Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 28 listopada 2022
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCXXI

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Borja Gonzalez
‹Nocny krzyk›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułNocny krzyk
Scenariusz
Data wydania11 maja 2022
RysunkiBorja Gonzalez
PrzekładIwona Michałowska-Gabrych
Wydawca Non Stop Comics
ISBN978-83-8230-274-5
Format144s. 178 × 245 mm
Cena64,90
Gatunekfikcja, groza / horror
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Bez twarzy
[Borja Gonzalez „Nocny krzyk” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Z takimi pozycjami, jak "Nocny krzyk" recenzent ma zawsze wielki ból głowy. Jak bowiem ocenić komiks, który z założenia jest oniryczny, jego bohaterowie pozbawieni są twarzy, zaś fabuła rozmywa się, pozostawiając pole do indywidualnych interpretacji? Cóż, spróbujmy…

Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Bez twarzy
[Borja Gonzalez „Nocny krzyk” - recenzja]

Z takimi pozycjami, jak "Nocny krzyk" recenzent ma zawsze wielki ból głowy. Jak bowiem ocenić komiks, który z założenia jest oniryczny, jego bohaterowie pozbawieni są twarzy, zaś fabuła rozmywa się, pozostawiając pole do indywidualnych interpretacji? Cóż, spróbujmy…

Borja Gonzalez
‹Nocny krzyk›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułNocny krzyk
Scenariusz
Data wydania11 maja 2022
RysunkiBorja Gonzalez
PrzekładIwona Michałowska-Gabrych
Wydawca Non Stop Comics
ISBN978-83-8230-274-5
Format144s. 178 × 245 mm
Cena64,90
Gatunekfikcja, groza / horror
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Teresa jest samotniczką, prowadzącą "Sklep magiczny". Jest on właściwie antykwariatem z dziwnymi, rzadkimi książkami, winylami z alternatywną muzyką, undergroundowymi komiksami i innymi gadżetami, których poszukuje zdołowana, gotycka młodzież. Problem polega na tym, iż w jej miasteczku takowej w zasadzie nie ma. Na przestrzeni całego komiksu w przybytku pojawia się tylko jedna klientka, za to stała. Chodzi o Matyldę, fankę mang i deskorolek. Właścicielka sklepu ma jeszcze jedno hobby. Wydaje fanzin pod tytułem "Nocny krzyk", w którym publikuje swoje opowiadania.
Teresa nie jest szczęśliwa. Ma wrażenie, że życie przecieka jej przez palce. Dławi ją nijakość otaczającego ją świata i nie sądzi, by cokolwiek w tej materii miałoby się zmienić. Może właśnie dlatego pewnego razu przebrała się za wiedźmę i wykonała obrządek mający przywołać demona. Ku jej wielkiemu zdziwieniu takowy się zjawił. Do tego okazało się, że jest dziewczyną, nosi różowe włosy, koszulkę z Pikaczu i jest fanem japońskiej kultury. Nazywa się Laura. Zgodnie z zasadami ma spełnić życzenie przyzywającego. Tyle tylko, że życie Teresy jest tak bezbarwne, iż ta nie ma pojęcia o co mogłaby poprosić.
I kiedy tak piszę powyższe streszczenie, po raz kolejny ogarnia mnie złość na autora "Nocnego krzyku" Borję Gonzaleza. Wpadł on bowiem na prosty, acz rewelacyjny pomysł, który mógłby posłużyć za stworzenie całej serii przygód niedowartościowanej bibliotekarki i demona-psychofana mangi. O tym, że zderzenie tych osobowości jest istnym samograjem świadczy ponad połowa komiksu, którą można potraktować jako jedno wielkie mrugnięcie do czytelnika obeznanego w popkulturze.
Tymczasem Gonzalez postanowił nie iść tą drogą. Wymarzył sobie komiks metafizyczny. Powtykał więc w wolne miejsca różne zjawy, mrocznego spikera radiowego i wielkie oko w lesie (tak na marginesie jest to jedyne oko, jakie można znaleźć w komiksie). I szczerze mówiąc pod koniec poczułem się mocno rozczarowany, że pomimo tak dobrego początku, ostatecznie zostajemy z niczym. A może to tylko ja się nie zorientowałem, jakie było główne przesłanie? Na pewno w cenie są opowieści zostające z czytelnikiem na dłużej, o których będzie rozmyślał przed pójściem spać, ale Borja Gonzalez zostawił tu tak dużo niedopowiedzeń, iż można mieć wrażenie, że się zostało oszukanym. Dano nam bowiem świetne, mięsiste postacie, zbudowano interesujące relacje między nimi, a potem wychodzi na to, że sami musimy wymyślić sobie zakończenie.
Równie oniryczna, co fabuła, jest strona graficzna "Nocnego krzyku". Jak już wspomniałem, postacie nie mają twarzy, co jest dziwnym zabiegiem, którego również nie do końca rozumiem. Nie są to bowiem postacie całkiem anonimowe. Mają przecież imiona i łatwo je rozpoznać po fryzurach, czy sposobie ubierania się. Co najwyżej robi to wrażenie w momencie, kiedy widzimy plakaty informujące o zaginionych nastolatkach. Brak twarzy podkreśla, jak bardzo ich nie zauważamy i są nam obojętni.
Przyznam, że najchętniej zmieszałbym "Nocny krzyk" z błotem za rozczarowanie, jakie przynosi jego zakończenie. Jednak nie mogę, ponieważ w dużej mierze to świetna lektura, która posiada specyficzną atmosferę zadumy i niesamowitości, a jednocześnie potrafi rozbawić łamaniem popkulturowych szablonów. Wszystko to jest niezwykle wciągające i po prostu nie sposób oderwać się od lektury, póki nie dotrze się do ostatniej strony. Co zaś się tyczy tego nieszczęsnego zakończenia, to… wygląda na to, że znów nie będę mógł zasnąć dogłębnie je analizując.
koniec
10 września 2022

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Saga się dopełniła
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

28 XI 2022

Trzeci album serii „Thor” wydawany w ramach Marvel Fresh nosi tytuł „Kres wojny”, idealnie oddając jego zawartość. To sprzątanie po wielkim rozgardiaszu.

więcej »

Koniec jest bliski
Paweł Ciołkiewicz

27 XI 2022

Kolejna odsłona wysmakowanej wizualnie opowieści o najemniku zaciera nienajlepsze wrażenia po lekturze poprzedniego tomu. Utrzymany w tonacji postapokaliptycznej tom przynosi całkiem interesującą fabułę, w której Vicente Segrelles dokonuje próby wyjaśnienia pojawiających się wcześniej wątków. No i oczywiście znów jest świetnie pod względem graficznym.

więcej »

Dyskretny urok melancholii
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

26 XI 2022

„Długie pożegnanie” to absolutnie klasyczna pozycja o detektywie mroku Dylan Dogu. I jedna z najlepszych z cyklu, które ukazały się w naszym kraju.

więcej »

Polecamy

Zielone koszmary

Niekoniecznie jasno pisane:

Zielone koszmary
— Marcin Knyszyński

To jest Sparta!!!
— Marcin Knyszyński

Między złotem a srebrem
— Marcin Knyszyński

Ten, którego nadejście zauważasz
— Marcin Knyszyński

Samotni wśród bliskich
— Marcin Knyszyński

Gdy zło zwycięża…
— Marcin Knyszyński

Więksi niż życie
— Marcin Knyszyński

Na pradawne zastępy Hoggotha!
— Marcin Knyszyński

Zawsze będą nas nienawidzić
— Marcin Knyszyński

Oda do wyobraźni
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Czas jest konstruktem umysłu
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Tegoż autora

Saga się dopełniła
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Dyskretny urok melancholii
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Epicki komiks heroiczny
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Na wieki wieków
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ameryka oczami Mistrza
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Czas na zagładę
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Nie bierz przykładu z Bonapartego
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Podróż do wnętrza Ter
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

W ten listopadowy wieczór… czyli 10 najlepszych utworów Andrzeja Nowaka
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ciało i maszyna
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.