Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 14 maja 2021
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCV

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Władysław Krupka, Michał ‘Śledziu’ Śledziński
‹Komisarz Żbik: Kim jest „Biała Mewa”›

Kim jest „Biała Mewa”
EKSTRAKT:40%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułKim jest „Biała Mewa”
Scenariusz
Data wydanialistopad 2006
RysunkiMichał ‘Śledziu’ Śledziński
Wydawca Mandragora
CyklKomisarz Żbik
ISBN-1083-60352-59-3
Format24s. 170×260mm
Cena5,—
Gatunekkryminał
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Kim jest „Biała Mewa”

Niby nowe, a trąci myszką
[Władysław Krupka, Michał ‘Śledziu’ Śledziński „Komisarz Żbik: Kim jest „Biała Mewa”” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Wydawnictwo Mandragora postanowiło sięgnąć po pewniaka, który na naszym wątłym ryneczku dobrze się sprzeda. Jako że „Thorgal” był już zajęty, postanowiono reaktywować jeden z komiksów, który triumfy święcił spory kawałek czasu temu. No i wydano „Komisarza Żbika – Kim jest »Biała Mewa«”. Do projektu zaangażowano popularnego i solidnego rysownika (Michał ‘Śledziu’ Śledziński), licząc na dopasowanie postaci do współczesnych realiów. Pomysł niezły, tylko że zabity przez następny, czyli powierzenie scenariusza Władysławowi Krupce, jednemu z twórców pierwowzoru. Niestety…

Daniel Gizicki

Niby nowe, a trąci myszką
[Władysław Krupka, Michał ‘Śledziu’ Śledziński „Komisarz Żbik: Kim jest „Biała Mewa”” - recenzja]

Wydawnictwo Mandragora postanowiło sięgnąć po pewniaka, który na naszym wątłym ryneczku dobrze się sprzeda. Jako że „Thorgal” był już zajęty, postanowiono reaktywować jeden z komiksów, który triumfy święcił spory kawałek czasu temu. No i wydano „Komisarza Żbika – Kim jest »Biała Mewa«”. Do projektu zaangażowano popularnego i solidnego rysownika (Michał ‘Śledziu’ Śledziński), licząc na dopasowanie postaci do współczesnych realiów. Pomysł niezły, tylko że zabity przez następny, czyli powierzenie scenariusza Władysławowi Krupce, jednemu z twórców pierwowzoru. Niestety…

Władysław Krupka, Michał ‘Śledziu’ Śledziński
‹Komisarz Żbik: Kim jest „Biała Mewa”›

Kim jest „Biała Mewa”
EKSTRAKT:40%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułKim jest „Biała Mewa”
Scenariusz
Data wydanialistopad 2006
RysunkiMichał ‘Śledziu’ Śledziński
Wydawca Mandragora
CyklKomisarz Żbik
ISBN-1083-60352-59-3
Format24s. 170×260mm
Cena5,—
Gatunekkryminał
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Kim jest „Biała Mewa”
Skoro mieliśmy dostać współczesny komiks policyjny, to ja chyba żyję w innej współczesności niż autorzy i wydawca komiksu. Władysław Krupka napisał historię, która razi anachronicznością. Może nie w warstwie fabularnej, która jeszcze się nie rozwinęła, ale w samej konstrukcji historii. Przede wszystkim komiks jest przegadany. Pół biedy, gdyby te dialogi były dobrze napisane. Niestety, są drewniane, nieciekawe i nieporadne stylistycznie. Zdarzają się również dziwaczne wtręty typu: „Jak zakończysz sprawę, przyjeżdżaj na urlop. Wiem, że lubisz nasze morze…”. Co to ma być? Promocja lokalnej turystyki?
Współczesny policjant prowadzący śledztwo robi zdjęcia z ukrytego w fajce aparatu. Ciekawy pomysł. Ilu młodych ludzi pali teraz fajki? Czy to nie zwraca uwagi? Choćby samym aromatem tytoniu? A przecież śledczy nie powinien rzucać się w oczy. Żbik marudzi, że nie może podsłuchać rozmowy. Moment, ma w fajce aparat, ale mikrofonu to już mu się nie dało podczepić?
Podobnych bzdur jest w komiksie więcej. Bohaterowie rozmawiają podczas pływania. Przedstawieni są przy tym w pozach, które wykluczają mówienie, bo groziłoby to natychmiastowym zachłyśnięciem. Ale co tam, superbohaterowie też wygłaszają długaśne monologi podczas jednego kopnięcia.
Strona graficzna jest przyzwoita, ale znając wcześniejsze dokonania Śledzińskiego, trudno nie być rozczarowanym. Bohaterowie w każdym kadrze wyglądają inaczej. Czasami szwankują ujęcia, gubią się szczegóły anatomiczne. No i kolory… Raczej nieudane, dziwnie położone. Ponętna dziewczyna wychodząca z basenu jest sina, jakby miała odmrożenia…
Reasumując, miał być komiks sensacyjny z prawdziwego zdarzenia, wyszła ramotka. Być może trafi do będących w wieku średnim sympatyków Żbika. Wszak darzą postać sentymentem itd. Ale młodzi czytelnicy się zawiodą. Ten nudny, zrobiony według przestarzałych schematów komiks nie jest w stanie wytrzymać konkurencji z „Żywymi trupami”, „Kaznodzieją” czy „100 nabojami”. Być może trzeba było powierzyć scenariusz np. Tobiaszowi Piątkowskiemu?
PS Główny bohater używa dwóch imion (kolejny anachronizm), ale o ile wiem, nie oddziela się ich przecinkiem…
koniec
11 grudnia 2006

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Odbicie w lustrze
Paweł Ciołkiewicz

14 V 2021

Nic nie jest tym, czym się wydaje. Rzeczywistość miesza się z fikcją, a kłamstwo zamienia się w prawdę. Opowieść snuta przez Don Pablosa o podróży przez południowoamerykańskie ostępy rozpala wyobraźnię poszukiwaczy złota śniących o mitycznym Eldorado. Czy jednak ta kraina faktycznie istnieje? A może jest tylko złudzeniem?

więcej »

Surowy w treści, surowy w formie
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

13 V 2021

Jeff Lemire to obecnie gwiazda światowego komiksu. Wydawnictwo KBOOM postanowiło nam przybliżyć jego początki, serwując niewielki tomik „Zagubione psy”, będący debiutem artysty.

więcej »

Brak umiaru szkodzi
Dagmara Trembicka-Brzozowska

12 V 2021

Luiz Eduardo de Oliveira, bardziej znany jako Leo, najwyraźniej jest fanem klasycznego science fiction z lat 80. Jego „Betelgeza” nosi wszystkie znaki inspiracji powieściami, jakie pisali Sheri Tepper, Brian Aldiss czy Nancy Kress – jednak wypada na ich tle słabo. Przez główną bohaterkę!

więcej »

Polecamy

O wolność waszą i naszą

Tajemnica złotej maczety:

O wolność waszą i naszą
— Konrad Wągrowski

Na wielbłądzie boli tyłek
— Konrad Wągrowski

Z Łosiem na łowy
— Konrad Wągrowski

Przybywając do PRL-owskiego raju
— Konrad Wągrowski

Zobacz też

Inne recenzje

Kapitan Żbik: Korzeń też psuje się od głowy
— Sebastian Chosiński

Tegoż twórcy

Kiedyś to były czasy, dzisiaj czasów nie ma
— Dagmara Trembicka-Brzozowska

Krótko o komiksach: Jakaś taka amerykańskawa ta polska rodzinka…
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Swobodna ekipa kontratakuje
— Paweł Ciołkiewicz

Esensja czyta dymki: Styczeń 2017
— Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Jaka piękna katastrofa
— Sebastian Chosiński

Śledź rysuje karpia
— Konrad Wągrowski

Esensja czyta dymki: Maj-czerwiec 2009
— Jakub Gałka, Wojciech Gołąbowski, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Przeżyyyj to saaam! Przeżyyyj to…
— Tomasz Kontny

Dwugłos: Osiedle Swoboda #1
— Daniel Gizicki, Piotr Klinger

Ciąża doniesiona
— Piotr Klinger

Tegoż autora

Na marginesie scenariusza #1
— Daniel Gizicki

Na północy krew z rozbitych czaszek bucha
— Daniel Gizicki

Letnie dni
— Daniel Gizicki

Narkotyki i poszukiwania
— Daniel Gizicki

Wspaniały komiks!
— Daniel Gizicki

Młodociani turpiści?
— Daniel Gizicki

Czy na sali jest korekta?
— Daniel Gizicki

Wojny robotów
— Daniel Gizicki

Dla fanów Naruto
— Daniel Gizicki

Uwaga, kiepścizna!
— Daniel Gizicki

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.