Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 2 lipca 2022
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCXVII

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Bill Watterson
‹Dziki kot – psychopatyczny morderca›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułDziki kot – psychopatyczny morderca
Tytuł oryginalnyHomicidal Psycho Jungle Cat
Scenariusz
Data wydania24 listopada 2008
RysunkiBill Watterson
PrzekładPiotr W. Cholewa
Wydawca Egmont
CyklCalvin i Hobbes
ISBN978-83-237-2425-4
Format178s. 215×165mm
Cena26,90
Gatunekhumor / satyra
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Takiej nudy nam trzeba!
[Bill Watterson „Dziki kot – psychopatyczny morderca” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Jedenasty tom perypetii Calvina i Hobbesa przynosi to, co powinien – kolejną odsłonę świata widzianego oczami kilkulatka oraz masę mniej lub bardziej wysublimowanego humoru.

Daniel Markiewicz

Takiej nudy nam trzeba!
[Bill Watterson „Dziki kot – psychopatyczny morderca” - recenzja]

Jedenasty tom perypetii Calvina i Hobbesa przynosi to, co powinien – kolejną odsłonę świata widzianego oczami kilkulatka oraz masę mniej lub bardziej wysublimowanego humoru.

Bill Watterson
‹Dziki kot – psychopatyczny morderca›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułDziki kot – psychopatyczny morderca
Tytuł oryginalnyHomicidal Psycho Jungle Cat
Scenariusz
Data wydania24 listopada 2008
RysunkiBill Watterson
PrzekładPiotr W. Cholewa
Wydawca Egmont
CyklCalvin i Hobbes
ISBN978-83-237-2425-4
Format178s. 215×165mm
Cena26,90
Gatunekhumor / satyra
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Od razu zdradzę tajemnicę – Calvin ma się dobrze. Wytrwale tropi wszechobecne spiski w rodzaju zmowy twórców kolorowanek, którzy najwyraźniej uparli się, żeby po zastosowaniu ich instrukcji dzieciom wychodziły obrazki identyczne z tymi na okładkach. Ludzie ci najprawdopodobniej są w jednej szajce z producentami rysowanek polegających na łączeniu kropek, co wydaje się czystej wody manipulacją i marnotrawieniem wrodzonego talentu maluchów. A wszystko to w jakże podrzędnym celu realizacji czyjejś prymitywnej wizji artystycznej. Jest jasne, że nieletni anarchista nie może poddawać się tak prymitywnym zabiegom – kropki połączy zatem po swojemu. I tak będzie już ze wszystkim – to, co narzucone odgórnie, spotka się z ostrą kontestacją bohatera (a owa kontestacja – z uśmiechem na twarzy czytelnika).
Równie zabawne są scenki przedstawiające sytuacje damsko-męskie. Watterson żongluje stereotypami, czyniąc z odwiecznej wojny między dziewczynkami i chłopcami wielki atut swojego komiksu. Biorąc do ręki książeczkę, natrafimy na tak liczne przykłady niechęci przedstawicieli dwóch płci, że pewnie można byłoby tu mówić raczej o dwóch gatunkach. Jednego możemy być zatem pewni – zawieszenia broni nie będzie, a kolejne paski udowodnią nam niezbicie, że między kilkulatkami płci odmiennej nie może istnieć żaden stan łagodniejszy od pernamentnej wojny.
Tak można by wymieniać długo – śniegowe bałwany, nieunormowany stosunek do rodzinnych obiadów czy szkoły – każdy poruszany temat jest eksploatowany na wiele różnych sposobów, nieodmiennie udanie.
To, co było dla mnie największą niespodzianką przy obcowaniu z przygodami Calvina i Hobbesa, to zmiany poziomu humoru. Zdarzają się dowcipy nie najwyższych lotów, wykorzystujące (chociaż przyznam, że chwilami dość twórczo) utarte schematy; po chwili jednak czytelnik dostaje po głowie dowcipem wysublimowanym, a inteligencja i wiedza bohatera nagle starzeją się o kilkadziesiąt lat. Jedna rzecz jest przy tym niezmienna – paski śmieszą, od początku do końca. Taką jednostajność można żartobliwie podsumować: co za nudy! Powiem jednak inaczej – dawno już nie czytałem komiksu utrzymującego tak wysoki pułap. Polecam wszystkim, bez ograniczeń wiekowych.
koniec
30 marca 2009

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Uziemienie bogów
Marcin Knyszyński

1 VII 2022

Egmont regularnie wydaje najlepsze komiksy „Domu pomysłów” w jednym ze swych sztandarowych cykli – „Marvel Classic”. Trzecia seria „Thora”, autorstwa Josepha Michaela Straczynskiego, w której fani MCU znajdą kilka fajnych niespodzianek, musiała się w nim kiedyś znaleźć. Książę Asgardu powraca z Mjolnirem w dłoni! Na miesiąc przed kinową premierą „Thor. Miłość i grom” – wiadomo.

więcej »

Ten cwany rysownik!
Dagmara Trembicka-Brzozowska

30 VI 2022

Historia opowiedziana przez Franka Millera jest u swej podstawy bardzo prosta - ale metoda narracji, to, co dzieje się w kadrach, to zupełnie inna bajka, dzięki której cykl "Sin City" zyskał stałe miejsce w komiksowym panteonie.

więcej »

Historia w obrazkach: Zaskakująco dobrze
Dagmara Trembicka-Brzozowska

29 VI 2022

Opowieść o trwającym 9 lat pontyfikacie papieża Klemensa V to najciekawsza część serii "Papieże w historii".

więcej »

Polecamy

Łatwe trudnego początki

Polscy podróżnicy:

Łatwe trudnego początki
— Marcin Osuch

Kumpel Mickiewicza
— Marcin Osuch

Prototyp Zagłoby
— Marcin Osuch

Wspomnienia jak żyła złota
— Marcin Osuch

Być jak Kmicic
— Marcin Osuch

Zobacz też

Inne recenzje

Esensja czyta dymki: Marzec-kwiecień 2009
— Jakub Gałka, Wojciech Gołąbowski, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Tegoż autora

Zapomną o nas
— Daniel Markiewicz

Mistrzostwo formy
— Daniel Markiewicz

Walc nasz (zbyt) powszedni
— Daniel Markiewicz

Odmienne stany moralności
— Daniel Markiewicz

Czytając (dobre) science fiction
— Daniel Markiewicz

Całodobowe szczęście
— Daniel Markiewicz

Nieustające wakacje
— Daniel Markiewicz

Trudna miłość
— Daniel Markiewicz

Szeptanie traumy
— Daniel Markiewicz

Magiczna apokalipsa
— Daniel Markiewicz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.