Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 18 sierpnia 2022
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCXVIII

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Ryan Ottley, Nick Spencer
‹Amazing Spider-Man #1: Powrót do korzeni›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułAmazing Spider-Man #1: Powrót do korzeni
Scenariusz
Data wydania16 czerwca 2021
RysunkiRyan Ottley
PrzekładBartosz Czartoryski
Wydawca Egmont
CyklAmazing Spider-Man, Spider-Man, Marvel Fresh
ISBN9788328152151
Format152s. 167x255mm
Cena39,99
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Nie było go dziesięć lat
[Ryan Ottley, Nick Spencer „Amazing Spider-Man #1: Powrót do korzeni” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
„Amazing Spider-Man: Powrót do korzeni” wprowadza naszego ulubionego Pajączka nie tylko w świat Marvel Fresh, ale także prezentuje go okiem innego scenarzysty, niż Dan Slott, który zajmował się serią przez dziesięć długich lat.

Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Nie było go dziesięć lat
[Ryan Ottley, Nick Spencer „Amazing Spider-Man #1: Powrót do korzeni” - recenzja]

„Amazing Spider-Man: Powrót do korzeni” wprowadza naszego ulubionego Pajączka nie tylko w świat Marvel Fresh, ale także prezentuje go okiem innego scenarzysty, niż Dan Slott, który zajmował się serią przez dziesięć długich lat.

Ryan Ottley, Nick Spencer
‹Amazing Spider-Man #1: Powrót do korzeni›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułAmazing Spider-Man #1: Powrót do korzeni
Scenariusz
Data wydania16 czerwca 2021
RysunkiRyan Ottley
PrzekładBartosz Czartoryski
Wydawca Egmont
CyklAmazing Spider-Man, Spider-Man, Marvel Fresh
ISBN9788328152151
Format152s. 167x255mm
Cena39,99
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Skąd ten „Powrót do korzeni"? Przede wszystkim dla lepszego efektu marketingowego, by przyciągnąć nowe pokolenie czytelników. Niejako startujemy z punktu zerowego i nie jesteśmy obciążeni bagażem doświadczeń z czasów Dana Slotta. Peter Parker wrócił do grona biedaków, zamieszkujących wynajmowane mieszkania w Nowym Jorku. Ledwie wiąże koniec z końcem, będąc na etacie w „Daily Bugle”. Do tego zaraz go z niego zwolniono, po tym, jak zarzucono mu plagiat pracy doktorskiej Otta Octaviusa. Wrócił do walki z podrzędnymi łotrami, jak Rhino, czy Taskmaster, ale co ważniejsze… pogodził się z Mary Jane!
W historii odnajdą się zatem także ci, którzy ostatnie 10 lat przeleżeli pod lodem i nie zorientowali się, iż nasz bohater był milionerem i pajęczym odpowiednikiem Iron Mana. Osobiście mi to bardzo odpowiada, bo pomimo kilku fajnych momentów, Spider w wersji Slotta stracił swój charakter. Nick Spencer, który przejął po nim pałeczkę scenarzysty, postawił nie tylko na mniej globalną fabułę, ale także wreszcie zauważył, że Spider-man to nie tylko superbohater w masce, ale także człowiek pod nią. Dał więc trochę czasu życiu prywatnemu Parkera, które ostatnimi czasy nie było priorytetem. I jest to działanie ze wszech miar słuszne. Dlatego lektura „Powrotu do korzeni” sprawiła mi sporo przyjemności. I nie przeszkadzały mi nawet idiotyczne pomysły z rozszczepieniem osobowości Petera na tę zamaskowaną i nie.
Żeby jednak nie było tak słodko, wypunktujmy, że nie wszystkie patenty Spencera mu wyszły. Zwłaszcza, kiedy wchodzi na tory współczesnej narracji komiksowej, w której mieszają się nawiązania do popkultury, akcja i nie zawsze śmieszne dowcipy. Tych ostatnich na przykład jest ciut za dużo i powodują, że sama fabuła traci na dramaturgii. Cieszy, że wprowadzono kilku klasycznych łotrów, za których kochaliśmy przygody Pająka, ale niegdyś stanowili oni faktyczne zagrożenie, a teraz są jedynie workami treningowymi. Nawet wygrzebany z przepastnych archiwów potrójny Sentinel nie stanowi tu żadnego zagrożenia. Wiem, że przy Thanosach, Apocalypse’ach i innych Celestianach, taki Electro to pryszcz, ale na pewno można go (a właściwie obecnie – ją) fajnie zagospodarować.
Małym powrotem do klasyki jest również szata graficzna, która z jednej strony prezentuje się na wskroś nowocześnie z jej całą kreskówkowością, ale jednocześnie oddaje hołd klasyce. Odpowiada za nią znany z „Invincible’a” Ryan Ottley, którego pracę nad serią poświęconą tamtemu bohaterowi uwielbiam. A jednak, i on nie do końca sobie poradził. W dużej mierze to zapewne wina tego, że kiedy rysuje Petera bez maski i tak w nim widzę Marka Graysona, w Mary Jane dostrzegam Atom Eve, a w fizis Lizarda potwory znane z serii tworzonej z Robertem Kirklandem. Tam również wrażenie robiło zestawienie cukierkowej stylistyki z ekstremalną przemocą. W Marvelu takowa nie przeszła, co mocno kastruje styl Ottley’a. Z drugiej strony, kiedy zabiera się za podniebne popisy Spidera w uniformie, można poczuć się jak za najlepszych czasów Johna Buscemy.
Dlatego też, pomimo pewnych zastrzeżeń, jestem za tym, by dać szansę nowej odsłonie przygód Pajączka. Jest bowiem okazja, by wrócić do tego, co było jestestwem tego cyklu, a mianowicie historii przeciętniaka, który nieoczekiwanie zdobył potężną moc, z którą wiąże się równie duża odpowiedzialność. Choć do ideału wiedzie jeszcze długa droga, to na pewno należy docenić, że Nick Spencer obrał dobry kierunek.
koniec
7 sierpnia 2021

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Zgniłe bagno
Andrzej Goryl

18 VIII 2022

„Potwór z Bagien” po raz pierwszy pojawił się w 92. numerze „House of Mystery” (1971 rok). Jego twórcami byli Len Wein i Bernie Wrightson. Przez prawie pięćdziesiąt lat historii tej postaci jej przygody pisało wielu zdolnych twórców. Najważniejszym z nich był oczywiście Alan Moore (cały cykl przez niego pisany wydano w Polsce w trzech grubych tomach), ale warto też wymienić takich scenarzystów jak Grant Morrison, Rick Veitch, Nancy A. Collins czy Brian K. Vaughan.

więcej »

Wieczna wojna
Marcin Knyszyński

17 VIII 2022

Przed nami trzeci punkt zwrotny w historii mutantów Marvela. Zdecydowanie najbardziej istotny, choć nie wyróżniający się fabularnie. Potężny Cable i jego podopieczna imieniem Hope, w której wielu widzi zbawiciela mutanciej społeczności, wracają do czasów teraźniejszych – nikt tu jednak nie czeka na nich z kwiatami.

więcej »

Hołd niemalże wzorcowy
Maciej Jasiński

16 VIII 2022

15 listopada 2008 roku zmarł Janusz Christa. Redakcja „Zeszytów Komiksowych” zrobiła wówczas najlepsze, co mogli – przygotowała numer poświęcony twórcy Kajka i Kokosza, który ukazał się pół roku później. I jest to do dziś jedyna tak obszerna publikacja poświęcona osobie i twórczości tego wybitnego polskiego komiksiarza.

więcej »

Polecamy

Łatwe trudnego początki

Polscy podróżnicy:

Łatwe trudnego początki
— Marcin Osuch

Kumpel Mickiewicza
— Marcin Osuch

Prototyp Zagłoby
— Marcin Osuch

Wspomnienia jak żyła złota
— Marcin Osuch

Być jak Kmicic
— Marcin Osuch

Zobacz też

Tegoż twórcy

Viltrumianie, Angstrom Levy, Dinosaurus i…
— Andrzej Goryl

Bombastyczne łowy Kravena
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Bez udziwniania
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Prawdopodobnie najkrwawszy komiks w galaktyce
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Świat już nigdy nie będzie taki sam
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

W połowie drogi
— Andrzej Goryl

Uważaj na przyjaciół swoich
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Na Ziemi i w przestrzeni kosmicznej
— Andrzej Goryl

Bój to jest nasz ostatni?
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Najlepszy komiks superbohaterski we wszechświecie!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tegoż autora

Dziecko, które pamiętało gwiazdy
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Świat Ultimate jest już zmęczony
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Drobna usterka w maszynce
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tygielek, nie tygiel
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Gdzie są „Yansy” z tamtych lat?
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Znajomość serialu nie jest niezbędna
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Szefowa z piekła rodem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zrodzony z wątpliwości
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Komiks na przeczekanie
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Za Midgard!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.