Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 18 lipca 2019
w Esensji w Esensjopedii

Robert Ludlum

ImięRobert
NazwiskoLudlum

Tożsamość Ludluma

Esensja.pl
Esensja.pl
Konrad Wągrowski
1 2 »
Pod koniec lat osiemdziesiątych, w złotym okresie wideo, do Polski trafiało wiele kaset z filmami nagranymi z zachodnich telewizji, najczęściej niemieckiej. Tłumaczone później amatorsko, lepiej lub gorzej, trafiały po kolei do szerokiej rzeszy posiadaczy magnetowidów, zwykle poprzez znajomych. W taki właśnie sposób dotarł do mnie w 1988 lub 1989 film o tytule „Tożsamość Bourne’a”.

Konrad Wągrowski

Tożsamość Ludluma

Pod koniec lat osiemdziesiątych, w złotym okresie wideo, do Polski trafiało wiele kaset z filmami nagranymi z zachodnich telewizji, najczęściej niemieckiej. Tłumaczone później amatorsko, lepiej lub gorzej, trafiały po kolei do szerokiej rzeszy posiadaczy magnetowidów, zwykle poprzez znajomych. W taki właśnie sposób dotarł do mnie w 1988 lub 1989 film o tytule „Tożsamość Bourne’a”.

Robert Ludlum

ImięRobert
NazwiskoLudlum
Ponieważ pora tego dnia była już późna, postanowiłem jedynie obejrzeć kilka minut, aby dowiedzieć się o czym jest. Włączyłem – i utonąłem w fascynującej opowieści o człowieku, który utracił pamięć i próbuje odkryć swą tożsamość, osaczony przez nieznanych mu ludzi, którzy chcą go zabić. Film z Richardem Chamberlainem i Jaclyn Smith zyskał w Polsce dużą popularność zanim pokazała go jakakolwiek stacja telewizyjna i zanim powieść Roberta Ludluma, na podstawie której został nakręcony ten film, pojawiła się na rynku.
W 1990 roku wydawnictwo Amber rozpoczęło wydawanie książek sensacyjnych na skalę i w formie do tej pory w Polsce niespotykanej. Zamiast szarych napisów na okładkach pojawiły się błyszczące, tłoczone litery, efektowna ilustracja (choć, przyznajmy szczerze, czasem mająca niewiele wspólnego z treścią książki), a na tylnej okładce po raz pierwszy „blurby” – w które niedoświadczeni polscy czytelnicy skłonni byli uwierzyć. Na pierwszy ogień poszła właśnie głośna już wówczas „Tożsamość Bourne′a”, a później kolejne powieści Ludluma. I choć później wydawnictwo GiG próbowało rywalizować z Amberem, wydając m.in. „Testament Matarese′a” i „Mozaikę Parsifala”, a KAW nieco bezczelnie opublikował „Drogę do Gandolfo” w identycznej z Amberem oprawie graficznej i formacie, to jednak właśnie Amber kojarzy się do dziś z Ludlumem, który, wraz ze znanym już wcześniej w Polsce Frederickiem Forsythem był swego rodzaju lokomotywą wydawnictwa, ciągnąc sprzedaż innych pozycji literatury sensacyjnej. Postawienie na Ludluma było dobrym krokiem – to jeden z najlepszych autorów książek sensacyjnych na świecie, a rozpoczęcie od „Tożsamości Bourne′a”, której sprzedany nakład przekroczył 350 tys. egzemplarzy, było innym znakomitym posunięciem – jest to bowiem niewątpliwie najlepsza powieść tego autora.
Robert Ludlum
Robert Ludlum
Biografia
Robert Ludlum urodził się 25 maja 1927 roku w Nowym Jorku. Dorastał w Short Hills w stanie New Jersey. W 1945 roku wstąpił do piechoty morskiej, ale później powrócił do szkoły, kończąc studia na Wesleyan University na wydziale sztuk pięknych. Pisaniem książek zajął się bardzo późno, bo dopiero po czterdziestce. Do tego czasu był aktorem teatralnym i producentem. Grywał na Broadwayu i w sztukach telewizyjnych. Debiutował w wieku 16 lat w 1943 roku na Broadwayu w sztuce Junior Miss, pojawiając się później wielokrotnie na scenie, ale jedynie w rolach drugoplanowych. W latach 50-tych pojawił się aż w 200 sztukach telewizyjnych. Stał się producentem – wystawił w 1956 roku na Broadwayu sztukę „The Owl and the Pussycat”. W roku 1960 założył teatr „Playhouse-on-the-Mall” – pierwszy teatr w …centrum handlowym. Grał w nim wówczas nieznany Alan Alda, czyli późniejszy Sokole Oko z serialu M.A.S.H. Ale prawdziwy sukces czekał na Ludluma zupełnie gdzie indziej.
W 1971 roku ukazała się książka „Dziedzictwo Scarlattich”. Była to sensacyjna opowieść o tym jak grupa finansistów pomaga w dojściu Hitlera do władzy i powstaniu III Rzeszy. Powieść odniosła sukces, co oczywiście przesądziło o dalszych losach Ludluma – od tego czasu publikował średnio jedną powieść rocznie, a każda stawała się bestsellerem. Ludlum stał się człowiekiem bardzo bogatym, otrzymując za swe powieści milionowe zaliczki. W 1998 roku podpisał umowę z wydawnictwem St. Martin′s Press opiewającą na kwotę … 4 milionów dolarów za książkę. Dodatkowo, zatrudnił innych pisarzy do pisania powieści według własnych pomysłów – tak powstał projekt „Covert One” mający składać się z czterech powieści; do tej pory opublikowano trzy z nich. W sumie Ludlum wydał do dziś 24 powieści i był współautorem trzech. Niektóre książki publikował pod pseudonimami Jonathan Ryder i Michael Shepherd.
Ludlum zmarł 12 marca 2001 roku w Naples na Florydzie. Jednak śmierć nie oznacza, że nie poznamy jego dalszych powieści. Już teraz ukazał się „Protokół Sigmy”, a wydawcy zapowiadają dalsze kilka powieści, które autor miał rzekomo zdążyć napisać niedługo przed swą śmiercią. Ile w tym prawdy, a ile obrzydliwej próby dorobienia się na śmierci pisarza, niestety nie wiadomo. Nie pierwszy i nie ostatni to przypadek zadziwiającej pracowitości pisarzy w ostatnich latach życia, lub nawet po śmierci…
Pakt Holcrofta – plakat filmu
Pakt Holcrofta – plakat filmu
Twórczość
W przypadku twórczości Roberta Ludluma dużo łatwiej jest wyróżnić cechy charakterystyczne niż w przypadku innych pisarzy. Cóż, wynika to ze sprawdzonego sposobu na sukces. Do tego sposobu należy zaliczyć także tytuły tworzone zwykle według wzoru mianownik – dopełniacz (zwykle będący nazwiskiem) – „Tożsamość Bourne′a”, „Manuskrypt Chancellora”, „Mozaika Parsifala”, „Pakt Holcrofta” i wiele, wiele innych. Takie tytuły, będące łatwo rozpoznawalną wizytówką autora, oczywiście były wymuszane przez wydawcę, a sam proceder został delikatnie wyśmiany przez alter ego Ludluma – Petera Chancellora z „Manuskryptu Chancellora”. Tytuły książek Chancellora powstawały według innego schematu: „Sarajewo!”, „Reichstag!”, „Przeciwuderzenie!”.
Nie bez słuszności nazwano Ludluma mistrzem gatunku global conspiracy thrillers – ogólnoświatowy spisek kreujący całą współczesną historię to główny temat powieści Ludluma. Potężne organizacje jak Sonnenkinder z „Paktu Holcrofta”, Inver Brass z „Manuskryptu Chancellora”, Krąg Matarese′a z „Testamentu Matarese′a”, czy Sigma z „Protokołu Sigmy” nie tylko chcą decydować o losach świata, ale zwykle im się to już z niezłym skutkiem udaje. Oczywiście nie jest to niezbędny pomysł, może być inaczej – pojedynek z bezwzględnym terrorystą w „Tożsamości Bourne′a”, „Ultimatum Bourne′a” czy „Iluzji Skorpiona”, czy dramaty bez mała polityczne w „Trevayne” i „Weekendzie Ostermana”, ale nawet w tych powieściach unosi się gdzieś w tle ogólnoświatowy spisek, choć może na mniejszą skalę – celem nie musi być panowanie nad światem, ale macki zawsze sięgają daleko.
Zwykle akcja powieści Ludluma to czasy obecne, choć zdarzają się wyjątki. Debiutanckie „Dziedzictwo Scarlattich” rozgrywa się w latach 30-tych, na okres drugiej wojny światowej przypada akcja „Transakcji Rhinemanna” i dużej części „Przesyłki z Salonik”. Miejsce akcji – cały świat. Najczęściej oczywiście Europa i Ameryka Północna, ale bohaterowie wędrują i do Azji („Krucjata Bourne′a”), i do Ameryki Południowej („Transakcja Rhinemanna”).
The Cassandra Compact
The Cassandra Compact
Charakterystyczny dla Ludluma bywa również bohater, czy też można lepiej powiedzieć – para bohaterów. Główna postać to najczęściej mężczyzna między 30-tym, a 40-tym rokiem życia. Czasem bywa to zawodowiec jak Jason Bourne, agenci Michael Havelock („Mozaika Parsifala”), Brandon Scofield („Testament Matarese′a”) czy David Spaulding („Transakcja Rhinemanna”), czasem amator, przypadkowo wplątany w niesamowite wydarzenia jak pisarz Peter Chancellor, businessman Benjamin Hartman („Protokół Sigmy”), czy playboy Vittorio Fontini-Christi („Przesyłka z Salonik”), ale nawet w tym drugim przypadku to człowiek inteligentny, wysportowany, silny, zdolny do wykonywania najtrudniejszych zadań. Zwykle towarzyszy mu piękna kobieta. Razem zostają wplątani w spisek, którego zasięg przekracza ich wyobrażenia, razem są osaczeni, ścigani, grozi im śmierć. Niebezpieczeństwo zbliża ich do siebie, zostają kochankami, a po szczęśliwym (zwykle) zakończeniu – małżeństwem. Należy tu nadmienić, że przy całej swej sprawności pisarskiej, wątki romantyczne nie należą do najmocniejszych cech twórczości Ludluma. Zawsze odnosiłem wrażenie, że są wciśnięte na siłę, że nie są wiarygodne, że więź między bohaterami rodzi się zbyt szybko, zbyt nieprawdopodobnie.
Ludlum nie należał do pisarzy, którzy nadmierną uwagę przywiązują do tła, faktów, czy realiów technicznych i historycznych. Miłośnicy technothrillerów nie znajdą u Ludluma szczegółowych opisów używanej broni, czy innych sprzętów (poza nazwą firmy), Ludlum pobieżnie też opisuje miejsca, w których toczy się akcja – może poza Zurychem (szczególnie upatrzonym przez pisarza) i Paryżem, które powracają w kilku powieściach. Ale już krótkotrwałe przeniesienie akcji „Przesyłki z Salonik” do Polski świadczy raczej o tym, że ulicę Krakowskie Przedmieście zna z jakichś mglistych opisów (gdyby ten fragment pisał Frederick Forsyth, prawdopodobie rozpoznawalibyśmy kolejne domy na tej ulicy). Ludlum woli koncentrować się na charakterystyce swych bohaterów i opisach ich przeżyć. Jednym z głównych wątków „Tożsamości Bourne′a” są nie tylko strzelaniny, ale rozmyślania Jasona i jego rozpaczliwe poszukiwania swej tożsamości. Skomplikowanymi postaciami, ludźmi pełnymi rozterek są też inni bohaterowie Ludluma – Peter Chancellor, Noel Holcroft, inni. Nie są to postacie statyczne, wiele z nich mocno ewoluuje w trakcie powieści – tak jak Holcroft, który ze spokojnego człowieka staje się zabójcą. Tak dogłębne ukazanie swych bohaterów to niewątpliwie jedna z większych zalet prozy Ludluma i jeden z czynników jej sukcesu.
1 2 »

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Do księgarni marsz: Lipiec 2019
Esensja

8 VII 2019

Mimo sporej lipcowej oferty wydawniczej mieliśmy pewne problemy ze znalezieniem ciekawych pozycji. Ale znaleźliśmy okrągłą szesnastkę wartą polecenia.

więcej »

Nie przegap: Czerwiec 2019
Esensja

30 VI 2019

Jeśli w upały nie włączaliście grzejących komputerów to sprawdźcie co ciekawego umknęło wam w czerwcu.

więcej »

Na rubieżach rzeczywistości: „Normalni” szaleńcy
Marcin Knyszyński

23 VI 2019

Co by się stało, gdyby domem wariatów kierowali pacjenci? W „Klanach księżyca Alfy” wracamy do zagadnienia poruszonego już w „Marsjańskim poślizgu w czasie”, czyli do choroby psychicznej niekoniecznie jako dysfunkcji. Kolejna powieść Philipa K. Dicka to znowu szalona historia z mnóstwem postaci i wątków, ale – w porównaniu do „Simulakry” – dość spójna i logiczna.

więcej »

Polecamy

„Normalni” szaleńcy

Na rubieżach rzeczywistości:

„Normalni” szaleńcy
— Marcin Knyszyński

Dwadzieścia sroczych ogonów
— Marcin Knyszyński

Kto tu jest chory?
— Marcin Knyszyński

„Osacza nas zewsząd wug!”
— Marcin Knyszyński

Otwórz oczy!
— Marcin Knyszyński

Zapchajdziura
— Marcin Knyszyński

Ten świat to jeden wielki Kant!
— Marcin Knyszyński

„Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno” – 1 Kor 13, 12
— Marcin Knyszyński

Świat jako miraż albo ludzie jak bogowie
— Marcin Knyszyński

Prawda Absolutna kontra prawdy subiektywne
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Z tego cyklu

Sylwetka autora: Lee Child
— Artur Długosz

Niechciany klasyk science fiction
— Sebastian Chosiński

Graal pod starym futrem
— Michał Studniarek

Szwedzka recepta na sukces
— Artur Długosz

Tegoż autora

Krótko o książkach: Zatrzymane w kadrze
— Konrad Wągrowski

Ten dziwny przycisk „dojrzewanie”
— Konrad Wągrowski

Sympatyczny seryjny morderca
— Konrad Wągrowski

Finał poniżej oczekiwań
— Konrad Wągrowski

Inwazja ekojaszczurów
— Konrad Wągrowski

Kryminalny egzystencjalizm
— Konrad Wągrowski

900 metrów w pionie
— Konrad Wągrowski

Mam wiersz
— Konrad Wągrowski

Obiecaliśmy już wszystko. Czego jeszcze chcecie?
— Konrad Wągrowski

Powojenny melodramat
— Konrad Wągrowski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.