Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 8 grudnia 2021
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCXI

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe (wybrane)

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Shaun Tan
‹Przybysz›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPrzybysz
Scenariusz
Data wydanialuty 2009
RysunkiShaun Tan
Wydawca Kultura Gniewu
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk

Opowieść pewnego emigranta
[Shaun Tan „Przybysz” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
W pewnym stopniu zgadzam się z recenzją „Przybysza” autorstwa Jakuba Meiera. Rzeczywiście, fabuła tego komiksu nie jest zbyt skomplikowana. Dowcip w tym, że ten piękny i poruszający album wcale nie potrzebuje złożonej opowieści, by zachwycać.

Konrad Wągrowski

Opowieść pewnego emigranta
[Shaun Tan „Przybysz” - recenzja]

W pewnym stopniu zgadzam się z recenzją „Przybysza” autorstwa Jakuba Meiera. Rzeczywiście, fabuła tego komiksu nie jest zbyt skomplikowana. Dowcip w tym, że ten piękny i poruszający album wcale nie potrzebuje złożonej opowieści, by zachwycać.

Shaun Tan
‹Przybysz›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPrzybysz
Scenariusz
Data wydanialuty 2009
RysunkiShaun Tan
Wydawca Kultura Gniewu
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Historia rzeczywiście jest prosta. W tym pozbawionym dymków komiksie śledzimy losy pewnego bezimiennego mężczyzny, który wyrusza z rodzinnego kraju za ocean za chlebem, pozostawiając żonę i córkę. Po długim rejsie dociera do wielkiego miasta, gdzie będzie szukał szczęścia. Tam musi znaleźć lokum, pracę i na tyle dobrze się urządzić, by móc sprowadzić do siebie rodzinę. Dodatkiem do tej historii są opowieści trojga innych emigrantów, którzy przedstawiają sytuacje, które ich doprowadziły do emigracji. I już.
Rzecz jednak nie w historii, ale jakże pięknie jest ona narysowana! Po pierwsze – to nie nasz świat tu oglądamy, to rzeczywistość alternatywna. Rzeczywistość zasiedlona przez dziwne zwierzęta, rzeczywistość, w której nad miastami unoszą się ogony ogromnych smoków, w której na równi z ludźmi egzystują olbrzymy, a architektura miast w niczym nie przypomina naszej. To prawdziwy popis wyobraźni Shauna Tana, który kreuje fascynujący obcy świat, jednocześnie sugerując, że jest on tylko odbiciem naszego, wersją alternatywną, dzięki której może on pokazać powszechność ciężkiej doli emigranckiej. Nietrudno w Starym Świecie doszukać się Europy (jedna z opowiadanych historii bardzo przypomina choćby Rosję), nietrudno też odgadnąć, że miastem docelowym jest metropolia w rodzaju Nowego Jorku. Zamiast Statuy Wolności wita tam przybyszów ogromny pomnik dwóch postaci, które podają sobie ręce, ale przesłanie jest przecież identyczne. Wyspa, na której dochodzi do rejestracji imigrantów może różni się w szczegółach od Ellis Island, ale dobrze wiemy, co Sauna Tana inspirowało (zresztą przyznaje się do tego w posłowiu). Niby inny świat, ale nasz. Losy emigrantów wszędzie bywają podobne.
Ale świat to fascynujący – czasem piękny, czasem przerażający (zwłaszcza w wizjach „europejskich” wojen, które wygnały ludzi za ocean). Widać tu wyraźny wpływ niemieckiego ekspresjonizmu – wielkie hale fabryczne kojarzą się z „Metropolis” Fritza Langa, z kolei groteskowo zniekształcone państwo policyjne jest jakby żywcem wyjęte z „Gabinetu doktora Caligari” Roberta Wienego.
Shaun Tan ma też świetne pomysły na narrację w komiksie pozbawionym tekstu. Jak pokazać długi czas rejsu statkiem? Na przykład poprzez 60 małych kadrów obrazujących różne chmury, czyli dokładnie to, co można obserwować na horyzoncie podczas długiego rejsu. Ale prawdziwym mistrzostwem będzie seria scenek obrazujących jedną z opowieści – wojenną tragedię. Zaczyna się od wesołej słonecznej defilady wojsk wyruszających na front (tak było na początku I wojny światowej – ludzie nie mieli jeszcze pojęcia, co ich czeka), następnie kolejne kadry pokazują z pozoru ten sam marsz, ale stają się coraz mroczniejsze, koszmar wojny coraz bardziej widoczny, a finał tej opowieści nikogo nie może pozostawić obojętnym.
„Przybysz” to prosta historia? Owszem, ale jakże piękna i wzruszająca. Jeden z najlepszych komiksów roku.
koniec
18 grudnia 2009

Komentarze

29 I 2010   00:16:19

to nie jest komiks tylko jakis album z rysunkami 1/10 :D

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Sporo waty
Marcin Knyszyński

7 XII 2021

Najdziwniejszym członkiem ekipy Czarnego Młota był od zawsze Pułkownik Randall Weird – w końcu pseudonim zobowiązuje. Ostatni komiks Jeffa Lemire’a wydany w Polsce poświęcony jest mu w całości. Weird głównym bohaterem – wybór trochę dziwny (a jakże!), bo zbyt wdzięcznym materiałem na protagonistę ten facet po prostu nie jest.

więcej »

Czym jest magia?
Marcin Knyszyński

6 XII 2021

Wydawnictwo Egmont kończy rok 2021 aż trzema komiksami z „Uniwersum Sandmana”. Jeden z nich otwiera całkiem nową serię, dwa pozostałe to kontynuacje znanych już historii. Zajmijmy się dziś jednym z nich – otwieramy drugi tom „Ksiąg magii”.

więcej »

Zniknięcia, powroty, problemy
Agata Włodarczyk

5 XII 2021

Rita Odraza nie bierze jeńców – z pomocą Czarnego Smoka pozbawiła tytułowych superbohaterów dostępu do sieci morficznej, odebrała im zordy, pozbyła się Zielonego i Niebieskiego Rangera. Korzystający już tylko z zielonej mocy, przerzedzeni, pozbawieni wsparcia Alfy i Zordona Rangersi stanowią łatwy łup. Suma summarum – zwycięstwo Odrazy wydaje się być blisko.

więcej »

Polecamy

Łatwe trudnego początki

Polscy podróżnicy:

Łatwe trudnego początki
— Marcin Osuch

Kumpel Mickiewicza
— Marcin Osuch

Prototyp Zagłoby
— Marcin Osuch

Wspomnienia jak żyła złota
— Marcin Osuch

Być jak Kmicic
— Marcin Osuch

Zobacz też

Inne recenzje

Piękne krajobrazy… i nic więcej
— Jakub Mejer

Tegoż twórcy

Tok, tok, tok!
— Konrad Wągrowski

Podróże do własnych snów
— Konrad Wągrowski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.