Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 27 października 2021
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCX

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Andre Paul Duchâteau, Zbigniew Kasprzak
‹Yans: Yans: wydanie zbiorcze, tom 2 (wyd. 2021)›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułYans: wydanie zbiorcze, tom 2 (wyd. 2021)
Scenariusz
Data wydaniasierpień 2021
RysunkiZbigniew Kasprzak
PrzekładWojciech Birek
Wydawca Egmont
CyklYans, Mistrzowie Komiksu
ISBN9788328160026
Format216s. 234x312mm
Cena119,99
GatunekSF
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Dwa wcielenia Yansa
[Andre Paul Duchâteau, Zbigniew Kasprzak „Yans: Yans: wydanie zbiorcze, tom 2 (wyd. 2021)” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Tym, którzy z jakichś powodów nie załapali się na pierwsze zbiorcze wydanie serii „Yans”, mam dobrą wiadomość. Właśnie jest wznawiane. W tej chwili tom 2.

Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Dwa wcielenia Yansa
[Andre Paul Duchâteau, Zbigniew Kasprzak „Yans: Yans: wydanie zbiorcze, tom 2 (wyd. 2021)” - recenzja]

Tym, którzy z jakichś powodów nie załapali się na pierwsze zbiorcze wydanie serii „Yans”, mam dobrą wiadomość. Właśnie jest wznawiane. W tej chwili tom 2.

Andre Paul Duchâteau, Zbigniew Kasprzak
‹Yans: Yans: wydanie zbiorcze, tom 2 (wyd. 2021)›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułYans: wydanie zbiorcze, tom 2 (wyd. 2021)
Scenariusz
Data wydaniasierpień 2021
RysunkiZbigniew Kasprzak
PrzekładWojciech Birek
Wydawca Egmont
CyklYans, Mistrzowie Komiksu
ISBN9788328160026
Format216s. 234x312mm
Cena119,99
GatunekSF
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
„Yans” to pozycja kultowa, zwłaszcza dla czytelników, których okres dorastania przypadł na przełom lat 80. i 90. Wtedy to dzięki serii „Komiks Fantastyka” mieliśmy okazję poznać pierwsze pięć tomów. Robiły potężne wrażenie. Mroczny klimat, futurystyczne przygody i bardzo „zachodni” główny bohater, pobudzały wyobraźnię, spragnionego rozrywki zza Żelaznej Kurtyny młodego czytelnika. Co jednak ważniejsze, albumy te przetrwały próbę czasu i wciąż stanowią wyśmienitą lekturę. Później okazało się, że była to ledwie jedna trzecia całej serii, która od 1993 roku zaczęła ukazywać się dość regularnie. Tyle, że bez Grzegorz Rosińskiego na pokładzie.
Nasz słynny rodak po narysowaniu czterech tomów, poczuł się zmęczony Wysłannikiem Przyszłości (tak określono Yansa w pierwszym polskim wydaniu) i zaczął rozglądać się za następcą. Znalazł go w osobie Zbigniewa „Kas” Kasprzaka, z którym zilustrował album „Prawo Ardelii”. To właśnie ten zeszyt, oraz trzy kolejne: „Planeta czarów”, „Dzieci nieskończoności” i „Oblicze potwora”, składają się na tom drugi zbiorczego wydania „Yansa”.
Co tu dużo mówić, wraz z odejściem Rosińskiego, seria nie była już tak wybitna, jak wcześniej. Widać to dobrze na przykładzie omawianego albumu. „Prawo Ardelii” jest bowiem najlepszym odcinkiem, jakie się na niego składają. Ma w sobie klimat wcześniejszych pozycji i przede wszystkim wątek przewodni, którym był konflikt Yansa i demonicznego Valsary′ego. Wydaje się być także najbardziej przemyślanym. Tak, jakby od tego momentu odpowiedzialny za scenariusz Andre Paul Duchateau sobie odpuścił. Widać, że miał pomysł wyjściowy na kolejne przygody Yansa i jego ukochanej Orchidei, ale jego rozwiązanie traktował po macoszemu. Dlatego też kolejne albumy są bardzo nierówne. „Planeta czarów” intryguje, ale razi sztucznymi dialogami i uproszczeniami fabularnymi. „Dzieci nieskończoności” to z kolei wydumana i mało przekonująca intryga. Na ich tle najlepiej wypada „Oblicze potwora”, choć mam wrażenie, że mamy tu do czynienia z innym Yansem, niż na początku. Z buntownika walczącego z systemem o sprawiedliwość, sam stał się częścią owego systemu.
Śledzimy też ewolucję stylu Kasprzaka. W „Prawie Ardelii” tak dokładnie uzupełniał się z Rosińskim, że dziś artyści nie są w stanie wskazać, kto za co odpowiadał. W solowych dziełach coraz bardziej oddalał się od maniery swojego poprzednika, szukając własnej ścieżki, którą ostatecznie znalazł na wysokości „Oblicza potwora”. Choć starał się zachować klimat oryginału, to nie da się ukryć, że jego styl jest jaśniejszy i na swój sposób bardziej pogodny, niż Rosińskiego. Mimo to nie można mu zarzucić, by się nie starał. Jeśli więc „Yansy” z lat 90. nie dorównywały tym z lat 80., upatrywałby w tym winy Duchateau, nie Kasa.
Jednak największą atrakcją zbiorczego wydania serii, poza pięknym wydaniem w twardej okładce, są materiały dodatkowe. Na 21 stronach możemy przeczytać krótką historię frankońskiej fantastyki i roli jaką w jej rozwoju odegrał Duchateau, poznać okoliczności powstania plansz specjalnych „Yansa” (są nawet ich przedruki), oraz o tym, jak kształtowała się współpraca Rosińskiego z Kasprzakiem. Jest to zatem rzecz nie mniej interesująca od samych komiksów.
Owszem, ortodoksyjni fani „Yansa” mogą się zżymać, że era Zbigniewa Kasprzaka to już nie to, że nie ma tej atmosfery, ani świeżości czasów Grzegorza Rosińskiego, ale wydaje mi się, że dziś te albumy czyta się lepiej, niż kiedyś. Osobiście oswoiłem się z ich innością i zacząłem doceniać pomysły scenarzysty (nawet jeśli nie do końca wykorzystane). Dlatego dziś nie oceniam tych pozycji zbyt surowo (choć gdybym pisał tę recenzję na bieżąco w latach 90., to… ho, ho). A za wspaniała oprawę też należy się jedno oczko wyżej.
koniec
24 września 2021

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Jak przestałem się bać i pokonałem demony
Maciej Jasiński

27 X 2021

Wyobraźnia dziecka nie posiada ograniczeń, które przychodzą z wiekiem. Pozwala to na tworzenie najbardziej odjechanych projektów. Szkoda jednak, że większość tych wytworów owej dziecięcej wyobraźni przepada, a tylko nieliczne są dokumentowane i prezentowane szerszemu gronu odbiorców, niż najbliższa rodzina. Tak też jest w tym przypadku, bo ten albumik to katalog demonów powołanych do życia przez siedmioletniego Nikodema.

więcej »

Extraordinary Moore: Do trzech razy sztuka
Marcin Knyszyński

27 X 2021

Trzeci tom „Ligi niezwykłych dżentelmenów” zatytułowany „Czarne akta” przeniósł nas z końca dziewiętnastego wieku w przyszłość odległą o dokładnie sześćdziesiąt lat. Alan Moore poszerzył w nim bardzo mocno wykreowane przez siebie uniwersum, konsekwentnie trzymając się narzuconych sobie zasad. Czwarty tom „Ligi…”, „Stulecie”, to dalsza ekspansja tegoż świata i kolejne zabawy popkulturową spuścizną.

więcej »

Historia w obrazkach: Miłość w czasach wojny
Marcin Osuch

26 X 2021

Historia wojen opiumowych nie jest zbyt dobrze znana w naszym kraju, być może dlatego, że omawiając ten okres historyczny, zwykle skupiamy się na polskich zrywach powstańczych. Świeżo wydana album „Laowai” wydawnictwa Lost in Time przybliża nieco tematykę tych – z naszej perspektywy egzotycznych – konfliktów.

więcej »

Polecamy

Łatwe trudnego początki

Polscy podróżnicy:

Łatwe trudnego początki
— Marcin Osuch

Kumpel Mickiewicza
— Marcin Osuch

Prototyp Zagłoby
— Marcin Osuch

Wspomnienia jak żyła złota
— Marcin Osuch

Być jak Kmicic
— Marcin Osuch

Zobacz też

Inne recenzje

Władza w wielkim Mieście
— Paweł Ciołkiewicz

Tegoż twórcy

Santorini, wyspa ognia
— Konrad Wągrowski

Podwodne wykopywanie przybysza z kosmosu
— Konrad Wągrowski

Rozbitkowie ze strumienia nadprzestrzeni
— Konrad Wągrowski

O, Gilgamesz wrócił!
— Marcin Osuch

Przygody Jacquesa muszkietera
— Paweł Ciołkiewicz

Kolorowy czarny kryminał
— Marcin Knyszyński

Chciałabym, żeby mnie lubili…
— Konrad Wągrowski

Sypiając z duchem
— Konrad Wągrowski

Krótko o komiksach: Listopad 2004
— Daniel Gizicki, Wojciech Gołąbowski, Marcin Herman

Ślad po latach
— Wojciech Gołąbowski

Tegoż autora

Zielona skóra, w której żyje
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pęknięta porcelana
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Prawdziwy Venom, to ten z Eddiem Brockiem!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Znajdź Thora na obrazku
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Horror…
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Oddajcie X-Menów Stanowi Lee i Jackowi Kirby'emu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zwycięzców nikt nie sądzi
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Chcieliście Conana - to macie i nie marudźcie
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

W środku dusznej atmosfery
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Dokąd tak pędzisz, doktorze
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.