Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 28 lutego 2020
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CXCIII

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Dragon Dragon , Frederik Peeters
‹RG #1: Rijad nad Sekwaną›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułRG #1: Rijad nad Sekwaną
Scenariusz
Data wydaniawrzesień 2009
RysunkiFrederik Peeters
Wydawca Mroja Press
CyklRG
Gatuneksensacja
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk

Tajne służby à la française
[Dragon Dragon , Frederik Peeters „RG #1: Rijad nad Sekwaną” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
W tym komiksie można znaleźć praktycznie wszystko to, co sensacyjna historia powinna zawierać. Jest doświadczony gliniarz, jest wątek islamskich terrorystów oraz chore współzawodnictwo służb specjalnych. I, co najważniejsze, wszystko jest we właściwych proporcjach.

Marcin Osuch

Tajne służby à la française
[Dragon Dragon , Frederik Peeters „RG #1: Rijad nad Sekwaną” - recenzja]

W tym komiksie można znaleźć praktycznie wszystko to, co sensacyjna historia powinna zawierać. Jest doświadczony gliniarz, jest wątek islamskich terrorystów oraz chore współzawodnictwo służb specjalnych. I, co najważniejsze, wszystko jest we właściwych proporcjach.

Dragon Dragon , Frederik Peeters
‹RG #1: Rijad nad Sekwaną›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułRG #1: Rijad nad Sekwaną
Scenariusz
Data wydaniawrzesień 2009
RysunkiFrederik Peeters
Wydawca Mroja Press
CyklRG
Gatuneksensacja
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Kolejny po „Łajce” komiks, w którym realistyczna historia jest opowiadana za pomocą nierealistycznej kreski. Nawet nie tyle nierealistycznej, co wręcz koślawej. Do takiego komiksu aż się prosi Vance, może Marvano. Ale w komiksie, parafrazując słowa byłego premiera, ważne jest wrażenie końcowe a nie początkowe, a „RG Rijad nad Sekwaną” broni się na całej linii. Jeśli nie nastawicie się na, używając kinowej terminologii, „komiks akcji” i przetrwacie kilka pierwszych plansz to ta długa historia (ponad sto stron) pochłonie was całkowicie a na koniec zapewne uznacie, że inaczej nie można było jej narysować.
Podobnie jak w przypadku popularnych seriali kryminalnych (chociażby kultowego „Kojaka” lub nieco nowszych „Nowojorskich gliniarzy”) w „RG Rijad nad Sekwaną” sam wątek kryminalny nie jest najważniejszy. Dużo istotniejsze od niego są sposoby działania głównych bohaterów, ich profile psychologiczne oraz relacje pomiędzy nimi. Główny bohater Dragon, to prawie klasyczny gliniarz, doświadczony i po przejściach. Prawie, bo do pełni klasyki brakuje mu typowej dla tej grupy zawodowej nutki zgorzknienia. Facet mocno angażuje się w swoje zadanie, a że zna się na rzeczy to i sprawy idą we właściwym kierunku. Nie podnieca się sukcesami, nie załamują go porażki. On i pozostali bohaterowie są postaciami bardzo sprawnie skonstruowanymi, każdy ma swój własny styl, charakter, sposób mówienia.
Brawa dla pomysłodawcy historii Pierre’a Dragona (zbieżność nazwisk z głównym bohaterem nieprzypadkowa) za to, że nie starał się podbić w sztuczny sposób atrakcyjności komiksu poprzez wrzucenie bohaterów w zakręconą intrygę typu zamach na prezydenta czy przemyt broni jądrowej. Prosta, acz nie prymitywna historia, pozwala skupić uwagę na tym, co najważniejsze, czyli na podejściu bardzo dobrego i wytrwałego policjanta do jego codziennych, ale w żadnym wypadku nie banalnych zadań. W tle nienachalnie pobrzmiewają rozgrywki pomiędzy rozbudowanymi strukturami francuskich służb specjalnych oraz echa kolonialnych aspiracji dawnego imperium (główny bohater zbierał doświadczenie w „misjach pokojowych” w Czadzie i temu podobnych). Cóż, jeśli wierzyć notce biograficznej, większość historii to właściwie odpowiednio skompilowane wspomnienia ze służby w policji i wywiadzie, nic tu nie trzeba było ubarwiać.
Minusy? Poza wspomnianą wyżej subiektywną oceną kreski Frederika Peetersa, kilkakrotnie można trafić na dialogi, których sens trudno uchwycić. Nie wiem czy to kwestia tłumaczenia czy oryginału, a może tylko nieprecyzyjnego rozmieszczenia dymków. I chociaż dotyczy to mniej istotnych rozmów, to potrafi być irytujące.
koniec
7 października 2009

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Nowi mesjasze
Aleksander Krukowski

27 II 2020

Zbliżamy się do końca serii, więc należy się spodziewać zakończenia pewnych wątków. Szósty tom Supermana, zgodnie z tytułem, koncentruje się na relacji głównego bohatera z Lexem Luthorem. Luthor przez wiele lat był jednym z głównych przeciwników Supermana, jednak obecnie stał się postacią dużo bardziej skomplikowaną, stającą często po stronie Człowieka ze stali. Nie znaczy to jednak, że Kryptonijczyk darzy Lexa zaufaniem. W jaki sposób rozwinie się ich relacja?

więcej »

Podążaj za Białym Królikiem
Paweł Ciołkiewicz

26 II 2020

Opowieści zawarte w albumie „Odyseje inicjacyjne” przenoszą nas do niemal mitycznych miejsc, które zawsze działały na wyobraźnię czytelników. Niezdobyte górskie szczyty oraz westernowe krajobrazy stanowią scenerię niezwykłych, nieco surrealistycznych przygód rozgrywających się na granicy rzeczywistości i legendy.

więcej »

To nie przyjaźń, to jakaś matnia
Agnieszka ‘Achika’ Szady

25 II 2020

Zawsze sądziłam, że toksyczne środowisko szkolnych układów towarzyskich pokazywane w amerykańskich filmach dla młodzieży jest przerysowane, aby fabuła była ciekawsza. „Prawdziwe przyjaciółki” sugerują, że jednak nie: komiks oparty jest na wydarzeniach z dzieciństwa autorki. Choć obawiam się, że wiele polskich uczennic mogło mieć zbliżone doświadczenia.

więcej »

Polecamy

Komiks nadmiaru

Niekoniecznie jasno pisane:

Komiks nadmiaru
— Marcin Knyszyński

Śledztwo trwa!
— Marcin Knyszyński

Głębokie rozczarowanie
— Marcin Knyszyński

Roślinny kryzys tożsamości
— Marcin Knyszyński

No to łups, Asteriksie? No to łups, Obeliksie!
— Marcin Knyszyński

Siła symbolu
— Marcin Knyszyński

Pajęcze lata Todda McFarlane’a
— Marcin Knyszyński

Bilety w pierwszym rzędzie na koniec wszechświata
— Marcin Knyszyński

Wszystko jest złudzeniem
— Marcin Knyszyński

Wystarczy uwierzyć
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Inne recenzje

Esensja czyta dymki: Reaktywacja
— Daniel Gizicki, Wojciech Gołąbowski, Marcin Osuch, Paweł Sasko, Konrad Wągrowski

Tegoż twórcy

Niebezpieczne eksperymenty
— Paweł Ciołkiewicz

Co ja robię tu?
— Paweł Ciołkiewicz

Sypiając z wrogiem
— Paweł Ciołkiewicz

Odmierzanie Sekwany łyżeczką do kawy
— Marcin Osuch

Czerwona pigułka, niebieska pigułka czy porost bedłkowaty?
— Tomasz Kontny

Autentyczność
— Wojciech Gołąbowski

Tegoż autora

Nie obawiajcie się, czytelnicy
— Marcin Osuch

For All Mankind odc.10: Fantastyka ekonomiczna
— Marcin Osuch

Fistaszki w rytmie tanga
— Marcin Osuch

Nie ma dramatu
— Marcin Osuch

Śpij, przyjacielu
— Marcin Osuch

Suplement filmowy 2019
— Adam Lewandowski, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

For All Mankind odc.7: Najsłabsze ogniwo
— Marcin Osuch

For All Mankind odc.6: Jaka piękna katastrofa
— Marcin Osuch

For All Mankind odc.5: Ci, co zostali na Ziemi
— Marcin Osuch

For All Mankind odc.4: Panie przodem
— Marcin Osuch

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.