Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 24 stycznia 2021
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCII

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Krzysztof Janicz, Tobiasz Piątkowski, Janusz Wyrzykowski
‹Pierwsza brygada: Warszawski pacjent›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPierwsza brygada: Warszawski pacjent
Scenariusz
Data wydaniagrudzień 2007
RysunkiJanusz Wyrzykowski
Wydawca Kultura Gniewu
CyklPierwsza brygada
ISBN978-83-60915-09-7
Format48s. 210×297mm; oprawa twarda
Cena32,90
Gatuneksteampunk
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

My, Pierwsza Brygada…
[Krzysztof Janicz, Tobiasz Piątkowski, Janusz Wyrzykowski „Pierwsza brygada: Warszawski pacjent” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Gdy tylko zobaczyłem na serwisach komiksowych informację, że ukaże się „Pierwsza Brygada: Warszawski pacjent” tercetu Tobiasz Piątkowski, Krzysztof Janicz (scenariusz) oraz Janusz Wyrzykowski (rysunki), zacząłem zacierać rączki i przebierać nóżkami. Steampunk lubię, choć wielkim znawcą nie jestem, intertekstualność zawsze mnie interesowała, a rysunki Wyrzykowskiego prezentują się wyśmienicie. No i jak tylko się ukazało, nabyłem. No i generalnie jestem zadowolony…

Daniel Gizicki

My, Pierwsza Brygada…
[Krzysztof Janicz, Tobiasz Piątkowski, Janusz Wyrzykowski „Pierwsza brygada: Warszawski pacjent” - recenzja]

Gdy tylko zobaczyłem na serwisach komiksowych informację, że ukaże się „Pierwsza Brygada: Warszawski pacjent” tercetu Tobiasz Piątkowski, Krzysztof Janicz (scenariusz) oraz Janusz Wyrzykowski (rysunki), zacząłem zacierać rączki i przebierać nóżkami. Steampunk lubię, choć wielkim znawcą nie jestem, intertekstualność zawsze mnie interesowała, a rysunki Wyrzykowskiego prezentują się wyśmienicie. No i jak tylko się ukazało, nabyłem. No i generalnie jestem zadowolony…

Krzysztof Janicz, Tobiasz Piątkowski, Janusz Wyrzykowski
‹Pierwsza brygada: Warszawski pacjent›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPierwsza brygada: Warszawski pacjent
Scenariusz
Data wydaniagrudzień 2007
RysunkiJanusz Wyrzykowski
Wydawca Kultura Gniewu
CyklPierwsza brygada
ISBN978-83-60915-09-7
Format48s. 210×297mm; oprawa twarda
Cena32,90
Gatuneksteampunk
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Ale nie do końca. Jednak może po kolei.
Fabularnie mamy tu melanż postaci znanych skądinąd. Józef Piłsudski, Stanisław Tarkowski i jego wierny „sidekick” Kali, a także inni (nie powiem kto, żeby nie psuć zabawy). Skojarzeń z „Ligą Niezwykłych Dżentelmenów” nie da się uniknąć, ale jak już czerpać z wzorca, to z dobrego, a co najważniejsze – twórczo, a nie odtwórczo. Scenarzyści „Pierwszej Brygady” wychodzą obronną ręką, przedstawiając własną historię, również intertekstualną (ha! jak by nie było, także intertekstualną względem przywoływanego już komiksu Allana Moore’a i Kevina O’Neilla). Wszystko to zostało podlane steampunkowym sosem i bardzo wartko poprowadzone. Ten album jest tak naszpikowany akcją, że przebiega się przez niego błyskawicznie! No i to, niestety, nie wszystkim musi się podobać, a i mnie wprawiło w małą konsternację…
„Za dużo cukru w cukrze!” – chciałoby się krzyknąć. Uważam, że autorzy zbytnio skupili się na akcji i przeskokach czasowych, zmuszając czytelnika do stawiania pytań, na które na razie odpowiedzi brak. Oczywiście, pojawią się one na pewno w kolejnych tomach, ale mimo wszystko fabuła jest zbyt tajemnicza i pogmatwana. Przynajmniej dla mnie.
Rysunki w komiksie bardzo dobrze pasują do fabuły i sprawnie uzupełniają prowadzenie narracji. Wyrzykowski nie ma problemów z kadrowaniem, przedstawianiem momentów dynamicznych i statycznych, czy wreszcie z oddawaniem mimiki bohaterów. „Pierwsza Brygada” jest utrzymana w dwóch paletach barw – błękitach (lekko przyszarzałych) i sepiach, co buduje nastrój zimowych potyczek na Syberii oraz wydarzeń w smutnym Petersburgu. Jedyne, co można zarzucić rysownikowi, to lekkie odchylenia od quasi-realistycznego stylu na niektórych kadrach, gdzie proporcje postaci bywają zaburzone (np. gdy Piłsudski, Tarkowski i Kali idą tunelem). Ale to jedynie drobna uwaga.
Album opublikowało wydawnictwo Kultura Gniewu w bardzo wysokim standardzie edytorskim (co jest znakiem rozpoznawczym tego wydawcy), zatem komiks nie dość, że dobry, to jeszcze ładnie się prezentujący jako publikacja.
Podsumowując – polecam „Pierwszą brygadę” jako komiks interesujący, sprawnie wykonany i ładnie wydany. Jako pozycję reprezentującą tzw. komiks środka (albo mainstream, zwał jak zwał), którego wciąż u nas (a właściwie wykonywanego przez „naszych” twórców) brakuje. Pozostaje tylko czekać na nastęny tom.
No to czekam.
koniec
15 stycznia 2008

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

W połowie drogi
Andrzej Goryl

23 I 2021

Egmont wydaje serię „Invincible” w całkiem przyzwoitym tempie. Pierwszy tom ukazał się na jesieni 2018 roku, a parę miesięcy temu cykl doczekał się siódmego tomu – z planowanych dwunastu. Każdy z albumów zawiera ponad dziesięć rozdziałów komiksu, więc fani twórczości Roberta Kirkmana („Żywe trupy”, „Outcast”, „Oblivion Song”) mają już całkiem sporo do czytania.

więcej »

Między nimi - Gromowładnymi
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

23 I 2021

Czwarty tom „Potężnej Thor” o wielce obiecującym tytule „Thor Wojny”, tak po prawdzie stanowi wprowadzenie do spektakularnej kulminacji, która nastąpi w następnym odcinku. Na razie jednak otrzymujemy jubileuszowy, 700 numer serii poświęconej Gromowładnemu… to znaczy Gromowładnej… hm… Gromowładnym.

więcej »

Niech to piorun
Marcin Osuch

22 I 2021

Serię o Lucky Luke’u darzę dużą sympatią i uważam wręcz, że jest ona mocno niedoceniana w naszym kraju. Jedyny element, za którym w cyklu Goscinny’ego i Morrisa nie przepadam, to Daltonowie. A tutaj niespodzianka.

więcej »

Polecamy

Zobacz też

Tegoż twórcy

Historia w obrazkach: Tylko jeden epizod
— Wojciech Gołąbowski

Tegoż autora

Na marginesie scenariusza #1
— Daniel Gizicki

Na północy krew z rozbitych czaszek bucha
— Daniel Gizicki

Letnie dni
— Daniel Gizicki

Narkotyki i poszukiwania
— Daniel Gizicki

Wspaniały komiks!
— Daniel Gizicki

Młodociani turpiści?
— Daniel Gizicki

Czy na sali jest korekta?
— Daniel Gizicki

Wojny robotów
— Daniel Gizicki

Dla fanów Naruto
— Daniel Gizicki

Uwaga, kiepścizna!
— Daniel Gizicki

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.