Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 19 stycznia 2019
w Esensji w Esensjopedii

Jean ‘Moebius’ Giraud
‹Mistrzowie Komiksu: Arzach. Czy człowiek jest dobry?›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułArzach. Czy człowiek jest dobry?
Tytuł oryginalnyArzach + L'Homme est il bon?
Scenariusz
Data wydaniapaździernik 2008
RysunkiJean ‘Moebius’ Giraud
Wydawca Egmont
CyklMistrzowie Komiksu
ISBN978-83-237-2519-0
Cena59,00
Gatunekfantasy
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl: 49,50 zł
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Mechaniczny pterodaktyl ludzkiej podświadomości

Esensja.pl
Esensja.pl
Egmont kontynuuje edukację polskich miłośników komiksu. W swoistej antologii prac Moebiusa dostajemy między innymi jego pierwszy komiks SF oraz historię bez słów, w swoim czasie okrzykniętą dziełem przełomowym.

Marcin Osuch

Mechaniczny pterodaktyl ludzkiej podświadomości

Egmont kontynuuje edukację polskich miłośników komiksu. W swoistej antologii prac Moebiusa dostajemy między innymi jego pierwszy komiks SF oraz historię bez słów, w swoim czasie okrzykniętą dziełem przełomowym.

Jean ‘Moebius’ Giraud
‹Mistrzowie Komiksu: Arzach. Czy człowiek jest dobry?›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułArzach. Czy człowiek jest dobry?
Tytuł oryginalnyArzach + L'Homme est il bon?
Scenariusz
Data wydaniapaździernik 2008
RysunkiJean ‘Moebius’ Giraud
Wydawca Egmont
CyklMistrzowie Komiksu
ISBN978-83-237-2519-0
Cena59,00
Gatunekfantasy
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl: 49,50 zł
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Album „Arzach. Czy człowiek jest dobry?” to zbiór historii mocno zróżnicowanych zarówno pod względem treści, jak i formy, narysowanych w większości w latach 70. ubiegłego wieku dla magazynów komiksowych (głównie „Métal Hurlant”). Trzon albumu to tytułowy „Arzach”, komiks w zasadniczej części opowiedziany samymi obrazami. Obrazy te bynajmniej nie zastępują słów, nie wyjaśniają wszystkiego. Wręcz przeciwnie, Moebius zdaje się zmuszać odbiorcę do własnej interpretacji tego, co widzi. Tekst pojawia się w kilku ostatnich fragmentach całej historii, tych narysowanych mniej więcej dekadę później niż pozostałe. W wymiarze dosłownym jest to historia podróży; jak łatwo się domyślić, to tylko pretekst, symbol. Czy chodzi o sens ludzkiego życia czy raczej poszukiwanie twórczej drogi artysty? A może jedno i drugie? Autor nie zdradza nam jednak obranej przez siebie symboliki, skupia się na wizualnej stronie dzieła. Zagubienie odbiorcy potęguje niejednoznaczność zapisu imienia głównego bohatera (co ciekawe, Arzach, Harzach, Arrzak i Harzakc brzmią w języku francuskim identycznie). A może po prostu jest to podróż przez bezkresne przestrzenie ludzkiej podświadomości, a poszukiwanie sensu tejże podróży z góry jest skazane na porażkę? Może powinien wystarczyć nam odbiór samych niezwykłych wizji, bez zastanawiania się, co przedstawiają?
Istotnym elementem historii jest wierzchowiec Arzacha, rodzaj wielkiego, białego, mechanicznego pterodaktyla. Według Moebiusa symbolizuje on śmierć, ale bezradność jeźdźca stojącego przy „popsutym” gadzie przywołuje skojarzenie z człowiekiem na narkotykowym głodzie. Tylko „biały cud” może unieść go wysoko. Do motywu białego pterodaktyla Moebius powraca jako scenarzysta w „Incalu”, pojawia się tam Deepo, stwór podobny w kształcie, ale w nieco mniejszej skali.
Okładka gry „Panzer Dragoon”
Okładka gry „Panzer Dragoon”
W albumie dominuje rysunek bardzo plastyczny z małą liczbą szczegółów. Charakterystyczne jest jednoczesne wykorzystanie cieniowania oraz bardzo jaskrawych i żywych kolorów. Uwagę przyciąga przemyślana kompozycja plansz, gdzie niestandardowe kształty kadrów uzupełniają ornamenty nawiązujące stylem do całej historii. Z konwencji tej wyłamuje się jedynie historia „Zboczenie”, przedstawiona za pomocą czarno-białych rysunków, na których Moebius przedstawił swoje fantastyczne wizje za pomocą bardzo precyzyjnej i szczegółowej kreski.
„Arzach”, uznawany za jedno z najważniejszych dzieł Moebiusa, zajął ważne miejsce w popkulturze. Inspirował kolejnych twórców nie tylko komiksowych, czego przykładem może być graficzna strona gry „Panzer Dragoon”. Także końcowe sekwencje kultowego filmu „Heavy Metal” nawiązują bezpośrednio do historii o pterowojowniku.
Plakat filmu „Heavy Metal”
Plakat filmu „Heavy Metal”
W drugiej części albumu, zatytułowanej „Czy człowiek jest dobry?”, najbardziej do gustu przypadła mi inspirowana poezją Rimbauda „Ballada”. Pełna ciepła opowieść o spotkaniu dwojga ludzi z różnych światów, młodego podróżnika z gór i faunki z puszczy. Niestety, jak przyznaje sam twórca, goniony przez czas i wydawcę odpuścił sobie końcówkę i dobrze zapowiadająca się historia ma kompletnie bezsensowne zakończenie. Zaskoczenie i niespodziewane finały to w ogóle cecha charakterystyczna drugiej części albumu. Na szczęście nie wszędzie są tak niedopracowane, jak w przypadku „Ballady”. Przykładem może być tytułowa historia „Czy człowiek jest dobry?”. W tym (ponoć pierwszym) komiksie SF Moebiusa zaskakuje zderzenie dosyć błahej intrygi z pozornie jednoznacznie brzmiącym tytułem. Chociaż dorabianie teorii i powoływanie się na chińską filozofię wydaje się być grubymi nićmi szyte, to nieźle narysowana historyjka z bardzo dobrą puentą. Nic dodać, nic ująć.
Obydwie części albumu spaja ogólny pesymizm i negatywne postrzeganie świata. Autor tłumaczy to trudnym okresem życia, w jakim wtedy się znajdował. Ponoć nie stronił w tym czasie od narkotyków i środków halucynogennych. Trochę to uproszczona interpretacja przedstawionych wizji, ale może jest w tym ziarnko prawdy.
Teksty wprowadzające do obydwu części albumu (napisane przez autora) dostarczają wiedzy na temat narysowanych opowieści (ciekawe, że najmniej wspomina Moebius o najdłuższej z nich, czyli o „Arzachu”) oraz historii ich powstania. Lekturę ich gorąco polecam, aczkolwiek raczej po zapoznaniu się z poszczególnymi opowieściami, tak aby własną interpretację tego, co zobaczycie w tym niezwykłym albumie, zderzyć z komentarzami i deklaracjami autora.
koniec
24 stycznia 2009

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Zło dobrem zwyciężać
Paweł Ciołkiewicz

18 I 2019

Czwarty tom „Głębi” nieco rozczarowuje. Po śmierci Stel Caine akcja zwalnia i zdecydowanie za bardzo brnie w psychologiczne zawiłości. Opowieść o poszukiwaniu nadziei zawsze była nimi przesycona, ale do tej pory doskonale to komponowało się z akcją. Teraz wydaje się, że Rick Remender snuje swoją opowieść jakby z mniejszym przekonaniem.

więcej »

Inspektor Ishida na tropie
Agnieszka ‘Achika’ Szady

17 I 2019

Ten malutki (nawet w sandałach geta na koturnie jest sporo niższy od Usgiego) policjant jest jedną z moich ulubionych postaci w cyklu. Nic więc dziwnego, że z niecierpliwością czekałam na tom „Tajemnice”, w którym pojawia się on w każdej ważniejszej historyjce. Dlaczego „ważniejszej” i które są nieważne?

więcej »

Ciekawe, co na to mama Goliata…
Marcin Osuch

16 I 2019

Nad tym właśnie zastanawiała się siostra Chucka, dowiedziawszy się, że Goliat przegrał uderzony kamieniem w głowę. Urocze, prawda? Jak całe najnowsze „Fistaszki”.

więcej »

Polecamy

Dwa, może trzy

Kadr, który…:

Dwa, może trzy
— Wojciech Gołąbowski

Kadry odnalezione #2
— Marcin Osuch

Nerd w świecie fantasy
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Minki dziewczynki i twarze gliniarzy
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Mary Jane, kocham cię!
— Marcin Knyszyński

Dłonie i łapki
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Cały we krwi!
— Marcin Knyszyński

Trach! Łup! Aaargh!
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Co Kropelka sklei…
— Jacek „Korodzik” Dobrzyniecki

Pola śmierci
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.