Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 19 października 2021
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCX

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Scotch Arleston, Didier Tarquin
‹Zdrada pirata›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułZdrada pirata
Tytuł oryginalnyLanfeust des Etoiles: Le râle du flibustier
Scenariusz
Data wydaniamarzec 2008
RysunkiDidier Tarquin
Wydawca Egmont
CyklLanfeust w kosmosie
ISBN978-83-237-2421-6
Format56s. 215×290 mm
Cena24,90
Gatunekfantasy, SF
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Luke, I’m your son!
[Scotch Arleston, Didier Tarquin „Zdrada pirata” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Parafraza kultowej kwestii Vadera nie jest przypadkowa, ale skomplikowane relacje Lanfeusta z synem nie są jedynym tematem szóstego tomu o kosmicznych przygodach kowala z Eckmul. Jesteśmy świadkami politycznej intrygi prowadzącej do początku galaktycznej wojny, do tego dochodzi niezła dawka potyczek z kosmicznymi piratami i karczemnych rozrób, a na deser szczypta nieszczęśliwego romansu. Dużo tego, chwilami za dużo…

Marcin Osuch

Luke, I’m your son!
[Scotch Arleston, Didier Tarquin „Zdrada pirata” - recenzja]

Parafraza kultowej kwestii Vadera nie jest przypadkowa, ale skomplikowane relacje Lanfeusta z synem nie są jedynym tematem szóstego tomu o kosmicznych przygodach kowala z Eckmul. Jesteśmy świadkami politycznej intrygi prowadzącej do początku galaktycznej wojny, do tego dochodzi niezła dawka potyczek z kosmicznymi piratami i karczemnych rozrób, a na deser szczypta nieszczęśliwego romansu. Dużo tego, chwilami za dużo…

Scotch Arleston, Didier Tarquin
‹Zdrada pirata›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułZdrada pirata
Tytuł oryginalnyLanfeust des Etoiles: Le râle du flibustier
Scenariusz
Data wydaniamarzec 2008
RysunkiDidier Tarquin
Wydawca Egmont
CyklLanfeust w kosmosie
ISBN978-83-237-2421-6
Format56s. 215×290 mm
Cena24,90
Gatunekfantasy, SF
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Lanfeust po 16 latach nieobecności próbuje odnaleźć swoje miejsce pomiędzy synem a C’ixi. Ta ostatnia traktuje kowala per noga, skupiając się na walce z Dheluu o władzę nad Merrionem. Jednocześnie prawa ręka Dheluu, powabna, ale i bezwzględna Glace, popada w melancholię i rozterki moralne, pirat Thanos piratuje oraz zdradza, a Hebius, nieustająco, masakruje. A wszystko w pięknej graficznej oprawie, zaserwowanej nam przez Didiera Tarquina. Niestety, ładne rysunki to za mało, aby popaść w zachwyt w trakcie lektury.
Przede wszystkim pojawia się kwestia z identyfikacją głównego bohatera, bo choć tytuł cyklu „Lanfeust w kosmosie” jest jednoznaczny, to w trakcie lektury szóstego albumu nie można być pewnym, o kim jest ta cała historia. I może gdyby przewrotność lub pomysłowość scenarzysty uczyniła protagonistą zamiast kowala z Eckmul kogoś z jego dotychczasowych towarzyszy lub wrogów, to efekt końcowy byłby zapewne do zaakceptowania. Niestety, problemem „Zdrady pirata” jest brak bohatera, postaci, wokół której skupia się akcja i zasadnicze wątki. Równie dobrze mógłby nim być diaboliczny książę Dheluu, niezależna Glace czy zaborcza C’ixi. Arleston najwyraźniej nie mógł się zdecydować na żadnego z nich. Bezpośrednim tego skutkiem jest brak wątku przewodniego. A szkoda, bo postacie stworzone przez Arlestona są ciekawe, żywe, z krwi i kości – może poza samym Lanfeustem, który w porównaniu z cyklem o Troy stał się jakiś taki nijaki, bezbarwny. Dużo bardziej scenarzysta przyłożył się do warstwy dialogowej. Rozmowy są zróżnicowane, każdy bohater ma swój styl, nie brakuje ciętych utarczek słownych. Minusem są pojawiające się komentarze, które tłumaczą czytelnikowi (niekiedy nachalnie) sytuację i intencje poszczególnych postaci. Wydaje się, że rezygnacja z kilku niepotrzebnych scen (chociażby koszmar senny Lanfeusta) rozjaśniłaby fabułę, jednocześnie pozwalając na bardziej subtelne poprowadzenie głównych wątków.
Jak już wspomniałem, rysunki Tarquina to prawdziwa uczta dla oka. W tym albumie dużo bardziej niż w poprzednich widać fascynację i nawiązania do klasyki s-f, szczególnie do przywołanych na początku „Gwiezdnych Wojen”. Obrazy z Merrionu to, wypisz wymaluj, Naboo, Masakrator przypomina generała Grievousa, a towarzyszące mu muchy wskoczyły do miniaturowych myśliwców Imperium. Nie ma tu oczywiście mowy o kopiowaniu pomysłów, a raczej o twórczym wykorzystaniu znanych motywów. Jedyne, co można zarzucić warstwie graficznej, to duża liczba szczegółów. Zapewne najlepiej odbierałoby się te niezwykłe obrazy, gdyby album był wydany w formacie A3. Wiem, wiem, nie wydaje się tak komiksów, ale…
Cykle „Lanfeust z Troy” i „Trolle z Troy” to kawałek solidnej komiksowej roboty, z „Lanfeustem w kosmosie” jest pewien problem. Sprawia wrażenie tworzonego nieco na siłę, głównie z chęci eksploatacji popularności wspomnianych wcześniejszych serii. Tym czytelnikom, którym podobały się poprzednie albumy tego cyklu i „Zdrada pirata” zapewne przypadnie do gustu, pozostałym sugeruję chwilę zastanowienia przed zakupem.
koniec
28 lipca 2008

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

W służbie jej kosmicznej mości
Marcin Knyszyński

19 X 2021

Pierwszy zbiorczy tom „Armady”, wydany właśnie przez Egmont, zbiera cztery początkowe odcinki serii, które już dwadzieścia lat temu pojawiły się na polskim rynku. Młodzieżowa, typowo rozrywkowa space opera z dziesiątkami cudacznych miejsc i bohaterów – przed nami gargantuiczny konwój, złożony z tysięcy olbrzymich statków kosmicznych, od milleniów przemierzający galaktykę.

więcej »

Dobry diabeł w krainie potępionych
Andrzej Goryl

18 X 2021

Hellboy zginął i trafił do Piekła. Dokładnie tak jak głosi tytuł niniejszego albumu. Teraz błąka się po zaświatach, jednak przeznaczenie wciąż nie daje mu spokoju. Bohater spotyka swoją rodzinę, bierze udział w piekielnej rewolucji, ściera się z demonami i duszami potępionymi.

więcej »

Podwodne wykopywanie przybysza z kosmosu
Konrad Wągrowski

17 X 2021

Jeśli narzekałem nieco na jakość scenariusza „Bogów z gwiazdozbioru Aquariusa”, to muszę przyznać, że w porównaniu do kolejnego dwuodcinkowca fantastycznonaukowego z rysunkami Zbigniewa Kasprzaka z lat 80., tamten scenariusz to majstersztyk. Seria złożona z zeszytów „Gość z kosmosu” i „Zbuntowana”, choć ładnie narysowana, pod względem skryptu razi banałem i naiwnością.

więcej »

Polecamy

Łatwe trudnego początki

Polscy podróżnicy:

Łatwe trudnego początki
— Marcin Osuch

Kumpel Mickiewicza
— Marcin Osuch

Prototyp Zagłoby
— Marcin Osuch

Wspomnienia jak żyła złota
— Marcin Osuch

Być jak Kmicic
— Marcin Osuch

Zobacz też

Tegoż twórcy

Za dużo wątków
— Marcin Osuch

O żonach, potworach i problemach rodzinnych
— Dagmara Trembicka-Brzozowska

Niespodzianka!
— Dagmara Trembicka-Brzozowska

Wielka powtórka z potencjałem
— Dagmara Trembicka-Brzozowska

Dużo pytań, mało odpowiedzi
— Marcin Osuch

Za Troy!
— Paweł Ciołkiewicz

You are my only hope
— Marcin Osuch

Powrót do przyszłości
— Paweł Ciołkiewicz

Dźlamgi i pfluki batorów
— Marcin Osuch

Krótko o komiksach: Listopad 2005
— Artur Długosz, Daniel Gizicki, Wojciech Gołąbowski, Tomasz Sidorkiewicz, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.