Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 26 stycznia 2023
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn BRE #2

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Kazuo Koike, Goseki Kojima
‹Poranek ściętych głów #1›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPoranek ściętych głów #1
Scenariusz
Data wydaniakwiecień 2020
RysunkiGoseki Kojima
Wydawca Hanami
CyklPoranek ściętych głów
ISBN9788365520401
Format150x210 mm
Gatunekhistoryczny, manga
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Honor kata
[Kazuo Koike, Goseki Kojima „Poranek ściętych głów #1” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Jeśli szukacie klasycznego retro komiksu, który po latach świetnie się broni, niestroniącego od przemocy, ale też nieepatującego brutalnością, ze sprawnie napisanymi historiami, wyrazistym głównym bohaterem – to „Poranek ściętych głów” powinien być na szczycie waszej listy zakupowej.

Dagmara Trembicka-Brzozowska

Honor kata
[Kazuo Koike, Goseki Kojima „Poranek ściętych głów #1” - recenzja]

Jeśli szukacie klasycznego retro komiksu, który po latach świetnie się broni, niestroniącego od przemocy, ale też nieepatującego brutalnością, ze sprawnie napisanymi historiami, wyrazistym głównym bohaterem – to „Poranek ściętych głów” powinien być na szczycie waszej listy zakupowej.

Kazuo Koike, Goseki Kojima
‹Poranek ściętych głów #1›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPoranek ściętych głów #1
Scenariusz
Data wydaniakwiecień 2020
RysunkiGoseki Kojima
Wydawca Hanami
CyklPoranek ściętych głów
ISBN9788365520401
Format150x210 mm
Gatunekhistoryczny, manga
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Nie bez powodu Hanami wywołało zapowiedzią tej pracy Kazuo Koikego i Gōsekiego Kojimy poruszenie w polskim światku komiksowym. Mamy do czynienia z dość popularną w niektórych kręgach mangą, szerzej znaną jako – z angielskiego – Samurai Executioner, której autorami są artyści odpowiedzialni za kultową, ukazującą się niegdyś w Polsce serię „Samotny wilk i szczenię”. „Poranek…” jest dziełem późniejszym, ale utrzymanym w podobnym klimacie, akcja dzieje się w praktycznie tych samych realiach, a bohaterami w obu są tak naprawdę kaci – jakkolwiek ładnie byśmy ich nie nazywali.
W omawianym tomie możemy zobaczyć sam początek kariery Yamady Asaemona Trzeciego – rōnina, który służy na stanowisku państwowym jako „tester mieczy”. Pod tym hasłem kryje się dość ponure z naszego punktu widzenia zadanie. Asaemon wypróbowuje miecze (które w podarku otrzymali panowie feudalni) na zwłokach straconych więźniów lub, na polecenie przełożonych, samemu dokonując egzekucji. Nasz bohater czerpie jednak ogromną dumę z perfekcyjnego wykonywania zadania, a ponad wszystko stawia honor swojego rodu, bardzo zresztą szanowanego w wyższych kręgach społecznych – co dla nas, czytelników, stanowi ciekawy kontrast z mającą na Zachodzie nieco inne postrzeganie profesją kata. Zresztą manga składa się z wielu samodzielnych historii, połączonych postacią Yamady, w których ciężar narracji dość szybko zostaje przeniesiony z aktu cięcia na przestępstwa: poznajemy podpalaczy, morderców i gwałcicieli, których ma spotkać kara, ale najpierw muszą zostać schwytani. Dzięki temu dostajemy też pigułkę wiedzy o dawnej Japonii – głównie o jej systemie sprawiedliwości.
Kazuo Koike, scenarzysta, to legenda japońskiego komiksu – i w „Poranku ściętych głów” widać jego kunszt. Seria powstawała niemal pół wieku temu, w latach 1972–1975, a mimo to doskonale broni się przed upływem czasu; możliwe, że częściowo dzięki zanurzeniu w historii Japonii. Sporo wnoszą w tej kwestii także rysunki Kojimy Gōsekiego: realistyczne, oszczędne jeśli chodzi o rastry, nieuciekające przed dosłownością przemocy, ale też jej niepodkreślające bez powodu. Doskonale wychodzi mu też operowanie kadrami podkreślającymi istotność przedstawianych wydarzeń lub konkretnych detali (jak na przykład w historii Tōshō Daigongen, w której istotna jest parasolka Asaemona). Ogółem czyta i ogląda się to wyśmienicie, bez konieczności przedzierania przez warstwy patyny jak w niektórych innych klasykach.
Hanami po raz kolejny zaserwowało naprawdę doskonałą mangę. W swoim osobistym rankingu stawiam ją na trzecim miejscu tytułów tego wydawnictwa – po „Sadze winlandzkiej” i „Chłopakach z dwudziestego wieku”. Dlaczego dopiero na trzecim? Głównie z powodu tematyki, która nie należy do moich ulubionych. Narracja poprowadzona została naprawdę bezbłędnie, rysunki cieszą oko, a brak metaplotu nie boli w żaden sposób – każda z opowiedzianych historii to doskonała, komiksowa nowelka z wyraźnym punktem kulminacyjnym. Zdecydowanie warto przeczytać.
Plusy:
  • sprawnie prowadzona akcja
  • ciekawe przypadki przestępstw (prawie jak CSI Edo)
  • interesujący główny bohater
Minusy:
  • drobne usterki w korekcie
koniec
21 stycznia 2022

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Krótko o komiksach: Dziewczyna bez tatuażu
Aleksander Krukowski

26 I 2023

Zacznijmy od tytułowego Lewiatana. To tajemnicza organizacja, która chce zaprowadzić własny porządek świata. Niewiele o niej jeszcze wiadomo, ale… na horyzoncie mamy event zatytułowany właśnie Lewiatan, napisany przez Briana Michaela Bendisa, więc możemy się spodziewać, że drugi tom prowadzonego przez niego „Superman Action Comics” to dopiero przygrywka. Nie znaczy to jednak, że „Nadejście Lewiatana” to zwykły tie-in do eventu, którego wartość jest głównie komercyjna. Nic podobnego, dostajemy (...)

więcej »

Krótko o komiksach: Co słychać w „Daily Planet”
Aleksander Krukowski

25 I 2023

Brian Michael Bendis przeszedł do DC i zgarnął od razu dwa flagowe tytuły: „Superman” i „Action Comics”. Swój podwójny run zaczął jednak Człowiekiem ze Stali, by odpowiednio poustawiać pionki na planszy. Miał też klarowną wizję rozróżnienia prowadzonych serii: „Superman” miał koncentrować się na dużych wydarzeniach i potężnych wrogach, „Action Comics” na bardziej prywatnych sprawach i lokalnych perypetiach naszego herosa. W Supermanie miało być więcej Człowieka ze Stali, w AC – Clarka Kenta.

więcej »

Kiedy przypłynie perłowa łódź…
Paweł Ciołkiewicz

24 I 2023

Wilrid Lupano znany był u nas do tej pory głównie jako twórca świetnej serii „Azymut”. Teraz występuje w roli scenarzysty narysowanego przez Grégory’ego Panaccione komiksu zatytułowanego „Ocean miłości”. I trzeba przyznać, że ten zespół sprawdził się doskonale, tworząc opowieść o sile miłości, która potrafi pokonać wszelkie przeciwności losu. Ale bez obaw, nie jest to łzawy melodramat, lecz pełna emocji opowieść marynistyczna…

więcej »

Polecamy

Suprawielki pantechnobarok

Niekoniecznie jasno pisane:

Suprawielki pantechnobarok
— Marcin Knyszyński

Teraz (naprawdę) mamy kryzys
— Marcin Knyszyński

Zielone koszmary
— Marcin Knyszyński

To jest Sparta!!!
— Marcin Knyszyński

Między złotem a srebrem
— Marcin Knyszyński

Ten, którego nadejście zauważasz
— Marcin Knyszyński

Samotni wśród bliskich
— Marcin Knyszyński

Gdy zło zwycięża…
— Marcin Knyszyński

Więksi niż życie
— Marcin Knyszyński

Na pradawne zastępy Hoggotha!
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Inne recenzje

Perfekcja!
— Paweł Ciołkiewicz

Tegoż twórcy

Najlepszy tata, na świecie
— Paweł Ciołkiewicz

W chwili cierpienia każdy jest sam
— Paweł Ciołkiewicz

Gorzki świat samurajów
— Paweł Ciołkiewicz

Wiatr wieje nie tylko w święto
— Wojciech Gołąbowski

Bez zrozumienia
— Wojciech Gołąbowski

Bez sympatii – ale jak?
— Wojciech Gołąbowski

Samurajska mission impossible
— Wojciech Gołąbowski

Z wiatrem i pod wiatr
— Sebastian Chosiński

Tegoż autora

Zapowiada się dobre fantasy
— Dagmara Trembicka-Brzozowska

Tropiciele rodzinnych tajemnic
— Dagmara Trembicka-Brzozowska

Impresjonistyczna alkoholizacja
— Dagmara Trembicka-Brzozowska

Witaj, belgijski czytelniku!
— Dagmara Trembicka-Brzozowska

Niszowa edukacja
— Dagmara Trembicka-Brzozowska

Pierwsze dno, drugie dno…
— Dagmara Trembicka-Brzozowska

Smutna pocztówka
— Dagmara Trembicka-Brzozowska

Co ja czytam?
— Dagmara Trembicka-Brzozowska

Zwierzęta z zaśmieconego lasu
— Dagmara Trembicka-Brzozowska

Śliczne i superproste
— Dagmara Trembicka-Brzozowska

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.