Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 28 września 2022
w Esensji w Esensjopedii

Przy herbacie: Bycie szczurem zmienia punkt widzenia

Esensja.pl
Esensja.pl
Były już ciekawe fanfiki o Snapie, więc dlaczego nie mogłyby być o Malfoyu? Tym razem nie ma tam żadnej Mary Sue, jest za to sporo humoru i niegłupie przemyślenia na temat niechęci między Ślizgonami i Gryfonami.

Agnieszka ‘Achika’ Szady

Przy herbacie: Bycie szczurem zmienia punkt widzenia

Były już ciekawe fanfiki o Snapie, więc dlaczego nie mogłyby być o Malfoyu? Tym razem nie ma tam żadnej Mary Sue, jest za to sporo humoru i niegłupie przemyślenia na temat niechęci między Ślizgonami i Gryfonami.
Sporo ostatnio pisałam o, ekhm, niedociągnięciach różnych opowiadań internetowych, przez co czytelnicy tej rubryki mogli nabrać wrażenia, że w sieci – a już szczególnie wśród fanfików – nie ma niczego wartego uwagi z wyjątkiem trzech tytułów wymienionych w „Grzesznych przyjemnościach z pisania”. Pora więc wspomnieć o tekście, który ostatnio szalenie mi się spodobał.
„Draco Malfoy – zdumiewająco skoczny… szczur?” to anglojęzyczny fanfik, profesjonalnie przetłumaczony i zredagowany przez użytkowniczki potterowskiego forum Mirriel. Kojarzy mi się z cyklem „Slytherinada”, którego autorka ciekawie rozwinęła i pogłębiła postać Snape’a, a także kilkorga uczniów z Domu Slytherin. Twórczyni „Zdumiewająco skocznego szczura” wzięła na warsztat inną klasycznie negatywną postać. Draco najczęściej pojawia się w fanfikach jako ukochany Hermiony (ukuto już nawet określenie dla tych tekstów: „Dramiona”) – tu również ten wątek występuje, lecz o wiele ciekawiej zarysowany. Podobnie jak w wielu amerykańskich komediach romantycznych, relacja ewoluuje od obustronnej niechęci do cieplejszych uczuć.
W czwartym tomie cyklu o Harrym młody Malfoy zostaje za karę zmieniony we fretkę, którą Szalonooki Moody obija o podłogę – stąd nawiązanie w tytule. Szczurem staje się zaś po pewnym, można powiedzieć, zamachu w czasie lekcji eliksirów: niewiedza co do osoby sprawcy nadaje opowiadaniu lekko detektywistycznego charakteru. Nasz bohater (dziwnie pisać w ten sposób o Malfoyu…) zostaje adoptowany przez Rona Weasleya i szybko staje się maskotką całego Domu Gryffindor. Daje mu to możliwość przyjrzenia się z bliska życiu konkurencyjnej grupy. Chłopak z przerażeniem stwierdza, że zaczyna mu się tam podobać. Nawet pokój wspólny jest urządzony przytulniej niż ten w ślizgońskich lochach. W dodatku Ron stając w obronie ulubionego zwierzątka ryzykuje pobicie, co sprawia, że Draco stopniowo traci swą starannie wypracowaną pogardę.
Przemiana duchowa Malfoya ukazana jest realistycznie: nie jest to bynajmniej cudowne nawrócenie, lecz długa walka z samym sobą, nie uwieńczona przemianą w miłego chłopca, lecz zaledwie z sukinsyna w uroczego drania. Choć nawet sukinsyństwo jest tu dyskusyjne: autorka od pierwszych akapitów opisuje swego bohatera z taką dozą ciepłego humoru, że nie sposób go nie polubić:
Z drugiej strony, niski wzrost był pożądaną cechą jeśli chodzi o quidditcha. Najlepsi szukający byli drobni i mali, podobnie jak mugole zawodowo jeżdżący na koniach… Dżokery, nie, chwileczkę, to chyba figura w talii kart?
O ile karty w ogóle posiadały talię.
Draco usiłował przemyśleć sprawę jeszcze raz, ale nagle zdał sobie sprawę, że natychmiast potrzebuje kofeiny. Najlepiej dożylnie.
Jestem Malfoyem, pomyślał. Istotą mroku. Wczesny poranek zdecydowanie nie jest moją porą. (…) Mężnie podczołgał się do miejsca, gdzie poprzedniego wieczoru porzucił swoje szaty. Założył różne części garderoby na mniej więcej odpowiednie części ciała, z trudem przyjął postawę właściwą Homo Erectus i powlókł się do drzwi.
Czuł się jak wampir na głodzie, a wyglądał, jakby właśnie wstał z grobu.
Kawa! Muszę… Kawy!
Draco zyskuje także poczucie humoru, seksowność i urok osobisty – cechy, których w oryginale co prawda nie było, ale które autorka fanfika opisała tak przekonująco, że gotowa jestem przysiąc, iż były. Jego zgryźliwe komentarze i monologi (Cóż takiego uczyniłem, aby sobie na to zasłużyć? Hmm, no tak, ale oprócz tego wszystkiego?) – oczywiście niesłyszalne dla innych – stanowią doskonałe źródło humoru, podobnie, jak konsekwentnie prowadzone przez autorkę wątki malfoyowego uzależnienia od kawy oraz regularnych wstrząsów psychicznych Seamusa, sądzącego, że Draco i Rona łączy relacja ukazywana w fanfikach o wdzięcznej, japońskiej nazwie. Sporo humoru kryje się także w samej narracji: Draco posłał Ronowi Mordercze Spojrzenie (opatentowane przez Malfoyów w roku 1783) albo - Jestem pewna, że Draco nie skrzywdziłby nawet muchy – odparła Ginny, po krótkiej konsultacji z innymi, czy Neville Longbottom też się liczy. W tę groteskę autorka zręcznie wplata trzeźwy komentarz Hermiony dotyczący nieustannej wojny między Ślizgonami i Gryfonami, w której żadna ze stron tak naprawdę nie jest bez winy.
W książkach Rowling brakuje mi takiego rozwinięcia przeżyć, uczuć i motywacji postaci drugoplanowych. Oczywiście, gdyby pisarka to zrobiła, tom miałby nie siedem, ale pewnie z siedemnaście tomów. A zresztą... czego tu żałować. Przecież wtedy nie byłoby całej masy naprawdę dobrych tekstów.
koniec
16 października 2011

Komentarze

16 X 2011   20:10:59

O,miły tekst!Fanfik jest uroczy!
Najlepsze było,jak starszy Malfoy brał prozac...

16 X 2011   20:36:45

Darujmy sobie spolszczenia - pairing funkcjonuje jako dramione, a nie dramiona ;)

16 X 2011   21:00:47

"tom miałby nie siedem, ale pewnie z siedemnaście tomów."

Tutaj chyba o cykl chodziło?:)

17 X 2011   10:17:34

Auć, ale głupia pomyłka. #^___^#

17 X 2011   13:46:41

Łaaaa, mój absolutnie ukochany ff! Podpisuję się pod wszystkimi pochwałami wobec niego obiema łapkami.

18 X 2011   17:24:55

Czytałam dawno, dawno temu, świetnie się ubawiłam. Dzięki za przypomnienie.
Chociaż "pewna polska pisarka fantasy" pozostaje u mnie na pierwszym miejscu ;)

18 X 2011   20:46:50

O, tak! Co jakiś czas przypomina mi się Siri odstawiająca na komendzie koncert ryków w obronie Snape'a albo scena z kupnem kotka. I inne też.

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Stare wspaniałe światy: Pierwsza historia przyszłości
Andreas „Zoltar” Boegner

25 IX 2022

Jeśli wykształcony w Oksfordzie filozof postanawia wykorzystać metody literatury fantastyczno-naukowej w celu przedstawienia własnych zapatrywań na przyszłość ludzkości jako gatunku, to wynik końcowy takiego zabiegu może intrygować. Nie inaczej było w przypadku „Ostatnich i Pierwszych Ludzi” – powieściowego debiutu Olafa Stapledona, zwanego filozofem czasu i przestrzeni.

więcej »

Do księgarni marsz: Wrzesień 2022
Miłosz Cybowski, Joanna Kapica-Curzytek, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Joanna Słupek

10 IX 2022

Kolejny tom „Komiksoteki”, zbiór opowiadań (prawie całej) Hardej Hordy, nowa powieść Stephena Kinga czy historia Sienkiewicza i Modrzejewskiej próbujących sił jako właściciele farmy w Kaliforni to tylko kilka z naszych polecanek na wrzesień.

więcej »
Okładka drugiego zeszytu nowego cyklu przedstawia główny problem, przed którym stanął Perry Rhodan: ogłupienie inteligentnych form życia Galaktyki.<br/>© Pabel-Moewig Verlag KG

Perry Rhodan – dezerter w kosmosie, część piąta
Andreas „Zoltar” Boegner

9 IX 2022

Po sukcesie doraźnej akcji ratowania „Perry Rhodana” (dalej: PR) pod koniec 1970 roku problemy stojące przed twórcami nie zmalały. Szukano stale jakiejś nowej formuły, starając się zaciekawić czytelnika i utrzymać nakład na wysokim poziomie. Seria znajdowała się w przejściowym okresie rozwoju, w którym sporo eksperymentowano. Jak to zazwyczaj przy eksperymentach bywa, z różnym skutkiem.

więcej »

Polecamy

Pierwsza historia przyszłości

Stare wspaniałe światy:

Pierwsza historia przyszłości
— Andreas „Zoltar” Boegner

Zobacz też

Tegoż autora

Krótko o filmach: Thor to imię czy stanowisko?
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Krótko o filmach: Znałem twoją babcię
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Oko podarowane przez wilka
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Dżungla w browarze i burza w bramie…
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Malarka na walizkach
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

10 naj… : 10 roztańczonych kadrów
— Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Krótko o filmach: Kieślowszczyzna w pelerynce
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Stawka większa niż qilin
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

„Patrzcie! On ma głowę pana Mifune!”
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Piękna-chan i Bestia-kun
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.