Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 19 grudnia 2018
w Esensji w Esensjopedii

‹Księga wojny›

WASZ EKSTRAKT:
80,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułKsięga wojny
Data wydania20 maja 2011
Wydawca RUNA
ISBN978-83-89595-77-5
Format480s. 160×240mm
Cena39,50
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Kup wSelkar.pl: 34,50 zł
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Głosy

Esensja.pl
Esensja.pl
Michał Krzywicki
Prezentujemy fragment opowiadania Michała Krzywickiego „Głosy”. Opowiadanie pochodzi z antologii „Księga wojny”, która ukaże się nakładem Agencji Wydawniczej RUNA.

Michał Krzywicki

Głosy

Prezentujemy fragment opowiadania Michała Krzywickiego „Głosy”. Opowiadanie pochodzi z antologii „Księga wojny”, która ukaże się nakładem Agencji Wydawniczej RUNA.

‹Księga wojny›

WASZ EKSTRAKT:
80,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułKsięga wojny
Data wydania20 maja 2011
Wydawca RUNA
ISBN978-83-89595-77-5
Format480s. 160×240mm
Cena39,50
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Kup wSelkar.pl: 34,50 zł
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Chłopak stanął. Jego drżąca i przepocona dłoń odruchowo sięgnęła do kieszeni w poszukiwaniu papierosów. Zanim zrozumiał, że nie ma szans na zaciągnięcie się nikotynowym dymem, namacał coś w czeluści spodni. Wyciągnął całą paczkę lucky strike’ów.
– Co jest, kurwa?!
Nic tutaj nie dzieje się bez woli nieba…
Machnięciem ręki odgonił natarczywy głos i patrzył z niedowierzaniem na twarde pudełko, wyciągnął zmiętego, bo zmiętego, ale prawdziwego papierosa z filtrem.
…komendanta i piekła.
Instynktownie włożył fajkę do ust. Dopiero po chwili zorientował się, że nie ma ognia. Znów sięgnął do kieszeni, ale nic tam nie znalazł.
Rozejrzał się po baraku.
Tym razem nikt nie unikał jego wzroku. Niedowierzanie więźniów mieszkało się z nieskrywanym podziwem.
Domyślał się, że rzadko goszczą tu takie uczucia, a jeżeli już, to zawsze przyprawione są strachem.
Jeden z więźniów podszedł do niego, w kościstej ręce trzymał kawałek siarki i zapałkę.
Przez chwilę trwała walka o ogień. Chyba cały barak przyglądał się scenie, jak Trzysta Dwa próbował odpalić papierosa. Udało mu się to za trzecim razem.
Chłast, chłast, chłast – dobiegł odgłos psów, które węszyły tuż obok baraków, ale władca ognia jak gdyby nigdy nic po prostu zaciągnął się dymem.
Nagle smród panujący w pomieszczeniu gdzieś znikł, zapach palonego tytoniu można było porównać do powiewu świeżego wiatru.
Ktoś podszedł do Stürma i wcisnął mu w rękę kawałek chleba.
Trzysta Dwa nie odczuwał głodu, ale wiedział, że wkrótce to się zmieni, więc przyjął podarunek z ochotą. W zamian wyciągnął z paczki papierosa.
W jednej chwili obstąpili go ludzie. Każdy chciał coś zamienić na papierosa. Chłopak odpychał od siebie połamane łyżki, szczerbate widelce, jakieś szmaty i zużyte chodaki, bez ustanku kręcił głową, gdy nagle ludzie zaczęli się rozstępować. Korytem zbudowanym teraz z dwóch grzbietów wychudzonych ciał szedł w jego stronę żylasty, blady więzień. Pomimo chłodu nie miał koszulki, tylko spodnie. Bose stopy. Wykrzywioną w triumfalnym grymasie twarz. Pod pachą trzymał koc. Wyciągnął rękę z tatuażem dwadzieścia dwa w stronę Trzysta Drugiego. Jednocześnie drugą dłonią pokazał pięć palców. Stürm długo nie myślał, wyszarpał wełniany skarb z ręki Żylastego i odliczył mu pięć papierosów.
Dwadzieścia Dwa poczekał, aż ktoś podpali mu fajka, i odszedł w cień, za nim podążył tłumek oddanych mu więźniów.
Chłopakowi udało się też kupić miejsce na łóżku wychudzonego chłopaka z jednym uchem.
– Nazywam się Czterysta – przedstawił się.
Nowe miejsce kosztowało dziesięć bezcennych skarbów zawiniętych pieczołowicie w bibułkę. Zmęczony, od razu się położył. Przytulił się do pleców leżącego mężczyzny. Niemal jednocześnie zasnął. Gdy się obudził, wciąż była noc.
Przypomniał sobie, że miał dziwne fantazje. Śnił o potężnym wytrysku, sperma lała się jak mocz grubym, jednostajnym strumieniem wprost na twarz pięknej kochanki. Nie wiedział, co o tym myśleć. Był Asem, jego kontakty z kobietami ograniczały się wyłącznie do uścisków, ewentualnie pocałunku. To wystarczyło. Przekręcił się na drugi bok. Jego partner zrobił to samo. Stürm poczuł ciepło na swoich plecach i wzwód.
Z trudem przełknął ślinę, zamroził na chwilę wszystkie myśli w oczekiwaniu, ale nic się nie stało, może po prostu bezduszna chudzina miała sen równie męczący jak jego.
koniec
11 maja 2011

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Każde martwe marzenie
Robert M. Wegner

3 XI 2017

Prezentujemy fragment powieści Roberta M. Wegenra „Każde martwe marzenie”. Książka będąca piątym tomem cyklu „Opowieści z meekhańskiego pogranicza” ukaże się nakładem wydawnictwa Powergraph w pierwszej połowie 2018 roku.

więcej »

Niepełnia
Anna Kańtoch

1 X 2017

Zamieszczamy fragment powieści Anny Kańtoch „Niepełnia”. Objęta patronatem Esensji książka ukazała się nakładem wydawnictwa Powergraph.

więcej »

Różaniec – fragment 2
Rafał Kosik

10 IX 2017

Zapraszamy do lektury drugiego fragmentu powieści Rafała Kosika „Różaniec”. Objęta patronaterm Esensji książka ukazała się nakładem wydawnictwa Powergraph.

więcej »

Polecamy

Ten świat to jeden wielki Kant!

Na rubieżach rzeczywistości:

Ten świat to jeden wielki Kant!
— Marcin Knyszyński

„Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno” – 1 Kor 13, 12
— Marcin Knyszyński

Świat jako miraż albo ludzie jak bogowie
— Marcin Knyszyński

Prawda Absolutna kontra prawdy subiektywne
— Marcin Knyszyński

Gra w życie
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Inne recenzje

Lato księżycowych ciem
— Marcin Wełnicki

Bóg jest z nami
— Andrzej W. Sawicki

Prawo losu
— Krzysztof Piskorski

Wszystko, co przyjdzie, już pozostanie
— Paweł Paliński

Kanał
— Łukasz Orbitowski

Ciężki metal
— Jakub Nowak

Bajka o trybach i powrotach
— Jakub Ćwiek

Jeden dzień
— Anna Brzezińska

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.