Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 16 września 2019
w Esensji w Esensjopedii

Weekendowa Bezsensja: Streszczenia lektur (4)

Esensja.pl
Esensja.pl
W dzisiejszym pakiecie bezsensyjnych wypracowań o książkach zajęliśmy się literaturą rozrywkową oraz młodzieżową. O nieżywych mężczyznach wykonujących telefony, o zachodzeniu w ciążę wspólnie z parobkiem, o wydawaniu klaczy za mąż – to wszystko i jeszcze więcej możecie przeczytać na naszym portalu, który dawniej był elementem architektury.

Agnieszka ‘Achika’ Szady

Weekendowa Bezsensja: Streszczenia lektur (4)

W dzisiejszym pakiecie bezsensyjnych wypracowań o książkach zajęliśmy się literaturą rozrywkową oraz młodzieżową. O nieżywych mężczyznach wykonujących telefony, o zachodzeniu w ciążę wspólnie z parobkiem, o wydawaniu klaczy za mąż – to wszystko i jeszcze więcej możecie przeczytać na naszym portalu, który dawniej był elementem architektury.
Joanna Chmielewska „Upiorny legat”
„Upiorny legat” jest to humorystyczna powieść sensacyjna napisana przez Joannę Chmielewską, która nazywa się tak samo, jak bohaterka książki, ale to jest pseudonim. Powieść rozpoczyna się tym, że do bohaterki piszącej powieść dzwoni nieznajomy mężczyzna, który nie żyje. Joanna nie może oddzwonić na milicję, ponieważ w tamtych czasach nie było jeszcze telefonów komórkowych, musi więc pojechać do jego mieszkania osobiście i tym sposobem wpada w sam środek intrygi. Wspomina ona różne ważne wydarzenia życiowe, na przykład malowanie sztandaru do Kanady, i stara się wysnuć z nich ślady.
Następnie na pewien czas bohaterami książki stają się inni ludzie, którzy wcześniej byli przyjaciółmi i znajomymi bohaterki. Są to: Marcin, Donat, Baśka, Paweł. Wykonują oni napady na handlarzy pieniędzmi w celu odzyskania ładunku zabytkowych znaczków, który ukradli z mieszkania Marcina. Zdobytą w ten sposób walutę wysyłają do Szwecji za pośrednictwem wkładania jej do kołder i poduszek. Powoduje to wielkie zamieszanie, gdy jedna z kołder krzyżuje swe losy ze śledziami w puszce dla innej przyjaciółki bohaterki. Wszystko zostaje zalane i w ten sposób o akcji dowiadują się panie z poczty oraz milicja. Opisy akcji napadowych są bardzo humorystyczne, gdyż przedstawiają na przykład sceny usypiania gazem zdobytym od marynarzy lub jak kotka weszła na drzewo i wszyscy wylecieli z domu tak jak stali.
Książka kończy się dobrze, ponieważ okazuje się, że znaczki wcale nie zginęły, a legat, który przedtem leżał w szpitalu, okazał się sympatycznym starszym panem, wcale nie upiornym. Natomiast napadający zostają uniewinnieni, ponieważ ich przestępczość przynosiła korzyści Skarbnicy Państwa, co doprowadza oficerów milicji na skraj załamania. Podoba mi się twórczość Joanny Chmielewskiej, gdyż umie ona opisywać humor w połączeniu z wieloma praktycznymi sytuacjami z życia wziętymi.
Zbigniew Nienacki „Księga strachów”
Ta książka jest trzecim tomem serialu o przygodach Pana Samochodzika. Naprawdę nazywa się on Tomasz, a przezwisko pochodzi od niezwykłego samochodu, który jeździ z niebosiężną prędkością, a nawet pływa po wodzie. Książka opowiada o tym, jak główny bohater bierze udział w poszukiwaniach tajnego pamiętnika hitlerowskiego zbrodniarza, który na wejściach do kościołów i grobów wykuwał szachownice. Akcja rozgrywa się w czasach, kiedy nie było jeszcze internetu, dlatego słowo „portal” jest w niej elementem architektury. To tam właśnie hitlerowiec, który nazywał się Haubitz, rysował herby szachownic, a czasami nawet układał kafelki w ten sam wzór.
W książce występuje dużo postaci: doktor z trójką harcerzy, niezwykle urodziwa Zenobia z motocyklem, Kasią i Sebastianem (który jest psem), pan Kuryłło, a także przybysze z zagranicy: Hilda, Fryderyk, Klaus. To sprawia, że bohaterowie często rozmawiają po niemiecku, lecz napisane to zostało po polsku. Niektóre osoby zachowują się bardzo tajemniczo i przez długi czas nie można rozpoznać, czy są po dobrej stronie. W dodatku często nie wiadomo, kto właściwie zrobił jakieś wydarzenie, gdyż dzieje się to w nocy albo we mgle i nie widać. Ten fakt powoduje, że w książce jest bardzo tajemnicza atmosfera, niekiedy prawie jak z horroru, na przykład w scenie biwaku nad jeziorem, gdy w ciemności pojawia się dziwna postać, a chłopcy układają wierszyk o gigantycznej żabie mieszkającej tamże.
Akcja powieści jest bardzo emocjonująca, zdarzają się pościgi samochodowe i kajakowe po jeziorze, trąba powietrzna, zakradanie się w nocy do obozu albo zamykanie w grobowcu. Niektóre osoby kłócą się ze sobą i odjeżdżają, a czasem wracają. Pan Samochodzik stopniowo zaczyna się wszystkiego domyślać, lecz są też chwile, kiedy czuje się bezradny i nieszczęśliwy. Dzięki temu postać ta staje się bliższa czytelnikowi i pokazuje, że nie każdy biorący udział w przygodach musi być superbohaterem. Jest to bardzo życiowe, na przykład w scenie, kiedy Zenobia przewraca go chwytem judo, a on się potem uczy w tajemnicy i przewraca ją, co powoduje nagłe wypadnięcie pistoletu. Na szczęście pan Tomasz nie walczy siłą, lecz inteligencją, dzięki temu emocjonująca scena końcowa na przejściu granicznym kończy się pozytywnie, gdyż zmienił on Fryderykowi okładki.
„Księga strachów” jest bardzo dobra na lekturę dla młodzieży szkolnej, gdyż można się z niej wiele dowiedzieć o historii lub geografii Polski w momentach, kiedy bohaterowie przyjeżdżają do jakiegoś znanego miejsca.
Clive Staples Lewis „Koń i jego chłopiec”
Książka C.S. Lewisa „Koń i jego chłopiec” jest fragmentem cyklu o kronikach Narni, chociaż akcja nie dzieje się w tym kraju. Dzięki temu można ją czytać bez poznania innych odcinków tej serii, które opowiadają o innych postaciach. Nie jest to długa książka, dzięki temu nadaje się dla dowolnego czytelnika. W tytule książki jej autor dokonuje zabiegu literackiego polegającego na odwróceniu kolejności słów, jako nawiązanie do wypowiedzi konia Bri, że tak naprawdę to on ukradł Szastę (chłopca). Jest to prawda, gdyż to właśnie koń namówił go do ucieknięcia z domu.
Akcja jest umieszczona w południowym królestwie trochę podobnym do dawnych Arabów z naszego świata, z taką różnicą, że nie ma wielbłądów. Nazywa się ono Kalormen. Główny bohater, który jest Szastą, ma kilkanaście lat i mieszka z ubogim, starym rybakiem, który kiedyś znalazł go w łodzi razem z innym mężczyzną, który już nie żył. Spotyka on konia pewnego bogacza, który umie mówić ludzkim językiem i razem uciekają na wymarzoną Północ. Po drodze na skutek nocnego ryczenia lwów ich losy krzyżują się w rzece razem z księżniczką Arawis i jej klaczą Hwin, które uciekły przed wydaniem za mąż. Hwin też umie mówić, jednak jest bardziej nieśmiała niż Bri. Dalej podróżują razem, czego skutkiem jest to, że w stolicy przypadkowo muszą się rozdzielić. Szasta zostaje pomylony razem ze swoim sobowtórem z drużyny Narnijczyków, co staje się okazją do ukazania czytelnikowi różnic między tymi dwoma cywilizacjami. Natomiast Arawis spotyka swoją dawną koleżankę i przypadkowo stają się świadkami knucia spisków przez władzę, żeby zdobyć rękę królowej Zuzanny.
Po wielu przygodach nasi bohaterowie przedostają się przez pustynię oraz góry do państwa Archenlandii, gdzie zawiadamiają króla o maszerującej na niego armii. Następuje bitwa i dowódca Kalormeńczyków zawisa na haku w ścianie, co jest sceną humorystyczną. Później przybywa Aslan i za karę zmienia go w osła, a Szastę zdradza jako syna króla Archenlandii, który jako niemowlę został porwany łódką i trafił do rybaka dzięki dyskretnej pomocy Aslana, który ją posuwał.
Książka ta jest nie tylko bardzo przygodowa, ale także pouczająca. Młody czytelnik może się z niej dowiedzieć, jak ważne jest honorowe postępowanie w dowolnej sytuacji oraz, że ktoś szlachetnie urodzony pozostanie taki nawet po wychowywaniu w biednej chacie prawie jak niewolnik.
Irena Zarzycka „Dzikuska”
„Dzikuska” jest książką dotyczącą miłości. Akcja rozgrywa się przed wojną, a tytułowa bohaterka jest dziewczyną mającą 16 lat oraz rude włosy. Mieszka ona na wsi razem z ojcem, który jest jej właścicielem, i starszymi braćmi, których matka umarła przy porodzie. Określenie „dzikuska” pochodzi stąd, że Ita (tak brzmi jej prawdziwe imię, chociaż to w rzeczywistości zdrobnienie od „Eleonora Rita”) nigdy nie chodziła do szkoły i tylko całymi dniami biega po drzewach konno jak chłopak, w dodatku na bosaka, co wywołuje zgorszenie okolicznych kobiet.
Akcja książki zaczyna się w momencie, kiedy ojciec Ity sprowadza jej na lato nowego nauczyciela, który jest studentem, ponieważ kilku poprzednich nie wytrzymało długo na tym stanowisku. Oboje zakochują się w sobie, lecz początkowo o tym nie wiedzą, ponieważ podstępna hrabianka Janeczka otacza wszystkich siecią intryg. Ich postawy zostają w książce skontrastowane: Ita jest szczerym do bólu dzieckiem natury i choć niezbyt się zna na dobrym wychowaniu, to jednak ma złote serce, które pokazuje w scenie dokarmiania kociąt. Natomiast Janeczka jest elegancka i wystawna, lecz przy tym bardzo egoistyczna, co powoduje, że w końcu sama zaplątuje się w swoje własne kłamstwa.
Powieść pani Zarzyckiej jest obyczajowo śmiała jak na czasy przedwojenne: na przykład Ita kąpie się nago, a służąca sypia z parobkiem i wspólnie zachodzą w ciążę. Bohaterowie są sympatyczni, a ci, którzy nie są, okazują się na zakończenie godni pożałowania. Z tych powodów książka jest miłą i interesującą lekturą.
Joanna Chmielewska „Większy kawałek świata”
„Większy kawałek świata” opowiada o wakacyjnych przygodach dwóch przyjaciółek, które przedtem wystąpiły w innej powieści tej samej autorki. Nazywają się Tereska i Okrętka. Wyruszyły na Mazury samochodem znajomego, który jednak nie miał hamulców i na skutek tego znalazły się samotnie na poboczu rozpalonej szosy. W tej scenie pokazana jest łącząca je więź oraz poczucie humoru, które sprawia, że nie tracą ducha nawet w najtrudniejszej sytuacji.
Akcja książki składa się z pływania po jeziorach kajakiem, skutkiem czego zawiera wiele praktycznych opisów dotyczących łowienia ryb i innych węgorzy oraz rozpalania ognisk w celu ich uwędzenia. Ogniska prowadzą do akcji sensacyjnej, ponieważ są urządzane na kupach kamieni, które w nocy rozgrzebuje tajemniczy osobnik. Bohaterki zaczynają prowadzić śledztwo na własną rękę, w czym pomaga im ukochany Tereski imieniem Robin, który stara się je zniechęcić, ponieważ uważa, że to niebezpieczne.
Tereska i Okrętka przeżywają wiele przygód, które jednak nie są niebezpieczne, lecz bardzo zabawne. W nocy gonią kajak porwany przez szczupaka, zaczajają się z drągami, instalują pułapki, śledzą podejrzanego osobnika w czasie burzy i wpadają w sieci rybackie. Wątek ten dotyczy ochrony zabytków, których elementy zostały po wojnie zakopane w stertach kamieni razem z materiałami wybuchowymi ukrytymi przez innego osobnika. Okrętka jest bardzo rozczarowana, kiedy na koniec okazuje się, że nie było to berło Kazimierza Jagiellończyka, lecz złoto i kosztowności, a jej ognisko wybuchło prawie w twarz i gdyby wiedziała, że to nie zabytki, to w ogóle by się tym nie zajmowała.
Jak wszystkie książki Chmielewskiej „Większy kawałek świata” łączy humor z obserwacjami z życia codziennego i pokazuje, jak sobie radzić w trudnych sytuacjach. Występują tam też piękne opisy przyrody ojczystej i zachęta do turystyki, z której można dowiedzieć się wiele o rybach i ptakach naszych jezior.
koniec
15 sierpnia 2009

Komentarze

08 IX 2010   20:07:57

a może więcej konkretnych sytuacji a nie tylko takie opowiadani zrobione z planu ramowego

08 IX 2010   20:09:05

lol żal mi cię "ds"

08 IX 2010   20:17:02

dla mnie starcz....xd

15 XII 2011   23:16:03

mało treści

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Do księgarni marsz: Wrzesień 2019
Esensja

4 IX 2019

Koniec wakacji można poznać nie tylko po większym tłoku w autobusach i na ulicach, ale również po zauważalnie bogatszej ofercie wydawców.

więcej »

Na rubieżach rzeczywistości: Nowe rozdanie
Marcin Knyszyński

25 VIII 2019

Po całej serii powieści poruszających najważniejszy motyw w twórczości Philipa K. Dicka, czyli zwątpienie w prawdziwość otaczającego nas świata i świadectwo zmysłów, czas na coś lżejszego. „Doktor Bluthgeld” jest jedną z powieści najprostszych w odbiorze – Dick nie próbuje demaskować fałszu rzeczywistości i nie filozofuje zanadto. Napisał po prostu rzecz, dzięki której wyraził pewne swoje obawy co do przyszłości. Była ona konsekwencją swoich czasów – apogeum zimnej wojny.

więcej »

Do księgarni marsz: Sierpień 2019
Esensja

13 VIII 2019

W sierpniowej ofercie wydawniczej wciąż widoczne jest wakacyjne zwolnienie tempa.

więcej »

Polecamy

Nowe rozdanie

Na rubieżach rzeczywistości:

Nowe rozdanie
— Marcin Knyszyński

Prawdziwe kłamstwa
— Marcin Knyszyński

„Normalni” szaleńcy
— Marcin Knyszyński

Dwadzieścia sroczych ogonów
— Marcin Knyszyński

Kto tu jest chory?
— Marcin Knyszyński

„Osacza nas zewsząd wug!”
— Marcin Knyszyński

Otwórz oczy!
— Marcin Knyszyński

Zapchajdziura
— Marcin Knyszyński

Ten świat to jeden wielki Kant!
— Marcin Knyszyński

„Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno” – 1 Kor 13, 12
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż autora

Noc Kultury 2019 w Lublinie – fotorelacja
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

A może rzucić to wszystko i wyjechać w kosmos?
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Krótko o filmach: Proszę popatrzeć na światełko
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Kadr, który…: Dwanaście i pół fortepianu
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Kadr, który…: Nadchodzą złodupcy
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Kadr, który…: Idę i powiewam
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Krótko o komiksach: To nie flet jest czarodziejski
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Krótko o komiksach: Prawie jak Japonia
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Krótko o komiksach: Zła dziewczynka
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Cudowne lata (oj, lata, lata – jak szalona)
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.