Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 18 maja 2021
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCVI

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Guido Nolitta
‹Zagor #1: Zasadzka›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułZagor #1: Zasadzka
Scenariusz
Data wydania10 grudnia 2020
RysunkiGuido Nolitta
PrzekładJakub Łagoda
Wydawca Tore
CyklZagor
ISBN9788395804014
Format88s. 165x220 mm
Cena29,00
Gatunekprzygodowy, sensacja
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Włoski western (niekoniecznie spaghetti)
[Guido Nolitta „Zagor #1: Zasadzka” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Na pytanie, co łączy Włochy ze światem dzikiego zachodu, zapewne większość odpowie, że spaghietti westerny. Jak się okazuje, nie tylko. Trzy lata przed premierą „Za garść dolarów” Sergia Leone miała bowiem premiera komiksu „Zagor”, który wreszcie ukazał się oficjalnie po polsku dzięki wydawnictwu Tore.

Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Włoski western (niekoniecznie spaghetti)
[Guido Nolitta „Zagor #1: Zasadzka” - recenzja]

Na pytanie, co łączy Włochy ze światem dzikiego zachodu, zapewne większość odpowie, że spaghietti westerny. Jak się okazuje, nie tylko. Trzy lata przed premierą „Za garść dolarów” Sergia Leone miała bowiem premiera komiksu „Zagor”, który wreszcie ukazał się oficjalnie po polsku dzięki wydawnictwu Tore.

Guido Nolitta
‹Zagor #1: Zasadzka›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułZagor #1: Zasadzka
Scenariusz
Data wydania10 grudnia 2020
RysunkiGuido Nolitta
PrzekładJakub Łagoda
Wydawca Tore
CyklZagor
ISBN9788395804014
Format88s. 165x220 mm
Cena29,00
Gatunekprzygodowy, sensacja
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Powyższe zestawienie „Zagora” ze spaghetti westernami dotyczy jednak tylko miejsca i czasu akcji. Cechują je bowiem całkiem odmienne podejście do tematu. Filmy bowiem bazowały na brutalności, jaka nie była spotykana w westernach amerykańskich, niejednoznaczności moralnej bohaterów i czarnym humorze. Omawiany tutaj komiks natomiast stanowi bardzo klasyczne podejście do świata dzikiego zachodu. Mamy tu bowiem jasny podział na dobrych, złych i Indian, którzy niejedno mają za uszami. Jednak przede wszystkim jest on – Zagor – nieskazitelny bohater w śmiesznie kolorowych fatałaszkach.
Ów śmiałek jest tajemniczym, niemal mitycznym herosem, którego boją się rdzenni mieszkańcy Ameryki, a szanują pionierzy. Mieszka samotnie w ostępach lasu Darkwood, mieszczącego się w Pensylwanii. To młody mężczyzna o nieznanej przeszłości, który zna zwyczaje tubylców, potrafi tropić i walczyć w ręcz, używając do tego ulubionego toporka. Pojawia się zwykle tam, gdzie dzieje się niesprawiedliwość i krzywda ludzka. Na początku niniejszego albumu spotykamy go, kiedy ratuje z łap Indian i współpracującego z nimi wrednego typa o imieniu Regan, nieco pierdołowatego, ale zaradnego Meksykanina Cico (właściwie Cico Felipe Cayetano Lopez Martinez y Gonzalez). Od tej pory zostaje on jego przyjacielem. Wspólnie zamierzają schwytać Regana i wymierzyć mu sprawiedliwość.
Co tu dużo mówić, osoby wychowane na „Bez przebaczenia”, które demitologizowało bohaterskich rewolwerowców i na „Tańczącym z wilkami”, oddającemu wreszcie sprawiedliwość Indianom, powinny „Zagora” omijać szerokim łukiem. Jest to bowiem western przygodowy, osadzony mocno w klimatach, jakie obowiązywały w gatunku w latach 50. Mamy bowiem szlachetnego bohatera w typie Johna Wayne′a (choć ten raczej nie wspinał się po drzewach wcielając się w swoje postacie) i wrednych antagonistów, którzy nie wahają się mu strzelić w plecy.
Znakiem czasów jest także sam wygląd Zagora. Chodzi głównie o jego image, a przede wszystkim bezczelnie rzucająca się w oczy czerwona koszula z logiem Thunderbirda na piersi. Dziwny wybór stroju, dla kogoś, kto chce pozostać niewidzialnym w lesie. Element ten znakomicie wyśmiano w trzeciej odsłonie „Powrotu do przyszłości”.
Wszystko powyższe oczywiście można traktować jako zarzut, ale również jako zaletę. Będąc świadomym retro stylu z jakim się zetkniemy i akceptując sposób w jaki XIX wieczną Amerykę widzieli Europejczycy sześćdziesiąt lat temu, lektura pierwszego tomu poświęconego przygodom Zagora może przynieść sporo frajdy. Jest to bowiem bardo przyjemnie napisana, wartka lektura przygodowa, w której męstwo oraz heroizm (tytułowy bohater), splata się z niewyszukanym komizmem (Cico). Do tego bardzo ładnie narysowana. Można zarzucić, że Gallieno Ferri posiada nieco stateczną kreskę, ale za to na szacunek zasługuje jego dbałość o detale.
Nie da się ukryć, że „Zagor: Zasadzka” jest pozycją archaiczną, ale nie aż tak, że z dzisiejszego punktu widzenia trudno ją czytać. O wiele gorzej próbę czasu zniosły na przykład pierwsze zeszyty „Fantastycznej Czwórki”, która zadebiutowała także w 1961 roku. Bezapelacyjnie powinien po nią sięgnąć każdy fan westerny, ale nie tylko, bo zadowoli po prostu każdego, kto lubi dobrą przygodę.
koniec
17 kwietnia 2021

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Jak zbudowano Donżon?
Maciej Jasiński

17 V 2021

Pierwszy tom serii „Donżon” był moim zdaniem najlepszym komiksem wydanym w Polsce w 2019 roku. Dlatego na drugą część czekałem z niecierpliwością i w końcu trafił w moje ręce. Tym razem jest to znacznie obszerniejszy tom, zawierający aż osiem albumów opowiadających o wydarzeniach, które doprowadziły do zbudowania donżonu. Są one oznaczone jako cykl „Donżon: Świt”, ale ten album zawiera również dwa komiksy z serii „Donżon: Monstra”, które przedstawiają historie konkretnych bohaterów, łączące się (...)

więcej »

Różowa inwazja
Marcin Knyszyński

17 V 2021

Non Stop Comics kontynuuje „Mercy” – komiks autorstwa Mirki Andolfo, w którym horror miesza się z westernem i awanturniczą przygodą. No, przynajmniej tak określany jest w wielu recenzjach. Tymczasem wszystkich tych elementów jest tu jak na lekarstwo – a w ostatecznym rozrachunku to nawet dobrze. Wracamy do Stanów Zjednoczonych dziewiętnastego wieku w okolice Seattle.

więcej »

Tajemnica złotej maczety: Stukasy, Wellingtony, Halifaksy!
Konrad Wągrowski

16 V 2021

Nareszcie! W piątym zeszycie „Tajemnicy złotej maczety” otrzymujemy dokładnie to, czego oczekiwaliśmy (jako dzieci) od tego cyklu: wojenną akcję od pierwszej do ostatniej strony.

więcej »

Polecamy

Stukasy, Wellingtony, Halifaksy!

Tajemnica złotej maczety:

Stukasy, Wellingtony, Halifaksy!
— Konrad Wągrowski

O wolność waszą i naszą
— Konrad Wągrowski

Na wielbłądzie boli tyłek
— Konrad Wągrowski

Z Łosiem na łowy
— Konrad Wągrowski

Przybywając do PRL-owskiego raju
— Konrad Wągrowski

Zobacz też

Tegoż autora

A gdzie Deadpool?
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

20 muzycznych wynalazków Listy Przebojów Trójki… rok później
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Surowy w treści, surowy w formie
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Nie wszystko da się rozstrzygnąć na ringu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Batman wraca do miasta
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zacne sędziowskie archiwa
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Po tamtej stronie
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Nanopandemia
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Dziesięć filmów Michaela Baya w jednym
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Rockabilly, metal i RPG
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.