Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 13 sierpnia 2022
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCXVIII

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Philippe Buchet, Jean David Morvan
‹Armada #3 (wyd. zbiorcze)›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułArmada #3 (wyd. zbiorcze)
Scenariusz
Data wydania29 czerwca 2022
RysunkiPhilippe Buchet
PrzekładMaria Mosiewicz
Wydawca Egmont
CyklArmada
ISBN9788328150485
Format196s. 215x290mm
Cena99,99
GatunekSF
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Lekki przesyt
[Philippe Buchet, Jean David Morvan „Armada #3 (wyd. zbiorcze)” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Armada nadal przemierza galaktykę w poszukiwaniu surowców do wydobycia i światów do podbicia. Ten fakt jest stały i niezmienny. Docieramy do połowy serii i inny fakt, do tej pory wydawać by się mogło równie niepodważalny, wcale takim nie jest. Navis popada w konflikt z Armadą i idzie „na swoje”. Ale po kolei.

Marcin Knyszyński

Lekki przesyt
[Philippe Buchet, Jean David Morvan „Armada #3 (wyd. zbiorcze)” - recenzja]

Armada nadal przemierza galaktykę w poszukiwaniu surowców do wydobycia i światów do podbicia. Ten fakt jest stały i niezmienny. Docieramy do połowy serii i inny fakt, do tej pory wydawać by się mogło równie niepodważalny, wcale takim nie jest. Navis popada w konflikt z Armadą i idzie „na swoje”. Ale po kolei.

Philippe Buchet, Jean David Morvan
‹Armada #3 (wyd. zbiorcze)›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułArmada #3 (wyd. zbiorcze)
Scenariusz
Data wydania29 czerwca 2022
RysunkiPhilippe Buchet
PrzekładMaria Mosiewicz
Wydawca Egmont
CyklArmada
ISBN9788328150485
Format196s. 215x290mm
Cena99,99
GatunekSF
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Wiemy, kim jest Navis. Młoda, dwudziestoletnia, jedyna znana reprezentantka gatunku homo sapiens, agentka specjalna rządu Armady, specjalistka od misji niemożliwych. Pod koniec tomu drugiego jej zapał do poszukiwania pobratymców mocno opadł – zawiedzione nadzieje pchnęły naszą bohaterkę jeszcze mocniej w wir awanturniczych szpiegowskich misji z ramienia Armady. Takich na przykład jak ta z pierwszego odcinka trzeciego tomu, noszącego tytuł „Pułapka”. Navis przenika w struktury kolejnej organizacji terrorystycznej zagrażającej status quo kosmicznego konwoju. I to właśnie ta misja będzie punktem zwrotnym w życiu Navis, po którym już nigdy nic nie będzie takie samo. Dziewczyna już wie, że przemierzające galaktykę imperium nie jest tym, za kogo się podawało. Navis przeczuwała to już wcześniej – teraz ma dowody.
Drugi odcinek tomu, „Odzyskane wspomnienia”, jest jednym z najistotniejszym w całej serii. Navis staje się już oficjalnie wrogiem publicznym i oczekuje na proces. Cóż więc stoi na przeszkodzie, aby narazić się Armadzie jeszcze raz – uwolnić okrutnie traktowanego politycznego więźnia i wrócić na rodzimą planetę w poszukiwaniu kolejnych odpowiedzi. Odcinek ten istotny jest jeszcze z jednego powodu – dowiadujemy się o wiele więcej o samej bohaterce. Poznajemy fakty z okresu poprzedzającego jej odnalezienie przez Armadę, co do tej pory owiane było tajemnicą.
Trzeci odcinek rozpoczyna drugą połowę serii i zaznacza to bardzo wyraźnie. Minęło już trochę czasu od wydarzeń z poprzedniego epizodu – Navis jest już poza strukturami Armady. Ba, jest pariasem, wygnańcem – konta poblokowane, stałej pracy nie ma i trzeba chwytać się każdej okazji do zarobku. Dziewczyna staje się najemniczką – najpierw, z polecenia mecenasa Ehmte-Ciss-Rona (jej adwokata w procesie z Armadą) udaje się na planetę, gdzie istnieje (z zupełnie niezrozumiałych i niewytłumaczalnych powodów) coś w rodzaju quasi średniowiecznej, japońskiej cywilizacji. Gejsze, kimona, origami, samuraje (!) – serio?! „Niestały świat” opowiada o misji ratunkowej Navis, która musi wydostać z planety swego starego przyjaciela. A ostatni czwarty odcinek tomu, „Wolna strefa”, przedstawia naszą bohaterkę jako rasowego „badassa”, bezwzględną najmitkę uzbrojoną po zęby i pozbawioną poczucia humoru. Navis ma okazję się zrehabilitować w oczach Armady – może dorwać terrorystę zamieszanego w wydarzenia z „Pułapki”. Tylko, czy jej w ogóle jeszcze na tym zależy?
Trzeci zbiorczy tom „Armady” zawiera środkowe odcinki całej serii (od dziewiątego do dwunastego) wydane we Francji w latach 2006-2008. Autor scenariusza, Jean David Morvan, rozbudowuje w końcu przeszłość Navis i naprawdę dużo wyjaśnia. Odcinki tego tomu, dla pełnego ich zrozumienia, wymagają choćby pobieżnej znajomości poprzednich – scenarzysta zaczyna budować „większy obrazek” coraz śmielej. No i trochę modyfikuje założenia – nie tylko Armada przestaje być tą pozytywną stroną, ale i sama główna bohaterka przestaje być kryształowa. Bardzo dobrze, w końcu dojrzewa.
Nadal zmienia fryzury, ubrania i biżuterię bez opamiętania. Skąd ona ma na to wszystko czas?! Przecież akcja w „Armadzie” pędzi bez wytchnienia, na łeb, na szyję. Naprawdę, tempo wydarzeń jest zabójcze i niestety traci na tym sam komiks. W pewnym momencie zauważamy bowiem, że przelatujemy przez kolejne strony bez jakiegokolwiek zaangażowania w fabułę, zdając sobie sprawę, że tak właściwie już od kilku odcinków czytamy ciągle to samo. „Armada” wpada w niebezpieczną powtarzalność i staje się przez to nudna. Bo, oczywiście, Philippe Buchet, rysownik całej serii, spisuje się znakomicie. „Valerianowa” estetyka, z domieszką „Piątego elementu”, czyli absolutnie rewelacyjnie nakreślone scenografie, pojazdy, statki kosmiczne, najróżniejsze habitaty oraz zróżnicowane rasy kosmitów, z anatomią urągającą jakimkolwiek zasadom ergonomii ewolucyjnej, adaptacji czy wręcz zdrowemu rozsądkowi – tak, to jest sfera graficzna „Armady”. Świetna, bez dwóch zdań. Ale – mimo wszystko – ja mam chyba lekki przesyt. Wychodzi na to, że kolejne odcinki tego komiksu czytać należy z zachowaniem odpowiednich przerw.
koniec
24 lipca 2022

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Dziecko, które pamiętało gwiazdy
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

13 VIII 2022

Bałem się tego komiksu. Zanim go przeczytałem, najpierw dość długo łypał na mnie z półki i doprawdy nie wiedziałem czego się po nim spodziewać. Oto on – „Mały astronauta” autorstwa Jean-Paula Eida.

więcej »

Ta, która ocaliła tysiące
Agata Włodarczyk

11 VIII 2022

Historia Ireny dobiega końca na wielu płaszczyznach: bohaterka kończy swoje przemówienie, sadzi drzewo w dolinie Jerozolimy, opuszcza tereny Jad Waszem, a wkrótce i Izrael, wracając do komunistycznej Polski. Zostało jednak jeszcze kilka istotnych kwestii, o których trzeba było wspomnieć.

więcej »

Notatki z podróży
Agata Włodarczyk

10 VIII 2022

Nie każdy, kto mieszkał w obcym kraju, potrafi o nim pisać bez uprzedzeń, uciekać od porównań, celebrować inność i jednocześnie przedstawiać ją jako coś normalnego. Davidowi Camposowi w „Kassumai” się to udało.

więcej »

Polecamy

Łatwe trudnego początki

Polscy podróżnicy:

Łatwe trudnego początki
— Marcin Osuch

Kumpel Mickiewicza
— Marcin Osuch

Prototyp Zagłoby
— Marcin Osuch

Wspomnienia jak żyła złota
— Marcin Osuch

Być jak Kmicic
— Marcin Osuch

Zobacz też

Tegoż twórcy

Dalej, przez galaktykę!
— Marcin Knyszyński

W służbie jej kosmicznej mości
— Marcin Knyszyński

Skąd jesteś, Ziemianko?
— Tomasz Nowak

Superkiller nie wystarczy
— Marcin Osuch

Szybka i wściekła
— Marcin Osuch

Esensja czyta dymki: Maj 2011
— Esensja

W poszukiwaniu tożsamości
— Marcin Osuch

Navis - ostatnia samurajka
— Marcin Osuch

Mowgli 3001
— Jakub Gałka

„Armada” – przełom?
— Marcin Osuch

Tegoż autora

Nawet śmierć może umrzeć
— Marcin Knyszyński

Koniec pewnej ery
— Marcin Knyszyński

Nowe Gotham
— Marcin Knyszyński

Strzelając miłością
— Marcin Knyszyński

Urzeczywistnianie fikcji
— Marcin Knyszyński

Bezkrwawa rewolucja postępuje
— Marcin Knyszyński

Całe życie z robakami
— Marcin Knyszyński

Wolność – kocham i… rozumiem?!
— Marcin Knyszyński

Uziemienie bogów
— Marcin Knyszyński

Tyrada antyludzka
— Marcin Knyszyński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.