Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 1 grudnia 2021
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCXI

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Milo Manara, Hugo Pratt
‹Mistrzowie Komiksu: Indiańskie lato›

Indiańskie lato
EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułIndiańskie lato
Tytuł oryginalnyUn été indien
Scenariusz
Data wydaniamarzec 2006
RysunkiMilo Manara
PrzekładMaria Mosiewicz
Wydawca Egmont
CyklMistrzowie Komiksu
ISBN-1083-237-3163-2
Format152s. 210×297mm; oprawa twarda, kolor:
Cena99,-
Gatunekobyczajowy
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk

Słabszy moment starszego pana
[Milo Manara, Hugo Pratt „Mistrzowie Komiksu: Indiańskie lato” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
„Indiańskie lato” to podróż w przeszłość. I to nie tylko dlatego, że akcja albumu Hugo Pratta i Milo Manary dzieje się w XVII-wiecznej Nowej Anglii, a jego pierwsze wydanie miało miejsce prawie równo 20 lat temu. Jest to również podróż w przeszłość dla scenarzysty, niejednego z czytelników. Także w przeszłość komiksu jako takiego.

Bartek Marciniak

Słabszy moment starszego pana
[Milo Manara, Hugo Pratt „Mistrzowie Komiksu: Indiańskie lato” - recenzja]

„Indiańskie lato” to podróż w przeszłość. I to nie tylko dlatego, że akcja albumu Hugo Pratta i Milo Manary dzieje się w XVII-wiecznej Nowej Anglii, a jego pierwsze wydanie miało miejsce prawie równo 20 lat temu. Jest to również podróż w przeszłość dla scenarzysty, niejednego z czytelników. Także w przeszłość komiksu jako takiego.

Milo Manara, Hugo Pratt
‹Mistrzowie Komiksu: Indiańskie lato›

Indiańskie lato
EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułIndiańskie lato
Tytuł oryginalnyUn été indien
Scenariusz
Data wydaniamarzec 2006
RysunkiMilo Manara
PrzekładMaria Mosiewicz
Wydawca Egmont
CyklMistrzowie Komiksu
ISBN-1083-237-3163-2
Format152s. 210×297mm; oprawa twarda, kolor:
Cena99,-
Gatunekobyczajowy
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Późnym latem, w czasie tytułowego indiańskiego lata, dwóch młodych Indian gwałci na plaży kobietę z osady purytańskich kolonistów New Canaan. Chwilę później obaj giną zabici przez przypadkowego obserwatora całego zajścia. Konflikt, który w efekcie wybuchnie między Indianami a kolonistami, jest główną osią fabuły.
Pierwsza scena, rozplanowana na kilka stron, pozbawiona jakichkolwiek dialogów, jest jednym z najlepszych momentów komiksu. Uderza jej senność kontrastująca z napięciem towarzyszącym przedstawianej sytuacji, a jeszcze bardziej z dramatycznymi i gwałtownymi wydarzeniami, które sprowokuje. Dalej jest podobnie, choć nie da się oprzeć wrażeniu, że jednak nieco słabiej.
Pratt snuje swoja opowieść powoli, tak jakby jemu też udzieliło się rozleniwienie amerykańskiego babiego lata. Niespiesznie wprowadza kolejnych mniej lub bardziej istotnych bohaterów – żyjącą na uboczu rodzinę Lewisów, pastora Blacka, którego siostrzenica pada ofiarą buzujących hormonów młodych Indian na plaży, wreszcie kolonistów z New Canaan i Indian z plemienia Squanda. Gdzieś od połowy akcja nieco przyspiesza, poznajemy też wcześniejsze losy głównych bohaterów, a także powiązania między nimi. Nie brakuje też różnych erudycyjnych smaczków, tak charakterystycznych dla twórczości Pratta.
Manara ilustruje to wszystko spokojną, tradycyjną kreską. Żadnych eksperymentów jeśli chodzi o kadrowanie, rozkład plansz czy wizerunki postaci. Kobiety, jak to zwykle u niego, są piękne, a mężczyźni, z czym akurat różnie u niego bywa, rysowani realistycznie. Jeden tylko pastor rysowany jest ze zbytnim przejaskrawieniem, przez co sprawia wrażenie, jakby był z innej bajki. A całość osadzona jest „w pięknych okolicznościach przyrody”.
Dzięki temu „Indiańskie lato” jest przykładem tradycyjnego, silnie „literackiego” i przyjemnie zilustrowanego komiksu europejskiego. Dobrego komiksowego rzemiosła. Rzemiosła i niczego więcej.
Nieco rozczarowuje scenariusz Pratta. Siła jego opowieści tkwiła zawsze w oryginalnej, wciągającej i spójnej fabule. Niestety, fragmenty, od których w czasie lektury nie można się oderwać, trafiają się zdecydowanie zbyt rzadko, a opowiadana historia w niektórych miejscach razi uproszczeniami i wyświechtanymi motywami (gdy np. najszlachetniejszy Indianin ginie ostatni i do tego przypadkiem, pytanie – ile już razy to widzieliśmy, nasuwa się samo).
Nie pomagają też albumowi ukłony scenarzysty w stronę rysownika. Niektóre sceny, mające dać Manarze sposobność do kilku dodatkowych aktów, nie dość, że sprawiają wrażenie wciśniętych nieco na siłę, na dodatek robią z ich bohaterów dewiantów.
Na końcu albumu Pratt pisze o źródłach swojej inspiracji. O tym, że ta opowieść swoje powstanie zawdzięcza czytanym w młodości książkom Curwooda, Londona czy tez Hawthorne’a, od którego bezpośrednio zaczerpnął postać „jawnogrzesznicy”. Pomijając tego ostatniego, są to autorzy, którymi w młodości zaczytywał się pewnie i niejeden z obecnych czytelników „Indiańskiego lata”. Trochę szkoda, że zabierający go z powrotem w ich świat autor był akurat w nieco słabszej formie.
koniec
10 maja 2006

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Hellboy młodzieńczy
Marcin Knyszyński

1 XII 2021

Album „BBPO. Znany diabeł” zwieńczył wieloodcinkową historię potwornej (dosłownie) apokalipsy. Mike Mignola i „jego ludzie” spopielili całą Ziemię i zapełnili ją humanoidalnymi żabami. Nie ma już co opowiadać, zresztą szkoda psuć TAKIE zakończenie jakimiś nikomu niepotrzebnymi sequelami. Ale co stoi na przeszkodzie, aby zabrać czytelników w przeszłość?

więcej »

Extraordinary Moore: A jednak potknięcie
Marcin Knyszyński

30 XI 2021

Kontynuujemy lekturę komiksów ze świata „Ligi niezwykłych dżentelmenów” Alana Moore’a. Dziś odjeżdżamy trochę w bok i sprawdzamy co się działo u drugoplanowych postaci serii – trafiamy na pokład „Nautilusa”, na którym nie zastaniemy jednak, znanego z poprzednich komiksów, kapitana Nemo.

więcej »

Szekspir w parku, metro w likwidacji
Agnieszka ‘Achika’ Szady

29 XI 2021

Świat „Blacksada” to Ameryka wczesnych lat 50., dla niepoznaki ukryta pod ezopową maską. Choć były to czasy początku prosperity i welfare state, Guarnido w każdym tomie wyciąga coraz to inne mroczne i brudne strony. No cóż, w końcu to kryminał noir…

więcej »

Polecamy

Łatwe trudnego początki

Polscy podróżnicy:

Łatwe trudnego początki
— Marcin Osuch

Kumpel Mickiewicza
— Marcin Osuch

Prototyp Zagłoby
— Marcin Osuch

Wspomnienia jak żyła złota
— Marcin Osuch

Być jak Kmicic
— Marcin Osuch

Zobacz też

Tegoż twórcy

Od świętości do absurdu
— Aleksander Krukowski

Podążaj za Białym Królikiem
— Paweł Ciołkiewicz

Co za małpa!
— Paweł Ciołkiewicz

Wina i odkupienie
— Paweł Ciołkiewicz

Ciemne strony seksu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Bierzcie i… uczcie się miłości
— Sebastian Chosiński

Światło i mrok
— Paweł Ciołkiewicz

Historia w obrazkach: Papież, który… gwałci, pluje, kopuluje
— Sebastian Chosiński

Historia w obrazkach: Dziura. Wielka czarna dziura!
— Sebastian Chosiński

Historia w obrazkach: Z okrucieństwem za „pan Pratt”
— Sebastian Chosiński

Tegoż autora

Tak krawiec kraje…
— Bartek Marciniak

Calvin i Hobbes × 2
— Bartek Marciniak, Agnieszka Szady

Szukając klucza
— Bartek Marciniak

Koń jaki jest, każdy widzi
— Bartek Marciniak

Wiele hałasu na nic
— Bartek Marciniak

Kot, który przestał mówić
— Bartek Marciniak

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.