Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 21 października 2019
w Esensji w Esensjopedii

Weekendowa Bezsensja: Katechizm Złego Władcy (4)

Esensja.pl
Esensja.pl
To już czwarta i ostatnia edycja Katechizmu Złego Władcy. Dziś dowiemy się, że branie wrogów żywcem jest sprzeczne ze zdrowym rozsądkiem, a także poznamy metody, jak radzić sobie z niepohamowaną chęcią pojedynkowania się.

Esensja

Weekendowa Bezsensja: Katechizm Złego Władcy (4)

To już czwarta i ostatnia edycja Katechizmu Złego Władcy. Dziś dowiemy się, że branie wrogów żywcem jest sprzeczne ze zdrowym rozsądkiem, a także poznamy metody, jak radzić sobie z niepohamowaną chęcią pojedynkowania się.
Pierwsze 25 zasad Złego Władcy znajdziecie TUTAJ, drugie TUTAJ, a trzecie TUTAJ.
76. Jeśli bohater ucieknie na mój dach, nie będę biegł za nim i walczył na górze, próbując zepchnąć na ziemię. Nie będę również pojedynkował się na wysokim urwisku. Walka pośrodku wiszącego mostu ponad rzeką płynącej lawy tym bardziej nie wchodzi w grę.
77. Jeśli będę miał chwilowy zanik zdrowego rozsądku i zaoferuję bohaterowi stanowisko mojego zaufanego adiutanta, będę miał na tyle rozsądku, by zaczekać z ogłoszeniem tego do momentu, gdy mój obecny zaufany adiutant nie będzie mógł tego usłyszeć.
78. Nie wydawał rozkazu mym Legionom Terroru „I musi być wzięty żywcem”. Komenda będzie brzmiała: „Spróbujcie go wziąć żywcem, jeśli będzie to rozsądne i wykonalne”.
79. Jeśli Urządzenie Zagłady będzie miało wyłącznik cofający jego działanie, natychmiast po dostarczeniu zostanie przerobione na limitowaną edycję okolicznościowych monet.
80. Jeśli moi najsłabsi żołnierze nie dadzą rady wyeliminować bohatera, wyślę od razu moich najlepszych żołnierzy, zamiast tracić czas na wysyłanie sukcesywne coraz to lepszych jednostek, w czasie gdy bohater zbliża się do mojej fortecy.
81. Jeśli będę walczył z bohaterem na ruchomej platformie, rozbroję go i będę szykował się do ostatecznego ciosu, a on spojrzy za mnie i rzuci się na brzuch, ja również natychmiast rzucę się na brzuch, zamiast odwracać się, by sprawdzić, co zobaczył.
82. Nie będę strzelał do moich wrogów, jeśli stoją obok kluczowego urządzenia, utrzymującego ciężką, niestabilną strukturę.
83. Jeśli jem obiad z bohaterem, wrzucę truciznę do jego kielicha i z jakiegoś powodu będę musiał odejść od stołu, zamówię nowe napoje dla nas obu, zamiast zastanawiać się czy zamienić się z nim kielichami, czy też nie.
84. Nie będę miał więźniów jednej płci strzeżonych przez strażników płci odmiennej.
85. Nie będę robił żadnych planów, w których ostatni krok jest absurdalnie skomplikowany, jak „Złóż 12 kamieni władzy na świętym ołtarzu, po czym zaktywizuj medalion dokładnie w momencie pełnego zaćmienia słońca”. Zamiast tego będę szukał czegoś w rodzaju „A teraz naciśnij przycisk”.
86. Upewnię się, że moje Urządzenie Zagłady jest prawidłowo oprogramowane i dobrze uziemione.
87. Beczki z niebezpiecznymi chemikaliami będą pozamykane, jeśli nie będą akurat w użyciu. Dodatkowo, nie mam zamiaru konstruować chodników ponad nimi.
88. Jeśli grupa zabójców skompromituje się podczas wykonywania zadania, nie będę wyszydzał ich niekompetencji i ponownie wysyłał tej samej grupy na tę samą misję.
89. Jeśli zdobędę należącą do bohatera superbroń, nie będę rozwiązywał moich legionów i zwalniał strażników, ponieważ wierzę, że ktokolwiek posiada broń, jest niezwyciężony. W końcu bohater miał tę broń, a ja mu ją zabrałem.
90. Nie zbuduję mojego Centrum Kontroli w ten sposób, że wszyscy pracujący będą usadowieni plecami do wejścia.
91. Nie będę ignorował posłańca, który pada ze zmęczenia i nie może wykrztusić słowa, podczas gdy ja mam swój osobisty masaż lub inną rozrywkę. To, z czym przychodzi, może być przecież ważne.
92. Jeśli będę rozmawiał z bohaterem przez telefon, nie będę go wyszydzał. Zamiast tego powiem, że jego zawzięty upór pozwolił mi na nowo spojrzeć na własną nikczemność i jeśli pozostawi mnie w spokoju na kilka miesięcy w cichej kontemplacji, z pewnością powrócę na ścieżkę dobra (bohaterowie są niewiarygodnie naiwni w tej kwestii).
93. Nie będę prowadził jednoczesnej egzekucji bohatera i podwładnego, który mnie zawiódł lub zdradził.
94. Podczas aresztowań moi strażnicy będą mieli zabronione, by zezwalać więźniom na zabranie ze sobą jakiegoś drobiazgu o wartości czysto sentymentalnej.
95. Moje więzienia będą miały własne wysoce wykwalifikowane zespoły medyczne, szkolone też do ról strażników. W ten sposób, gdy więzień zachoruje, a jego partner z celi zawoła, że to sprawa życia i śmierci, strażnik zawezwie zespół, zamiast samemu wchodzić do celi.
96. Moje drzwi zostaną tak skonstruowane, że zniszczenie mechanizmu kontrolnego na zewnątrz spowoduje ich zamknięcie, a zniszczenie mechanizmu od wewnątrz spowoduje otwarcie, a nie odwrotnie.
97. Moje cele więzienne nie będą zaopatrzone w obiekty zawierające powierzchnie zwierciadlane, lub cokolwiek, co może pomóc uzyskać jakieś tajemnice.
98. Jeśli jakaś atrakcyjna młoda para wkroczy do mojego królestwa, będę uważnie monitorował ich działania. Jeśli okaże się, że są szczęśliwi i namiętni, zignoruję ich. Jednakże, jeśli okoliczności sprzysiężą się przeciwko nim, a oni spędzą czas na sprzeczkach i wzajemnym się krytykowaniu poza chwilami, w których będą ratować sobie życie (co zaowocuje narastaniem seksualnego napięcia) – nakażę natychmiastowo ich egzekucję.
99. Wszystkie pliki o kluczowym znaczeniu będą rozszerzone do 1.45MB (od Esensji: w dobie pendrive’ów ta rada nie ma już chyba większego sensu).
100. Ostatecznie, aby utrzymać wszystkich moich wrogów w obłędnym transie, zapewnię im wszystkim darmowy, nielimitowany dostęp do Internetu.
• • •
Jeśli macie pomysły na kolejne przykazania Złego Władcy, nadsyłajcie je nam na adres redakcja@esensja.pl bądź wpisujcie jako komentarz do tego tekstu. Rozwijajmy wspólnie esensyjny Katechizm Złego Władcy. Zebrane propozycje opublikujemy w jednym z późniejszych odcinków Weekendowej Bezsensji.
koniec
23 maja 2009

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Do księgarni marsz: Październik 2019
Esensja

2 X 2019

Październik oznacza Targi Ksiażki w Krakowie i możliwość przebierania w zapowiedziach. Oto co wybraliśmy z tej obfitości.

więcej »

Nie przegap: Wrzesień 2019
Esensja

30 IX 2019

Oto co przeczytaliśmy /obejrzeliśmy / wysłuchaliśmy / rozegraliśmy (?) we wrześniu.

więcej »

Na rubieżach rzeczywistości: Koszmarna teofania
Marcin Knyszyński

29 IX 2019

„Trzy stygmaty Palmera Eldritcha” zaliczane są do najbardziej złożonych, skomplikowanych i zarazem najlepszych powieści Philipa K. Dicka. Jest to też jeden z jego wyjątkowo osobistych utworów, w którym próbował mierzyć się z własnymi, głęboko skrywanymi lękami. Dick wspominał, że ta książka po napisaniu przerażała go tak bardzo, że nie potrafił do niej wrócić, aby wykonać autorską korektę. Dziś spotkamy się z istotą, którą niektórzy mogą nazwać Bogiem. A inni Szatanem.

więcej »

Polecamy

Koszmarna teofania

Na rubieżach rzeczywistości:

Koszmarna teofania
— Marcin Knyszyński

Nowe rozdanie
— Marcin Knyszyński

Prawdziwe kłamstwa
— Marcin Knyszyński

„Normalni” szaleńcy
— Marcin Knyszyński

Dwadzieścia sroczych ogonów
— Marcin Knyszyński

Kto tu jest chory?
— Marcin Knyszyński

„Osacza nas zewsząd wug!”
— Marcin Knyszyński

Otwórz oczy!
— Marcin Knyszyński

Zapchajdziura
— Marcin Knyszyński

Ten świat to jeden wielki Kant!
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.