Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 7 grudnia 2021
w Esensji w Esensjopedii

Steven Brust
‹Jhereg›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułJhereg
Tytuł oryginalnyJhereg
Data wydanialuty 2002
Autor
PrzekładJarosław Kotarski
Wydawca Rebis
CyklVlad Taltos
ISBN83-7301-078-5
Format277s.
Cena25,-
Gatunekfantastyka
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Piórem w oko
[Steven Brust „Jhereg” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Dostajemy więc do ręki książkę szybką i dynamiczną, przyjemną w czytaniu i momentami szalenie zabawną. Nie jest to może dzieło napakowane filozofią i materiałem do przemyśleń, ale jest ostre niczym noże Vlada Taltosa i wciąga czytelnika dzięki tempu akcji, a nie głupocie autora.

Eryk Remiezowicz

Piórem w oko
[Steven Brust „Jhereg” - recenzja]

Dostajemy więc do ręki książkę szybką i dynamiczną, przyjemną w czytaniu i momentami szalenie zabawną. Nie jest to może dzieło napakowane filozofią i materiałem do przemyśleń, ale jest ostre niczym noże Vlada Taltosa i wciąga czytelnika dzięki tempu akcji, a nie głupocie autora.

Steven Brust
‹Jhereg›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułJhereg
Tytuł oryginalnyJhereg
Data wydanialuty 2002
Autor
PrzekładJarosław Kotarski
Wydawca Rebis
CyklVlad Taltos
ISBN83-7301-078-5
Format277s.
Cena25,-
Gatunekfantastyka
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Fantasy. Będą więc w użyciu miecze (choć częściej sztylety), będą elfy (choć właściwie Draegarianie), będą też Smoki i inne magiczne stworzenia (tak naprawdę, to będą to nadal Draegarianie), będzie też, rzecz jasna, magia (nie mylić z czarami!). Krótko mówiąc, niby wszystko, co już przeżywaliśmy – ale zarazem nic nie będzie mieściło się w pracowicie obmyślanych tysięcznych wariantach drogi do Magicznego Przedmiotu. Steven Brust podszedł do schematów bardzo twórczo i potrafił wnieść coś od siebie, tworząc w ten sposób powieść interesującą i magiczną, ale oryginalną i mało obciążoną dziedzictwem gatunku.
Dlatego też wrażeniem, jakie najczęściej gościło w moich zwojach nerwowych, było zaskoczenie. Autor musiał długo i starannie obmyślać swój świat oraz panujące w nim stosunki, bo wydarzenia i ich przyczyny spojone są nieskazitelnie i najgłębsze czytelnicze czepialstwo nie może ich rozerwać. A nawet jeżeli, to nie ma czym się przejmować – Brust pisać umie, więc nasze wątłe wątpliwości rozbite zostaną następną niespodzianką, rozwiązaną zagadką czy też sprawnie przeprowadzoną akcją.
Dzieje się bowiem wiele, noże w powietrzu muszą przepychać się pomiędzy zaklęciami, albowiem Vlad Taltos, bohater „Jherega” i całego cyklu, para się zajęciem zawodowego mordercy. Praca jest to dość trudna i nieprzyjemna, a fakt, że obiekt „roboty” (takie eufemistyczne miano nadał zabijaniu za pieniądze autor) może zmartwychwstać, jeżeli nie zamorduje się go odpowiednio starannie, bynajmniej nie ułatwia życia. Zresztą, sam bohater też już raz takiej procedurze poddany został, aczkolwiek nie w trakcie opisywanej tu powieści. Ten pomysł, ta możliwość okazyjnego ożywiania świeżego trupa, nie dość, że całkiem oryginalny, to w dodatku został bardzo zgrabnie wpleciony w gobelin intryg i chwała autorowi za to. Następny chóralny zaśpiew zachwytu powinien zabrzmieć, kiedy doceni się fakt, iż czytaliśmy powieść intrygancko-szpiegowsko-zabójczą, a jednocześnie nie trafiliśmy na następny klon Roberta Ludluma w krainach magii. Przykład przeciwny nazywa się „Ostatni Władca Pierścienia”, jakby się kto interesował. Świat wykreowany przez Stevena Brusta ingeruje w akcję i zmienia sposób patrzenia bohaterów na otoczenie, tak jak nasza obecna rzeczywistość modyfikuje nasze zachowania i spostrzeżenia.
Jest „Jhereg” początkiem cyklu i muszę powiedzieć, że jest to bardzo dobra zanęta. Autor porozsiewał bowiem po całej powieści niewielkie ślady, tropy, które wiodą do czegoś większego, historie, które jeszcze się nie zakończyły, a pewnego pięknego dnia mogą wstrząsnąć światem w posadach. Jest to moje prywatne upodobanie – lubię powieści, gdzie w tle majaczy niemożebnie odległa przeszłość i tajemnice błagające o odkrycie. Tym też nas Steven Brust uraczy i jest to całkiem rozsądny powód do sięgnięcia po „Jherega”.
Dostajemy więc do ręki książkę szybką i dynamiczną, przyjemną w czytaniu i momentami szalenie zabawną. Nie jest to może dzieło napakowane filozofią i materiałem do przemyśleń, ale jest ostre niczym noże Vlada Taltosa i wciąga czytelnika dzięki tempu akcji, a nie głupocie autora.
koniec
1 kwietnia 2002

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Pada śnieg, pachną świąteczne wypieki…
Joanna Kapica-Curzytek

6 XII 2021

W powieści „Kochany Święty Mikołaju” odnajdziemy wszystkie tradycyjne bożonarodzeniowe motywy. I nawet jeśli dobrze wiemy, co w niej znajdziemy, nic nie szkodzi; bo przecież w święta szczególnie chętnie wracamy do tego, co dobrze znamy.

więcej »

Każdy ma swoje demony
Marcin Mroziuk

5 XII 2021

Dla młodych czytelników lektura „Chuligani” jest okazją do poznania problemów rówieśników, którym życie nie rozpieszcza. Katarzyna Ryrych kreśli tutaj z dużą empatią intrygujący portret nastolatki muszącej stawić czoło światu po śmierci rodziców.

więcej »

Krótko o książkach: Wzloty i (głównie) upadki
Miłosz Cybowski

4 XII 2021

Pomysł na „Miasto Archipelag” Filip Springer miał całkiem niezły – wyruszyć w Polskę i odwiedzić niegdysiejsze miasta wojewódzkie, które straciły swoją pozycję w wyniku reformy administracyjnej z 1999 roku. Gorzej z wykonaniem.

więcej »

Polecamy

Pogrzeb pośród mgławic

Stulecie Stanisława Lema:

Pogrzeb pośród mgławic
— Mieszko B. Wandowicz

O korzyściach z bycia ślimakiem (śluzem na marginesie „Głosu Pana”)
— Mieszko B. Wandowicz

List znad Oceanu
— Beatrycze Nowicka

Lem w komiksie
— Marcin Knyszyński

Przeciętniak w swym zawodzie
— Agnieszka Hałas, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Jam jest robot hartowany, zdalnie prądem sterowany!
— Miłosz Cybowski, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Zawsze szach, nigdy mat
— Marcin Knyszyński

Świadomość jako błąd
— Marcin Knyszyński

Człowiek jako bariera ostateczna
— Marcin Knyszyński

Nie wszystko i nie wszędzie jest dla nas
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Inne recenzje

Krótko o książkach: Kwiecień 2002
— Artur Długosz, Jarosław Loretz, Eryk Remiezowicz

Tegoż twórcy

Krótko o książkach: Listopad 2002
— Tomasz Kujawski, Jarosław Loretz, Eryk Remiezowicz, Joanna Słupek

Tegoż autora

Kronika śmierci niezauważonej
— Eryk Remiezowicz

Zamknąć Królikarnię!
— Eryk Remiezowicz

Książka, która nie dotarła do nieba
— Eryk Remiezowicz

Historia żywa
— Eryk Remiezowicz

Na siłę
— Eryk Remiezowicz

Wpadnij do wikingów
— Eryk Remiezowicz

Gdzie korekta to skarb
— Eryk Remiezowicz

Anielski kryminał
— Eryk Remiezowicz

I po co ten pośpiech?
— Eryk Remiezowicz

Nie zawsze szczęście
— Eryk Remiezowicz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.