Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 16 września 2019
w Esensji w Esensjopedii

Dokumentacja przyspiesza pracę

Esensja.pl
Esensja.pl
Krzysztof Ostrowski
Z rysownikiem rozmawia Paweł Nurzyński.

Krzysztof Ostrowski

Dokumentacja przyspiesza pracę

Z rysownikiem rozmawia Paweł Nurzyński.
Paweł Nurzyński: W jaki sposób stałeś się jednym z rysowników „Legend z miasta"?
Krzysztof Ostrowski: Dzięki Dennisowi Wojdzie. Wcześniej razem robiliśmy „Pantofel panny Hofmokl”. Dennis miał pomysł serii rysowanej przez rożnych rysowników. Mieliśmy już wspólne doświadczenia, więc poszło raczej gładko.
PN: Nie miałeś problemu z rysowaniem Warszawy? O ile wiem nie jesteś rodowitym Warszawiakiem…
KO: W ogóle nie jestem Warszawiakiem. Ale Dennis zrobił mi dokładną dokumentację fotograficzną.
PN: To nie jest pierwszy scenariusz Dennisa, do którego wykonałeś rysunki. Czy praca nad „Legendami z miasta” różniła się od pracy nad poprzednimi scenariuszami?
KO: Nie. Praca z Dennisem to dla mnie w ogóle pierwsze doświadczenie z rysowaniem do cudzego scenariusza i jest to doświadczenie bardzo przyjemne. Jego scenariusze, oprócz tego że są bardzo ciekawe, są też napisane w bardzo przejrzysty sposób i łatwo się je rysuje. Nie ma problemu z interpretacją. Z drugiej strony dają miejscami możliwość improwizacji. Tak było w „Pantoflu…”. Dennis dba też o to, żeby dostarczyć rysownikowi zdjęcia, gdyż akcja jego komiksów rozgrywa się w prawdziwych miejscach. Dokumentacja bardzo przyspiesza pracę.
PN: Jak doszło do tego, że zacząłeś rysować komiksy?
KO: To było bardzo dawno temu. Nie było w Polsce komiksów, filmów, kolorowych czasopism. Rysowanie komiksów to była taka próba wypełnienia tej luki na własne potrzeby.
PN: Rynek komiksowy w Polsce, rozwija się w Polsce bardzo prężnie, ale ukazuje się niewiele albumów krajowych autorów. Czy sądzisz, że jest na nim miejsce dla polskich twórców? Na polskie albumy?
KO: Może kiedyś.
PN: Jakie komiksy czytujesz? Ulubione tytuły? Autorzy?
KO: Ostatnio kupiłem „Tintina”. Mam do tego komiksu słabość od zawsze. Te pierwsze dwa tomy to mnie zupełnie rozpier…ły. Okazało się ze Tintin jest rasistą, na nosorożca poluje za pomocą dynamitu, paraduje z odciętymi kłami słonia. Tintin w Kongo to komiks z 1947 roku i na jego przykładzie można zobaczyć, jak wtedy wyglądał obraz Afryki w oczach Europejczyka. Europa nie wypada najlepiej. A poza tym wiadomo: „Hellboy”. Strasznie lubię serię o Corto Maltese. Nowy „Batman” Millera też jest super (poważnie).
koniec
1 grudnia 2002

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Mam chyba trochę żal...
Paulina Christa

19 VII 2014

Z okazji 80. rocznicy narodzin Janusza Christy publikujemy wywiad z Pauliną Christą, wnuczką artysty.

więcej »

Komiks musi nam się podobać
Kultura Gniewu

19 X 2010

Kultura Gniewu ma już dziesięć lat! Z tej okazji przeprowadziliśmy wywiad z Szymonem Holcmanem, współwłaścicielem wydawnictwa.

więcej »

Jeszcze zrobimy razem niejedną rzecz
Marcin Podolec, Robert Wyrzykowski

7 X 2010

Jakie to uczucie, wydać swój własny komiks? Skąd brać puenty do historyjek? Czy recenzenci mają rację? O tym wszystkim rozmawiamy z autorami komiksu „Kapitan Sheer”.

więcej »

Polecamy

Dwanaście i pół fortepianu

Kadr, który…:

Dwanaście i pół fortepianu
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Nadchodzą złodupcy
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Idę i powiewam
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Ludzie nietoperze
— Paweł Ciołkiewicz

Z kategorii „cytaty”
— Wojciech Gołąbowski

Córy Iranu
— Paweł Ciołkiewicz

…i nie zawaham się…
— Wojciech Gołąbowski

Pytania ważne i ważniejsze
— Wojciech Gołąbowski

Docent tragarz
— Paweł Ciołkiewicz

Nie wyobrażaj sobie!
— Wojciech Gołąbowski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.