Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 22 czerwca 2018
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CLXXVII

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

François Corteggiani, Pierre Tranchand
‹Królowa piratów›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułKrólowa piratów
Tytuł oryginalnyCap au large
Scenariusz
Data wydania1990
RysunkiPierre Tranchand
KolorBrigitte Findakly
Wydawca Pegasus
Gatunekhumor / satyra, przygodowy
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk

Antykwariat komiksowy: Pirat brzuchem wojuje!

Esensja.pl
Esensja.pl
Ludzie naszych czasów zdają się mieć zakodowane w głowie pewne skojarzenia. Słyszymy „pirat” – myślimy „Jack Sparrow” (Johnny Depp?). Bezapelacyjny król morskich rabusiów, słodki cynik, kapitan legendarnego okrętu. Czy te określenia definiują władców mórz? Poniekąd. Ciekawi Was może, którą białogłowę okrzyknięto królową piratów? Keirę Knightley? Och, próżni laicy. Funkcję tę przecież od dawna pełni …mała sierotka.

Marcin Podolec

Antykwariat komiksowy: Pirat brzuchem wojuje!

Ludzie naszych czasów zdają się mieć zakodowane w głowie pewne skojarzenia. Słyszymy „pirat” – myślimy „Jack Sparrow” (Johnny Depp?). Bezapelacyjny król morskich rabusiów, słodki cynik, kapitan legendarnego okrętu. Czy te określenia definiują władców mórz? Poniekąd. Ciekawi Was może, którą białogłowę okrzyknięto królową piratów? Keirę Knightley? Och, próżni laicy. Funkcję tę przecież od dawna pełni …mała sierotka.

François Corteggiani, Pierre Tranchand
‹Królowa piratów›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułKrólowa piratów
Tytuł oryginalnyCap au large
Scenariusz
Data wydania1990
RysunkiPierre Tranchand
KolorBrigitte Findakly
Wydawca Pegasus
Gatunekhumor / satyra, przygodowy
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wydawnictwo Pegasus w 1990 roku wypuściło na rynek pierwszy album z serii „Marine”. Komiks Corteggianiego i Tranchanda opowiada o dziewczynce imieniem, a jakże, Marinella. Mieszka ona i pracuje w gospodzie wiecznie nadąsanego pana Grubka, gdzie trafiła (nie bez perypetii) po śmierci swego ojca, słynnego rozbójnika Kajmana. Dni Marinelli mijają na zabawach w porcie Saint-Balo, gdzie wiernie towarzyszy jej rozszczekany piesek Pepito. Bohaterka jest brzuchomówczynią, co z premedytacją wykorzystuje. Ulubionym zajęciem pary przyjaciół jest dokuczanie nadgorliwemu nadzorcy, któremu we wszystkich albumach przydarzają się zabawne wpadki (przeważnie do beczek z rybami!). Zarówno akcja, jak i życie przyszłej królowej piratów nabierają tempa, gdy dziewczynka kończy 10 lat. Wtedy to przybywa po nią złowrogi Pająk, sługa Żelaznej Ręki. Zjawia się także sympatyczny, grubawy pan Tafia, który postanawia zaopiekować się naszą bohaterką. Tak właśnie rozpoczyna się pełna przygód i niebezpieczeństw podróż Marinelli.
W Polsce ukazały się, niestety, jedynie dwie części przygód spod szyldu „Marine”. Pierwszą jest „Czarna wieża”, w której zawiązuje się akcja komiksu. Natomiast „Królowa piratów” opowiada o odwadze Marinelli, która wybawia przyjaciół ze szponów nieuchronnej, zdawałoby się, śmierci. Serii szkoda, ponieważ kolejne albumy zapowiadały się naprawdę zacnie. Mocną stroną niewątpliwie jest kreska Pierre Tranchanda. Świetnie operuje on grubością lineartu, tworząc wrażenie dynamiki nawet w pozornie statycznych kadrach. Komiczne proporcje postaci świetnie uzupełnia cała gama rysowniczych dodatków, takich jak dymki kurzu podczas biegu czy gwiazdki symbolizujące ból. Rysownik dobrze radzi sobie także z architekturą, którą pokazuje w oddaleniach, dużych kadrach. Komiks jest wprost naszpikowany humorem sytuacyjnym, a lekka kreska upłynnia odbiór. Można się przyczepić do tekstów, zarówno jeśli chodzi o ich edytorską estetykę, jak i giętkość dialogów. „Czuję, jakem Grubek, że będę się złościł…” może służyć tutaj za przykład. Przecież każdy czytelnik, nawet dziesięcioletni, może spokojnie wywnioskować z przebiegu wydarzeń godność owego pulchnego gospodarza. Kolory także nie są zbyt staranne, jednak to absolutnie nie przeszkadza ani w odbiorze, ani w świetnej zabawie podczas lektury.
Podsumowując – dzieło z 1978 roku bawiło wczoraj, bawi i dziś. Autorzy nie bazują na dawkowaniu napięcia czy komplikowaniu fabuły. Stworzyli po prostu komiks lekki, zabawny i ponadczasowy, pełny indywidualności oraz emocjonujących scen walki. Zapewniam, że gdy przeczytacie „Marine”, powrócicie choćby na chwilkę do świata dzieciństwa. Dajmy się więc ponieść wyobraźni i wraz z Marinellą zawojujmy siedem mórz. A jeżeli się uda, to jeszcze więcej. Piraci, do abordażu antykwariatów!
Plusy:
  • indywidualizacja postaci
  • spora dawka komizmu
  • wartka akcja
  • sympatyczna lektura na długie wieczory
Minusy:
  • momentami nieciekawe kolory
  • forma i treść niektórych tekstów
koniec
6 listopada 2007

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Safari z dinozaurami
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

21 VI 2018

Leo to scenarzysta i rysownik, którego poznaliśmy dzięki całkiem sympatycznej serii „Aldebaran”. Teraz Egmont przygotował wydanie zbiorcze pięciu tomów innego jego cyklu – „Kenia”. Choć jej akcja rozgrywa się na Ziemi, nie zabrakło również wątków kosmicznych.

więcej »

Osadzony
Paweł Ciołkiewicz

20 VI 2018

Wraz z czwartym tomem serii „Daredevil. Nieustraszony” następuje zmian zespołu twórców zajmujących się rozwijaniem opowieści o przygodach śmiałka z Hell’s Kitchen. Ed Brubaker wspólnie z Michaelem Larkiem mają trudne zadanie. Po pierwsze, run Bendisa był naprawdę dobry i porzeczka zawieszona jest bardzo wysoko. Po drugie, dotychczasowy scenarzysta zakończył swoją przygodę z Daredevilem… wysyłając go do więzienia.

więcej »

Krótko o komiksach: Lucky Luke #53: Daily Star
Marcin Mroziuk

19 VI 2018

Prasa to potęga, ale jej niezależności trzeba bronić

więcej »

Polecamy

Warszawa od podwórka

Kadr, który…:

Warszawa od podwórka
— Wojciech Gołąbowski

Promem przez Wisłę
— Wojciech Gołąbowski

Nie całkiem w stronę zachodzącego słońca
— Wojciech Gołąbowski

Uciekaj, myszko, do dziury…
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Duochromatyczność
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Czego się spodziewać
— Wojciech Gołąbowski

Cały kemping śpiewa z nami
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Studio komiksowe jak galera niewolników
— Paweł Ciołkiewicz

Brutalny balet Batmana
— Jacek „Korodzik” Dobrzyniecki

Elektroniczny kumpel
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Zobacz też

Tegoż autora

Jeszcze zrobimy razem niejedną rzecz
— Marcin Podolec, Robert Wyrzykowski

Kapitan Sheer: Odcinek IV
— Marcin Podolec, Robert Wyrzykowski

Kapitan Sheer: Odcinek III
— Marcin Podolec, Robert Wyrzykowski

Kapitan Sheer: Odcinek II
— Marcin Podolec, Robert Wyrzykowski

Kapitan Sheer: Odcinek I
— Marcin Podolec, Robert Wyrzykowski

Galeria Indiany Jonesa: Indiana Jones
— Marcin Podolec

Kłopotliwa sprawa
— Marcin Podolec

Game’s not over
— Marcin Podolec

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.