Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 21 września 2021
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCIX

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Silvia Mericone, Valerio Piccioni, Rita Porretto, Maurizio Di Vincenzo
‹Dylan Dog. Czarne Jezioro›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułDylan Dog. Czarne Jezioro
Scenariusz
Data wydaniaczerwiec 2021
RysunkiValerio Piccioni, Maurizio Di Vincenzo
Wydawca Tore
CyklDylan Dog
Gatunekgroza / horror, sensacja
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk

Komiks ociekający wodą
[Silvia Mericone, Valerio Piccioni, Rita Porretto, Maurizio Di Vincenzo „Dylan Dog. Czarne Jezioro” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
„Czarne jezioro” to chyba najmroczniejsza opowieść o Dylan Dogu, jaka pojawiła się w naszym kraju. I nie tylko dlatego, że brak w niej charakterystycznego pomocnika detektywa – Groucho.

Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Komiks ociekający wodą
[Silvia Mericone, Valerio Piccioni, Rita Porretto, Maurizio Di Vincenzo „Dylan Dog. Czarne Jezioro” - recenzja]

„Czarne jezioro” to chyba najmroczniejsza opowieść o Dylan Dogu, jaka pojawiła się w naszym kraju. I nie tylko dlatego, że brak w niej charakterystycznego pomocnika detektywa – Groucho.

Silvia Mericone, Valerio Piccioni, Rita Porretto, Maurizio Di Vincenzo
‹Dylan Dog. Czarne Jezioro›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułDylan Dog. Czarne Jezioro
Scenariusz
Data wydaniaczerwiec 2021
RysunkiValerio Piccioni, Maurizio Di Vincenzo
Wydawca Tore
CyklDylan Dog
Gatunekgroza / horror, sensacja
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Poprzednim razem wydawnictwo Tore zafundowało nam wycieczkę w przeszłość, serwując przygody Dylan Doga z połowy lat 80. Tym razem mamy do czynienia z pozycją o wiele bardziej współczesną, bo z roku 2016. Pierwotnie ukazała się ona w 26 numerze „Maxi Dylan Dog” i była jedną z trzech opowieści składających się na ten tomik. Jej pomysłodawcami są Rita Porretto i Silvia Mericone, zaś za rysunki odpowiadają Valerio Piccioni oraz Maurizio Di Vincenzo.
Nasz bohater zostanie wezwany do Datchet przez fotografkę Ellie, która przeprowadziła się tam, wraz z córką Gretą. Zauważyła ona, że dziewczynka zaczyna się dziwnie zachowywać: mówi do siebie, rysuje wciąż tę samą kobietę i parokrotnie zdarzyły jej się niebezpieczne wypadki, jak choćby ten, kiedy o mały włos nie utopiła się w wannie. Choć z początku Dylan uważa, że nie oddziałują tu żadne mroczne siły, a chodzi o zwykły stres związany ze zmianą miejsca zamieszkania, szybko przekonuje się, że będzie miał pełne ręce roboty.
Zazwyczaj historie poświęcone Detektywowi Mroku balansują na pograniczu grozy, czarnego humoru i ironii. Ich znakiem rozpoznawczym są liczne cytaty i odwołania do klasycznych dzieł grozy. Gęstą atmosferę najczęściej rozładowuje wspomniany w leadzie Groucho, postać sypiąca sucharami i wyglądająca, jakby wstawiono ją z zupełnie innej bajki. W „Czarnym jeziorze” jest jednak inaczej. Z każdym kolejnym odkrytym fragmentem zagadki prawda staje się jeszcze bardziej przerażająca, a wydarzenia zaczynają przybierać obrót, który realnie zaczyna zagrażać naszemu bohaterowi, oraz jego zleceniodawczyni.
Temu mrocznemu scenariuszowi towarzyszy równie klaustrofobiczna kreska. Choć w „Dylan Dogu” formuła czarni i bieli to standard (gdyby nie okładki, nigdy bym nie powiedział, że nosi on czerwone koszule), to jednak tym razem całość ma w sobie więcej wizualnego brudu. I nie chodzi o to, że kreska jest niedbała, a kadry ciemne. Wyjątkowo dużo mamy tu bowiem scen, w którym obficie wykorzystano czarny tusz. A to za sprawą tego, że akcja komiksu rozgrywa się głównie w czasie deszczowych nocy. Generalnie bowiem woda odgrywa tu istotną rolę.
Jako fan horroru w każdej postaci uwielbiam „Dylan Doga”. Zarówno za te lżejsze historie, inteligentnie korespondujące z klasyką, jak i te mroczniejsze, w czasie lektury których ciarki przechodzą po plecach. „Czarne jezioro” należy do tej drugiej kategorii i, co tu dużo mówić, realizuje swoje zadanie perfekcyjnie.
koniec
4 września 2021

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Komiks z najniższej półki
Marcin Knyszyński

20 IX 2021

Między pierwszy a drugi tom komiksu „Czarny Młot. Era Zagłady” Jeff Lemire wcisnął dwa spin-offy. Niedawno czytaliśmy „Erę kwantową” – rzecz przyzwoitą, choć niepozbawioną wad. Po tej krótkiej wizycie w latach czterdziestych dwudziestego drugiego wieku, cofamy się dokładnie o dwa stulecia. Druga Wojna Światowa dobiega końca.

więcej »

Polscy podróżnicy: Kumpel Mickiewicza
Marcin Osuch

19 IX 2021

Jako podróżnik i odkrywca Ignacy Domeyko jest najlepiej znany ze wszystkich postaci przedstawionych w serii „Polscy podróżnicy”. Ale czy znajomości postaci dorównuje wiedza na temat jego dokonań?

więcej »

Dokąd tak pędzisz, doktorze
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

18 IX 2021

Kolejny pierwszy tom przygód doktora Strange′a. Tym razem w ramach serii wydawniczej Marvel Fresh. Nie powiem jednak, by opowieść ta należała do szczególnie odświeżających.

więcej »

Polecamy

Kumpel Mickiewicza

Polscy podróżnicy:

Kumpel Mickiewicza
— Marcin Osuch

Prototyp Zagłoby
— Marcin Osuch

Wspomnienia jak żyła złota
— Marcin Osuch

Być jak Kmicic
— Marcin Osuch

Zobacz też

Tegoż autora

Dokąd tak pędzisz, doktorze
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Baśń o Dzikim Zachodzie
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Kadry jak malowidła
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

To mógłby być koniec, ale…
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Modelarze kontra filateliści
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Znów powróciłeś stary druhu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Nie wpuścimy mutantów nad Bałtyk!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Deadpool jakiego zawsze chciałeś przeczytać
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Nie takie klony straszne, jak w latach 90
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Wojna ambasadorki pokoju
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Wkrótce

zobacz na mapie »
Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.