Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 20 maja 2022
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCXVI

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Henryk Jerzy Chmielewski
‹Tytus, Romek i A'Tomek jako warszawscy powstańcy 1944, z wyobraźni Papcia Chmiela narysowani›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułTytus, Romek i A'Tomek jako warszawscy powstańcy 1944, z wyobraźni Papcia Chmiela narysowani
Scenariusz
Data wydania21 maja 2009
RysunkiHenryk Jerzy Chmielewski
Wydawca Prószyński i S-ka
CyklTytus, Romek i A’Tomek
ISBN978-83-7648-149-4
Cena36,00
Gatunekhumor / satyra
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Tytus, Romek i A’Tomek: Tytus nasz to ostatni
[Henryk Jerzy Chmielewski „Tytus, Romek i A'Tomek jako warszawscy powstańcy 1944, z wyobraźni Papcia Chmiela narysowani” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
A jednak przyszedł ten moment. Nie dwudziesta, nie pięćdziesiąta, ale trzydziesta druga księga jest ostatnią z przygodami trójki harcerzy. I choć ostatnimi czasy ich gwiazda nieco przygasła na komiksowym firmamencie, to pożegnanie z Tytusem i przyjaciółmi ma właściwą oprawę, dosłownie i w przenośni.

Marcin Osuch

Tytus, Romek i A’Tomek: Tytus nasz to ostatni
[Henryk Jerzy Chmielewski „Tytus, Romek i A'Tomek jako warszawscy powstańcy 1944, z wyobraźni Papcia Chmiela narysowani” - recenzja]

A jednak przyszedł ten moment. Nie dwudziesta, nie pięćdziesiąta, ale trzydziesta druga księga jest ostatnią z przygodami trójki harcerzy. I choć ostatnimi czasy ich gwiazda nieco przygasła na komiksowym firmamencie, to pożegnanie z Tytusem i przyjaciółmi ma właściwą oprawę, dosłownie i w przenośni.

Henryk Jerzy Chmielewski
‹Tytus, Romek i A'Tomek jako warszawscy powstańcy 1944, z wyobraźni Papcia Chmiela narysowani›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułTytus, Romek i A'Tomek jako warszawscy powstańcy 1944, z wyobraźni Papcia Chmiela narysowani
Scenariusz
Data wydania21 maja 2009
RysunkiHenryk Jerzy Chmielewski
Wydawca Prószyński i S-ka
CyklTytus, Romek i A’Tomek
ISBN978-83-7648-149-4
Cena36,00
Gatunekhumor / satyra
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Przyznaję, że przed zakupem „TRiA jako powstańcy…” miałem duże obawy. Przede wszystkim, mając w pamięci słabiutką księgę XXXI („Tytus kibicem”), zastanawiałem się czy była to jednorazowa wpadka, czy też trwały już spadek formy autora, który to spadek odciśnie swoje piętno także na tym albumie. A dotyczyło to zarówno treści, jak i formy graficznej. Gdy tylko zobaczyłem najnowsze dzieło Papcia Chmiela w księgarni, wiedziałem, że będzie dobrze. Na pierwszy rzut oka zaskakiwał duży format, odpowiednie wrażenie robiła twarda okładka, a w środku bardzo dobrej jakości papier i żywe kolory. Pozostały jednak obawy co do tego, jak poradził sobie Chmielewski z niecodzienną tematyką. Wszak, zgodnie z tytułem, umieścił swoich bohaterów w środku Powstania Warszawskiego ’44. Czyli kazał, było nie było, małpie brać udział w bodaj najbardziej dramatycznym wydarzeniu w historii Polski. Czy dopuścił się zbezczeszczenia naszego narodowego symbolu patriotyzmu i poświęcenia dla ojczyzny?
Żeby uciąć wszelkie wątpliwości. od razu stwierdzam: nie, nie ma tu mowy o żadnej profanacji. Po pierwsze - i nie będzie to wielkie odkrycie - nie mamy tu do czynienia z jakąś tam małpą. Tytus wrósł bardzo silnie w popkulturową świadomość Polaków. Gdyby zapytać o najbardziej znanego bohatera komiksowego, to zapewne 90% wskazałoby właśnie jego. Po drugie, Tytus był harcerzem i od początku, chociaż do końca nie wiadomo, na ile było to narzucone przez czynniki odgórne, księgi z jego przygodami hołdowały zasadzie „ucząc bawić”. A skoro nikogo nie dziwi małpa-harcerz, to stąd już krok do Szarych Szeregów i udziału w powstaniu. Po trzecie i chyba najciekawsze, wygląda na to, że w wolnej Polsce (tej po 1989 roku) medium, które najsilniej zajmuje się Powstaniem Warszawskim, jest właśnie komiks. Właściwie regularnie już jest ogłaszany konkurs pod egidą Muzeum Powstania Warszawskiego na komiks o tematyce związanej właśnie z powstaniem. Na ostatnich WSK miała miejsce premiera wydanej przez Egmontu antologii prac uczestników ostatniej edycji konkursu. Notabene, członkiem jury tych konkursów był sam Papcio Chmiel. Skutek tego wszystkiego jest taki, że w czasie, gdy filmowcy wolą się skupiać na dziełach typu „męska/żeńska odpowiedź na…”, komiks wkracza w nowe obszary, dotychczas zarezerwowane dla sztuki „poważnej”. Wróćmy jednak do Tytusa…
„Tytus, Romek i A’Tomek jako powstańcy warszawscy” nie jest komiksem o przygodach tej trójki, do jakiego przywykliśmy. I nawet nie chodzi o to, że księga ta nie ma oficjalnego numeru (formalnie powinno być to XXXII). Przede wszystkim to, co znajdziemy w środku, jest diametralnie różne od historyjek dotychczas rysowanych przez Henryka Chmielewskiego. Można by zaryzykować stwierdzenie, że jeśli album ten jest komiksem, to na pewno nie klasycznym. Mamy co prawda kadry, dialogi są ujęte w dymki, ale… no właśnie. Na każdej stronie jest dokładnie jeden kadr poświęcony konkretnemu wątkowi powstańczemu (np. przysięga, poczta powstańcza, barykady). Na prawym marginesie znajdziemy dodatkowe opisy Papcia Chmiela komentujące i wyjaśniające to, co widzimy na rysunku. Kadry ilustrują historię Powstania w porządku chronologicznym (wybuch Powstania, walka, upadek), ale wszystkie są autonomiczne i nie tworzą żadnego ciągu narracyjnego. Od strony nastroju i atmosfery album pozostaje w poetyce znanej z poprzednich ksiąg. Tytus co chwilę strzela gafy, Romek mu przygaduje, może tylko A’Tomek zszedł jakoś na dalszy plan, nie mądrzy się, nie pełni kierowniczej roli. Nie znajdziemy tu żadnych trupów, nie mówiąc o scenach ludobójstwa i rzezi urządzanych przez Niemców i ich pomagierów. Nawet scena wzięcia trójki bohaterów do niewoli jest „lajtowa”, gdyż dokonuje go Ślązak siłą wcielony do Wehrmachtu. No cóż, „Tytus” powstał jako komiks dla młodego odbiorcy i takim pozostał, nawet jeśli sama problematyka czasem dotyczyła poważnych sfer życia. A w przypadku tego konkretnego albumu jest to po prostu autorska wizja Chmielewskiego, widziana przez pryzmat właśnie stworzonych przez niego komiksowych postaci.
Może nie jest to najlepszy album o najbardziej znanym polskim szympansie i jego przyjaciołach, może nie do tego byliśmy przyzwyczajeni i nie na to czekaliśmy jako miłośnicy tej serii, ale w tym wypadku nie o to chodzi. Trudno wyobrazić sobie lepsze pożegnanie Papcia Chmiela ze swoimi bohaterami i nami, miłośnikami ich przygód.
koniec
27 lipca 2009

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Na wakacje zabierz… diagram?
Agata Włodarczyk

19 V 2022

Niektóre opowieści niezwykle łatwo poddają się adaptacjom i różnego rodzaju transformacjom, a inne – nie bardzo. Jedna z najsłynniejszych powieści królowej kryminału, „Śmierć na Nilu” wydana w 1937 roku, należy do tej drugiej kategorii, przynajmniej w przypadku tak krótkiego komiksu, jakim jest ten napisany przez Isabelle Bottier i narysowany przez Callixte.

więcej »

Gdy autor gra w kości
Marcin Knyszyński

18 V 2022

Kieron Gillen, znany w Polsce z serii „The Wicked + The Divine”, jest wielkim fanem gier fabularnych i scenarzystą komiksowym. Dwudziestoodcinkowe już „Die” łączy obydwa obszary zainteresowań Brytyjczyka. Nakładem Non Stop Comics ukazał się właśnie trzeci zbiorczy tom zawierający odcinki od jedenastego do piętnastego.

więcej »

Żyć zgodnie ze swoimi zasadami
Agata Włodarczyk

17 V 2022

Superbohaterki i superzłoczynie najwyraźniej nie mogą być szczęśliwe. Przekonamy się o tym w najnowszej iteracji przygód Catwoman – kierowanym do nastoletniej publiczności: „W blasku księżyca”.

więcej »

Polecamy

Łatwe trudnego początki

Polscy podróżnicy:

Łatwe trudnego początki
— Marcin Osuch

Kumpel Mickiewicza
— Marcin Osuch

Prototyp Zagłoby
— Marcin Osuch

Wspomnienia jak żyła złota
— Marcin Osuch

Być jak Kmicic
— Marcin Osuch

Zobacz też

Inne recenzje

Esensja czyta dymki: Lato 2009
— Jakub Gałka, Marcin Osuch, Mateusz Osuch, Konrad Wągrowski

Tegoż twórcy

Esensja czyta dymki: Styczeń 2017
— Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Papcio Chmiel – życie i dzieło
— Joanna Kapica-Curzytek

Esensja czyta dymki: Grudzień 2016
— Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Esensja czyta dymki: Październik 2016
— Marcin Mroziuk, Marcin Osuch

Uczyć bawiąc, bawić ucząc!
— Paweł Ciołkiewicz

Papcio Chmiel przed narodzeniem Tytusa
— Joanna Kapica-Curzytek

Jak Papcio Chmiel komiksy piracił
— Marcin Osuch

Esensja czyta dymki: Wrzesień 2011
— Esensja

Esensja czyta dymki: Maj 2011
— Esensja

Absolutne rarytasy!
— Sebastian Chosiński

Tegoż autora

Po komiks marsz: Maj 2022
— Paweł Ciołkiewicz, Piotr ‘Pi’ Gołębiewski, Marcin Knyszyński, Marcin Osuch

Więźniowie terraformacji
— Marcin Osuch

10 naj… : 10 roztańczonych kadrów
— Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Materiał na film
— Marcin Osuch

Po komiks marsz: Kwiecień 2022
— Paweł Ciołkiewicz, Piotr ‘Pi’ Gołębiewski, Marcin Knyszyński, Marcin Osuch

Miażdżąc Hammurabiego
— Marcin Osuch

Krótko o komiksach: Numer przełomowy?
— Marcin Osuch

Smutne pożegnanie
— Marcin Osuch

Fotorelacja z wystawy prac Władysława Nehrebeckiego
— Marcin Osuch

Głowa Charliego Browna
— Marcin Osuch

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.