Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 28 listopada 2020
w Esensji w Esensjopedii

Neal Stephenson
‹Cryptonomicon›

EKSTRAKT:100%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułCryptonomicon
Tytuł oryginalnyCryptonomicon
Data wydania23 listopada 2001
Autor
PrzekładWojciech M. Próchniewicz
Wydawca Prószyński i S-ka
ISBN83-7255-908-2
Format704s; 167 mm x 234 mm
Gatunekfantastyka
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Techno-thriller
[Neal Stephenson „Cryptonomicon” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Bardzo trudno tę książkę zakwalifikować do konkretnego gatunku; trochę w niej powieści sensacyjnej, troche historyczno-szpiegowskiej. Właściwie są to dwie powieści, precyzyjnie przeplecione ze sobą tak, że w każdym momencie jest zachowany suspens.

Janusz A. Urbanowicz

Techno-thriller
[Neal Stephenson „Cryptonomicon” - recenzja]

Bardzo trudno tę książkę zakwalifikować do konkretnego gatunku; trochę w niej powieści sensacyjnej, troche historyczno-szpiegowskiej. Właściwie są to dwie powieści, precyzyjnie przeplecione ze sobą tak, że w każdym momencie jest zachowany suspens.

Neal Stephenson
‹Cryptonomicon›

EKSTRAKT:100%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułCryptonomicon
Tytuł oryginalnyCryptonomicon
Data wydania23 listopada 2001
Autor
PrzekładWojciech M. Próchniewicz
Wydawca Prószyński i S-ka
ISBN83-7255-908-2
Format704s; 167 mm x 234 mm
Gatunekfantastyka
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Bardzo trudno tę książkę zakwalifikować do konkretnego gatunku; trochę w niej powieści sensacyjnej, troche historyczno-szpiegowskiej. Właściwie są to dwie powieści, precyzyjnie przeplecione ze sobą tak, że w każdym momencie jest zachowany suspens. Pierwsza z nich to powieść historyczna osadzona w okresie drugiej wojny światowej, której wojna jest głównym, ale nie jedynym tematem; druga zaś to współczesna powieść o biznesie wysokich technologii, nieco podobna do wydanych w Polsce "Poddanych Microsoftu" czy też "Gry w krzemowe kości". W tej drugiej mamy kapitalny, mocno podlany ironią obraz życia w amerykańskich środowiskach akademickim i hi-techu, a zwłaszcza w tyglu kulturowym Seattle. Archetypiczna jest otwierająca wątek współczesny rozmowa inżyniera z postmodernistą, lepiej takiego konfliktu światopoglądów pokazać się nie da.
Głównych bohaterów jest czterech: sierżant Robert Shaftoe USMC, porucznik cesarskiej piechoty morskiej Goto Dengo, Lawrence Pritchard Waterhouse - muzyk i kryptolog, oraz jego wnuk Randall Lawrence Waterhouse - haker i biznesmen. Bohaterów drugoplanowych jest legion. Stephenson zarzeka się w nocie na wstępie, że książka nie jest powieścią z kluczem, co nie znaczy że nie można odgadnąć pochodzenia niektórych postaci czy anegdot. Jednakże cały główny wątek złota jest fikcyjny.
Książka bowiem w jednej z warstw jest bezpośrednim zapożyczeniem pierwszego pojawienia się kryptologii w literaturze - "Złotego Żuka" Poego. U Poego dzielny bohater odszyfrowuje odnalezioną tajemniczą wiadomość opisującą położenie pirackiego skarbu; w "Cryptonomiconie" skarbów jest kilka, także kryptologia to nie jest już prymitywny szyfr z czasów Poego.
Ale głównym bohaterem tej książki jest Informacja, jej przesyłanie, ochrona i wpływ na ludzi. Informacja, która zmienia przebieg wojen, informacja, która może stać się elektronicznymi pieniędzmi, którą trzeba chronić najlepszymi szyframi i bunkrami zdolnymi przetrwać wojnę jądrową. Zaraz za informacją, bohaterami ksiażki są maszyny informację przetwarzające, od kalkulatorów na karty perforowane do współczesnych komputerów. Bohaterem jest także Wojna jako zjawisko zmieniające świat, tu można szukać paraleli do "Tęczy Grawitacji" Pynchona, Stephenson niewatpliwie w jakimś stopniu na Pynchonie się wzoruje.
Proza jest gęsta, szybka, cztery główne wątki to właściwie migawki z życia bohaterów oddzielone sporymi przedziałami czasowymi, widzimy tylko momenty kluczowe. To jednak powoduje, że książkę trzeba czytać z dużą uwagą rekonstruując sobie to, co działo się z bohaterami ′pomiędzy ujęciami′. Ksiązka jest gęsta faktograficznie i oczekuje od czytelnika przynajmniej podstawowej znajomości wydarzeń drugiej wojny światowej. Nie jest to książka dla masowego odbiorcy, także chociażby ze względu na znajdujące się w niej wzory matematyczne i wykresy oraz źródlo programu w PERLu. Dla kogo jest ta książka? Dla pokolenia Internetu, ludzi którzy Sieć tworzyli, którzy w niej zyją. Komputerowców, cypherpunków, wizjonerów - bo jest o nich.
I jest ta książka czymś jeszcze. Fikcyjny "Cryptonomicon" to ostateczna skarbnica ludzkiej wiedzy na temat kryptografii. Powieśc "Cryptonomicon" to także fabularyzowany przewodnik po bezpieczeństwie informacji, wplecione w akcję są omówienia i fabularne demonstracje rozmaitych technik informacyjnych, ataków i sposoby obrony przed nimi - jest TEMPEST czyli phreaking van Ecka, analiza ruchu, wykorzystanie kanału podprogowego i wiele innych. W jakimś aspekcie książka uczy tego paranoicznego podejścia, na którym opiera się techniczne bezpieczeństwo. W załączniku znajduje się opis stworzonego przez zawodowego kryptografa algorytmu szyfrującego Solitaire, którego używać można przy użyciu kartki, ołówka i talii kart (chociaż oczywiście komputerem jest dużo wygodniej); w książce posługują się nim bohaterowie.
A poza tym wszystkim to pasjonująca powieść; i pomimo, że liczy ponad 700 stron, to zamykając ją ma się poczucie niedosytu - tyle kwestii pozostało niewyjaśnionych. Jakie dane zakodowano na złotych arkuszach z Leibnitzarchiv? Co dalej ze złotem z dżungli? Czym jest Sociestas Eruditorum? Pytania można mnożyć.
Na koniec kilka słów o tłumaczeniu; niezręcznie krytykować tłumaczenie, które w nielicznych szczegółach samemu się konsultowało, ale też nie o te szczegóły chodzi. Stephenson jest dobrym stylistą języka angielskiego i potrafi dobrze dobierać sposób pisania do sytuacji - rozmowy biznesowe i rozważania Randy′ego przepełnione są sarkastycznynm cytowaniem biznesowego żargonu, narracja Lawrence′a, to sposób myślenia człowieka oderwanego od rzeczywistości, Goto Dengo i Bobby Shaftoe są opisywani i myślą językiem żołnierskim. W polskim przekładzie to niestety nie ocalało. Cała książka jest przetłumaczona potocznym, rubasznym stylem, nie odpowiadającym właściwie żadnemu z oryginalnych. Szkoda.
Podobnie nie przetrwał oryginalny skład: w wydaniu amerykańskim cytaty z elektronicznych listów, stron WWW i podobne są złożone czcionką nieproporcjonalną (Lucida Typewriter), jak ekran terminala; dodatkowo tytuły rozdziałów dziejących się współcześnie są złożone inną czcionką niż tych, których akcja toczy się podczas drugiej wojny światowej. Obu tych rzeczy brakuje w polskim wydaniu - cytaty z mediów elektronicznych złożono proporcjonalną Helveticą, co niszczy cały efekt estetyczny. Jeśli do tego uwzględnimy, że piękne amerykańskie wydanie w twardej oprawie i obwolucie kosztuje około 80 złotych, a polskie - paperback - dwadzieścia złotych mniej, to warto zastanowić się przez chwilę, które wybrać.
Tak czy owak, pozycja obowiązkowa dla miłośników epickiej literatury.
koniec
1 maja 2002

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

O wewnętrznej wolności
Joanna Kapica-Curzytek

28 XI 2020

Z dystansem, humorem, ale bez nadmiernego odsłaniania swojej prywatności – taki jest legendarny dziennikarz, autor kultowych radiowych audycji, w książce „Głos. Wojciech Mann w rozmowie z Katarzyną Kubisiowską”.

więcej »

Krótko o książkach: Dzieciom należą się piękne książki
Joanna Kapica-Curzytek

27 XI 2020

Książka Barbary Gawryluk przybliża nam i ocala od zapomnienia fenomen polskiej szkoły ilustracji książkowej dla dzieci sprzed kilkudziesięciu lat. „Ilustratorki i ilustratorzy” będzie dla niejednego czytelnika sentymentalnym powrotem do książek z okresu dzieciństwa.

więcej »

PRL w kryminale: Do sześciu razy sztuka
Sebastian Chosiński

26 XI 2020

Połowa lat 70. XX wieku nie była najlepszym okresem dla Zygmunta Zeydlera-Zborowskiego. Jego powieści stawały się coraz bardziej schematyczne, a fabuła łatwa do przewidzenia. Od czasu do czasu trafiała się jednak perełka. Jak chociażby „Inspektor ze Scotland Yardu”, którego można zaliczyć do ścisłego grona najlepszych „powieści milicyjnych” warszawskiego prozaika.

więcej »

Polecamy

Kochać to nie znaczy zawsze to samo

Na rubieżach rzeczywistości:

Kochać to nie znaczy zawsze to samo
— Marcin Knyszyński

Chorzy na życie
— Marcin Knyszyński

Dick w starym stylu
— Marcin Knyszyński

Faust musi przegrać
— Marcin Knyszyński

W poszukiwaniu rzeczywistości obiektywnej
— Marcin Knyszyński

Myślę, ale czy jestem?
— Marcin Knyszyński

Wszyscy jesteśmy androidami
— Marcin Knyszyński

Umieranie wstecz
— Marcin Knyszyński

Przygodowa powieść science fiction – zrób to sam!
— Marcin Knyszyński

Pif-Paf! Zium!
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Inne recenzje

Rozszyfrować świat
— Eryk Remiezowicz

Tegoż twórcy

Barok w pigułce
— Kamil Armacki

Read me?
— Daniel Markiewicz

Siła spokoju
— Daniel Markiewicz

Esensja czyta: Grudzień 2009
— Jędrzej Burszta, Jakub Gałka, Anna Kańtoch, Marcin T.P. Łuczyński, Daniel Markiewicz, Beatrycze Nowicka, Monika Twardowska-Wągrowska, Mieszko B. Wandowicz, Konrad Wągrowski

Teologia Matrixa
— Michał Foerster

Środek, co rumieńców nabiera
— Michał R. Wiśniewski

Zimny początek
— Eryk Remiezowicz

Krótko o książkach: Marzec 2002
— Magda Fabrykowska, Wojciech Gołąbowski, Jarosław Loretz, Eryk Remiezowicz

Poradnik myślącego ekologa
— Eryk Remiezowicz

Tegoż autora

Ramota
— Janusz A. Urbanowicz

Loser fiction
— Janusz A. Urbanowicz

Kryminał czarny jak węgiel
— Eryk Remiezowicz, Janusz A. Urbanowicz

Postludzkość w świętym gaju
— Janusz A. Urbanowicz

Nie ma wody na pustyni
— Janusz A. Urbanowicz

O jedną planetę za daleko
— Janusz A. Urbanowicz

Inna wojna
— Janusz A. Urbanowicz

Si vi pacem, para bellum
— Janusz A. Urbanowicz

Dwie połowy Dukaja
— Wojciech Gołąbowski, Eryk Remiezowicz, Janusz A. Urbanowicz

Zabić powieść
— Janusz A. Urbanowicz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.