Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 29 listopada 2021
w Esensji w Esensjopedii
Wyszukaj wMadBooks.pl
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup

40 książek z 2015 roku, które warto znać

Esensja.pl
Esensja.pl
« 1 2 3 4

Esensja

40 książek z 2015 roku, które warto znać

Wyszukaj wMadBooks.pl
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Znów w drodze. Dziennikarz przemierza mizerny, rozpadający się „krajobraz kulturowy”, jednak tym razem Ziemowit Szczerek nie pisze o Ukrainie, a o Polsce – choć tak naprawdę pisze o niej zawsze. W „Siódemce” poddaje wiwisekcji „Polskę najpolstszą”, samo jej serce, gdzie biją źródła wszystkich jej bolączek i frustracji, matecznik polskiego marazmu, bylejakości i magmy, rdzeń pełen szyldozy i płotów odlanych z betonu, gdzie winy za chaos i syf nie można zrzucić na nikogo prócz nas samych. Opisuje Polskę leżącą przy drodze krajowej numer 7.
Jak opisać tę niezwykłą krainę? Pytanie trudne. Niewielu dotychczas próbowało. „Siódemka” tylko pozornie kpi z prowincji, prowincji leżącej w centrum naszego kraju. To dużo więcej niż żarty napędzane poszerzającymi świadomość wiedźmińskimi eliksirami (tak, tak – nie mogło zabraknąć także wiedźmina). To brutalna, szczera do bólu próba opisu tego, co swojskie, a zarazem bardzo tajemnicze i dotąd niezbadane. „Siódemka” stanowi podróż przez polskie jądro ciemności, przez kompleksy i fantazje narodowe, przez wieki historii – wędrówkę pełną groteski i przegięcia, napędzaną alkoholem i narkotykami (to wciąż #gonzo!), ale to przecież jedyny sposób na opisanie bezforemnej polskiej formy.
Wyszukaj wMadBooks.pl
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
O tym, że „Sprawa osobista” jest doskonałym, trzymającym w napięciu czytadłem nie trzeba chyba nikogo przekonywać. Prędzej piekło zamarznie, niż Child zacznie pisać nudno, z pewnością jest w tej chwili twórcą najbardziej atrakcyjnych fabuł sensacyjnych. Reacher jest sobą – skrajny indywidualista, kierujący się własnym kodeksem, brutalny i bezwzględny w sytuacjach, w których uważa, że nie ma innego wyboru, piekielnie inteligentny, spostrzegawczy, dowcipny, ale ze słabo ukrywanym mrokiem w głębi duszy. Słowem – wszystko, za co go kochamy. Akcja z rozmachem przemieszcza się po metropoliach, w tle armia, politycy i świat przestępczy Londynu. Gdybym miał wskazać jakąś szczególną cechę najnowszej powieści Lee Childa, to powracające skojarzenia z najlepszymi latami twórczości Alistaira MacLeana. Podobnie jak u Szkota, mamy tu narrację pierwszoosobową, sarkastycznego bohatera, będącego ekspertem w swym fachu. Mamy opowieść sensacyjną z silnie rozbudowanym wątkiem kryminalnym, mamy też platoniczną relację z atrakcyjną bohaterką. Krótko mówiąc, „Sprawa osobista” nie tylko pozostaje świetnym przykładem współczesnej literatury sensacyjnej, ale może przywołać sympatyczne wspomnienia.
Wyszukaj wMadBooks.pl
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Wstrząsająca, niesamowicie przejmująca „Stacja Jedenaście” to powieść, której akcja toczy się w ponurych czasach po upadku cywilizacji i przedstawia niezwykłą historię hollywoodzkiego gwiazdora, jego niedoszłego ratownika oraz wędrującej grupy artystów, przemierzającej zniszczone tereny Wielkich Jezior i gotowej oddać wszystko w imię sztuki i człowieczeństwa. Ta wzruszająca, melancholijna powieść, której akcja rozgrywa się na przestrzeni wielu lat, wyjątkowo realistycznie przedstawia życie przed i po epidemii. Arthur rozpoczyna i kończy kolejne związki, Jeevan patrzy, jak prezenterzy telewizyjni żegnają się z widzami, Kirsten wikła się w niebezpieczną sytuację z prorokiem, a my dostrzegamy te przedziwne sploty okoliczności, które ich ze sobą łączą. „Stacja Jedenaście” skupia się na relacjach, które dają nam siłę przetrwania, na znaczeniu sztuki w naszym życiu i na ulotnym pięknie otaczającego nas świata.
Wyszukaj wMadBooks.pl
WASZ EKSTRAKT:
80,0 (0,0) % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Z jednej strony „Tajemnica Domu Helclów” sprawia wrażenie pokpiwania z mody na kryminały retro, z drugiej bez wątpienia sama jest rasowym przedstawicielem gatunku. Nie można też mieć wątpliwości że autorzy wzięli na cel pewne krakowskie idiosynkrazje (wspomnijmy tylko że stworzona przez Jacka Dehnela i Piotra Tarczyńskiego Maryla Szymiczkowa jest między innymi „wdową po prenumeratorze »Przekroju« w twardej oprawie”…), ale traktują je z pewną dozą życzliwości. Bez tego bohaterka powieści byłaby po prostu małostkową mieszczanką z awansu społecznego, równie ujmującą co pani Dulska. Jednak podczas lektury nie mogłam nie odczuwać pewnej sympatii dla Zofii Szczupaczyńskiej skąpiącej dwudziestu centów na dorożkę, z naciskiem poprawiającej aptekarza, gdy ten nazwie ją doktorową kilka miesięcy po tym, jak jej mąż został profesorem czy wiodącej nieustanną rywalizację z kuzynką obejmującą między innymi podkradanie służby. Autorzy potrafili jednak przedstawić profesorową tak, że kibicowałam jej poczynaniom nie tylko gdy mają one na celu wyjaśnienie zagadkowych zgonów i zaginięć w tytułowym Domu Helclów, ale również gdy na różne sposoby próbuje umocnić pozycję swoją (i męża, oczywiście) w krakowskim towarzystwie. Dzięki temu „Tajemnicę…” przeczytałam z niekłamaną przyjemnością i mam szczerą nadzieję że Maryla Szymiczkowa nie porzuci obiecująco zapowiadającej się kariery pisarskiej.
Wyszukaj wMadBooks.pl
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
W „Temacie na pierwszą stronę” wyraźnie słychać głos Umberto Eco – wytrawnego znawcy popkultury oraz mechanizmów rządzących procesem komunikacji medialnej (autor specjalizuje się w tych zagadnieniach jako naukowiec). Widać tu świetnie, jakie ograniczenia stoją przed tymi, którzy chcą „robić gazetę”. Nie wszystko można napisać, a jeśli już się pisze – nie można tego napisać jakkolwiek, bo trzeba treść i formę przefiltrować przez „profil potencjalnego czytelnika”. Nie przesadzę, jeśli powiem, że tę zgoła „krzywozwierciadlaną” powieść powinni przeczytać młodzi ludzie, którym marzy się dziennikarska przyszłość. Umberto Eco demaskuje tutaj jedno z większych złudzeń konsumentów informacji, któremu ulegają niemal wszyscy: że media o czymś informują. I że robią to bezinteresownie, obiektywnie i z poczuciem (pamiętacie jeszcze takie słowo?) misji. Cóż, nie jest to być może szczególnie odkrywcze, ale ciekawa forma „Tematu na pierwszą stronę” oraz połączenie wielu z pozoru niepasujących do siebie motywów, może się podobać, bo dostrzegamy ze zdziwieniem, że właściwie tym wszystkim żywi się nasza popkultura, a zamiast mediów mamy w naszych czasach właściwie już tylko infotainment, czyli informowanie w formie bardzo lekkiej i rozrywkowej, żeby odbiorca broń Boże się zbytnio nie zmęczył. Czy media, uwikłane w rynkowe zależności i komercję, są jeszcze wolne?
Wyszukaj wMadBooks.pl
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Przed wyborami w 2022 roku życie Franҫoisa wyglądało zupełnie zwyczajnie – jako uznany w gronie specjalistów badacz twórczości Jorisa-Karla Huysmansa wykłada literaturę na Sorbonie. Życie upływa mu monotonnie na pisaniu kolejnych artykułów, prowadzeniu zajęć i przelotnych romansach. Kiedy wybory prezydenckie wygrywa kandydat Bractwa Muzułmańskiego, Mohammed Ben Abbes, Franҫois musi nieoczekiwanie przystosować się do nowej, obcej rzeczywistości.
Jeden z najbardziej znanych i najbardziej kontrowersyjnych pisarzy na świecie. Dla jednych skandalista i prowokator, dla innych wrażliwy twórca i pisarz kultowy, który jak nikt umie ująć w słowa to, co trapi dzisiejszy świat.
Wyszukaj wMadBooks.pl
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Najłatwiej zacząć od faktów: pod koniec lat dziewięćdziesiątych wydawca Tove Jansson zwrócił się do osiemdziesięcioczteroletniej wówczas pisarki z propozycją wydania autorskiego wyboru jej opowiadań i nowel. Jeśli wierzyć źródłom internetowym, Jansson nie spodobała się idea łącznego wydania tekstów starych i niepublikowanych, uważała że powinna raczej napisać coś całkiem nowego. Z powodu złego stanu zdrowia przystała jednak na pierwotną propozycję. W „Wiadomości” znalazło się zatem trzydzieści jeden utworów, w tym osiem premierowych. Gdybym miała określić utwory Jansson jak najkrócej, powiedziałabym o nich, że zostały napisane z namysłem. Sądzę, że ich odbiór w znacznej mierze zależy od tego, czy dany tekst wzbudzi w konkretnym czytelniku to wrażenie trafności, prawdy. Inaczej opowiadania mogą się wydać nieco mdłe. Warto jednak spróbować, sięgnąć, zobaczyć, czy owa cienka, rwąca się nić porozumienia zawiśnie na chwilę w powietrzu.
Wyszukaj wMadBooks.pl
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
„Wróżenie z wnętrzności” to powieść, która potrafi zrobić wrażenie, ale nie jest tym wrażeniem natarczywa. Opowiada – a przynajmniej tak chcę ją czytać – o różnych ucieczkach: o tym, jak ukryć się w górach przed natłokiem nowoczesnych niby-erudytów, jak zapaść w psychiczne niedostatki, żeby już niczego nie narzucano, jak starannie gubić osobiste odczucia, szukając pochwał wśród istot zewnętrznych. Pozwala też podejrzewać, że sam Szostak uciekał tu przed stanowczością i jednoznacznością, trochę ułatwiając sobie zadanie narratorem, któremu do końca wierzyć nie należy. Bo może przekonanie, że „ludzie nie chcą końca”, jest celową naiwnością albo drwiną, przypisaną bohaterowi z lubością podkreślającemu swą głupotę? To jednak nie przekreśla wyobrażeń, jakie „Wróżenie…” podpowiada. Oraz tego, że są to obrazy niebłahe; i zdolne – często dopiero po zastanowieniu, a to wypada uznać za przymiot – czytelnika poruszyć.
Wyszukaj wMadBooks.pl
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Dla fabuły powieści Iana McEwana istotne znaczenie mają kwestie prawne rozstrzygane na sali sądowej, jednak „W imię dziecka” to przede wszystkim niezwykle poruszająca historia o trudnych życiowych wyborach i związanych z nimi emocjach. Niewątpliwie Ian McEwan potrafił zainteresować czytelników dylematami sędziego, który musi wydać orzeczenie mogące mieć znaczący wpływ na całe dalsze życie stron postępowania. Oczywiście nasza uwaga koncentruje się przede wszystkim na postaci Fiony oraz jej problemach osobistych i zawodowych, ale także portret psychologiczny Adama został nakreślony bardzo przekonująco. Zarazem w historii tej wyraźnie widać, że wybór pomiędzy nakazami płynącymi z norm prawnych, religijnych czy moralnych nie zawsze jest prosty – i to niezależnie od tego, czy ma się lat siedemnaście czy sześćdziesiąt. „W imię dziecka” to po prostu świetna powieść, która z jednej strony uświadamia czytelnikom, że stosowanie prawa nigdy nie jest procesem oderwanym od rzeczywistości społecznej, z drugiej książka ta po prostu może ich również głęboko poruszyć.
Wyszukaj wMadBooks.pl
WASZ EKSTRAKT:
50,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
W odległej przyszłości znaczną częścią zamieszkanego kosmosu rządzi Imperium Radch, gdzie władzę absolutną sprawuje Anaander Mianaai, jedna osoba w tysiącach ciał, wszechobecna i niemal wszechwiedząca. Najsprawniejsi jeńcy wzięci do niewoli na podbitych planetach zostają zamienieni w serwitory – pozbawieni własnej osobowości, stanowią przedłużenie sztucznych inteligencji dowodzących okrętami wojennymi. Zdawałoby się, że SI jednego z tych okrętów, „Sprawiedliwości Toren”, dysponująca setkami oczu i uszu serwitorów, łatwo może utrzymać porządek na podbitej planecie. Jednak wskutek skomplikowanej intrygi wybuchają zamieszki…
• • •
Głosować można TUTAJ
koniec
« 1 2 3 4
14 stycznia 2016

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

W podziemnym kręgu: Horror rzeczywistości
Marcin Knyszyński

28 XI 2021

Chuck Palahniuk zakończył „Opętanymi” swą nieformalną trylogię grozy, na którą składa się jeszcze „Kołysanka” i „Dziennik”. Groteska i surrealizm, jako podstawowe środki wyrazu autorskiej myśli przewodniej, doprowadzone są tutaj do granicy, za którą czai się makabra i tak zwany horror cielesny. Palahniuk wytacza na czytelnika, jak do tej pory, najcięższe działa, zarówno estetyczne jak i formalne, tworząc współczesny Dekameron, zbiór wielce kontrowersyjnych i obrazoburczych opowieści o życiowych (...)

więcej »

Stulecie Stanisława Lema: O korzyściach z bycia ślimakiem (śluzem na marginesie „Głosu Pana”)
Mieszko B. Wandowicz

25 XI 2021

Całkiem możliwe, że trzema najwybitniejszymi polskimi filozofami XX wieku byli pisarze, którzy teoretycznie — zwłaszcza akademicko — filozofią się nie parali. Pierwszy z nich, Bolesław Leśmian, to — skoro użyć określenia z jego wiersza „Srebroń” — „niepoprawny istnieniowiec”: kunsztownie krążył meandrami bycia i niebycia. Drugi, Czesław Miłosz, okazał się wielkim teologiem. Trzeci był najbardziej wszechstronny, próbując, poza wszystkim innym, rozpoznać „Głos Pana”.

więcej »

Stulecie Stanisława Lema: List znad Oceanu
Beatrycze Nowicka

18 XI 2021

Z okazji cyklu artykułów poświęconego twórczości Lema nadrobiłam zaległości i przeczytałam „Solaris”. Teraz dzielę się refleksjami.

więcej »

Polecamy

O korzyściach z bycia ślimakiem (śluzem na marginesie „Głosu Pana”)

Stulecie Stanisława Lema:

O korzyściach z bycia ślimakiem (śluzem na marginesie „Głosu Pana”)
— Mieszko B. Wandowicz

List znad Oceanu
— Beatrycze Nowicka

Lem w komiksie
— Marcin Knyszyński

Przeciętniak w swym zawodzie
— Agnieszka Hałas, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Jam jest robot hartowany, zdalnie prądem sterowany!
— Miłosz Cybowski, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Zawsze szach, nigdy mat
— Marcin Knyszyński

Świadomość jako błąd
— Marcin Knyszyński

Człowiek jako bariera ostateczna
— Marcin Knyszyński

Nie wszystko i nie wszędzie jest dla nas
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Inne recenzje

Do księgarni marsz: Maj 2019
— Esensja

Po trzy: I jeszcze jeden tom…
— Beatrycze Nowicka

Po trzy: Inteligentne i inspirujące
— Beatrycze Nowicka

Esensja czyta: Październik 2016
— Miłosz Cybowski, Joanna Kapica-Curzytek, Jarosław Loretz, Marcin Mroziuk, Joanna Słupek, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Esensja czyta: Wrzesień 2016
— Dominika Cirocka, Miłosz Cybowski, Jarosław Loretz, Beatrycze Nowicka, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Nudny kosmos
— Miłosz Cybowski

To Oslo sprzed czterdziestu lat
— Sebastian Chosiński

Esensja czyta: Czerwiec 2016
— Miłosz Cybowski, Jacek Jaciubek, Joanna Kapica-Curzytek, Anna Nieznaj, Joanna Słupek

Węzły fali stojącej
— Beatrycze Nowicka

Stambuł – stolica świata
— Joanna Kapica-Curzytek

Z tego cyklu

10 Najlepszych płyt koncertowych 2015 roku
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Największe rozczarowania muzyczne 2015 roku
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski, Przemysław Pietruszewski

Najlepsze książki 2015 roku
— Esensja

50 najlepszych płyt 2015 roku
— Esensja

Przybij piątkę – filmowe wyróżnienia roku 2015
— Esensja

Porażki i sukcesy 2015
— Piotr Dobry, Ewa Drab, Grzegorz Fortuna, Krystian Fred, Jarosław Robak, Krzysztof Spór, Konrad Wągrowski

Najlepsze komiksy 2015 roku
— Esensja

50 najlepszych filmów 2015 roku
— Esensja

Tegoż twórcy

Zanikanie, czyli rzecz o „Cudzych słowach”
— Mieszko B. Wandowicz

Krótko o książkach: Upływ czasu
— Joanna Kapica-Curzytek

Teologia bez iskier
— Sławomir Grabowski

Co pisarzowi w duszy gra
— Marcin Mroziuk

Krótko o książkach: Bohaterowie i zdrajcy
— Dawid Kantor

Reacher Yojimbo
— Konrad Wągrowski

Chcemy swojej części
— Joanna Kapica-Curzytek

Zginął w walce jak mężczyzna
— Joanna Kapica-Curzytek

Podróż
— Joanna Kapica-Curzytek

Stworzony na obraz i podobieństwo człowieka
— Marcin Mroziuk

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.