Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 20 czerwca 2021
w Esensji w Esensjopedii

Robert Adler, Tobiasz Piątkowski
‹Kolejne prawie 48 stron: Kij Bij›

Kolejne prawie 48 stron: Kij Bij
EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułKolejne prawie 48 stron: Kij Bij
Scenariusz
Data wydaniamarzec 2006
RysunkiRobert Adler
Wydawca Mandragora
Cykl48 stron
ISBN-1083-60352-10-0
Format28s. 170×260mm; oprawa miękka
Cena9,90:
Gatunekhumor / satyra
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Przykładowa plansza

The sens komiksu is out there…
[Robert Adler, Tobiasz Piątkowski „Kolejne prawie 48 stron: Kij Bij” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
„Kij Bij”, kolejna część cyklu „48 stron” duetu Adler-Piątkowski, prawdopodobnie nie rozczaruje miłośników tej serii, natomiast osoby nieznające przygód Górsky’ego, Butcha, Jerry’ego i Maćka nie powinny po niego sięgać przed przeczytaniem poprzednich tomów. A do tej ostatniej czynności zachęcam bardzo!

Agnieszka ‘Achika’ Szady

The sens komiksu is out there…
[Robert Adler, Tobiasz Piątkowski „Kolejne prawie 48 stron: Kij Bij” - recenzja]

„Kij Bij”, kolejna część cyklu „48 stron” duetu Adler-Piątkowski, prawdopodobnie nie rozczaruje miłośników tej serii, natomiast osoby nieznające przygód Górsky’ego, Butcha, Jerry’ego i Maćka nie powinny po niego sięgać przed przeczytaniem poprzednich tomów. A do tej ostatniej czynności zachęcam bardzo!

Robert Adler, Tobiasz Piątkowski
‹Kolejne prawie 48 stron: Kij Bij›

Kolejne prawie 48 stron: Kij Bij
EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułKolejne prawie 48 stron: Kij Bij
Scenariusz
Data wydaniamarzec 2006
RysunkiRobert Adler
Wydawca Mandragora
Cykl48 stron
ISBN-1083-60352-10-0
Format28s. 170×260mm; oprawa miękka
Cena9,90:
Gatunekhumor / satyra
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Przykładowa plansza
„48 stron” to dość specyficzny komiks humorystyczno-przygodowy, bazujący na odwołaniach do popkultury, głównie do filmów oraz innych komiksów. Zyskał on sobie znaczną popularność wśród miłośników zwariowanego humoru rodem z Monty Pythona – choć trzeba przyznać, że do zrozumienia niektórych żartów wymagana jest naprawdę niezła znajomość utworów takich, jak film „Matrix” lub komiks „Funky Koval"; bez tego wiele gagów może wydać się zupełnie nieśmiesznych. Osią akcji cyklu (akcji, należy zaznaczyć, traktowanej raczej luźno i będącej w większości pretekstem dla pokazania kolejnych gagów i nawiązań) jest poszukiwanie sensu komiksu przez dwóch policjantów, czarnego i białego, jak to zwykle w filmach sensacyjnych bywa. Poszukiwania sprawiają, że trafiają do innych komiksów, filmów, a nawet programów telewizyjnych.
„Kij Bij” jest związany fabularnie z poprzednim zeszytem cyklu „Maciek. Komix: rewelacja”, bez znajomości którego akcja jest niezrozumiała mimo wprowadzonego przez autorów żartobliwego streszczenia. Właściwie trudno tu już mówić o akcji, bo komiks podzielony jest na oderwane od siebie scenki, co ma po części związek z rozdzieleniem bohaterów (Górsky i Butch, początkowo partnerzy, w „Maćku” stanęli po przeciwnych stronach barykady jako Morfiniusz i Agent Butch), po części z zabawą konwencją i możliwościami komiksu, a po części… trudno powiedzieć, bo zarzut wyczerpywania się pomysłów wydaje mi się nieco za ostry.
Na głównych bohaterów awansowali już od poprzednim zeszycie Jerry i Maciek (jeżeli ktoś nie wie – policjant zmieniony przez podłych autorów w ponętną dziewczynę). Pomimo tytułu większość żartów nawiązuje nie do „Kill Bill”, ale do „Matrixa”… oraz do aktualnych wydarzeń polskiej sceny politycznej, co mam za wielki błąd autorów, ponieważ takie dowcipy szybko się dezaktualizują; kto za pięć-dziesięć lat będzie pamiętał, o co chodziło z kaczkami i teczkami, i kogo to będzie śmieszyło?
Najbardziej z całego tomiku spodobał mi się wątek dresiarzy mówiących literacką staropolszczyzną – i wyjaśnienie, dlaczego tak czynią. Również autoironiczno-postmodernistyczne wstawki z autorami, którzy np. zapomnieli zapisać sobie, jaki jest sens komiksu, nie przestają mnie bawić, choć często były wykorzystywane w poprzednich tomach.
W „Kij Bij” perfekcyjny rysunek Roberta Aldera (moim zdaniem to bodaj jedyny polski komiksiarz, który umie rysować piękne kobiety. Znakomicie wychodzą mu też dynamiczne scen walk, pościgów i wpadania do pomieszczeń, co sprawia, że tomy cyklu „48 stron” jestem w stanie czytać niemal bez końca dla czysto estetycznej przyjemności obcowania z tak ładną kreską) jest jakby nieco mniej perfekcyjny, niektóre kadry wyglądają na rysowane w pośpiechu. Kolorowanie jest według mnie bez zarzutu, natomiast tradycyjnie szwankuje liternictwo. Jest to jedyna słabość tego cyklu: niektóre dymki naprawdę bardzo ciężko przeczytać – „J” wygląda jak „D”, „R” jak „Z” i tak dalej – do tego stopnia, że czasem trzeba prawie domyślać się ich treści na podstawie zawartości kadrów. Z tego powodu umknął mi na przykład dowcip z „policją, która omyłkowo użyła ostrej animacji” i dopiero redakcyjny kolega zwrócił mi uwagę, że ta hentaiowa ilustracja nie jest w tym miejscu tak całkiem bez sensu…
Ocena: 80% – bo to „48 stron”, więc nie dam 70%, a jednocześnie – bo to „48 stron”, więc nie dam 90%, ponieważ poziom jest niższy niż w poprzednich zeszytach…
Plusy:
  • ładny rysunek, dynamiczne kadry
  • humor
Minusy:
  • za krótkie!
  • nieczytelne liternictwo
  • dowcipy o podtekście politycznym
koniec
16 maja 2006

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Nawet maszyna do zabijania chce pokoju
Paweł Olejniczak

20 VI 2021

Po ostatnich przejściach, kiedy Bloodshot musiał polować na innych nosicieli nanitów, by zapobiec tragedii, minęło trzydzieści lat. Teraz wraz z Magią żyje w postapokaliptycznym świecie, gdzie niedobitki ludzkości egzystują pod jarzmem korporacji lub muszą sobie radzić same. Nie jest to łatwe, nawet gdy jest się niepokonanym i niemal nieśmiertelnym wojownikiem.

więcej »

Zakąska przed daniem głównym
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

19 VI 2021

W takim razie startujemy. Egmont rozpoczyna cykl wydawniczy Marvel Fresh, na pierwszy ogień rzucając prequel kolejnego wielkiego eventu – „Wojny Nieskończoności. Odliczanie”.

więcej »

Saga rodu Winczlavów
Paweł Ciołkiewicz

18 VI 2021

Choć pierwszy tom komiksu „Fortuna Winczlavów” nosi tytuł „Vanko, 1848”, to opowiada nie tylko o losach tytułowego bohatera, a jego fabuła obejmuje kilkadziesiąt lat. Jean van Hamme rozpoczyna swoją opowieść w roku 1848, ale później opisuje zdarzenia, jakie rozgrywały się w kolejnych dziesięcioleciach.

więcej »

Polecamy

Smętny finał

Tajemnica złotej maczety:

Smętny finał
— Konrad Wągrowski

Stukasy, Wellingtony, Halifaksy!
— Konrad Wągrowski

O wolność waszą i naszą
— Konrad Wągrowski

Na wielbłądzie boli tyłek
— Konrad Wągrowski

Z Łosiem na łowy
— Konrad Wągrowski

Przybywając do PRL-owskiego raju
— Konrad Wągrowski

Zobacz też

Tegoż twórcy

Krótko o komiksach: Kwiecień 2004
— Wojciech Gołąbowski, Michał R. Wiśniewski

Dzień niesnaski
— Michał R. Wiśniewski

Krótko o komiksach: Marzec 2004
— Krzysztof Bartnik, Sebastian Chosiński

Franky Krova atakuje!
— Krzysztof Bartnik

Dwa oblicza duetu Adler/Piątkowski
— Marcin Lorek

Przełom-off?
— Grzegorz Wiśniewski

W poszukiwaniu straconego sensu
— Marcin Herman

Tegoż autora

Jak to na wojence… brzydko, czyli mały lisek w trybach wielkiej polityki
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Tęczowa magia
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Skok w fabułę bez spadochronu
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Poprzebierani za samurajów
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Dziewczyna mojej przyjaciółki nie jest moją przyjaciółką
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Czy książki czytają ludzi? Autorzy kontra czytelnicy
— Agnieszka Hałas, Anna Nieznaj, Beatrycze Nowicka, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Maszyna, która nie robi „ping”
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

To życie mija, nie ja
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Bezimienna pani ceramicznych robotów
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Tony Stark jako syrenka w ciąży
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.