Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 30 maja 2020
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CXCVI

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe (wybrane)

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Jean-Michel Charlier, Jean ‘Moebius’ Giraud
‹Blueberry›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułBlueberry
Scenariusz
Data wydaniasierpień 2008
RysunkiJean ‘Moebius’ Giraud
Wydawca Egmont
Cena 75,00
Gatunekwestern
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk

Porucznik Borówka nie jest platfusem!
[Jean-Michel Charlier, Jean ‘Moebius’ Giraud „Blueberry” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Blueberry, najważniejsza postać komiksowej serii pod tym samym tytułem, to porucznik amerykańskiej armii, przystojniak i hulaka, który prawa przestrzega, ale jego metody są dość specyficzne. Życie tchnęli w niego scenarzysta Jean-Michel Charlier i legendarny rysownik Jean Giraud. Obaj postarali się, by Blueberry został zapamiętany jako obrońca czci niewieściej i strzelec wyborowy, którego lepiej nie nazywać „platfusem”. Bardzo tego nie lubi.

Paweł Sasko

Porucznik Borówka nie jest platfusem!
[Jean-Michel Charlier, Jean ‘Moebius’ Giraud „Blueberry” - recenzja]

Blueberry, najważniejsza postać komiksowej serii pod tym samym tytułem, to porucznik amerykańskiej armii, przystojniak i hulaka, który prawa przestrzega, ale jego metody są dość specyficzne. Życie tchnęli w niego scenarzysta Jean-Michel Charlier i legendarny rysownik Jean Giraud. Obaj postarali się, by Blueberry został zapamiętany jako obrońca czci niewieściej i strzelec wyborowy, którego lepiej nie nazywać „platfusem”. Bardzo tego nie lubi.

Jean-Michel Charlier, Jean ‘Moebius’ Giraud
‹Blueberry›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułBlueberry
Scenariusz
Data wydaniasierpień 2008
RysunkiJean ‘Moebius’ Giraud
Wydawca Egmont
Cena 75,00
Gatunekwestern
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
W tomie, który właśnie ukazał się na rynku nakładem wydawnictwa Egmont umieszczono trzy albumy przygód porucznika Mike’a Bluberry’ego, zawierające dwie obszerne opowieści. Akcja rozgrywa się na Dzikim Zachodzie w drugiej połowie XIX wieku. „Człowiek ze srebrną gwiazdą” to dość klasyczna historia niewielkiego miasteczka, nękanego przez bandę opojów, drapichrustów i świetnych rewolwerowców, na czele których stoją bracia Bassowie – bandziory z głową nie od parady. Nie mają za grosz szacunku do miejscowego prawa i specjalizują się w dostarczaniu klientów grabarzowi. Zwłaszcza cenią sobie szeryfów. Jako że ostatni z nich padł od skrytobójczej kuli, z niedalekiego garnizonu wyrusza jednoosobowa odsiecz. Porucznik Blueberry ma otrzymać od miejscowych srebrną gwiazdę szeryfa i jak najszybciej zaprowadzić porządek. Dwa kolejne albumy: „Kopalnia zaginionego Niemca” i „Widmo ze złotymi kulami” tworzą spójną opowieść o pruskim naciągaczu, który barwną biografią i widmem żyły złota, ukrytej w górach na terenach Apaczów, mami słuchaczy żądnych łatwego zysku. Hochsztapler naraził się już niejednemu, więc w ramach zemsty niedawni wspólnicy chcą go zastrzelić, powiesić lub zaczadzić. W obronie chorego na gorączkę złota kombinatora musi stanąć szeryf Blueberry, bo inaczej dojdzie do samosądu. Tak zaczyna się cały łańcuch strzelanin, pościgów, strzelanin, mordów, podstępów i strzelanin.
Opowieści, które zebrano w tym tomie, powstały na przełomie lat 60. i 70., gdy formuła westernu była daleka od zużycia. Twórcy tego albumu poruszają się w obrębie znanych fabuł i problemów, toteż trudno szukać w tych przygodach oryginalności i zaskakujących wolt. Pierwsza historia jest sztampowa, przewidywalna i banalna do bólu. Dzielny Blueberry ze wsparciem starego, łysiejącego pijaczka, porywczej nauczycielki i gołowąsa z ręką Lucky Luke’a rozbija w strzępy drużynę bandziorów, mimo że ci zastraszyli całe miasteczko, a sędzia siedział im w kieszeni. Znacznie lepiej wypada druga opowieść – nasycona po brzegi akcją, wciągająca i zachwycająco spójna. Trudno powiedzieć, dlaczego akurat te albumy znalazły się w jednym tomie, skoro fabularnie nie łączy ich zupełnie nic. Jedynym wspólnym mianownikiem są absurdalne zakończenia. „Człowiek ze srebrną gwiazdą” to opowieść mocno umowna, więc żegnanie się porucznika z kobietą, która rozczulająco stwierdza, że „będzie czekała” nie wywołuje takiego grymasu jak w drugim przypadku. Ostatnia bowiem plansza „Widma ze złotymi kulami” wygląda, jakby została przeszczepiona z innego komiksu. Scenarzyście ewidentnie pomyliły się projekty albo przesadził z wodą ognistą – trudno uwierzyć, że świadomie mógł stworzyć coś tak nielogicznego. Słowa uznania należą się tłumaczowi, który przełożył wszystkie kwestie z dymków, z wyjątkiem grepsów i przekleństw, padających po angielsku, hiszpańsku lub niemiecku, co dodatkowo charakteryzuje postacie i podbudowuje doskonały klimat komiksu.
Mocną stroną serii „Blueberry” jest batalion indywidualistów, którym twórcy przydzielili różnorakie role. Najważniejszy jest sam porucznik, „zacofany i zarozumiały antyfeminista”, jak charakteryzuje go surowo jedna z bohaterek. Blueberry jest uosobieniem amerykańskiego archetypu szeryfa – prawy do szpiku kości, niezawodny strzelec o pewnej ręce i sokolim oku, samotny obrońca porządku na rubieżach, którego fortele powodują zamęt w szeregach łotrów. Taka konstrukcja postaci niegdyś pozwalała mniej lotnemu odbiorcy nacieszyć się przygodami, a wyrobionemu czytelnikowi dostrzec w Blueberrym przyczynek do dyskusji o amerykańskiej mitologii. Prócz porucznika wyróżnia się Jimmy McClure – moczymorda, który twierdzi, że gorzałka jest jego lekiem na reumatyzm. A że wieczorami często miewa nieliche napady choroby, wciąż chodzi nabzdryngolony. Autorzy nie pożałowali także interesujących adwersarzy – zwłaszcza ciekawie przedstawia się tandem łowców skór, w którym stary, siwiejący wyga ciągle uspokaja młodszego partnera o gorącej głowie i ognistym temperamencie.
Ten komiks to bez dwóch zdań rysunkowy popis Girauda. Kadry aż skrzą się od szczegółów: postaci mają dopracowane twarze, stroje i fryzury, dzięki czemu armia statystów zastąpiona została grupą indywidualistów. Rysownik doskonale radzi sobie z oddaniem okresu historycznego za pomocą ówczesnej mody, budownictwa, a nawet rusznikarstwa. Giraud stosuje bardzo rygorystyczny podział plansz – zazwyczaj na każdej stronie w czterech wierszach umieszcza po trzy kadry i jedynie w momentach kulminacyjnych fabuły różnicuje ich wielkość. Nawet gdy akcja przyspiesza, konstrukcja ta pozostaje nienaruszona, a spada jedynie liczba kadrów. Zabiegi te powodują, że opowieść wydaje się dość statyczna i nawet gdy fabuła pędzi, narracja zachowuje pierwotną elegancję.
Komiks wydany jest przepięknie i z tej okazji cena została odpowiednio wyśrubowana. Za 75 zł dostajemy trzy albumy legendarnych przygód Blueberry’ego w jednym tomie, świetnej jakości papier, twardą oprawę oraz szyty grzbiet. Niestety w zestawie znalazło się też kilka „bonusów”: marginesy upaprane farbą drukarską w kilku miejscach, kwadraciki zamiast liter (tylko raz) i niewłaściwa czcionka (skrzaty, zamiast zająć się szczaniem do mleka, przestawiły w jednym miejscu krój liter z komiksowego na Times New Roman). Normalnie byłyby to mało istotne drobiazgi, o których nawet nie warto wspominać, ale przy takiej cenie albumu te niedociągnięcia nie powinny mieć miejsca.
W 2002 i 2003 roku ukazało się w sumie pięć części przygód Blueberry’ego, jednak wbrew optymistycznym recenzjom rewolwerowiec jakoś nie może się zadomowić na polskim rynku. Być może tym razem nieszablonowy stróż prawa zyska więcej wielbicieli. W końcu kto jak kto, ale porucznik Borówka zawsze strzela pierwszy!
koniec
21 września 2008

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Oprawa zdobi fabułę
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

30 V 2020

Trzeci tom serii „X-O Manowar” z podtytułem „Cesarz”, posiada o więcej walorów estetycznych, niż duchowych, choć wydaje się, że scenarzyście o wiele bardziej zależało na tych drugich.

więcej »

Łotr łotra łotrem pogania
Sebastian Chosiński

29 V 2020

W pierwszym tomie swojej nowej serii Yves Swolfs niewiele zdradził na temat przeszłości głównego bohatera. Za to w drugim wyłożył wszystko kawa na ławę. Dowiadujemy się więc, z jakiego powodu Samotnik ściga fanatycznego kaznodzieję Markhama. I dlaczego jego misja nie zostaje jeszcze zakończona. Druga odsłona „Lonesome” to powrót Belga do mistrzowskiej formy!

więcej »

Góra zdobyta, cena zapłacona
Tomasz Nowak

29 V 2020

Wielki finał wcale nie musi okazać się wielki. Nasza historia w XX wieku uczy tego aż nadto dobitnie. Autorzy „Monte Cassino” w trzecim, ostatnim tomie swej komiksowej epopei też to zrozumieli i kilka swych błędów z tomów poprzednich naprawili. Jednak nie wszystkie.

więcej »

Polecamy

Pożegnanie z Rosińskim

Pilot śmigłowca:

Pożegnanie z Rosińskim
— Marcin Osuch

Rozkaz to rozkaz
— Marcin Osuch

Kapitan zmienia trasę
— Marcin Osuch

Latający dyliżans
— Marcin Osuch

Nie lataj, synku, nisko i powoli
— Marcin Osuch

Zobacz też

Tegoż twórcy

Blast It!
— Marcin Knyszyński

Moebius: Fragmenty duszy
— Marcin Knyszyński

Moebius: Betonowy pterodaktyl, niesforne ciało jamiste i fabryka belgijskich gąbek
— Marcin Knyszyński

Moebius: Major znowu się zgubił…
— Marcin Knyszyński

Moebius: Tajemnica pokoju numer 6
— Marcin Knyszyński

Moebius: „Mackowanie aż do stadium pnuszu”
— Marcin Knyszyński

To nie jest „Tańczący z wilkami”
— Marcin Osuch

Poetycka makabreska
— Konrad Wągrowski

Esensja czyta dymki: Styczeń 2016
— Marcin Mroziuk, Marcin Osuch

W pogoni za skalpem Złamanego Nosa
— Paweł Sasko

Tegoż autora

Zakalec z ambicjami
— Paweł Sasko

Końskie mordy
— Paweł Sasko

Dziwy nad dziwami
— Paweł Sasko

Coś na spanie
— Paweł Sasko

Lewe jądro Szatana
— Paweł Sasko

Z miłości do pędzli
— Paweł Sasko

Tęsknię, Lizaczku
— Paweł Sasko

Zmiana warty w Baśniogrodzie
— Paweł Sasko

Tylko dla fanatyków
— Paweł Sasko

Pogoń za zwłokami
— Paweł Sasko

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.