Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 15 listopada 2018
w Esensji w Esensjopedii

Weekendowa Bezsensja: Katechizm Złego Władcy (6)

Esensja.pl
Esensja.pl
Dziś kolejna edycja prezentacji zasad Złego Władcy. Czy przyswoiliście już dotychczasowe 125? Czy stosujecie je w codziennym życiu? Niedługo może być egzamin!

Esensja

Weekendowa Bezsensja: Katechizm Złego Władcy (6)

Dziś kolejna edycja prezentacji zasad Złego Władcy. Czy przyswoiliście już dotychczasowe 125? Czy stosujecie je w codziennym życiu? Niedługo może być egzamin!
126. Zamiast wykorzystywania tylko jednego pojazdu ratunkowego, który może być łatwo wykryty i śledzony przez bohatera, równolegle odpalę kilka tuzinów na przynętę, by zmylić tropy.
127. Strażnicy więzienni będą mieć własną kantynę z szerokim zakresem smacznych przekąsek, dostarczanych strażnikom na służbie. Będą także poinformowani, że przyjmowanie jakiegokolwiek jedzenia bądź picia od kogoś innego będzie skutkowało egzekucją.
128. Nie będę zatrudniał robotów jako wysłanników destrukcji, jeśli tylko istnieje sposób na ich przeprogramowanie lub jeśli ich bateryjne zasilanie jest dostępne z zewnątrz i łatwo usuwalne.
129. Pomimo tego, że jest to smakowita ironia, nie będę zmuszał dwóch bohaterów do wspólnej walki na arenie.
130. Wszyscy członkowie moich Legionów Terroru będą mieć profesjonalnie uszyte mundury. Jeśli bohater zdoła nawet obezwładnić któregoś z nich i zabrać mu uniform, zdradzi go to, że będzie na nim źle leżeć.
131. Nigdy nie umieszczę klucza od celi tuż poza zasięgiem więźnia.
132. Zanim zrobię kogoś moim zaufanym adiutantem, przeprowadzę w jego sprawie dogłębne śledztwo i kontrolę bezpieczeństwa.
133. Jeśli odkryję, że moja piękna małżonka, mająca dostęp do mej fortecy, zadaje się z bohaterem, wydam ją na egzekucję. Jest to godne ubolewania, ale łatwiej jest znaleźć sobie nową ukochaną niż nową fortecę, a poza tym może ta nowa będzie przykładała większą wagę do tego, z kim się spotyka.
134. Podczas ucieczki tirem, goniony przez bohatera w małym włoskim samochodzie wyścigowym, nie będę czekać aż ten wysunie się przede mnie ani próbować zrzucić go z drogi gdy będzie próbował wspiąć się do kabiny. Po prostu wcisnę mocno hamulce gdy będzie bezpośrednio za mną. Czasem przydaje się znajomość elementarnych praw fizyki.
135. Moja machina zagłady będzie miała wysoko zaawansowane technologicznie urządzenie zwane kondensatorem, na wypadek kłopotliwego wyszarpnięcia kabelków w ostatniej sekundzie. Jeśli będę miał dostęp do NAPRAWDĘ zaawansowanej technologii, dorzucę też zabezpieczenie zwane baterią.
136. Jeśli będę budować bombę, po prostu zapamiętam, który kabel trzeba przeciąć by ją zdezaktywować - i wszystkie zrobię w czerwonej izolacji.
137. Zanim wydam wszystkie dostępne fundusze na gigantyczne gargulce, gotyckie łuki i inne wizualnie przerażające elementy architektoniczne, najpierw sprawdzę czy nie powinienem dokonać istotnych zakupów o charakterze militarnym.
138. Korytarze do i wewnątrz mej posiadłości będą dobrze rozświetlone światłem fluorescencyjnym. Co prawda upiorną atmosferę szlag trafi, ale patrole będą działać efektywniej.
139. Gdy siedząc w obozie, słysząc trzask gałązki, rozejrzę się i zauważę małe leśne stworzonko, na wszelki wypadek wyślę kogoś, by to sprawdzili. Jeśli znikną w zaroślach, nie będę wysyłał kolejnego patrolu - użyję napalmu.
140. Poinstruuję mych strażników, że jeśli więzienna cela wygląda na pustą, niech poszukają wzrokiem nocnika. Jeśli wciąż tam jest, to więzień pewnie uciekł, więc mogą wejść i sprawdzić, jak. Jeśli nocnika nie będzie na swoim miejscu, to albo więzień ukrywa się nad wejściem by zadać nim cios, albo go wziął jako pamiątkę (co by znaczyło, że jest niezrównoważony i nie stanowi zagrożenia). Tak czy inaczej, nie będzie wtedy powodu do wchodzenia.
141. Jako alternatywę nieposiadania dzieci, będę miał ich mnóstwo. Moi synowie będą zbyt zajęci wspinaczką po szczeblach kariery, by stanowić poważne zagrożenie, a córki będą sobie wzajemnie przeszkadzały w zdobyciu bohatera.
142. Wystrój mych lochów nie będzie przewidywał odsłoniętych rur. Choć stwarzają posępną atmosferę, są dobrymi przewodnikami wibracji, a mnóstwo więźniów zna alfabet Morse′a.
143. Nim zacznę drwić z przeciwników, że tracą czas na powstrzymanie mnie przy pomocy urządzenia, które nie ma prawa działać, wpierw zaopatrzę się w kopię jego dokumentacji technicznej, by upewnić się, czy istotnie nie ma żadnej szansy zadziałać.
144. Jeśli będę miał dzieci i wnuki, będę trzymał na stałe przy sobie moją trzyletnią wnuczkę. Gdy bohater wejdzie by mnie zabić, najpeirw poproszę go, by wyjaśnił, dlaczego niezbędne jest pozbawienie życia jej ukochanego dziadka. Gdy ten rozpocznie przemowę na temat moralności, to będzie dla niej znak, by pociągnąć dźwignię i wysłać go do jamy pełnej krokodyli. W końcu niektóre dzieci lubią krokodyle podobnie mocno jak Źli Władcy, a spędzanie owocnego czasu z wnukami jest bardzo ważne.
145. Jeśli jedna z moich córek rzeczywiście zdobędzie serce bohatera i otwarcie wystąpi przeciwko mnie, pogratuluję jej wyboru i ogłoszę święto narodowe by uczcić wesele, a bohatera uczynię swym spadkobiercą. To najprawdopodobniej wystarczy, by rozbić ten związek. Jeśli nie - przynajmniej będę miał pewność, że bohater nie zaatakuje moich Legionów Terroru, gdy te będą paradować na jego cześć.
146. Rozkażę moim strażnikom stać w jednej linii podczas strzelania do bohatera, tak by nie mógł się schylić, co spowodowałoby, że strażnicy przypadkowo postrzeliliby się nawzajem. Dodatkowo nakażę części z nim strzelać ponad, poniżej, na lewo i prawo od bohatera, by nie mógł nigdzie uskoczyć.
147. Jeśli mój wywiad doniesie mi o jakichkolwiek statkach, pozbawionych załogi lub z innych powodów wyglądających niegroźnie, w miejscu, w którym nie powinno ich być, zostaną one natychmiast spopielone bez jakiejkolwiek próby niesienia pomocy.
148. Wprowadzę trzy kategorie dla moich oficerów: niegodny zaufania, zaufany, bezwarunkowo zaufany. Do trzeciej kategorii będzie można awansować tylko pośmiertnie.
149. Liny podtrzymujące różne elementy wystroju moich pomieszczeń nie będą mocowane przy otwartych oknach lub schodach, a świeczniki będą wisiały wysoko pod sufitem.
150. Zapewnię finansowanie na badania i rozwój broni taktycznych i strategicznych, tak aby zapewnić sobie szerokie spektrum możliwości bojowych, a nie ograniczać się do wyboru pomiędzy "ręczną walką na miecze" i "rozwaleniem całej planety".
• • •
Czytaj:
koniec
31 października 2009

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Do księgarni marsz: Listopad 2018
Esensja

9 XI 2018

Listopad to dla wydawców okres gorączki przedświatecznej, każdy więc powinien w bogatej ofercie znaleźć coś dla siebie – albo do położenia pod choinką.

więcej »

Nie przegap: Październik 2018
Esensja

31 X 2018

Halloween zamykamy przeglądem październikowych recenzji.

więcej »

Na rubieżach rzeczywistości: Świat jako miraż albo ludzie jak bogowie
Marcin Knyszyński

28 X 2018

„Oko na niebie” jest, jak to w słynnych „Bożych Inwazjach” napisał Lawrence Sutin, pierwszą powieścią Philipa K. Dicka, w której powątpiewa on w prawdziwość rzeczywistości. To pierwocina takich utworów jak (między innymi) „Trzy stygmaty Palmera Eldritcha”, „Labirynt śmierci” czy wreszcie „Ubik” – tekstów o wiele głębszych i bardziej dopracowanych. Od czegoś trzeba było jednak zacząć – Philip K. Dick już na początku wypalił z wielkiej armaty.

więcej »

Polecamy

Duchy w powłokach

Przeczytaj to jeszcze raz:

Duchy w powłokach
— Beatrycze Nowicka

W odmętach miasta bez dna
— Miłosz Cybowski

Pierwsze Zeszyty Iskier, cz. 10 i 12
— Wojciech Gołąbowski

Pierwsze Zeszyty Iskier, cz. 9 i 11
— Wojciech Gołąbowski

Pierwsze Zeszyty Iskier, cz. 7 i 8
— Wojciech Gołąbowski

Ogień nie do ugaszenia
— Dominika Cirocka

Pierwsze Zeszyty Iskier, cz. 5 i 6
— Wojciech Gołąbowski

Pierwsze Zeszyty Iskier, cz. 3 i 4
— Wojciech Gołąbowski

Pierwsze Zeszyty Iskier, cz. 1 i 2
— Wojciech Gołąbowski

Człowiek, który widzi
— Anna Nieznaj

Zobacz też

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.