Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 8 grudnia 2022
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCXXI

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Kevin J. Anderson, Brian Herbert, Devmalya Pramanik
‹Diuna #2: Ród Atrydów›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułDiuna #2: Ród Atrydów
Scenariusz
Data wydaniastyczeń 2022
RysunkiDevmalya Pramanik
Wydawca Non Stop Comics
CyklDiuna
Format176s. 170x260 mm
Cena59,90
GatunekSF
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk

Melanż różnych wątków
[Kevin J. Anderson, Brian Herbert, Devmalya Pramanik „Diuna #2: Ród Atrydów” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Spiski, intrygi, zbrodnie… czyli wielka kosmiczna polityka. Wszystko to znajdziecie w drugim tomie „Diuna: Ród Atrydów”, miniserii będącej prequelem powieści Franka Herberta.

Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Melanż różnych wątków
[Kevin J. Anderson, Brian Herbert, Devmalya Pramanik „Diuna #2: Ród Atrydów” - recenzja]

Spiski, intrygi, zbrodnie… czyli wielka kosmiczna polityka. Wszystko to znajdziecie w drugim tomie „Diuna: Ród Atrydów”, miniserii będącej prequelem powieści Franka Herberta.

Kevin J. Anderson, Brian Herbert, Devmalya Pramanik
‹Diuna #2: Ród Atrydów›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułDiuna #2: Ród Atrydów
Scenariusz
Data wydaniastyczeń 2022
RysunkiDevmalya Pramanik
Wydawca Non Stop Comics
CyklDiuna
Format176s. 170x260 mm
Cena59,90
GatunekSF
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Przypomnijmy więc, że śledzimy losy młodych bohaterów znanych z pierwszej „Diuny” lub ich rodziców. Okazuje się, że już wcześniej ich ścieżki niejednokrotnie się przecinały. Niemniej na razie widzimy kilka równoległych wątków, które nie wydają się mieć ze sobą cokolwiek wspólnego.
Młody Leto Atryda, przyszły ojciec Paula, został wysłany na planetę Ix. Tam dowiaduje się o buncie mającym obalić rządzący ród Verniusów. Choć próbuje przekonać o tym swoich przyjaciół, ci beztrosko go zbywają. W tym samym czasie syn Imperatora Szaddam podtruwa swojego ojca, by wreszcie zająć jego miejsce. Starzec jest jednak twardą sztuką i nie tak łatwo go wykończyć. Jednocześnie zakon Bene Gesserit robi wszystko, by powołać do życia zapowiedzianego Kwisatz Haderach. Zgodnie z wyliczeniami, ma się on narodzić za dwa pokolenia. By jego krew była jak najbardziej szlachetna, potrzeba najznakomitszych genów. Te natomiast może zapewnić jedynie ohydny baron Harkonnen. Na marginesie tych wydarzeń śledzimy losy młodego Duncana Idaho, nienawidzącego Harkonnenów i ze wszystkich sił chcącego z nimi walczyć.
No, dobrze, a co z tytułową Diuną? Póki co pojawia się tylko w jednym wątku, ale za to chyba najciekawszym. Związany jest z osobą imperialnego planetologa Pardota Kynesa, który został wysłany na tę pustynną planetę w celu jej zbadania. Zafascynowany kulturą zamieszkujących ją ludów – Fremenów – zaczyna snuć przed nimi wizje zmiany klimatu globu i sprawienia, że będzie tętniła życiem.
Komiks „Ród Atrydów” powstał na podstawie powieści Kevina J. Andersona i Briana Herberta. Ten pierwszy wyspecjalizował się w kontynuowaniu „Diuny”. Drugi zaś, będący synem Franka, dba o należyty szacunek dla jego pomysłów. I trzeba przyznać, że mamy do czynienia z pozycją, która uniwersum „Diuny” traktuje z namaszczeniem. Nie chodzi tylko o logiczną ciągłość fabularną, ale także o podobny sposób narracji. Wszystko zostało bowiem zaprezentowane w dostojny, spokojny sposób, okraszone dialogami i rozterkami wewnętrznymi, które możemy śledzić w przypisach.
Podobnie jest z odpowiedzialnymi za rysunki Devem Pramanikiem i Mariano Taibem, którzy przykładają dużą staranność do detali charakteryzujących cykl. Kreślą staranne, monumentalne kosmiczne krajobrazy. Rezygnują przy tym z powszechnej obecnie w dziełach science fiction, barokowej, widowiskowej otoczki, skupiając się na surowej architekturze, czy ascetycznych strojach. Pod tym względem fani serii nie mogą narzekać. Jedyny raz, kiedy ponosi ich szaleństwo i pozwalają sobie na lekkie szarżowanie jest wizja byka, z którym walczyć ma ojciec Leta. Wygląda on bardziej przerażająco, niż pojawiające się dwie strony dalej Czerwie.
Niestety konsekwentność fabularna, a jej atrakcyjność to dwie różne rzeczy. Nie wszystkie zaprezentowane wątki są w równym stopniu wciągające. Na wyróżnienie zasługują zwłaszcza losy Pardota Kynesa i knowania Bene Gesserit. Z resztą jest gorzej. Zwłaszcza najważniejsze w tym wszystkim perypetie rodu Atrydów nie budzą większego zainteresowania. Zwłaszcza okres pobytu Leta na Ix.
Sięgając po drugi tom „Rodu Atrydów” trzeba mieć też świadomość, że zostajemy wrzuceni w sam środek intryg i bez znajomości wcześniejszego odcinka, zrozumienie fabuły może być bardzo ciężkie. Niemniej fani „Diuny” nie powinni odpuszczać sobie tej pozycji, ponieważ jak na adaptację komiksową książki napisanej przez kontynuatora (który, nawiasem mówiąc, jest bardziej wyrobnikiem niż artystą), całość stoi na bardzo przyzwoitym poziomie.
koniec
19 marca 2022

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Siła siostrzeństwa
Agata Włodarczyk

8 XII 2022

Może i każdy czasem chciałby zapomnieć o trudniejszych chwilach z własnej przeszłości, ale nie każdy powinien, zwłaszcza jeśli zależy od tego nie tylko nasze życie.

więcej »

Pech przestaje prześladować Donalda?
Maciej Jasiński

7 XII 2022

Kolejny tom serii zbierającej kacze komiksy Carla Barksa zawiera historie opublikowane pierwotnie w latach 1949-50. Był to więc już okres, gdy autor powołał do życia Sknerusa McKwacza – i widać w tym albumie jak powoli buduje tę postać, dodając motywy z jej przeszłości, a także to, jakim katalizatorem różnych niezwykłych zdarzeń i przygód w życiu Donalda staje się obecność Sknerusa.

więcej »

Tropiciele rodzinnych tajemnic
Dagmara Trembicka-Brzozowska

6 XII 2022

Niewiele jest chyba komiksów dziecięcych, które tak dobrze radzą sobie z emocjami jak „Pamiętniki Wisienki”. Czwarty tom ponownie to potwierdza.

więcej »

Polecamy

Zielone koszmary

Niekoniecznie jasno pisane:

Zielone koszmary
— Marcin Knyszyński

To jest Sparta!!!
— Marcin Knyszyński

Między złotem a srebrem
— Marcin Knyszyński

Ten, którego nadejście zauważasz
— Marcin Knyszyński

Samotni wśród bliskich
— Marcin Knyszyński

Gdy zło zwycięża…
— Marcin Knyszyński

Więksi niż życie
— Marcin Knyszyński

Na pradawne zastępy Hoggotha!
— Marcin Knyszyński

Zawsze będą nas nienawidzić
— Marcin Knyszyński

Oda do wyobraźni
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Ta miniseria zasługiwała na lepszy finał
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Nie tylko dla RPG-owych wyjadaczy
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Przed Frankiem Herbertem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tegoż autora

Zanim narodził się Duch z Toporem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Saga się dopełniła
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Dyskretny urok melancholii
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Epicki komiks heroiczny
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Na wieki wieków
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ameryka oczami Mistrza
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Czas na zagładę
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Nie bierz przykładu z Bonapartego
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Podróż do wnętrza Ter
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

W ten listopadowy wieczór… czyli 10 najlepszych utworów Andrzeja Nowaka
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.