Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 22 lipca 2019
w Esensji w Esensjopedii
Wyszukaj wMadBooks.pl
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup

Krótki kurs wychowania mola książkowego

Esensja.pl
Esensja.pl
Rodzice i nauczyciele często narzekają, że dzieci nie czytają książek. Oczywiście można nad tym smutnym faktem załamywać ręce, ale będzie zdecydowanie lepiej, jeśli dorośli spróbują wdrożyć w życie pomysły przedstawione w tym tekście.

Marcin Mroziuk

Krótki kurs wychowania mola książkowego

Rodzice i nauczyciele często narzekają, że dzieci nie czytają książek. Oczywiście można nad tym smutnym faktem załamywać ręce, ale będzie zdecydowanie lepiej, jeśli dorośli spróbują wdrożyć w życie pomysły przedstawione w tym tekście.
Wyszukaj wMadBooks.pl
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Jak w przypadku każdego poważnego projektu także przed przystąpieniem do realizacji planu wychowywania mola książkowego konieczne będzie dokonanie oceny sytuacji i opracowanie właściwej strategii. Nie ma przecież sensu zawracanie sobie głowy poniższymi radami, jeżeli należy się do tej szczęśliwej mniejszości rodziców, których dzieci z własnej nieprzymuszonej woli pochłaniają jedną książkę za drugą. Osoby, których pociechy cierpią na mniejszy lub większy wstręt do czytania, mogą natomiast dokonać wyboru pomysłów, które będą najskuteczniejsze w przypadku ich dzieci.
1. Wzór do naśladowania
Paradoksalnie właśnie ten punkt może być najtrudniejszy w realizacji, gdyż wszystko zależy jedynie od nas samych. Na początek trzeba bowiem samemu zrobić czytelniczy rachunek sumienia. Odpowiedzmy więc szczerze: – czy mamy w domu książki? – czy lubimy czytać? – co i kiedy ostatnio czytaliśmy? – ile czasu dziennie poświęcamy na czytanie? – jak często dzieci widziały nas z książką w ręku? (nie ma znaczenia tradycyjną czy czytnikiem e-booków). Całkiem często okazuje się, że praprzyczyną niechęci dzieci do czytania jest obserwowanie zwyczajów rodziców. Naprawdę znikome są szanse na pojawienie się mola książkowego w rodzinie, w której dorośli nie sięgają po książki. Zanim zaczniemy więc tłumaczyć dziecku, że czytanie jest przyjemne i pożyteczne, musimy być sami do tego przekonani. W przypadku kiedy powyższy rachunek sumienia wypadł niekorzystnie, musimy poniższe rady w pierwszej kolejności zastosować do siebie. Jeśli maluch będzie przyzwyczajony do widoku ojca czy matki z książką w ręku, to nasze zachęty do czytania po prostu nie będą brzmieć fałszywie.
Wyszukaj wMadBooks.pl
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
2. Czas nie jest z gumy
Przede wszystkim nie można szczelnie zapełnić dziecku niemal całego tygodnia nauką i zajęciami dodatkowymi, gdyż inaczej na pewno nie będzie ono miało ani czasu, ani ochoty na czytanie. Z kolei nie da się ukryć, że młodzi ludzie mają do wyboru znacznie więcej atrakcji niż poprzednie pokolenia. Nie mam tutaj bynajmniej zamiaru demonizować gier komputerowych, internetu czy kreskówek. Szkopuł w tym, że jeśli dziecko swój cały wolny czas spędza na boisku, albo przed telewizorem czy ekranem komputera, to zwyczajnie nie ma już ani chwili na czytanie. Rodzice powinni więc przede wszystkim zainteresować się, czym zajmuje się ich pociecha. Niestety czasem będziemy musieli wprowadzić bolesne ograniczenia w korzystaniu z różnych urządzeń (na przykład określony dzienny limit czasu gry na komputerze) lub zastosować system zachęt („usiądziesz do komputera, jeśli przeczytasz x stron”). Trzeba jednak te środki stosować z umiarem, aby nie wywoływać negatywnych emocji wokół czytania.
Wyszukaj wMadBooks.pl
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
3. Kwestia gustu
Dla rozbudzenia czytelniczego bakcyla kluczowe znaczenie ma dobór pierwszych lektur, które podsuniemy dziecku. Należy przy tym przede wszystkim pamiętać o tym, że mają się one spodobać jemu a nie tylko nam. Nawet jeżeli uważamy, że „Ania z Zielonego Wzgórza” to najwspanialsza książka na świecie, to nie znaczy jeszcze, że nasza córka nie uzna jej za nudną ramotę. Lektura powinna być więc dobrze dobrana zarówno do wieku, jak i zainteresowań naszej pociechy. Zdecydowanie nie należy przy tym bezkrytycznie polegać na chwilowej popularności jakichś tytułów ani też koniecznie wybierać pozycje, które są naprawdę wartościowe literacko. Oczywiście są książki, które mają szanse spodobać się czytelnikom w określonym wieku (można na przykład spojrzeć na nasze zestawienia „Książek naszego dzieciństwa” lub „Najlepszych nowych książek dla dzieci”), ale czasem zdecydowanie lepiej sprawdzą się na przykład komiksy czy książki o piłkarzach albo księżniczkach. Najpierw zachęćmy dziecko do czytania, pokazując mu, że może być to po prostu ciekawe, a dopiero później przyjdzie pora na kształtowanie jego czytelniczego gustu!
Wyszukaj wMadBooks.pl
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
4. Uroki wspólnej lektury
Z pewnością proces wychowywania mola książkowego najlepiej rozpocząć jak najwcześniej. Już zupełnym maluchom warto podsuwać książeczki do zabawy i oglądania, a także czytać im głośno najpierw króciutkie, a stopniowo coraz dłuższe historyjki. Tutaj naprawdę sprawdza się prawdziwość przysłowia, że czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąci. Jeżeli mamy już starsze dziecko, to też jeszcze nie jest za późno na wspólne spędzanie czasu nad książkami. W tym przypadku nie chodzi jednak o czytanie na głos, ale o zapoznanie się przez rodzica z tytułem podsuniętym synowi czy córce, a następnie międzypokoleniowa wymiana wrażeń z tej lektury. To naprawdę pomaga zarówno w budowaniu więzi rodzinnych, jak i w wyborze kolejnych interesujących dla dziecka książek.
Wyszukaj wMadBooks.pl
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
5. Dziecko ma głos
Niezależnie od powyższych wskazówek, zawsze słuchajmy, co dziecko ma do powiedzenia. Oczywiście nie powinniśmy rezygnować z naszych planów wychowywania mola książkowego tylko dlatego, że usłyszymy od naszej pociechy, że w ogóle nie ma ochoty czytać. Natomiast na naszą uwagę na pewno zasługują na przykład takie argumenty, że musi najpierw przygotować się do szkoły albo że nie trafiliśmy z tematem podsuniętej lektury. Po prostu musimy uwzględniać zdanie naszego dziecka, gdyż inaczej czytanie nigdy nie stanie się dla niego prawdziwą przyjemnością.
koniec
20 października 2014

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Do księgarni marsz: Lipiec 2019
Esensja

8 VII 2019

Mimo sporej lipcowej oferty wydawniczej mieliśmy pewne problemy ze znalezieniem ciekawych pozycji. Ale znaleźliśmy okrągłą szesnastkę wartą polecenia.

więcej »

Nie przegap: Czerwiec 2019
Esensja

30 VI 2019

Jeśli w upały nie włączaliście grzejących komputerów to sprawdźcie co ciekawego umknęło wam w czerwcu.

więcej »

Na rubieżach rzeczywistości: „Normalni” szaleńcy
Marcin Knyszyński

23 VI 2019

Co by się stało, gdyby domem wariatów kierowali pacjenci? W „Klanach księżyca Alfy” wracamy do zagadnienia poruszonego już w „Marsjańskim poślizgu w czasie”, czyli do choroby psychicznej niekoniecznie jako dysfunkcji. Kolejna powieść Philipa K. Dicka to znowu szalona historia z mnóstwem postaci i wątków, ale – w porównaniu do „Simulakry” – dość spójna i logiczna.

więcej »

Polecamy

„Normalni” szaleńcy

Na rubieżach rzeczywistości:

„Normalni” szaleńcy
— Marcin Knyszyński

Dwadzieścia sroczych ogonów
— Marcin Knyszyński

Kto tu jest chory?
— Marcin Knyszyński

„Osacza nas zewsząd wug!”
— Marcin Knyszyński

Otwórz oczy!
— Marcin Knyszyński

Zapchajdziura
— Marcin Knyszyński

Ten świat to jeden wielki Kant!
— Marcin Knyszyński

„Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno” – 1 Kor 13, 12
— Marcin Knyszyński

Świat jako miraż albo ludzie jak bogowie
— Marcin Knyszyński

Prawda Absolutna kontra prawdy subiektywne
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.