Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 8 maja 2021
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCV

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe (wybrane)

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Manu Larcenet
‹Raport Brodecka›

EKSTRAKT:100%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułRaport Brodecka
Scenariusz
Data wydania26 lutego 2021
RysunkiManu Larcenet
PrzekładKatarzyna Sajdakowska
Wydawca Mandioca
ISBN9788396023407
Format328s. 298x242 mm
Cena145,00
Gatunekhistoryczny, obyczajowy
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Sąsiedzi
[Manu Larcenet „Raport Brodecka” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Wydawnictwo Mandioca kontynuuje eksplorację komiksowych rynków spoza Ameryki Południowej. Po doskonałych „Koszmarach” dostajemy rzecz… jeszcze lepszą. „Raport Brodecka” to wstrząsająca opowieść o człowieku zmagającym się z demonami przeszłości oraz upiorami współczesności. To także studium totalnej destrukcji do jakiej prowadzi wojna.

Paweł Ciołkiewicz

Sąsiedzi
[Manu Larcenet „Raport Brodecka” - recenzja]

Wydawnictwo Mandioca kontynuuje eksplorację komiksowych rynków spoza Ameryki Południowej. Po doskonałych „Koszmarach” dostajemy rzecz… jeszcze lepszą. „Raport Brodecka” to wstrząsająca opowieść o człowieku zmagającym się z demonami przeszłości oraz upiorami współczesności. To także studium totalnej destrukcji do jakiej prowadzi wojna.

Manu Larcenet
‹Raport Brodecka›

EKSTRAKT:100%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułRaport Brodecka
Scenariusz
Data wydania26 lutego 2021
RysunkiManu Larcenet
PrzekładKatarzyna Sajdakowska
Wydawca Mandioca
ISBN9788396023407
Format328s. 298x242 mm
Cena145,00
Gatunekhistoryczny, obyczajowy
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Brodeck dostaje zlecenie. Ma napisać raport wyjaśniający, jak doszło do „Ereigniës”, czyli zdarzenia, które miało miejsce, ale nie da się go wyrazić słowami. Zadanie to jest zatem w najwyższym stopniu karkołomne. Jak bowiem opisać zdarzenie, którego opisać się nie da? Jak znaleźć odpowiednie słowa? Początkowo czytelnik jest w równie trudnym położeniu co Brodeck, ponieważ nie ma pojęcia o jakie zdarzenie chodzi. Dowiadujemy się o nim stopniowo, obraz wyłania się powoli wraz z kolejnymi ustaleniami Brodecka, który tworzy swój raport, ale równoczesne spisuje relację, której jego zleceniodawcy nie powinni nigdy zobaczyć. Przy okazji poznajemy także przeszłość samego autora raportu i nie jest to – delikatnie mówiąc – przeszłość, którą wspomina się miło. Towarzyszymy zatem boleśnie doświadczonemu przez życie mężczyźnie w jego zmaganiach i powoli uświadamiamy sobie do czego doszło w jego rodzinnym miasteczku. I jest to wiedza szokująca.
Niedawno skończyła się wojna i Brodeck wrócił do rodzinnego miasteczka z obozu koncentracyjnego. Wrócił do swoich sąsiadów, ale przed wszystkim wrócił do żony i dziecka. Ten powrót trudno jednak nazwać szczęśliwym. Zarówno Brodeck, jak i jego żona zbyt boleśnie doświadczyli wojennego koszmaru, by teraz żyć dawnym życiem. Mężczyzna czuł się obcy w swoim mieście i domu. Chciał, by wszystko było jak dawniej, ale to było niemożliwe. Jakby mało było tych bolesnych wspomnień, do miasta przybył tajemniczy mężczyzna o imieniu Anderer, co rozpoczęło ciąg zdarzeń, które doprowadziły do kolejnej tragedii. I właśnie okoliczności tego zdarzenia ma w swoim raporcie uchwycić Brodeck. Dlaczego akurat on? Dlaczego mieszkańcy powierzyli to zadanie komuś, kto niedawno powrócił do miasta? Przyczyny poznajemy w trakcie lektury. Poznajemy także obozowe doświadczenia Brodecka i dowiadujemy się, co wydarzyło się podczas wojny w miasteczku. Śledzimy również sam proces pisania raportu i związaną z nim rekonstrukcję zdarzeń dotyczących Anderera. Akcja biegnie tu wielotorowo i trzeba uważnie śledzić rozwój wypadków, by uchwycić wszystkie niuanse. Jest to ważne, ale jeszcze istotniejsze jest poznawanie konsekwencji, jakie te zdarzenia miały dla psychiki mieszkańców i Brodecka.
Komiks ma uniwersalną wymowę. Nie chodzi w nim o żadne konkretne miasteczko, ani o żadną konkretną wojnę, choć skojarzenia z koszmarem drugiej wojny światowej są trudne do uniknięcia. Chodzi tu raczej o ukazanie mechanizmów rządzących takimi zdarzeniami oraz analizę ich wpływu na życie zwykłych ludzi. I niestety nie ma tu żadnego miejsca na optymizm. Wojna wydobywa z ludzi wszystko co najgorsze. Mieszkańcy miasteczka żyjąc obok okupantów, po prostu próbują przetrwać. Żołnierze stwarzają nieustanne zagrożenie. Są bezkarni i mogą wszystko, a bezbronni ludzie są skazani na ich kaprysy. Jeszcze gorzej, co zrozumiałe, wygląda sytuacja w obozie, do którego trafił Brodeck. Upodlenie i deptanie ludzkiej godności jest tu na porządku dziennym. Ci, którzy próbują się stawiać, przedkładając honor ponad instynkt samozachowawczy, giną. Brodeck przeżył, bo ze swojej godności zrezygnował. Po powrocie do miasteczka musi żyć z tymi wspomnieniami. Niestety koszmar nie kończy sie wraz z zakończeniem wojny. Wydarzyło się zbyt wiele zła, by wszystko mogło wrócić do normy. Brodeck staje się dla mieszkańców chodzącym wyrzutem sumienia. Przybycie Anderera tylko sprawę pogarsza i gdy mieszkańcy wreszcie poznają prawdę o nim, muszą coś z tym zrobić. Najgorsze bowiem jest to, że za jego sprawą poznali prawdę o sobie.
Wszystkie te mroczne doświadczenia Manu Larcenet ukazuje w czerni i bieli w sposób prawdziwie mistrzowski. Plansze ociekają tuszem, który oblepia wszystko. Ludzkie sylwetki i oblicza zazwyczaj tylko częściowo wyłaniają się z cienia, co robi piorunujące wrażenie. Sprawiające wrażenie zaniedbanych i brudnych wnętrza doskonale komponują się z zaciętymi twarzami mieszkańców miasteczka. Oblicza ludzi w w zamyśle autora odzwierciedlają ich dusze. W skrajny sposób odnosi się to do – dosłownie – potwornych głów żołnierzy, przypominających jakieś stwory z piekła rodem. Duszna atmosfera miasteczka jest kontrapunktowana świeżością przyrody. Larcenet doskonale ukazuje przyrodnicze otoczenie miasteczka w różnych porach roku. Główna część akcji rozgrywa się podczas mroźnej i śnieżnej zimy, natomiast retrospekcje osadzone są już w bardziej zróżnicowanych okolicznościach. Warto również podkreślić edytorskie walory publikacji, które w przypadku wydawnictwa Mandioca są już standardem. Polskie wydanie zawiera dwa tomy komiksu – „Obcy” oraz „Niewypowiedziane”. Kremowy papier o nieco chropowatej fakturze doskonale eksponuje czerń tuszu i wydobywa wszystkie detale. Do albumu dodane zostało etui, które pozwala ustawić komiks w orientacji pionowej na półce (komiks wydany jest bowiem w formacie poziomym) oraz efektowna zakładka.
Manu Larcenet znany był do tej pory polskiemu czytelnikowi jako autor „Codziennej walki” – obyczajowej opowieści o losach młodego mężczyzny próbującego poukładać sobie życie i relacje z bliskimi. „Raport Brodecka” to rzecz zupełnie inna, zarówno pod względem fabularnym, jak i graficznym. Larcenet stworzył poruszającą adaptację powieści Philippe’a Claudela odchodząc zupełnie od stylu, który wykorzystał w „Codziennej walce”. Ta historia pozostaje z czytelnikiem na długo po zakończonej lekturze. Tak naprawdę dopiero wówczas, powoli uświadamiamy sobie skalę bestialstwa i okrucieństwa przedstawioną w tej opowieści. Kiedy już wszystko ułożymy sobie w spójną całość, zdajemy sobie sprawę z tragedii Brodecka i Anderera, ale także z traumy, z jaką będą musieli dalej żyć mieszkańcy miasteczka. A żyć przecież dalej muszą. Trzeba jakoś to wszystko zracjonalizować, zapomnieć ile się da i żyć dalej.
koniec
14 kwietnia 2021

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Nie wszystko da się rozstrzygnąć na ringu
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

8 V 2021

To już piąty tom serii „LastMan”, a twórcom wciąż udaje się nas zaskakiwać. Zwłaszcza, że dalej nie wiemy o co toczy się gra.

więcej »

Gdzie pieniędzy brak, tam charakter też nie pomoże
Paweł Olejniczak

7 V 2021

W „Konstelacji strachu” Green Arrow nadal prowadzi walkę z wiatrakami, czyli najpotężniejszą organizacją przestępczą świata.

więcej »

Wolności!
Marcin Knyszyński

6 V 2021

Wydawnictwo Egmont kontynuuje zasilanie polskiego rynku komiksowego najróżniejszymi, coraz bardziej ekskluzywnymi i „grubymi” wydaniami zbiorczymi. Jedną z najważniejszych premier kwietnia jest pierwszy z trzech tomów „Lucyfera” ze scenariuszem Mike’a Careya. Oto jedna z najpotężniejszych istot w uniwersum Detective Comics – przyobleczona w ludzką postać knuje swoje własne, przerastające nasze rozumienie, plany.

więcej »

Polecamy

Na wielbłądzie boli tyłek

Tajemnica złotej maczety:

Na wielbłądzie boli tyłek
— Konrad Wągrowski

Z Łosiem na łowy
— Konrad Wągrowski

Przybywając do PRL-owskiego raju
— Konrad Wągrowski

Zobacz też

Tegoż twórcy

Małe zwycięstwa
— Paweł Ciołkiewicz

Tegoż autora

Większa wróżka
— Paweł Ciołkiewicz

Człowiek robotowi… człowiekiem
— Paweł Ciołkiewicz

Domek na prerii
— Paweł Ciołkiewicz

Manewry hamowania
— Paweł Ciołkiewicz

Sztuka życia
— Paweł Ciołkiewicz

Krwawy pościg
— Paweł Ciołkiewicz

Bez pracy nie ma kołaczy
— Paweł Ciołkiewicz

Być jak Superman
— Paweł Ciołkiewicz

Żebyśmy ze dwa takie czołgi mieli…
— Paweł Ciołkiewicz

Starcie królów
— Paweł Ciołkiewicz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.