Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 28 października 2021
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCX

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Wesley Craig, Rick Remender
‹Deadly Class #6: 1988 To jeszcze nie koniec›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułDeadly Class #6: 1988 To jeszcze nie koniec
Scenariusz
Data wydaniaczerwiec 2021
RysunkiWesley Craig
PrzekładPaweł Bulski
KolorJordan Boyd
Wydawca Non Stop Comics
CyklDeadly Class
ISBN978-83-8230-036-9
Format136s. 170x260 mm
Cena44,00
Gatuneksensacja
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

W środku dusznej atmosfery
[Wesley Craig, Rick Remender „Deadly Class #6: 1988 To jeszcze nie koniec” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
„To jeszcze nie koniec”, czyli podtytuł szóstego tomu „Deadly Class”, wyjątkowo trafnie oddaje jego zawartość. Nie rozstrzyga żadnych ważnych kwestii, a jedynie kładzie podwaliny pod zbliżającą się wielkimi krokami kulminację.

Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

W środku dusznej atmosfery
[Wesley Craig, Rick Remender „Deadly Class #6: 1988 To jeszcze nie koniec” - recenzja]

„To jeszcze nie koniec”, czyli podtytuł szóstego tomu „Deadly Class”, wyjątkowo trafnie oddaje jego zawartość. Nie rozstrzyga żadnych ważnych kwestii, a jedynie kładzie podwaliny pod zbliżającą się wielkimi krokami kulminację.

Wesley Craig, Rick Remender
‹Deadly Class #6: 1988 To jeszcze nie koniec›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułDeadly Class #6: 1988 To jeszcze nie koniec
Scenariusz
Data wydaniaczerwiec 2021
RysunkiWesley Craig
PrzekładPaweł Bulski
KolorJordan Boyd
Wydawca Non Stop Comics
CyklDeadly Class
ISBN978-83-8230-036-9
Format136s. 170x260 mm
Cena44,00
Gatuneksensacja
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Ostatnio poznaliśmy uczniów pierwszego roku w szkole dla morderców Kings Dominion. Jest to malownicza paczka, taka, jak ta, której dopingowaliśmy w pierwszych albumach „Deadly Class”. Scenarzysta Rick Remender po raz kolejny udowodnił, że potrafi tworzyć barwne, niebanalne postacie. Praktycznie każdy z tej ekipy jest samonapędzającym się motorem wydarzeń, bez względu na to, czy mówimy o przybyłej z Afryki bogobojnej Zenzele, wkurzonym na niesprawiedliwość dziejową maniaku deskorolki Indianinie Tosahwim, mającym sporo za uszami Quanie, czy bezpośrednim i surowym w obejściu fanie metalu Helmucie.
Tyle tylko, że my już wiemy, że takie przyjacielskie paczki źle kończą, zwłaszcza, kiedy okazuje się, że aby zdać do następnej klasy, będą musieli uniknąć polowania na siebie. Niby wie to też Petra, która jako jedna z nielicznych przeżyła tę masakrę. Choć z początku była wycofana, teraz zaczyna to puszczać w niepamięć i znów cieszyć się życiem.
A to przecież nie wszyscy. Jest jeszcze zakompleksiony Shabnam, który przez przypadek wyrósł na szarą eminencję uczelnianej młodzieży oraz zabójczo piękna i niebezpieczna Saya, której poświęcono w omawianym tomie cały rozdział. Wreszcie mamy także powstałych ze zmarłych Marcusa i Marię. Z tym, że ci ostatni na razie pełnią role drugoplanowe, choć wygląda na to, że w najbliższej przyszłości to się radykalnie zmieni.
Remender sprawia, że atmosfera gęstnieje z każdą stroną i wreszcie musi dojść do eskalacji konfliktu. W przeciwnym razie będzie to zbytnie napinanie struny. „To jeszcze nie koniec” to bowiem pozycja przejściowa, gdzie nie ma już przedstawiania bohaterów, albowiem są nam znani, ale jeszcze nie dochodzi do żadnych nadzwyczajnych rozstrzygnięć fabularnych. Ma to oczywiście swoją zaletę w postaci budowaniu dramatyzmu, niemniej o tyle, o ile poprzedni tom mógłbym polecić tym, którzy do tej pory nie zetknęli się z „Deadly Class”, tu ciężko byłoby im się odnaleźć.
Od strony wizualnej jest bez zmian – Wes Craig funduje nam rozrywkę na najwyższym poziomie. Kreska jest brudna, a kolory są stosowane oszczędnie. A wszystko to idealnie podkreśla mroczną wymowę całości.
Jako fan muzyki, nie mogę też nie docenić wtrętów z tej dziedziny. Mamy 1988 rok i okres, kiedy brudna, agresywna muzyka gitarowa stanowiła doznanie pokoleniowe. W dialogach przewijają się nazwy takich kapel, jak Slayer (odsłuchiwanie albumu „South of Heaven” zilustrowane zostało szaleńczą jazdą samochodem – miodzio), The Cure, Depeche Mode, Sisters Of Mercy, a nawet Duran Duran. Natomiast dyskusja Helmuta i Petry na temat metalu, gotyku i komercjalizacji subkultur przez MTV to szalenie celna diagnoza przemysłu fonograficznego.
Jeśli zatem znacie poprzednie odcinki „Deadly Class” i chcecie więcej, najnowszy album absolutnie was nie rozczaruje. Znajdziecie tu bowiem wszystkie składniki, które powodują, że seria stanowi dzieło wybitne i ponadczasowe. Nie da się jednak ukryć, że po drodze trafiały się lepsze i bardziej szokujące momenty, po których człowiek zostawał z rozwartymi ustami ze zdziwienia. Tu tego zabrakło.
koniec
23 września 2021

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Jak przestałem się bać i pokonałem demony
Maciej Jasiński

27 X 2021

Wyobraźnia dziecka nie posiada ograniczeń, które przychodzą z wiekiem. Pozwala to na tworzenie najbardziej odjechanych projektów. Szkoda jednak, że większość tych wytworów owej dziecięcej wyobraźni przepada, a tylko nieliczne są dokumentowane i prezentowane szerszemu gronu odbiorców, niż najbliższa rodzina. Tak też jest w tym przypadku, bo ten albumik to katalog demonów powołanych do życia przez siedmioletniego Nikodema.

więcej »

Extraordinary Moore: Do trzech razy sztuka
Marcin Knyszyński

27 X 2021

Trzeci tom „Ligi niezwykłych dżentelmenów” zatytułowany „Czarne akta” przeniósł nas z końca dziewiętnastego wieku w przyszłość odległą o dokładnie sześćdziesiąt lat. Alan Moore poszerzył w nim bardzo mocno wykreowane przez siebie uniwersum, konsekwentnie trzymając się narzuconych sobie zasad. Czwarty tom „Ligi…”, „Stulecie”, to dalsza ekspansja tegoż świata i kolejne zabawy popkulturową spuścizną.

więcej »

Historia w obrazkach: Miłość w czasach wojny
Marcin Osuch

26 X 2021

Historia wojen opiumowych nie jest zbyt dobrze znana w naszym kraju, być może dlatego, że omawiając ten okres historyczny, zwykle skupiamy się na polskich zrywach powstańczych. Świeżo wydana album „Laowai” wydawnictwa Lost in Time przybliża nieco tematykę tych – z naszej perspektywy egzotycznych – konfliktów.

więcej »

Polecamy

Łatwe trudnego początki

Polscy podróżnicy:

Łatwe trudnego początki
— Marcin Osuch

Kumpel Mickiewicza
— Marcin Osuch

Prototyp Zagłoby
— Marcin Osuch

Wspomnienia jak żyła złota
— Marcin Osuch

Być jak Kmicic
— Marcin Osuch

Zobacz też

Tegoż twórcy

Rockabilly, metal i RPG
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zakuj, zdaj… nie zgiń
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Nigdy tak źle, by nie mogło być gorzej
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Fani niezalu drą łacha z mejnstrimowców
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Co się stało z naszą klasą…
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tegoż autora

Zielona skóra, w której żyje
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pęknięta porcelana
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Prawdziwy Venom, to ten z Eddiem Brockiem!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Znajdź Thora na obrazku
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Horror…
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Oddajcie X-Menów Stanowi Lee i Jackowi Kirby'emu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zwycięzców nikt nie sądzi
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Chcieliście Conana - to macie i nie marudźcie
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Dwa wcielenia Yansa
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Dokąd tak pędzisz, doktorze
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.