Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 10 sierpnia 2022
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCXVIII

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

John Allison, Max Sarin
‹Giant Days #9›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułGiant Days #9
Scenariusz
Data wydania26 lipca 2021
RysunkiMax Sarin
PrzekładPaweł Bulski
Wydawca Non Stop Comics
CyklGiant Days
ISBN9788382300390
Format112s. 170x260 mm
Cena44,00
Gatunekobyczajowy
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Ona jest jak wybielacz do duszy
[John Allison, Max Sarin „Giant Days #9” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Tak powiedziała Daisy, a McGraw na to: „A to dobra rzecz czy zła?”. Chodziło o przeraźliwie szczerą w wypowiedziach dziesięcioletnią gotkę, która nawiedzi… to jest, odwiedziła bohaterki komiksu „Giant Days”. Działo się!

Agnieszka ‘Achika’ Szady

Ona jest jak wybielacz do duszy
[John Allison, Max Sarin „Giant Days #9” - recenzja]

Tak powiedziała Daisy, a McGraw na to: „A to dobra rzecz czy zła?”. Chodziło o przeraźliwie szczerą w wypowiedziach dziesięcioletnią gotkę, która nawiedzi… to jest, odwiedziła bohaterki komiksu „Giant Days”. Działo się!

John Allison, Max Sarin
‹Giant Days #9›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułGiant Days #9
Scenariusz
Data wydania26 lipca 2021
RysunkiMax Sarin
PrzekładPaweł Bulski
Wydawca Non Stop Comics
CyklGiant Days
ISBN9788382300390
Format112s. 170x260 mm
Cena44,00
Gatunekobyczajowy
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Działo się ogólnie we wszystkich dziedzinach: ktoś złamał nogę, ktoś z kimś po długich wewnętrznych mękach zerwał, a ktoś inna prawie przeprosił. Studenckie życie bywa burzliwe, szczególnie, jeśli wśród znajomych jest ekscentryczna rzeźbiarka z Berlina, dwudziestolatek o mentalności paladyna czy tajny hodowca szynszyli. W tym tomie na pierwszy pan wybijają się Esther i Daisy (oraz Ed), trzecia członkini paczki, czyli Susan, służy głównie jako źródło ciętych lub zdroworozsądkowych komentarzy do sytuacji.
Już od kilku tomów widać, że Max Sarin coraz śmielej bawi się formą: jeśli któraś z postaci jest pijana lub półprzytomna ze zmęczenia, kadry wraz z zawartością wyginają się i falują, a niekiedy wręcz rozpadają na kawałki. Stany emocjonalne bohaterów też są niekiedy przedstawiane bardzo efektownie: w tym tomie najlepszy przykład to scena, gdzie Ed niczym ofiara mrówkolwa wsysany jest przez drapieżnie wyglądającą twarz potencjalnego współlokatora.
Smarkata gotka imieniem Charlotte jest niewątpliwie gwiazdą tomu dziewiątego, podobnie jak w poprzednich byli nimi Duża Lindsay czy ojciec Susan. Jest nie tylko „wybielaczem do duszy”, ale też niewyczerpanym źródłem gagów, szczególnie w sekwencji wizyty w centrum handlowym. Nie chcę zdradzać szczegółów, ale scena z makijażem pozostanie mi w pamięci na długo…
Świetnie udaje się humor polegający na zaskakiwaniu czytelnika nieoczekiwanym kontrastem, co w tej serii nie zdarza się często (hodowca szynszyli to jeden z chwalebnych wyjątków). W tym tomie pojawiają się brytyjscy kierowcy autobusów jako koneserzy sztuki awangardowej (wernisaż ma miejsce w pobliżu zajezdni). Jest to potraktowane z całkowitą powagą i właśnie dlatego zabawne. Rozśmieszyła mnie też scena, w której Esther na moment spotyka… męskie wersje bohaterek komiksu, przedstawione z dokładnością nie tylko co do fryzur i cery, ale nawet ulubionej kolorystyki ubrań.
Na końcu tomu jak zwykle umieszczono szkice postaci i scen oraz różne projekty okładek. Ciekawe, czemu żaden z nich nie został wykorzystany?…
koniec
17 września 2021

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Finał najdłuższej przygody w historii polskiego komiksu
Maciej Jasiński

9 VIII 2022

Kajtek i Koko w swą kosmiczną podróż wyruszyli 29 kwietnia 1968 roku na łamach „Wieczoru Wybrzeża”, by zakończyć ją ponad cztery lata później, 31 lipca 1972 roku. Ukazało się w sumie niemal 1300 pasków. Rozpoczęte w 2018 roku nowe wydanie w postaci liczących po około 100 stron albumów, właśnie doczekało się finału. W trzy lata wydawnictwu Egmont udało się doprowadzić do końca tę najdłuższą historię, jaką stworzył Janusz Christa.

więcej »

Nawet śmierć może umrzeć
Marcin Knyszyński

8 VIII 2022

„Imperatyw Thanosa” jest kolejnym grubym tomiszczem zbierającym komiksy „kosmosu Marvela” pierwszej dekady obecnego wieku. Otrzymujemy następny wielki rozdział międzygalaktycznej „telenoweli” – warto przed lekturą rozeznać się mniej więcej co wydarzyło się wcześniej. A działo się dużo.

więcej »

Potężny przeciwnik
Marcin Osuch

7 VIII 2022

„Saga tom dziewiąty” to album zbiorczy przygód Usagiego Yojimbo, który jak chyba żaden wcześniej poświęcony jest jednej postaci, poza królikiem samurajem oczywiście. A że ta postać to sam inspektor Ishida, to przyjemność z czytania jest ogromna.

więcej »

Polecamy

Łatwe trudnego początki

Polscy podróżnicy:

Łatwe trudnego początki
— Marcin Osuch

Kumpel Mickiewicza
— Marcin Osuch

Prototyp Zagłoby
— Marcin Osuch

Wspomnienia jak żyła złota
— Marcin Osuch

Być jak Kmicic
— Marcin Osuch

Zobacz też

Tegoż twórcy

Osobno, ale razem
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Dziewczyna mojej przyjaciółki nie jest moją przyjaciółką
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Ślub bednarki i drwala online
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Tegoż autora

Oko podarowane przez wilka
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Dżungla w browarze i burza w bramie…
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Malarka na walizkach
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Stawka większa niż qilin
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

„Patrzcie! On ma głowę pana Mifune!”
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Piękna-chan i Bestia-kun
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Hej ho, przez dżunglę by się szło
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Osobno, ale razem
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Magiczny matriarchat małomiasteczkowy
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Pizza za 136 tysięcy złotych
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.