Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 12 lipca 2020
w Esensji w Esensjopedii
Wyszukaj wMadBooks.pl
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup

Piątka na piątek: Orbitowanie bez cukru

Esensja.pl
Esensja.pl
59 lat i 3 dni temu Ziemię zaczęła okrążać metalowa kula o półmetrowej średnicy. Z tej okazji w dzisiejszej „Piątce” pozwiedzamy sobie kosmos, ale… bezzałogowo.

Esensja

Piątka na piątek: Orbitowanie bez cukru

59 lat i 3 dni temu Ziemię zaczęła okrążać metalowa kula o półmetrowej średnicy. Z tej okazji w dzisiejszej „Piątce” pozwiedzamy sobie kosmos, ale… bezzałogowo.

W sponsorowanym przez cyfrę pięć copiątkowym cyklu „Piątka na piątek” przedstawiamy pięć dzieł (pop)kultury nawiązujących tematycznie do wydarzeń, rocznic i temu podobnych przypadających w danym tygodniu.
Zastrzegamy sobie prawo do dowolnie luźnych skojarzeń zarówno tematów przewodnich z okazją jak i wybranych utworów z tematem.

Wyszukaj wMadBooks.pl
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Książka:
Marsjanin
Nie da się ukryć że Mark Watney przeżył na Marsie głównie dzięki własnej pomysłowości. Jednak sama pomysłowość nie wystarczyłaby do jego szczęśliwego powrotu. Do tego potrzebował pomocy z Ziemi, a tę mógł uzyskać dzięki Pathfinderowi – marsjańskiej sondzie, który w czasie akcji powieści miał już prawie czterdzieści lat. Na szczęście dla Marka okazało się że sonda była wykonana bardzo porządnie.
Zostajemy na Marsie, po którym od 12 lat jeździ sobie sonda Opportunity. Pierwotnie jej misja miała potrwać 90 dni marsjańskich (nieco ponad 92 ziemskie). Półtora roku temu niezwykła żytotność Opportunity zainspirowała Randalla Munroe, autora sieciowego komiksu xkcd. Mamy jednak nadzieję nadzieję że komiks ten nie okaże się proroczy…
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Kolejna ziemska dluygowieczna sonda. Tym razem chodzi o Voyagera, który tak dobrze wypełniał swoje zadanie (z drobną pomocą obcej cywilizacji maszyn), że zyskał świadomość. Niestety, niejako przy okazji o mało co nie zniszczył Ziemi – na szczęście pod ręką był Enterprise, który temu zapobiegł. Powoli jednak skłaniamy się do zdania, że może na wszelki wypadek powinniśmy nie przesadzać z solidnością naszych sond.
Muzyka:
Surprise!
Wracamy do poczatku – czyli do 4 października 1957 roku. Wszystko zaczęło się od niespodzianki, którą ZSSR zgotował światu. Zaniepokojonych uspokajamy, że ze strony Sputnika nic nam nie grozi – spłonął w atmosferze trzy miesiące po wystrzeleniu.
Gry:
Orbit
W grach mały trening dla zainteresowanych wysyłaniem własnych sond – zasady są banalne: trzeba tylko nie trafić kometą w planetę (jak wiadomo jest podstawowa zasada latania). Wprawdzie układ, w którym ćwiczymy jest trochę niestandardowy – zazwyczaj komety nie odbijają sie od krawędzi – ale daje nam pojęcie o trudności wyliczenia orbity dostarczającej bezpiecznie naszą sondę gdziekolwiek, a co dopiero tam, gdzie tego chcemy. A pomyślmy że w naturze planety i gwiazdy nie czekają aż do nich podlecimy, tylko się złośliwie przesuwają. Nadal chcecie coś sobie gdzieś wysłać?
koniec
7 października 2016

Komentarze

11 X 2016   19:33:21

Pathfinder to była sonda czy łazik?

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Do księgarni marsz: Lipiec 2020
Esensja

7 VII 2020

Oto pierwsza porcja polecanek książkowych na tegoroczne wakacje.

więcej »

Nie przegap: Czerwiec 2020
Esensja

30 VI 2020

To chyba najobfitsze zestawienie recenzji w historii naszego cyklu. Sprawdźcie, czy a pewno czegoś nie przegapiliście!

więcej »

Na rubieżach rzeczywistości: W poszukiwaniu rzeczywistości obiektywnej
Marcin Knyszyński

28 VI 2020

Gdy czytamy kolejne powieści Philipa K. Dicka w bardzo krótkim czasie, trudno oprzeć się wrażeniu, że porusza on w nich bardzo podobne zagadnienia – dopracowuje je i poszerza, ale tak naprawdę pisze o tym samym. Zresztą, opór taki jest zupełnie niepotrzebny – tak po prostu jest. „Labirynt śmierci” to kolejne „Oko na niebie” i „Ubik” – powieść podobna, choć ideowo ukierunkowana nie na ontologiczne rozważania o zastanej rzeczywistości, lecz na epistemologię. Jak możemy ową rzeczywistość poznać?

więcej »

Polecamy

W poszukiwaniu rzeczywistości obiektywnej

Na rubieżach rzeczywistości:

W poszukiwaniu rzeczywistości obiektywnej
— Marcin Knyszyński

Myślę, ale czy jestem?
— Marcin Knyszyński

Wszyscy jesteśmy androidami
— Marcin Knyszyński

Umieranie wstecz
— Marcin Knyszyński

Przygodowa powieść science fiction – zrób to sam!
— Marcin Knyszyński

Pif-Paf! Zium!
— Marcin Knyszyński

Droga bez powrotu
— Marcin Knyszyński

„Bycie” jest kalejdoskopem
— Marcin Knyszyński

„I Have a Dream”
— Marcin Knyszyński

Koszmarna teofania
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Inne recenzje

Esensja czyta: Październik 2017
— Miłosz Cybowski, Dawid Kantor, Joanna Kapica-Curzytek, Beatrycze Nowicka, Konrad Wągrowski

Esensja czyta: Luty 2016
— Miłosz Cybowski, Joanna Kapica-Curzytek, Marcin Mroziuk, Konrad Wągrowski

Esensja czyta: Grudzień 2015
— Dominika Cirocka, Miłosz Cybowski, Jacek Jaciubek, Anna Kańtoch, Tomasz Kujawski, Konrad Wągrowski

Najlepsze książki 2014 roku - nominacje
— Esensja

Prezenty świąteczne 2014: Książki. Mnóstwo książek.
— Esensja

Do księgarni marsz: Listopad 2014
— Esensja

Tegoż twórcy

Esensja czyta: Październik 2017
— Miłosz Cybowski, Dawid Kantor, Joanna Kapica-Curzytek, Beatrycze Nowicka, Konrad Wągrowski

Esensja czyta: Grudzień 2015
— Dominika Cirocka, Miłosz Cybowski, Jacek Jaciubek, Anna Kańtoch, Tomasz Kujawski, Konrad Wągrowski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.