Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 1 grudnia 2022
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCXXI

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Enki Bilal, Pierre Christin
‹Mistrzowie Komiksu: Fins de siècle: Falangi Czarnego Porządku, Polowanie (wydanie 2021)›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułFins de siècle: Falangi Czarnego Porządku, Polowanie (wydanie 2021)
Scenariusz
Data wydania28 lipca 2021
RysunkiEnki Bilal
PrzekładMarek Puszczewicz, Bartek Chaciński
Wydawca Egmont
CyklMistrzowie Komiksu
ISBN9788328160385
Format200s. 234x312mm
Cena99,99
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Kurs na czerwoną gwiazdę
[Enki Bilal, Pierre Christin „Mistrzowie Komiksu: Fins de siècle: Falangi Czarnego Porządku, Polowanie (wydanie 2021)” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
W „Falangach Czarnego Porządku” i „Polowaniu” Enki Bilal opuszcza fantastyczne krainy w stronę surowego realizmu, proponując czytelnikom pozbawione złudzeń opowieści o zemście i władzy.

Sławomir Grabowski

Kurs na czerwoną gwiazdę
[Enki Bilal, Pierre Christin „Mistrzowie Komiksu: Fins de siècle: Falangi Czarnego Porządku, Polowanie (wydanie 2021)” - recenzja]

W „Falangach Czarnego Porządku” i „Polowaniu” Enki Bilal opuszcza fantastyczne krainy w stronę surowego realizmu, proponując czytelnikom pozbawione złudzeń opowieści o zemście i władzy.

Enki Bilal, Pierre Christin
‹Mistrzowie Komiksu: Fins de siècle: Falangi Czarnego Porządku, Polowanie (wydanie 2021)›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułFins de siècle: Falangi Czarnego Porządku, Polowanie (wydanie 2021)
Scenariusz
Data wydania28 lipca 2021
RysunkiEnki Bilal
PrzekładMarek Puszczewicz, Bartek Chaciński
Wydawca Egmont
CyklMistrzowie Komiksu
ISBN9788328160385
Format200s. 234x312mm
Cena99,99
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Na pierwszy rzut oka powstałe w latach 1970 we współpracy z Pierre’em Christine’em (autorem scenariusza) „Falangi Czarnego Porządku” mają jednoznaczną – lewicową, i to dość daleko posuniętą – wymowę polityczną i usprawiedliwiają przemoc: oto byli członkowie republikańskich Brygad Międzynarodowych ruszają w pogoń za prawicową bojówką (tytułowymi Falangami) w ramach zemsty za pogrom w aragońskim miasteczku. Pikanterii dodaje fakt, że owe komando to obecnie, w latach siedemdziesiątych, grupa rozrzuconych po Europie siedemdziesięciolatków, pełniących ważne funkcje polityczne. Wciąż pamiętają oni własną młodość i romantyczną walkę z frankistami w latach trzydziestych, więc czym prędzej odpowiadają na zew jednego z towarzyszy i ruszają w pogoń.
Warto odnotować, że, że jedną z członków tego tetrycznego komanda – i jedyną kobietą – jest polska pisarka, Maria Wiśniewska. Podobnie jak inni, to postać fikcyjna. To jej arystokratyczne (!) pochodzenie pomaga towarzyszom w znalezieniu tropu Falang. W każdym razie im bliżej finału, tym mniej jednoznaczności, a więcej wątpliwości, w tej opowieści o sprawiedliwej zemście pojawia się coraz więcej pytań o jej sens.
Warto pamiętać, że komiks powstał w latach siedemdziesiątych, czego się właściwie nie odczuwa podczas lektury – pod względem formy nie zestarzał się, oferując ciekawą, „literacką”, narrację. Pełne detali, specyficzne rysunki Bilala (nikt tak nie rysuje twarzy) są klasą samą w sobie. Jeśli coś się zestarzało, to wymowa ideologiczna – dziś nikt nie ma złudzeń co do komunizmu, ale w latach siedemdziesiątych zachodni intelektualiści czuli do niego słabość, nie wierzyli zresztą w rychły upadek ZSRR, co aż nazbyt dobrze widać w obu komiksach napisanych przez Christine’a. Świadczy o tym także zamieszczone na końcu, powstałe już na początku lat dziewięćdziesiątych „Epitafium”, nietypowy miks poetyckiej prozy i obrazów. Dominuje w nim nostalgia – oto nastąpiła śmierć pewnej epoki, której świadkiem został tylko smętny pomnik Lenina. Koniec ZSRR jawi się jako koniec jakiejś wielkiej cywilizacji. Zamiast euforii po rozbiciu Muru Berlińskiego, zamiast wiary, może trochę naiwnej, w lepsze czasy.
W każdym razie w „Falangach…” podziw wzbudza strona graficzna: wszak owa pogoń to też okazja, by pokazać Niemcy, Belgię, Szwajcarię, Włochy czy Hiszpanię. Bilal pokusił się między innymi o narysowanie katedry Sagrada Familia i ruin Forum Romanum, a niektóre lokacje są kolorowe jak hipisowska psychodelia z tamtych czasów. Brawo też dla wydawcy za oddające detale i kolory piękne wydanie w dużym formacie. Zresztą, u Bilala nawet szarzyzna i ponure, zimowe lokacje są na swój sposób piękne.
Drugi utwór z dwupaku, czyli „Polowanie”, również zawiera sporo polskich wątków – akcja dzieje się w Bieszczadach, a tytułowe polowanie w zimowej scenerii tamtejszych lasów urządza niejaki Tadeusz Boczek, Polak żydowskiego pochodzenia, który opowiada też o czystkach antysemickich z 1968 roku. „Polowanie” wydaje się mądrzejsze, uczciwiej przedstawia komunizm sowiecki, mówi się w nim o inwazji na Czechosłowację. Sama fabuła opowiada o wewnątrzpartyjnej walce o władzę, konflikcie frakcji konserwatywnej, „sowieckiej” z „reformatorską, „internacjonalistyczną”, serio wierzącą, że problemem jest „stara gwardia” i możliwy jest jakiś komunizm z ludzką, demokratyczną, twarzą. Trudno oprzeć się wrażeniu, że gdyby ta opowieść o zbrodni dokonanej w imię wyższych politycznych racji rozgrywana była w fikcyjnym, fantastycznym świecie, wówczas byłaby bardziej uniwersalną historią. Chociaż… z racji pewnego odrealnienia, a także z powodu gatunkowej przynależności pozostałej twórczości Bilala, trudno odbierać „Polowanie” jak historię realistyczną. Zresztą, graficznie „Polowanie” jest bardziej wyrafinowane, bardziej ambitne niż „Falangi”, choćby z racji stosowania symboliki i nawiązań do malarstwa Goyi.
„Falangi” i „Polowanie”, choć powstałe pół wieku temu, dobrze świadczą o możliwościach medium komiksowego, jego ambicjach i potencjale. Jedyne, co przeszkadza w odbiorze, to świadomość, czym naprawdę był komunizm w świecie realnym. Zamiast jednak zgrzytać zębami na lewicowe sympatie autorów, można cieszyć oko stroną graficzną, a oba dzieła postrzegać jako mimo wszystko uniwersalne opowieści.
koniec
8 listopada 2021

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Wszystko bierze się skądś
Agata Włodarczyk

1 XII 2022

Pełne zaciekawienia pytanie „jak to się stało, że tak się od siebie różnimy” towarzyszyło ludziom od zawsze. Na przestrzeni dziejów próbowano na różne sposoby na nie odpowiedzieć, nikt jednak nie zrobił tego tak, jak Charles Darwin.

więcej »

Ostatni występ kwartetu
Tomasz Nowak

30 XI 2022

Jak dotąd wszystko idzie zgodnie z planem Orwooda. A jednak znowu górę bierze zdrada. To, kto ostatecznie zatriumfuje przestaje mieć znaczenie, skoro wszyscy okazują się kłamcami i oszustami.

więcej »

Niezwykle piękna podróż
Paweł Ciołkiewicz

29 XI 2022

Debiutancki komiks Petera van den Ende olśniewa swoją szatą graficzną, ale jednocześnie rzuca wyzwanie warstwą fabularną. O czym bowiem jest ta opowieść, niełatwo odpowiedzieć. No, chyba, że wystarczy nam banalne stwierdzenie, że mówi ona o podróży. Owszem, mały papierowy okręcik płynie przez morza i oceany, ale przecież, tu musi chodzić o coś więcej. A może właśnie nie? Może chodzi po prostu o zwykłą zabawę w tworzenie niezwykłych obrazów?

więcej »

Polecamy

Zielone koszmary

Niekoniecznie jasno pisane:

Zielone koszmary
— Marcin Knyszyński

To jest Sparta!!!
— Marcin Knyszyński

Między złotem a srebrem
— Marcin Knyszyński

Ten, którego nadejście zauważasz
— Marcin Knyszyński

Samotni wśród bliskich
— Marcin Knyszyński

Gdy zło zwycięża…
— Marcin Knyszyński

Więksi niż życie
— Marcin Knyszyński

Na pradawne zastępy Hoggotha!
— Marcin Knyszyński

Zawsze będą nas nienawidzić
— Marcin Knyszyński

Oda do wyobraźni
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Bilal (niemal) przejściowy
— Marcin Knyszyński

Świat bez informacji
— Andrzej Goryl

Bunt ponadczasowy
— Aleksander Krukowski

Smutny komiks o kontestacji
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

I wolność dla wszystkich… androidów
— Paweł Ciołkiewicz

Elojowie naszych czasów
— Sebastian Chosiński

Werona po Krwotoku
— Konrad Wągrowski

Esensja czyta dymki: Lipiec 2011
— Esensja

Świat po Krwotoku
— Konrad Wągrowski

Młodzieńcza choroba lewicowości
— Sebastian Chosiński

Tegoż autora

Duch czy Demiurg?
— Sławomir Grabowski

Dwunastoletni czarodziej w okularach
— Sławomir Grabowski

Na promieniu światła
— Sławomir Grabowski

Kłopoty w Poviss
— Sławomir Grabowski

Sztuka wojny w kredzie
— Sławomir Grabowski

Wszyscy jesteśmy Japończykami
— Sławomir Grabowski

Zapętlony Ijon Tichy
— Sławomir Grabowski

Niedoceniane sondy i łaziki
— Sławomir Grabowski

Cthulhu i matematyka
— Sławomir Grabowski

Ech, ta magiczna młodzież
— Sławomir Grabowski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.