Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 29 stycznia 2022
w Esensji w Esensjopedii

9 sposobów na opowiadanie

Esensja.pl
Esensja.pl
Próbujesz pisać opowiadania, ale zacinasz się na pierwszych kilku akapitach? Borykasz się z brakiem tak zwanego natchnienia? W artykule przedstawiam dziewięć sugestii, jak zabrać się do konstruowania tekstu, zaczynając nie od pojedynczych zdań, ale od szkieletu koncepcyjnego. Wszystkie zaczerpnięte z praktyki.

Agnieszka Hałas

9 sposobów na opowiadanie

Próbujesz pisać opowiadania, ale zacinasz się na pierwszych kilku akapitach? Borykasz się z brakiem tak zwanego natchnienia? W artykule przedstawiam dziewięć sugestii, jak zabrać się do konstruowania tekstu, zaczynając nie od pojedynczych zdań, ale od szkieletu koncepcyjnego. Wszystkie zaczerpnięte z praktyki.
Istnieją autorzy, którzy potrafią zacząć pracę nad opowiadaniem od tego, że napiszą pierwsze zdanie… a potem już „jakoś leci” – fabuła układa się w miarę tworzenia. Dla mnie, przyznam szczerze, jest to niewykonalne. Kiedy mając kilkanaście lat zaczynałam swoją przygodę z pisaniem, marnowałam mnóstwo czasu, wpatrując się bezproduktywnie w pierwsze zdania czy pierwsze akapity, z których za nic nie chciała się urodzić ciekawa historia.
Czy istnieją lepsze sposoby na wymyślenie tekstu? Owszem. Jeśli nie należysz do opisanych wyżej szczęściarzy, którzy umieją brawurowo improwizować, dobrze jest zacząć od stworzenia planu, szkieletu akcji – jak malarz, który zaczyna od szkicu. Ale skąd w ogóle wziąć pomysł na fabułę? Poniżej wyliczam dziewięć metod pozwalających stworzyć „zalążek”, z którego przy odrobinie szczęścia może się wylęgnąć opowiadanie, albo i coś dłuższego.
1. Wymyśl bohatera.
Jak w RPG – stwórz postać. Wymyśl ją od stóp do głów i opisz na kartce, wyliczając jak najwięcej szczegółów – jej wygląd, personalia, pochodzenie, profesję, życiorys. Psychikę, uzdolnienia, styl bycia, sposób myślenia i działania, mocne i słabe strony… Dobrze, gdy autor ma w zanadrzu trochę informacji o bohaterze, które wprowadzone w odpowiednim momencie pogłębią postać – poczynając od szczegółów typu wspomnienia z dzieciństwa, poprzez drobne dziwactwa i ukryte kompleksy, a skończywszy na wadach i słabościach, które ujawnią się w nieoczekiwanej chwili, z istotnym dla akcji skutkiem.
2. Wymyśl miejsce akcji.
Świat, kraj, miasto, krainę, planetę, statek kosmiczny… Labirynt, laboratorium, zaświaty… A może realia historyczne? Może zaczerpnięte z mitologii czy z jakiejś baśni? Czym zajmują się bohaterowie? Czy coś im zagraża? Do czego dążą?
O ile tekst nie jest utrzymany w konwencji absurdu, świat przedstawiony powinien być wewnętrznie spójny i logiczny, przemyślany pod kątem realiów. Jeśli na przykład piszemy o krainie feudalnej, to opisywanie chłopa pańszczyźnianego studiującego w wolnych chwilach starożytne księgi musi być naprawdę dobrze uzasadnione…
3. Wymyśl konflikt.
Jeśli chcesz napisać opowiadanie – nazwijmy to – trzymające się tradycyjnych wzorców, z akcją opartą na łańcuchach przyczynowo-skutkowych (a nie tylko – dajmy na to – ciąg halucynacyjnych obrazów), jego osią powinien być konflikt – problem, przed którym stają postacie i który starają się rozwiązać. Innymi słowy, bohaterowie powinni znaleźć się w obliczu przeciwności, które zmuszą ich do działania.
Wymyślanie fabuły można zacząć albo od zastanowienia się, jaki „potencjał konfliktowy” tkwi w danym bohaterze i/lub świecie (jaką historię można ułożyć z klocków opisanych w punkcie 1. i 2.), albo… od końca, czyli od wymyślenia efektownej sceny kulminacyjnej, a później dopisać do niej akcję, która działa się wcześniej.
4. Wymyśl zakończenie.
Opowiadanie powinno być konstrukcją w miarę zamkniętą. Błędem dość często popełnianym przez młodych autorów jest „ucięcie” akcji – tekst urywa się w próżni. Konflikt został albo zaledwie zarysowany (syndrom opowiadania, które tak naprawdę powinno być pierwszym rozdziałem powieści), albo rozgrzebany, ale nie doprowadzony do rozwiązania. Na moim dysku pokutuje sporo tekstów zaczętych i porzuconych – nie umiem pociągnąć opowiadania dalej niż pierwsza scena, nie wiedząc, jak zakończy się akcja i jak będzie wyglądała końcówka. Zakończenie może być szczęśliwe, ponure albo dawać efekt katharsis – mimo iż obiektywnie jest „złe”, tragiczne, to tak gra na emocjach czytelników, że odbierane jest jako piękne (niektóre baśnie Andersena wykorzystują efekt katharsis, na przykład „Mała syrenka” albo mało znane, a ukochane przeze mnie „Opowiadanie z diun”; inny dobry przykład to film „Gladiator”). Błędem w sztuce jest nagłe wprowadzenie kluczowego elementu, który wcześniej nie był sygnalizowany w żaden sposób (efekt „deus ex machina”); zakończenie powinno w taki czy inny sposób stanowić logiczną konsekwencję wcześniejszych wydarzeń. Ale lepiej też, gdy nie wynika z nich w sposób skrajnie oczywisty (dając efekt stuprocentowej przewidywalności tekstu) – dobre końcówki zawierają tzw. twist. Przykład absolutnie mistrzowskiego twista stanowi opowiadanie Marka Huberatha „Kara większa”. Efektownym, lubianym przez czytelników rozwiązaniem są „podwójne twisty” – najpierw zaskakujący finał, a dosłownie w ostatnich zdaniach kolejny diametralny zwrot, który stawia wszystko w innym świetle. Pamiętacie zakończenie filmu „Adwokat diabła”?
Cztery powyższe wskazówki można uznać za dość oczywiste, intuicyjne. Natomiast pięć kolejnych już niekoniecznie. Wyliczam je w oparciu o własne doświadczenia oraz doświadczenia piszących znajomych.
5. Napisz opowiadanie DLA KOGOŚ.
Wymyśl tekst tak, żeby podobał się komuś, kogo dobrze znasz, a kto ma ściśle określony gust i preferencje czytelnicze. Może to być fan mrocznych historii w stylu lovecraftowskim, z barokowo rozbuchanymi opisami okropieństw, albo miłośniczka optymistycznych historii przygodowych… Pisanie z myślą o kimś pomaga w krystalizacji pomysłów i utrzymaniu „spójności klimatycznej” tekstu. Można też w ten sposób stworzyć coś innego niż zazwyczaj.
6. Zainspiruj się obrazem.
Dziełem sztuki, obrazkiem ze starej czy współczesnej reklamy, kadrem z filmu, zdjęciem z reportażu… Szczególnie polecam spróbować z obrazami, które same w sobie wydają się opowiadać jakąś historię – jak malarstwo prerafaelitów. Prawdziwą kopalnią pomysłów są karty tarota, choćby najbardziej znana talia Rider-Waite, przesycona średniowieczną symboliką. Odważni mogą spróbować gry z konwencjami i fabułę zainspirowaną tarotem osadzić, powiedzmy, w realiach science fiction. Wszystkie chwyty dozwolone!
7. Wykorzystaj motywy wzięte z życia.
Zrób dokładny research na temat jakiegoś dramatycznego, a nieogranego literacko wydarzenia z przeszłości (bitwa, zaraza, katastrofa naturalna czy przemysłowa, atak terrorystyczny…), następnie zaś spróbuj umieścić tam swoich fikcyjnych bohaterów, jak scenarzyści filmu „Titanic” albo Connie Willis w powieści „Księga sądu ostatecznego”. Lub też wykorzystaj motywy i epizody zaczerpnięte z doświadczeń znanych Ci osób. Ten ostatni sposób należy stosować ostrożnie z oczywistych względów.
8. Wykorzystaj sny.
Zamiast grzebać się w materiałach źródłowych i zdjęciach, możesz pójść zupełnie inną drogą… i wykorzystać kawałki szczególnie barwnego snu, dopisując do nich fabułę. Osobiście tego nie próbowałam (nie śnią mi się na tyle efektowne sny), ale znam autorów, którzy inspirowali się właśnie tak – z całkiem dobrym efektem.
9. Bądź jak dr Frankenstein – zszyj kawałki.
Kolejna metoda dla odważnych. Weź fragmenty dwóch czy trzech tekstów, które zostały dociągnięte do pewnego punktu i zabrakło ci pomysłu, jak poprowadzić je dalej, po czym pogłówkuj, jak zszyć je w jedną historię. Fragmenty mogą się rozgrywać w zupełnie odmiennych światach i konwencjach. Im dziwniej, tym ciekawiej!
Miłej zabawy!
Autorka zaprasza na blog: http://halas-agn.blogspot.com
koniec
6 maja 2012

Komentarze

« 1 2
16 V 2012   11:47:29

Ha! Niektóre punkty znam i praktykuję :)

« 1 2

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Fot. Press Photo Center/East News

Pożegnania 2021 (4/4)
Jarosław Loretz

25 I 2022

Nadszedł czas na podsumowanie strat szeroko pojętej popkultury w 2021 roku. Dziś miesiące październik-grudzień.

więcej »

Pożegnania 2021 (3/4)
Jarosław Loretz

24 I 2022

Nadszedł czas na podsumowanie strat szeroko pojętej popkultury w 2021 roku. Dziś miesiące lipiec-wrzesień.

więcej »
Fot. Januarybratek, Wikimedia Commons

Pożegnania 2021 (2/4)
Jarosław Loretz

23 I 2022

Nadszedł czas na podsumowanie strat szeroko pojętej popkultury w 2021 roku. Dziś miesiące kwiecień-czerwiec.

więcej »

Polecamy

Pijane ślimaki prowadzą śledztwo

Stulecie Stanisława Lema:

Pijane ślimaki prowadzą śledztwo
— Mieszko B. Wandowicz

Pogrzeb pośród mgławic
— Mieszko B. Wandowicz

O korzyściach z bycia ślimakiem (śluzem na marginesie „Głosu Pana”)
— Mieszko B. Wandowicz

List znad Oceanu
— Beatrycze Nowicka

Lem w komiksie
— Marcin Knyszyński

Przeciętniak w swym zawodzie
— Agnieszka Hałas, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Jam jest robot hartowany, zdalnie prądem sterowany!
— Miłosz Cybowski, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Zawsze szach, nigdy mat
— Marcin Knyszyński

Świadomość jako błąd
— Marcin Knyszyński

Człowiek jako bariera ostateczna
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż autora

Czy książki czytają ludzi? Autorzy kontra czytelnicy
— Agnieszka Hałas, Anna Nieznaj, Beatrycze Nowicka, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Człowiek, pies i śmierć
— Agnieszka Hałas

Życie seksualne profesorów
— Agnieszka Hałas

W toksycznej matni
— Agnieszka Hałas

Milczenie ryb
— Agnieszka Hałas

W oparach chloru
— Agnieszka Hałas

Martwy człowiek wygląda jak krewetka
— Agnieszka Hałas

Babcia w kuchni lata nago, Józek goni ją z szufladą: o pisaniu scen miłosnych
— Agnieszka Hałas

Raz, dwa, Edward już cię ma! – redaktorki Esensji omawiają „Zmierzch”
— Agnieszka Hałas, Anna Kańtoch, Magdalena Kubasiewicz, Anna Nieznaj

Mediewistka z błędną etykietką
— Agnieszka Hałas

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.