Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 19 stycznia 2019
w Esensji w Esensjopedii

007: Biografia Jamesa Bonda

Esensja.pl
Esensja.pl
Konrad Wągrowski
Wydaje się, że szukanie jakiejś ciągłości w cyklu, który ma już 45 lat, mija się z celem. Bond, który na początku miał około 30 lat, dziś powinien być dziarskim 75-latkiem, wykonującym zadania usuwania nieprzyjacielskich agentów infiltrujących domy spokojnej starości. A jednak – taka ciągłość istniała.

Konrad Wągrowski

007: Biografia Jamesa Bonda

Wydaje się, że szukanie jakiejś ciągłości w cyklu, który ma już 45 lat, mija się z celem. Bond, który na początku miał około 30 lat, dziś powinien być dziarskim 75-latkiem, wykonującym zadania usuwania nieprzyjacielskich agentów infiltrujących domy spokojnej starości. A jednak – taka ciągłość istniała.
Ale przede wszystkim w książkach. Uważny czytelnik bez większych trudności mógł z nich odtworzyć biografię agenta 007, prześledzić przebieg jego kariery i przyporządkować misje do konkretnych dat. Wiadomo, że akcja pierwszej powieści z cyklu („Casino Royale”) toczy się około 1951 roku, a ostatniej („Człowiek ze złotym pistoletem”) około 1963. Co więcej – z informacji przekazywanych w treści (zwłaszcza podczas obszernego omówienia dossier Bonda w siedzibie KGB w „Pozdrowieniach z Moskwy”) można było odtworzyć historię agenta sprzed cyklu powieściowego.
Pierwotnie cykl filmowy również zakładał ciągłość opowieści. W „Pozdrowieniach z Moskwy” Blofeld wspomina podczas odprawy, że człowiek SPECTRE, dr No, został zabity przez Bonda, więc akcja przeciwko niemu jest swego rodzaju zemstą. Podobnie, w tej części Bond znów na początku spotyka się z Sylvią Trench, tak jak w „Doktorze No”, i widać wyraźnie, że ich związek jest bardziej rozwinięty niż w pierwszym filmie z cyklu (Sylvia miała być powracającą postacią, ale skończyło się na dwóch filmach). Choć odcinki następne – „Goldfinger”, „Thunderball” i „Żyje się tylko dwa razy” nie miały oczywistych odniesień do wcześniejszych epizodów, to nie zaburzały prawdopodobieństwa ciągłości. Zmieniło to dopiero „W tajnej służbie Jej Królewskiej Mości”.
Utrzymanie ciągłości cyklu dla tego filmu było niezwykle istotne, bo był to moment zmiany aktora w roli głównej. Początkowo planowano wprowadzić nawet motyw operacji plastycznej uzasadniający zmianę twarzy, ale ostatecznie z tego zrezygnowano (i dobrze – trudno uwierzyć, by ktoś o twarzy Seana Connery’ego chciał zmienić ją na twarz George’a Lazenby’ego). Ciągłość cyklu starano się podkreślić w inny sposób: cała czołówka jest wypełniona migawkami z poprzednich części, panna Moneypenny mówi w pewnym momencie: „Ten sam stary James, a nawet jeszcze bardziej!”, wreszcie – w najciekawszej scenie – gdy Bond-Lazenby rezygnuje ze służby, opróżnia biurko ze swoich własności. Są wśród nich rzeczy jawnie kojarzące się z poprzednimi częściami – pas Honey z „Dr. No”, garota Granta z „Pozdrowień z Moskwy”, aparat tlenowy z „Thunderball”. Wszystko to ma jednoznacznie sugerować, że Lazenby to stary dobry Bond, a ciągłość pozostała zachowana.
A jednak tak nie jest. Winą za ten stan rzeczy trzeba obarczyć odejście od chronologii książkowej (filmy powstawały w zupełnie innej kolejności), przy próbach utrzymania (jeszcze wówczas) ich głównej linii fabularnej. W ten sposób w „W tajnej służbie Jej Królewskiej Mości” Bond spotyka się z Blofeldem, który nie ma pojęcia, że ma przed sobą brytyjskiego agenta. To dziwne, bo przecież twarzą w twarz spotkali się w „Żyje się tylko dwa razy” (nieważne, że raz było to spotkanie Connery – Pleasance, a raz Lazenby – Savallas, wszak ludzie się zmieniają). Wyjaśnienie jest proste – w serii książkowej „Żyje się tylko dwa razy” jest po „W tajnej służbie…”, w cyklu filmowym odwrotnie.
W „Diamenty są wieczne” (w których powraca Connery) nie próbuje się już udawać ciągłości. Bond ani słowem nie wspomina o swej zmarłej żonie, choć przecież dopiero ją stracił – nie czyni nawet tego w momentach rozgrywki z jej zabójcą. Jego (domniemaną) śmierć kwituje żartobliwym one-linerem, nie ma tu żadnego motywu zemsty. Wszystko jest kolorowe i dowcipne, tak jak „Diamenty” są barwne i wesołe w porównaniu do mrocznej wcześniejszej części.
O dziwo jednak motyw zmarłej żony powraca dwukrotnie w następnych częściach. W „Tylko dla twoich oczu” Roger Moore na początku kładzie kwiaty na jej grobie (z tablicy nagrobkowej wiemy, że zginęła ona w 1969 roku), by potem rozprawić się wreszcie z Blofeldem (ale o jego roli przy śmierci Tracy znów ani słowa). W „Licencji na zabijanie” Timothy Dalton smutnieje na ślubie Felixa Leitera, gdy wspomniane zostaje małżeństwo, a Amerykanin kwituje to słowami: „On był kiedyś żonaty”. Problem w tym, że akcja „Licencji…” to rok 1989, a Bond na pewno nie wygląda tu na dwadzieścia lat starszego niż w „W tajnej służbie…”.
W tym czasie mają też miejsce dwa odwołania do bezpośrednich poprzedników (powroty postaci szeryfa Peppera i mordercy „Szczęki”), ale w sumie nikt specjalnie ciągłością się nie przejmuje. Po pojawieniu się Brosnana odwołań do części wcześniejszych nie ma już zupełnie, a przyjście Craiga powoduje oczywiście reset cyklu i rozpoczęcie od nowa. Tyle że teraz ciągłość ma już być zachowana… Ciekawe, czy tylko do kolejnej zmiany aktora, która przecież kiedyś musi nastąpić?
Powróćmy jednak do książek. Oto biografia Jamesa Bonda:
James Bond urodził się około 1920 roku. Jego matka, Monique Delacroix była Szwajcarką, a ojciec, Andre Bond, lord Glencoe, oczywiście Szkotem. Oboje rodzice zginęli tragicznie, gdy mały James miał 11 lat – wypadek podczas wspinaczki w Alpach. Ich syn od tego momentu zamieszkał ze swą ciotką, Charmain Bond. W wieku 13 lat, jak przystało na dobrze urodzonego Brytyjczyka, wstąpił do elitarnej szkoły Eton. O dziwo, został stamtąd wyrzucony już po dwóch semestrach i przeniesiony do mniej elitarnej Fettes.
Pod koniec lat 30. James Bond wstępuje na Uniwersytet w Genewie. W Szwajcarii (Kitzbuehel) uczy się jeździć na nartach, w tym samym okresie w Paryżu… traci dziewictwo. W wieku 17 lat (udając 19) wstępuje do Ochotniczej Rezerwy Marynarki Wojennej, a następnie do tajnej służby. Poprawia się jego sytuacja finansowa – w 1939 roku w kasynie Monte Carlo ogrywa rumuńską ekipę hazardzistów, wygrywając okrągły milion franków…
Lata wojny to już kolejne stopnie edukacji szpiegowskiej. W Rockefeller Center w Nowym Jorku unieszkodliwia japońskiego szyfranta, w Sztokholmie nożem zabija norweskiego podwójnego agenta. Te dwa zabójstwa pozwalają mu uzyskać „licencję na zabijanie” i szpiegowski numer z dwoma zerami. Resztę wojny spędza na różnorodnych misjach na całym świecie – jest w Ameryce, na Jamajce, w Ardenach podczas niemieckiej kontrofensywy, wojnę kończy ze stopniem komandora w Hongkongu.
W 1951 roku ma miejsce akcja w Royale-les-Eaux. W ustawionej przez wywiad brytyjski grze w bakarata w Casino Royale pokonuje Le Chiffre’a, uchodzącego za skarbnika SMIERSZ-u – sowieckiej organizacji kontrwywiadowczej. Zostaje schwytany i torturowany, ale uwalnia go rosyjski agent wykonujący wyrok na Le Chiffrze. Bond chce opuścić służbę po raz pierwszy, ale jego partnerka, Vesper Lynd, okazuje się być podwójną agentką. Dziewczyna popełnia samobójstwo, Bond pozostaje w tajnych służbach.
Następnego roku zostaje wysłany do USA, gdzie toczy pojedynek z przemytnikiem narkotyków, zwanym Mr Big. Tam poznaje też jego asystentkę, Solitaire. Akcję kontynuuje na Jamajce. Za udane zakończenie zadania czeka go podwójna nagroda – Order św. Michała i św. Jerzego oraz urlop z dziewczyną…
W 1953 roku dostaje misję zdemaskowania karcianego oszusta brydżowego, Hugo Draxa, jednocześnie udaremniając plan zniszczenia Londynu udoskonaloną rakietą V2, znaną jako „Moonraker”. W 1953 lub 1954 roku przerywa przemytniczy szlak diamentów między Afryką Południową i Las Vegas w USA.
Rok 1955 przynosi mu zaskakującą przygodę. Brytyjski wywiad otrzymuje informację, że rosyjska szyfrantka Tatiana Romanowa zakochała się w Bondzie i specjalnie dla niego wykradnie maszynę szyfrującą. MI6 spodziewa się podstępu, ale wysyła Bonda z misją. Rzeczywiście jest to podstęp – Rosjanie chcą unicestwić najlepszego brytyjskiego agenta, przy okazji kompromitując brytyjski wywiad. Bond jedzie do Stambułu, gdzie poznaje Tatianę, z którą (i z maszyną) ucieka Orient Expressem. Tam próbuje zabić go psychopatyczny morderca na sowieckich usługach, Grant, podający się za angielskiego agenta. Bond pokonuje go jednak i wraz z dziewczyną dociera do Paryża. Kolejny zamach na jego życie czyni Rosa Klebb, jedna z wyższych oficerów SMIERSZ-u. Bond zostaje otruty…
…ale jednak wychodzi z tego cało. Dla odpoczynku po ciężkich przeżyciach wysłany zostaje na spokojną, z pozoru, misję na Jamajkę (i otrzymuje nowy pistolet, Walther PPK). Tam spotyka wynurzającą się z wody nagą Honeychile Ryder, odkrywa spisek doktora Juliusa No, udaremniając oczywiście jego zbrodnicze plany.
Przychodzi rok 1957. Bond podczas misji w Miami poznaje Audrica Goldfingera, sabotując jego karciane oszustwa. Ale Goldfinger jest kimś dużo groźniejszym. Bond podąża jego śladem, ogrywa w golfa, by – jako jeniec – wziąć udział w akcji kradzieży amerykańskich zapasów złota z Fort Knox (a właściwie, by jej zapobiec). Tu spotyka oczywiście Pussy Galore i udowadnia jej, że w gruncie rzeczy jest biseksualistką.
Lata 1957-1958 to kilka krótkich misji. Rozpracowywanie siatki narkotykowej w Rzymie i Wenecji, misja obserwacyjna na Seszelach, poszukiwanie rosyjskich zabójców w lasach wokół Paryża, walka z gangsterami w Vermont, sabotaż na Kubie.
W 1959 roku, ze względów zdrowotnych (Bond pali i pije stanowczo za dużo), zostaje wysłany na Wyspy Bahama. Tam bierze udział w odzyskaniu dwóch głowic nuklearnych skradzionych z natowskiego bombowca. W październiku tego roku podróżuje do Zachodniego Berlina, by przeprowadzić egzekucję rosyjskiego szpiega – ślicznej wiolonczelistki (której ostatecznie daruje życie). Podczas podróży przez USA (w poszukiwaniu Ernsta Stavro Blofelda) w 1960 roku pomaga Vivienne Michel – dziewczynie przypadkowo zamieszanej w aferę kryminalną w pewnym przydrożnym motelu. Następnie powraca na Jamajkę, by odnaleźć i unieszkodliwić mordercę noszącego nazwisko Dexter Smythe.
W kolejnym roku Bond jest zmęczony. Wciąż nie może dopaść swego głównego wroga, Ernsta Stavro Blofelda. Od Marca-Ange Draco, szefa grupy przestępczej, uzyskuje cenny trop. Przy okazji poznaje jego córkę, Tracy di Vicenzo, z którą Draco próbuje go zeswatać. Akcja przeciw Blofeldowi kończy się połowicznym sukcesem. Jego plan zostaje udaremniony, ale sam arcyłotr znów uchodzi z życiem. Bond zakochuje się w Tracy i bierze z nią ślub. Niestety, kilka godzin później pani Bond zostaje zabita przez Blofelda. James zostaje wdowcem.
W roku 1962 Bond pogrążony jest w żałobie i znajduje się w fatalnym stanie psychicznym. „M” wysyła go do Japonii. Tam 007 rozpoczyna współpracę z szefem japońskich służb specjalnych, „Tygrysem” Tanaką, a przypadkowe śledztwo ujawnia siedzibę Blofelda. Bond staje do pojedynku, tym razem zakończonego sukcesem. Blofeld w końcu ginie, ale brytyjski agent traci pamięć.
W następnym roku 007 mieszka na małej japońskiej wyspie i prowadzi spokojny żywot, nie wiedząc, kim jest. Jedzie do Moskwy, gdzie wpada w ręce sowieckiego wywiadu i po praniu mózgu wysłany zostaje z misją zabicia „M”. Na szczęście to mu się nie udaje – aby odkupić swe winy, jedzie po raz kolejny na Jamajkę, gdzie usuwa zawodowego mordercę, Francisco Scaramangę (notabene homoseksualistę, uważającego Bonda za atrakcyjnego mężczyznę).
Na tym kończy się fabuła książek Iana Fleminga, który umarł przed wydaniem „Człowieka ze złotym pistoletem”. Biografię Bonda kontynuowali jego następcy – Kingsley Amis, John Gardner, Raymond Benson, ale to już zupełnie inna historia…
Co ciekawe, obecnie przygotowano nową wersję biografii Bonda, na potrzeby filmów z Danielem Craigiem. Wiele faktów pozostało niezmienionych – śmierć rodziców, Eton i Fettes, służba w Royal Navy, ale oczywiście wprowadzono wiele nowych motywów. Oficjalna data urodzin Bonda to 13 kwietnia 1968 roku, misje w jakich uczestniczył to m.in. akcje w Bośni, Somalii i poszukiwanie (bezskuteczne) broni masowego rażenia w Iraku… Całość na oficjalnej stronie „Casino Royale”.
koniec
3 listopada 2008

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Pożegnania 2018 (4)
Jarosław Loretz

11 I 2019

Nadszedł czas na podsumowanie strat szeroko pojętej popkultury w 2018 roku. Dziś miesiące październik-grudzień.

więcej »

Pożegnania 2018 (3)
Jarosław Loretz

10 I 2019

Nadszedł czas na podsumowanie strat szeroko pojętej popkultury w 2018 roku. Dziś miesiące lipiec-wrzesień.

więcej »
Fot. Sławek, wikipedia.org

Pożegnania 2018 (2)
Jarosław Loretz

9 I 2019

Nadszedł czas na podsumowanie strat szeroko pojętej popkultury w 2018 roku. Dziś miesiące kwiecień-czerwiec.

więcej »

Polecamy

Ten świat to jeden wielki Kant!

Na rubieżach rzeczywistości:

Ten świat to jeden wielki Kant!
— Marcin Knyszyński

„Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno” – 1 Kor 13, 12
— Marcin Knyszyński

Świat jako miraż albo ludzie jak bogowie
— Marcin Knyszyński

Prawda Absolutna kontra prawdy subiektywne
— Marcin Knyszyński

Gra w życie
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Esensja ogląda: Wrzesień 2013 (1)
— Sebastian Chosiński, Alicja Kuciel, Jarosław Loretz, Agnieszka Szady, Konrad Wągrowski

Esensja ogląda: Sierpień 2013 (1)
— Sebastian Chosiński, Jakub Gałka, Jarosław Loretz, Joanna Pienio, Małgorzata Steciak

WuWuZela, czyli turystyka nekrofobiczna
— Michał Kubalski

Koncept art
— Przemysław Ćwik

Łza wyobraźni
— Ewa Drab

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.