Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 30 czerwca 2022
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCXVII

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Gabriel Bá, Colleen Doran, Neil Gaiman, Fábio Moon
‹Mistrzowie Komiksu: Szkło, śnieg i jabłka oraz inne historie›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułSzkło, śnieg i jabłka oraz inne historie
Scenariusz
Data wydania1 czerwca 2022
RysunkiColleen Doran, Gabriel Bá, Fábio Moon
PrzekładPaulina Braiter
Wydawca Egmont
CyklMistrzowie Komiksu
ISBN9788328154148
Format200s. 170x260mm
Cena89,99
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Z literatury do komiksu
[Gabriel Bá, Colleen Doran, Neil Gaiman, Fábio Moon „Mistrzowie Komiksu: Szkło, śnieg i jabłka oraz inne historie” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Wszystkie najlepsze i najbardziej znane komiksy Neila Gaimana już dawno zostały u nas wydane. Autor jest żywą legendą, więc nic dziwnego, że Egmont wyciska z niego, ile się da – tym razem wydane zostały trzy komiksowe opowiadania w jednym zbiorze „Szkło, śnieg i jabłka oraz inne historie”. Oto Gaiman w trzech dawkach – nadal wchodzi gładko i z wielką przyjemnością!

Marcin Knyszyński

Z literatury do komiksu
[Gabriel Bá, Colleen Doran, Neil Gaiman, Fábio Moon „Mistrzowie Komiksu: Szkło, śnieg i jabłka oraz inne historie” - recenzja]

Wszystkie najlepsze i najbardziej znane komiksy Neila Gaimana już dawno zostały u nas wydane. Autor jest żywą legendą, więc nic dziwnego, że Egmont wyciska z niego, ile się da – tym razem wydane zostały trzy komiksowe opowiadania w jednym zbiorze „Szkło, śnieg i jabłka oraz inne historie”. Oto Gaiman w trzech dawkach – nadal wchodzi gładko i z wielką przyjemnością!

Gabriel Bá, Colleen Doran, Neil Gaiman, Fábio Moon
‹Mistrzowie Komiksu: Szkło, śnieg i jabłka oraz inne historie›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułSzkło, śnieg i jabłka oraz inne historie
Scenariusz
Data wydania1 czerwca 2022
RysunkiColleen Doran, Gabriel Bá, Fábio Moon
PrzekładPaulina Braiter
Wydawca Egmont
CyklMistrzowie Komiksu
ISBN9788328154148
Format200s. 170x260mm
Cena89,99
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Neil Gaiman pisze powieści, opowiadania, scenariusze filmowe, serialowe i komiksowe – człowiek renesansu, człowiek orkiestra. Najnowszy komiks tego autora w Polsce składa się z trzech graficznych adaptacji wcześniejszych literackich opowiadań autora – poza tą jedną cechą nie mają fabularnie ze sobą zbyt dużo wspólnego. Fabularnie – bo przecież tak naprawdę nadal łączy je osoba scenarzysty, który każde swoje dzieło oznacza wieloma charakterystycznymi cechami. My wiemy dobrze od samego początku, że czytamy Gaimana.
Pierwszy w zbiorze jest „Trollowy most” (literacki pierwowzór znajdziemy w zbiorze „Dym i lustra”) zilustrowany przez Colleen Doran, która współpracowała już z Gaimanem przy „Sandmanie”. Oniryczna, poetycka, niepokojąca historia małego chłopca/nastolatka/mężczyzny, który przez całe swe życie regularnie wraca w okolice magicznego – nie do końca wiadomo, czy realnego – mostu. Czyha tam na niego troll – taki właśnie, jak w skandynawskiej bajce o trzech koziołkach, próbujących przejść przez kładkę. Gaiman reinterpretuje tę baśń na swój sposób – to wersje bohatera z różnych okresów życia pełnią tu rolę „koziołków”. Co z morałem? Nie powiem, sprawa nie jest łatwa w interpretacji i lepiej będzie, aby każdy z osobna zdecydował o co tak naprawdę chodzi w tym krótkim komiksie.
„Jak rozmawiać z dziewczynami na prywatkach” jest adaptacją opowiadania z 2006 roku – nominowanego zarówno do Nagrody Hugo, jak i Locusa. Jakże inny jest to komiks od poprzedniego – dość zabawny, lekki i prosty, ale oczywiście „gaimanowski” na wskroś. Dwóch szesnastoletnich chłopaków, uczniów męskiej szkoły, trafia na prywatkę pełną dziewczyn. Jeden wygadany, przystojny i łamiący serca. Drugi nieśmiały, niepewny siebie, „nie potrafiący z nimi rozmawiać”. Dziwna to będzie balanga, przeniesiona prosto do „Strefy mroku”, świetnie narysowana i pokolorowana. Gabriel Ba i Fabio Moon (pierwszego kojarzymy głównie z rewelacyjnej „Umbrella Academy” a obydwu z „Hellboy. Opowieści”) rysują bardzo „kreskówkowo”, umownie i całkowicie odbiegają od realizmu. Dobrze, że robią to właśnie w ten sposób – nauka rozmowy z TAKIMI dziewczynami nie może być przedstawiona realistycznie.
Tytułowe „Szkło, śnieg i jabłka” jest trzecią historią (oryginał, podobnie jak w pierwszym przypadku, znajdziemy zbiorze „Dym i Lustra”). Tu znowu rysuje Colleen Doran, znowu mamy mocno odrealniony, baśniowy i nierzeczywisty klimat – tym razem Gaiman opowiada na nowo bajkę o Królewnie Śnieżce. Ale odwraca układ sił – to Śnieżka jest tu demonem, a nie macocha, która jest jednocześnie narratorką opowiadania. Mamy bardzo mroczną, erotyczną, diabelską i dość niepokojącą wersję dobrze znanej baśni – Gaiman wie dobrze, jak opowiedzieć ją tak, żeby zachwycić i lekko wystraszyć jednocześnie. A Colleen Doran wie jak narysować – i to już drugi raz! Nie wspominałem o jej rysunkach przy „Trollowym moście”, więc zrobię to teraz. Doran idzie tropem J.H. Williamsa III, genialnego grafika, który dokonał takich cudów jak chociażby „Promethea” czy „Sandman. Uwertura”. Amerykańska rysowniczka aż tak dobra nie jest, ale i tak mogą się od niej uczyć całe zastępy artystów. W „Trollowym moście” oraz „Szkle, śniegu i jabłkach” nie istnieje „normalne” kadrowanie – tutaj panele nachodzą na siebie, krzyżują, łamią wszystkie „klasyczne” zasady liniowej narracji obrazkowej i… są też po prostu rewelacyjnie narysowane.
Trzy opowiadania zbioru (no, drugie może najmniej) nie są w stanie wyprzeć się swego literackiego pierwowzoru. W pierwszym i trzecim nie ma praktycznie dialogów, jest tylko bardzo sugestywna i subiektywna pierwszoosobowa narracja. Zaczyna się podobnie – niewinnie, baśniowo, nostalgicznie. A potem nadciąga mrok, zarówno graficzny, jak i fabularny – schodzimy coraz głębiej w ciemność, prosto do piekielnej króliczej nory. Środkowa historia o najdziwniejszej prywatce w historii świata (ciekawostka – zekranizowana w 2017 roku) jest nieco inna, nie tak diabelska jak dwie pozostałe.
Wszystkie jednak odwołują się – podobnie jak większość dzieł Gaimana – do ludzkich marzeń, skrywanych skrzętnie przed samymi sobą kawałków jaźni, nieodkrytego w sobie potencjału, świata archetypów i podświadomości. Percepcja bohaterów nie działa tak jak powinna, jest wykrzywiona, zmieniona nie do końca jasnym statusem otaczającej ich rzeczywistości. Gaiman w taki właśnie sposób opowiada o dorastaniu, zawiedzionych nadziejach, przemijaniu i pokonywaniu własnych słabości. Z różnym skutkiem oczywiście. Podsumowując – „Szkło, śnieg i jabłka oraz inne historie” to „typowy Gaiman”. Sami dobrze już wiecie, czy to plus czy minus.
koniec
21 czerwca 2022

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Ten cwany rysownik!
Dagmara Trembicka-Brzozowska

30 VI 2022

Historia opowiedziana przez Franka Millera jest u swej podstawy bardzo prosta - ale metoda narracji, to, co dzieje się w kadrach, to zupełnie inna bajka, dzięki której cykl "Sin City" zyskał stałe miejsce w komiksowym panteonie.

więcej »

Historia w obrazkach: Zaskakująco dobrze
Dagmara Trembicka-Brzozowska

29 VI 2022

Opowieść o trwającym 9 lat pontyfikacie papieża Klemensa V to najciekawsza część serii "Papieże w historii".

więcej »

Stary, dobry (?) „Storm”
Michał Misztal

28 VI 2022

Ze „Stormem” przez cały czas wygląda to tak, że czytam kolejne tomy i mam po lekturze jakieś przemyślenia, po czym sprawdzam swoje recenzje wcześniejszych albumów tego cyklu i widzę, że owe przemyślenia właściwie nie ulegają zmianie. Czyli co, historie „Żyjąca planeta” i „Vandaal Niszczyciel” to wciąż stary, dobry „Storm"? Tak – ale czy to dobrze?

więcej »

Polecamy

Łatwe trudnego początki

Polscy podróżnicy:

Łatwe trudnego początki
— Marcin Osuch

Kumpel Mickiewicza
— Marcin Osuch

Prototyp Zagłoby
— Marcin Osuch

Wspomnienia jak żyła złota
— Marcin Osuch

Być jak Kmicic
— Marcin Osuch

Zobacz też

Tegoż twórcy

Dobra zmiana
— Marcin Knyszyński

Powrót po latach
— Marcin Knyszyński

Więcej Hellboya!
— Andrzej Goryl

Narracyjna czkawka
— Marcin Knyszyński

Jazda bez trzymanki
— Marcin Knyszyński

Sandman w krainie gore
— Sebastian Chosiński

Tegoż autora

Tyrada antyludzka
— Marcin Knyszyński

Syndrom gotującej się żaby
— Marcin Knyszyński

Skoki w bok
— Marcin Knyszyński

Odliczanie do końca epoki
— Marcin Knyszyński

Inna Harley, inny Joker
— Marcin Knyszyński

Kluczowe momenty
— Marcin Knyszyński

Tutaj nie słyszę ich krzyków
— Marcin Knyszyński

Trzeba zajrzeć tu i tam i dowalić tym i tamtym
— Marcin Knyszyński

Bat-Man nie Batman
— Marcin Knyszyński

Północ bez gwiazd
— Marcin Knyszyński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.