Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 19 stycznia 2019
w Esensji w Esensjopedii

Rich Burlew
‹Order of the Stick›

EKSTRAKT:100%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułOrder of the Stick
Scenariusz
RysunkiRich Burlew
Gatunekhumor / satyra
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk

Zabiłem postać gracza i dostałem tylko tę nędzną koszulkę

Esensja.pl
Esensja.pl
Ile humoru można wycisnąć z parodiowania typowych scenariuszy, postaci i zagrywek typowego dedekowego RPG? Czytelnicy „Krainy goblinów” mogą sądzić, że w krótkim czasie taki żart zacznie zjadać własny ogon, jednak Rich Burlew w internetowym komiksie „Order of the Stick” udowadnia, że można ciągnąć zabawę od roku 2003 – i wciąż jest śmiesznie, ciekawie, a momentami nawet wzruszająco.

Agnieszka ‘Achika’ Szady

Zabiłem postać gracza i dostałem tylko tę nędzną koszulkę

Ile humoru można wycisnąć z parodiowania typowych scenariuszy, postaci i zagrywek typowego dedekowego RPG? Czytelnicy „Krainy goblinów” mogą sądzić, że w krótkim czasie taki żart zacznie zjadać własny ogon, jednak Rich Burlew w internetowym komiksie „Order of the Stick” udowadnia, że można ciągnąć zabawę od roku 2003 – i wciąż jest śmiesznie, ciekawie, a momentami nawet wzruszająco.

Rich Burlew
‹Order of the Stick›

EKSTRAKT:100%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułOrder of the Stick
Scenariusz
RysunkiRich Burlew
Gatunekhumor / satyra
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Z czego składa się standardowa drużyna fantasy? Standardowa drużyna fantasy składa się z wojownika, krasnoluda, czarodzieja, złodzieja i barda. Któraś z postaci (nie krasnolud) jest elfem lub półelfem, a inna kobietą1). Ktoś musi być mistrzem łuku, ktoś inny – niezbyt rozgarniętym osiłkiem (jako przerywnik humorystyczny oraz wygodny pretekst do wyjaśnienia czytelnikowi konstrukcji świata i akcji), a jedna osoba powinna być nie do końca godna zaufania…
Znamy ten schemat? Jeśli czytaliśmy książki w rodzaju „Smoków jesiennego zmierzchu” to znamy go doskonale, a jeżeli nie czytaliśmy, ale ogólnie interesujemy się fantastyką, to też znamy, bowiem był cytowany, przerabiany, omawiany i parodiowany niezliczoną liczbę razy. „Order of the Stick” ukazuje nam właśnie taką drużynę: mamy przywódcę (Roy), krasnoludzkiego wojownika-kapłana-uzdrowiciela (Durkon), elfa-czarodzieja (Vaarsuvius), rudowłosą złodziejkę (Haley), barda (Elan) oraz… psychopatycznego niziołka-berserkera (Belkar).
Tytuł komiksu (będący zarazem nazwą drużyny) trudno przetłumaczyć na polski – „stick” to kij/patyk, ale tutaj chodzi o nawiązanie do sposobu rysowania: wszystkie postaci mają głowy z kółek, a kończyny z kresek zakończonych mniejszymi kreskami (ang. „stick figure”). Najbardziej odpowiednie wydaje mi się „Bractwo kreski”. Nigdy nie sądziłam, że komiks z tak uproszczoną grafiką może być tak bardzo – w sposób graniczący z kompletnym uzależnieniem – wciągający. Choć bohaterowie są, przynajmniej na początku, parodystycznymi kliszami, a ich mimika ogranicza się do wyrazu ust i ewentualnie kresek wokół oczu, mają wyraziste osobowości i z czasem stają się dla czytelnika praktycznie żywymi istotami.
Akcja początkowo parodiuje typowego questa rodem ze scenariuszy RPG, jednak w późniejszych odcinkach staje się bardziej skomplikowana i wielowątkowa, a niektóre postaci w interesujący sposób ewoluują. Szczególnie podobały mi się zmiany, jakie zaszły w Elanie: początkowo radosny i naiwny do granic głupkowatości, pod wpływem uczucia staje się kimś w rodzaju d’Artagnana.
Humor – którego w tej powieści z pewnością nie brakuje – opiera się na zasadniczym fakcie: bohaterowie są świadomi tego, że:
  1. są postaciami z komiksu („Sadząc po czarnych dymkach z czerwonymi literami, to musi być wyjątkowo groźny bohater negatywny”; „Dotarcie tutaj zajęło mi osiemnaście pasków!”; „Jak ty to zrobiłeś, że pokazały się te obrazki?” „Rzuciłem zaklęcie Przywołania Streszczenia Intrygi!”);
  2. ich świat działa na zasadach wziętych z sesji RPG… (Haley przebita sztyletem: „Zaraz, zaraz, który masz poziom? Czwarty? Ha! W takim razie uchyliłam się przed twoim ciosem!”);
  3. …a także na zasadach wziętych z filmów przygodowych („Czy jeszcze kiedyś się spotkamy?” „Jako twój siwowłosy mentor przy następnym spotkaniu niewątpliwie zostałbym zabity przez czarny charakter, żebyś mógł przysiąc zemstę, przyciskając do piersi moje stygnące zwłoki… więc nie obraź się, ale wolałbym nigdy więcej nie ujrzeć cię na oczy”).
Dodatkowymi źródłami humoru są liczne nawiązania popkulturowe: padają cytaty z „Gwiezdnych wojen”, paladyni przyzywają swoje magiczne wierzchowce niczym pokemony, pojawia się cały epizod zaczerpnięty z filmu „Gwiezdny pył” i inny, rodem z klasyki filmów policyjnych. Miłośnicy gier z pewnością znajdą jeszcze całą masę aluzji do rozmaitych systemów RPG, a i dla prawników coś się znajdzie.
„Order of the Stick” jest komiksem, który gorąco polecam każdemu miłośnikowi fantastyki niezależnie od tego, czy interesuje się grami fabularnymi. Jedynym problemem jest to, że Rich Burlew tworzy – jak łatwo się domyślić – po angielsku, a dialogi są nie tylko bardzo rozbudowane, ale też różnicujące sposób mówienia postaci poprzez wyszukane słownictwo (elf) lub archaizowaną gwarę (krasnolud), co niekiedy wymaga sporego wysiłku podczas czytania.
koniec
8 maja 2009
1)W dziewięciu przypadkach na dziesięć - rudą. „Order of the Stick” oczywiście kontynuuje szczytną tradycję.

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Zło dobrem zwyciężać
Paweł Ciołkiewicz

18 I 2019

Czwarty tom „Głębi” nieco rozczarowuje. Po śmierci Stel Caine akcja zwalnia i zdecydowanie za bardzo brnie w psychologiczne zawiłości. Opowieść o poszukiwaniu nadziei zawsze była nimi przesycona, ale do tej pory doskonale to komponowało się z akcją. Teraz wydaje się, że Rick Remender snuje swoją opowieść jakby z mniejszym przekonaniem.

więcej »

Inspektor Ishida na tropie
Agnieszka ‘Achika’ Szady

17 I 2019

Ten malutki (nawet w sandałach geta na koturnie jest sporo niższy od Usgiego) policjant jest jedną z moich ulubionych postaci w cyklu. Nic więc dziwnego, że z niecierpliwością czekałam na tom „Tajemnice”, w którym pojawia się on w każdej ważniejszej historyjce. Dlaczego „ważniejszej” i które są nieważne?

więcej »

Ciekawe, co na to mama Goliata…
Marcin Osuch

16 I 2019

Nad tym właśnie zastanawiała się siostra Chucka, dowiedziawszy się, że Goliat przegrał uderzony kamieniem w głowę. Urocze, prawda? Jak całe najnowsze „Fistaszki”.

więcej »

Polecamy

Dwa, może trzy

Kadr, który…:

Dwa, może trzy
— Wojciech Gołąbowski

Kadry odnalezione #2
— Marcin Osuch

Nerd w świecie fantasy
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Minki dziewczynki i twarze gliniarzy
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Mary Jane, kocham cię!
— Marcin Knyszyński

Dłonie i łapki
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Cały we krwi!
— Marcin Knyszyński

Trach! Łup! Aaargh!
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Co Kropelka sklei…
— Jacek „Korodzik” Dobrzyniecki

Pola śmierci
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż autora

Inspektor Ishida na tropie
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Spider-Manowie wszystkich wymiarów, łączcie się!
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Nie tylko klata
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Oklejeni plasterkami
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Rąbek u spódnicy
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Cyniczny, bezczelny i… ulubiony
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Niuchacz, czarownica i stary Kredens
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Magiapunk
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Można jak pierwszy!
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Krwawa wieczorynka
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.