Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 20 maja 2022
w Esensji w Esensjopedii

Przy herbacie: Jak mieć Saurona za szefa i przeżyć

Esensja.pl
Esensja.pl
W ramach polecania godnych uwagi fanfików postanowiłam zająć się jednym z moich najulubieńszych. Akcja toczy się w Śródziemiu w Pierwszej Erze (czyli setki lat przed dziejami opisanymi we „Władcy Pierścieni”). Jak wyglądałby dziennik inteligentnego orka o sarkastycznym poczuciu humoru, zmuszonego do asystowania przy przedziwnych eksperymentach Saurona?

Agnieszka ‘Achika’ Szady

Przy herbacie: Jak mieć Saurona za szefa i przeżyć

W ramach polecania godnych uwagi fanfików postanowiłam zająć się jednym z moich najulubieńszych. Akcja toczy się w Śródziemiu w Pierwszej Erze (czyli setki lat przed dziejami opisanymi we „Władcy Pierścieni”). Jak wyglądałby dziennik inteligentnego orka o sarkastycznym poczuciu humoru, zmuszonego do asystowania przy przedziwnych eksperymentach Saurona?
Od pewnego znajomego usłyszałam, że Rosja jest potęgą, jeśli chodzi o fanfiki tolkienowskie. Zresztą jeden nawet wydano u nas drukiem, nazywa się „Ostatni władca Pierścienia” i ukazuje wydarzenia z powieści Tolkiena w wersji propagandy mordorskiej. Farit Achmedżanow w swoim „Dzienniku pewnego orka” poszedł podobnym tropem, jednak postawił na humor i groteskę. Oglądamy zatem codzienne życie mieszkańców Angbandu – twierdzy złego Morgotha, któremu za wszelka cenę stara się przypodobać Sauron. W celu przypodobania prezentuje różne wynalazki mające zwiększyć siłę bojową orczej armii. Niestety, ani pomysł marszu pod wodą, ani miniaturyzacja, ani zbroja pozbawiona szczelin (również na oczy) jakoś nie odnoszą sukcesów…
Prawdę mówiąc, gdyby nie zwolnienie od musztry, nie trudziłbym się i poradził Sauronowi nie przemęczać się i ubić ich wszystkich za jednym razem. I tak ta partia była prototypowa. Chcieli ich zrobić jeszcze zacieklejszymi, ale przedobrzyli i wszyscy jak jeden mąż są łysi i jąkają się. Prócz tego wszyscy kuleją na prawą nogę. Wielki Boss pod karą śmierci zabronił im chodzić w szyku. My to jeszcze nic, ale Balrogi od śmiechu mocno się grzeją i przetapiają się na najniższe piętra.
Sprawozdania z laboratorium Saurona przeplatają się z opowieściami z frontu: oczywiście walki z elfami polegają głównie na panicznych ucieczkach, a w obozach wojskowych panuje chaos. Glaurung (swoją drogą, jeden z bardzo nielicznych w fantasy nielotnych smoków; zresztą pod względem umysłowym też nie jest zbyt lotny…) z upodobaniem pożera swoich, zaś wysłany na poszukiwanie Gondolinu błąka się przez pół kontynentu.
Jak widać z cytatu, „Dziennik” jest pisany w pierwszej osobie, dzięki czemu narracja jest bardziej emocjonalna (i dzięki temu humorystyczna) oraz potoczna (i dzięki temu humorystyczna). Narrator wplata w swoje wypowiedzi ironiczne komentarze, na przykład nazywając swoich nieudolnych przełożonych imionami wybitnych dowódców lub naukowców z naszego świata. Należy zauważyć, że imiona z naszego świata pojawiają się również w przypadku balrogów – konkretnie, chodzi o nazwy wulkanów. Aso i Tolbaczyk brzmią jeszcze dość enigmatycznie, ale już przy Wezuwiuszu nie można mieć wątpliwości.
Należy też pochwalić przekład – Tomasz Piątkowski i Tigran Latchinian rewelacyjnie wywiązali się z zadania. Nie wiem, czy to specyfika rosyjskiej gawędziarskiej narracji czy większa łatwość tłumaczenia ze słowiańskiego na słowiański, ale nie po raz pierwszy napotykam rosyjski tekst pisany tak żywym i humorystycznym stylem (polecam szczególnie „W torebce nie ma życia”. opublikowane niegdyś w Science Fiction).
koniec
1 kwietnia 2012

Komentarze

02 IV 2012   17:33:13

Fajny tekst - zaintrygowało mnie na tyle, że pewnie sięgnę po ten fanfik, choć raczej rzadko sięgam po twórczość fanowską.

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Kroniki księżycowe: Zanik ducha albo „jak od pospolitości zbawić świat”
Marcin Knyszyński

15 V 2022

W drugiej części Trylogii Księżycowej Jerzego Żuławskiego dwóch członków Bractwa Prawdy nieopatrznie uruchomiło statek kosmiczny Marka Zwycięzcy i ku własnemu przerażeniu wystartowało na Ziemię. Co zastaną, gdy już dolecą?

więcej »

Do księgarni marsz: Maj 2022
Miłosz Cybowski, Joanna Kapica-Curzytek, Marcin Mroziuk, Joanna Słupek, Konrad Wągrowski

10 V 2022

W związku z majowymi Targami Książki w Warszawie wydawcy przygotowali wiele interesujących tytułów, jednak z punktu widzenia Esensji jeden jest naprawdę wyjątkowy.

więcej »

Nie przegap: Kwiecień 2022
Esensja

30 IV 2022

Dla tych, którzy nie wybrali się na majówkę mamy przegląd naszych kwietniowych recenzji.

więcej »

Polecamy

Rzeczy, które robisz w piekle, będąc martwym

W podziemnym kręgu:

Rzeczy, które robisz w piekle, będąc martwym
— Marcin Knyszyński

Bulwar Zachodzącego Słońca 2
— Marcin Knyszyński

Borat Dzong-Un z pasem szahida
— Marcin Knyszyński

Rozkład i rozkładówka
— Marcin Knyszyński

Nowoczesny mit
— Marcin Knyszyński

Horror rzeczywistości
— Marcin Knyszyński

Osaczona
— Marcin Knyszyński

Pan życia i śmierci
— Marcin Knyszyński

Jezus na miarę naszych czasów
— Marcin Knyszyński

Imitacje
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż autora

10 naj… : 10 roztańczonych kadrów
— Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Krótko o filmach: Kieślowszczyzna w pelerynce
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Stawka większa niż qilin
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

„Patrzcie! On ma głowę pana Mifune!”
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Krótko o komiksach: Raz na koniu, raz pod koniem
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Piękna-chan i Bestia-kun
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Hej ho, przez dżunglę by się szło
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Krótko o filmach: Istne pandamonium
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Krótko o filmach: Indianiątko Jonesiątko
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Osobno, ale razem
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.