Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 29 września 2022
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCXIX

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Mirka Andolfo
‹Sweet Paprika #1›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułSweet Paprika #1
Scenariusz
Data wydania27 kwietnia 2022
RysunkiMirka Andolfo
PrzekładJacek Drewnowski
Wydawca Non Stop Comics
CyklSweet Paprika
ISBN978-83-8230-272-1
Format160s. 170 × 260 mm
Cena54,90
Gatunekobyczajowy
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Szefowa z piekła rodem
[Mirka Andolfo „Sweet Paprika #1” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
„Sweet Paprika” to w dużej mierze opowieść o seksie. Ale nie tylko, co stanowi jej duży plus. Przekonajcie się sami, sięgając po tom piersi… eee… pierwszy.

Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Szefowa z piekła rodem
[Mirka Andolfo „Sweet Paprika #1” - recenzja]

„Sweet Paprika” to w dużej mierze opowieść o seksie. Ale nie tylko, co stanowi jej duży plus. Przekonajcie się sami, sięgając po tom piersi… eee… pierwszy.

Mirka Andolfo
‹Sweet Paprika #1›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułSweet Paprika #1
Scenariusz
Data wydania27 kwietnia 2022
RysunkiMirka Andolfo
PrzekładJacek Drewnowski
Wydawca Non Stop Comics
CyklSweet Paprika
ISBN978-83-8230-272-1
Format160s. 170 × 260 mm
Cena54,90
Gatunekobyczajowy
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Na tylnej stronie okładki możemy znaleźć porównanie „Sweet Paprika” do słynnego „Diabła ubierającego się u Prady”. Coś w tym jest, tyle, że tu faktycznie główną bohaterką jest diablica o pikantnym imieniu Paprika. Pracuje w dużym wydawnictwie, siejąc postrach wśród podwładnych. Jej znakami rozpoznawczymi są terror, wybuchowy charakter i brak sumienia. Takie w każdym razie można odnieść wrażenie na początku. Jednak kiedy przebijemy się przez bardzo grubą skorupę, którą odgradza się od świata, odkryjemy zagubioną dziewczynkę terroryzowaną wizjami surowego ojca, sfrustrowaną niemożnością nawiązania relacji damso-męskich, która przede wszystkim szuka miłości. Wbrew pozorom wcale nie tej fizycznej.
Przyznam, że nie spodziewałem się po Mirce Andolfo tak odważnego i przewrotnego komiksu. Jest on bowiem nie tylko zabawny, ale także podszyty sporą dawką erotyki. Nie przekraczając jednak granic dobrego smaku. Autorka znana na naszym rynku z cykli „Wbrew naturze” i „Mercy” dała się poznać, jako osoba niezbyt skora do żartów, za to z silną potrzebą umoralniania czytelników. Tym razem wrzuciła na luz i znalazła złoty środek między nieskrępowaną rozrywką, a ważnymi sprawami.
Choć tematem wiodącym „Sweet Paprika” jest seks, to jednak nie przytłacza on całej fabuły. W przeciwieństwie do wielu erotycznych komiksów, służy uwypukleniu problemów głównej bohaterki. Jej sensem życia jest bowiem praca, a kto tego nie rozumie lepiej zrobi jeśli poszuka sobie innego zajęcia. Poniża bowiem podwładnych i spokojnie mogłaby zasiąść w ławie oskarżonych z bardzo mocnymi zarzutami o mobbing. Choć rządzenie innymi sprawia jej przyjemność, to jednak w dużej mierze postawa nieprzystępnej stanowi dla niej ochronę. Od dziecka wpajano jej, że ma być kulturalna, schludna i przede wszystkim powinna panować nad swoimi popędami. Ojciec tak intensywnie wtłaczał jej to do głowy, że teraz osiągnięcie orgazmu kojarzy jej się ze zbrodnią wobec siebie, jego i całej ludzkości.
Ten wątek jest bez wątpienia najciekawszym elementem komiksu. Dzięki niemu lekka ballada o zabarwieniu erotycznym zyskuje głębię. W postawie Papriki można się bowiem doszukać problemów współczesnego świata, a mianowicie braku samoakceptacji, pracoholizmu i niemożności sprostania presji rodziców oraz społeczeństwa.
Jest jednak także druga strona medalu, czyli czysta rozrywka. Tu już trzeba poluzować gorset pruderyjności. Ma się bowiem wrażenie, że każda postać myśli o seksie. A jeśli nie myśli, to dlatego, że go właśnie uprawia. Spory wkład w tym ma przystojny kurier, do którego wzdychają wszystkie kobiety w korporacji, w której pracuje Paprika. I nie tylko singielki. O tym, że momentami autorka pozwala sobie na bardziej niewybredne żarty niech świadczy fakt, że ów lowelas nosi wymowny pseudonim Dill-do.
Natomiast nie mogę Andolfo wybaczyć jednej rzeczy. Złapała mnie bowiem na haczyk wizji świata takiego, jak nasz, ale zamieszkałego przez diabły i anioły. Pomysł jak najbardziej przedni. Tyle tylko, że kompletnie nie wykorzystany. To, że jedni noszą rogi i ogony, a inni skrzydełka i aureole zamyka się jedynie w szacie graficznej, pozostając kompletnie bez wpływu na fabułę. Przynajmniej jeśli chodzi o tom pierwszy. A przecież to się aż prosi o całą masę przewrotnych żartów. Te kończą się na tym, że Paprice ojciec kazał być grzeczną by nie utwierdzała swoją postawą stereotypu lubieżnego diabła, zaś Dill-do bzykający wszystko, co na drzewo nie ucieka (choć ma skrzydła, więc nie można być tego pewnym) jest aniołem. Podobnie jest z rysunkami, gdzie patent na świat został wykorzystany tylko w sportretowaniu prezesa firmy zatrudniającej Paprikę. Jawi się on bowiem jako mroczny cień, a więc jakby demon wyższego szczebla.
Skoro jesteśmy przy rysunkach, zaznaczyć należy, że tym razem nie mamy do czynienia z eleganckimi kadrami, do których Mirka nas przyzwyczaiła. W tej materii postawiła na całkowity pastisz, mieszając elementy mangi z kreską caroonową. Bardzo często postacie przedstawia w sposób zniekształcony. Z wielkimi głowami, kiedy się na kogoś wydzierają, albo z przesadnie długimi szyjami, co ma symbolizować podsłuchiwanie. Nie powiem, by tego typu stylistyka całkiem do mnie trafiała, ale można się do niej przyzwyczaić. Niemniej żałuję, że Paprika nie ma szans zaprezentować się w tak seksownej odsłonie, jak świnka Leslie we „Wbrew naturze”. Z kolei tych, którzy boją się zbytniej perwersji, uspokoję, że pomimo pewnej frywolności, autorka unika bezpośredniości Milo Manary.
Mimo powyższych zarzutów, po lekturze pierwszego tomu, muszę stwierdzić, że „Sweet Paprika” może być najlepszą serią Mirki Andolfo, jaka pojawiła się na naszym rynku. Przemawia za tym bezpretensjonalność fabuły, którą można odbierać jako żart, ale także to, że jest ona podszyta ważnymi obserwacjami społecznymi. Do tego podanymi w inteligentny sposób. Jeśli ten stan się utrzyma, obiecuję tomowi drugiemu wystawić wyższą notę.
koniec
9 lipca 2022

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Baśń o potędze miłości
Maciej Jasiński

28 IX 2022

Źródeł tej historii trzeba doszukiwać się w starych podaniach ludowych, które bracia Grimm spisali i pod tytułem „Wieloskórka” opublikowali w swym zbiorze baśni. Dzięki temu kolejne pokolenia młodszych i starszych czytelników mogły poznać opowieść o księżniczce, którą postanowił poślubić jej ojciec – wdowiec. Żeby odrzucić oświadczyny króla, dziewczyna zażądała – jak jej się wydawało – rzeczy niemożliwych do wykonania: sukien w kolorze słońca, księżyca i gwiazd oraz płaszcza wykonanego ze skór (...)

więcej »

Książkomiks
Dagmara Trembicka-Brzozowska

27 IX 2022

Przeczytanie „Śmiech i śmierć”, tych sześciu krótkich historii od Adriana Tominego, to jak przeczytanie sześciu pokaźnych, poruszających powieści obyczajowych.

więcej »

Przez pryzmat emocji
Marcin Knyszyński

26 IX 2022

Trzyetapowy run „Green Lantern” Geoffa Johnsa uznawany jest za jeden z najlepszych i najważniejszych, jakie wydało DC Comics w pierwszej dekadzie dwudziestego pierwszego wieku. Egmont zaczął wydawać go od końca, rozpoczynając trzy lata temu „Najczarniejszą nocą”, czyli etapem trzecim – ważnym elementem „łabędziego śpiewu” uniwersum przed nadchodzącym końcem świata roku 2011.

więcej »

Polecamy

Łatwe trudnego początki

Polscy podróżnicy:

Łatwe trudnego początki
— Marcin Osuch

Kumpel Mickiewicza
— Marcin Osuch

Prototyp Zagłoby
— Marcin Osuch

Wspomnienia jak żyła złota
— Marcin Osuch

Być jak Kmicic
— Marcin Osuch

Zobacz też

Tegoż twórcy

Spadek formy
— Andrzej Goryl

Landrynkowe gore
— Marcin Knyszyński

Różowa inwazja
— Marcin Knyszyński

Na razie rozbieg
— Marcin Knyszyński

Krótko o komiksach: Kwiaty wyrastają z oczu…
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Krótko o komiksach: Kolejne przygody Kamali Khan
— Andrzej Goryl

Wszystkie zwierzęta są seksi, ale świnki najseksowniejsze
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Wielkie kłopoty małej świnki
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Esensja czyta dymki: Listopad 2017 (3)
— Marcin Mroziuk, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Mokre sny apetycznej świnki
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tegoż autora

Prawdziwi bohaterowie nie dają się pogryźć
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Cała nadzieja w Thanosie
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

O tym, jak twórcy nie panują nad swym dziełem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Nie tylko dla RPG-owych wyjadaczy
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Bez twarzy
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Deadpool i Pierścień Władców
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ten ojciec chrzestny to matka
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zmagania z chaosem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Uwiedziony optymizmem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Gnuśność swą zastąpicie czynami sławetnymi
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.