Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 7 lutego 2023
w Esensji w Esensjopedii

Cassandra Clare
‹Miasto kości›

EKSTRAKT:40%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułMiasto kości
Tytuł oryginalnyCity of Bones
Data wydania17 czerwca 2009
Autor
PrzekładAnna Reszka
Wydawca MAG
CyklDary Anioła
ISBN978-83-7480-130-0
Format510s. 135×200mm
Cena35,—
Gatunekfantastyka
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Telenowela z wampirami w tle
[Cassandra Clare „Miasto kości” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
„Miasto kości” Cassandry Clare do złudzenia przypomina kiepską, brazylijską telenowelę. Bohaterowie bez przerwy toczą puste dyskusje, dowiadując się co jakiś czas o zaskakujących związkach, jakie ich ze sobą łączą (wraz z nieśmiertelnym, gwiezdnowojennym „Luke, I’m your father”). Tło opowieści, Nowy Jork pełen wampirów, wilkołaków, magów i demonów, tylko w niewielkim stopniu ratuje całą książkę.

Miłosz Cybowski

Telenowela z wampirami w tle
[Cassandra Clare „Miasto kości” - recenzja]

„Miasto kości” Cassandry Clare do złudzenia przypomina kiepską, brazylijską telenowelę. Bohaterowie bez przerwy toczą puste dyskusje, dowiadując się co jakiś czas o zaskakujących związkach, jakie ich ze sobą łączą (wraz z nieśmiertelnym, gwiezdnowojennym „Luke, I’m your father”). Tło opowieści, Nowy Jork pełen wampirów, wilkołaków, magów i demonów, tylko w niewielkim stopniu ratuje całą książkę.

Cassandra Clare
‹Miasto kości›

EKSTRAKT:40%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułMiasto kości
Tytuł oryginalnyCity of Bones
Data wydania17 czerwca 2009
Autor
PrzekładAnna Reszka
Wydawca MAG
CyklDary Anioła
ISBN978-83-7480-130-0
Format510s. 135×200mm
Cena35,—
Gatunekfantastyka
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Główna bohaterka, Clary Frey, jest zwykłą nastolatką wiodącą spokojne, nowojorskie życie. Wszystko to ulega drastycznej zmianie pewnego pięknego wieczoru, gdy Clary staje się świadkiem zabicia przez Nocnych Łowców demona na jednej z dyskotek. Niedługo później w tajemniczych okolicznościach znika jej matka, a sama bohaterka zostaje zaatakowana przez innego demona i zupełnym przypadkiem go pokonuje (sic!). Później trafia do Instytutu, siedziby Nocnych Łowców, gdzie wbrew wszystkim możliwym zasadom poznaje instytucję samych Łowców oraz ich największe sekrety. I nikt nie wydaje się za bardzo zainteresowany, że przecież jest zwykłym „mugolem”, któremu takich tajemnic nie powinno się zdradzać.
Fabuła sama w sobie jest wyjątkowo miałka. Bohaterowie albo toczą ze sobą długie, zwykle bezcelowe, dyskusje przeplatane ciętymi (w zamierzeniach autorki) one-linerami, albo walczą z potworami lub zwiedzają miasto. Warto dodać, że nawet w obliczu przeważających sił wroga nie tracą oni rezonu – mając za przeciwnika grupę kilkudziesięciu wampirów nadal traktują wszystko niczym dobrą zabawę rodem z gier video czy filmów akcji. Oczywiście raz po raz odkrywają jakieś sekrety związane z ich arcywrogiem, który za cel postawił sobie wymordowanie wszystkich istot nadnaturalnych. Bohaterowie występują więc jako jedyni obrońcy porządku w całym mieście.
Nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie powtarzający się raz za razem brak konsekwencji. Nocni Łowcy, niczym Harry Potter i jego znajomi, posługują się magicznymi różdżkami w celu rysowania specjalnych run nadających im specjalne moce. Nie wolno im jednak robić tego na zwykłych ludziach. O ile za pierwszym razem dostają burę od swojego mentora za wyleczenie Clary przy pomocy swoich różdżek, o tyle później bez większych przeszkód robią to samo na innym „mugolu” i wszystko wydaje się najzupełniej na swoim miejscu. Co więcej, kiedy chcą coś załatwić wśród istot nadnaturalnych, wystarczy im rzucić słowo-klucz „Milczący Bracia”, by wszyscy nagle dostawali niemal palpitacji serca i zgadzali się na bezinteresowną pomoc. Zaskakuje tylko to, że nie wykorzystują tego rozwiązania w każdej sytuacji, w której się znaleźli – fabuła by na tym i tak nie straciła, a przynajmniej uniknęlibyśmy niepotrzebnych dłużyzn.
Powieść do pewnego stopnia ratuje tło oraz bohaterowie trzecioplanowi, którym autorka z jakiegoś powodu nadała o wiele więcej interesujących cech niż grupie głównych protagonistów. Brooklyński mag organizujący imprezy dla wampirów i odmieńców w swoim domu, dobry wujek Hodge skrywający kilka tajemnic na temat swojej przeszłości czy Luke, znajomy Clary, okazujący się być kimś więcej niż zwykłym sprzedawcą książek są postaciami z krwi i kości. Dla odmiany główny zły powieści został przedstawiony jako nawiedzony, kłamliwy fanatyk, którego plan nie ma najmniejszych szans powodzenia.
Niestety, nie wystarczy zrobić z głównych bohaterów wielkich wojowników walczących ze złem na ulicach Nowego Jorku, by stworzyć wciągającą powieść. Nie wystarczy też wykorzystanie wampirów, wilkołaków, demonów i innych istot do ubarwienia całej historii. Ale nawet cała ta nadnaturalna otoczka nie sprawia, że „Miasto kości” jest czymś więcej niż słabej jakości historyjką o nastolatkach.
koniec
2 września 2010

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Nie wszyscy wyjdą z wygraną
Joanna Kapica-Curzytek

6 II 2023

„Pachinko” to saga rodzinna, opowiadająca o losach czterech pokoleń Koreańczyków na przestrzeni kilku dziesięcioleci XX wieku. To jednocześnie uniwersalna historia o sile ducha i woli przetrwania, czasami wbrew przeznaczeniu.

więcej »

Ze stale widocznymi bliznami
Joanna Kapica-Curzytek

5 II 2023

Dwa zbiory opowiadań argentyńskiej pisarki w jednym tomie zatytułowanym „Niebezpieczeństwa palenia w łóżku” kreują niepokojący świat, w którym dzieje się mnóstwo zła.

więcej »

PRL w kryminale: Janusz Kowalski zaginął!
Sebastian Chosiński

3 II 2023

Dzisiaj kiedy znika dziecko, z automatu uruchamiany jest tak zwany „Child Alert”, czyli system alarmowy, którego głównym celem jest usprawnienie poszukiwania zaginionych. A jak to wyglądało w czasach Polski Ludowej? Po części na to pytanie odpowiada Jerzy Edigey w powieści „Najgorszy jest poniedziałek”.

więcej »

Polecamy

Cyborg, czyli mózg w maszynie

Stare wspaniałe światy:

Cyborg, czyli mózg w maszynie
— Andreas „Zoltar” Boegner

Narodziny superbohatera
— Andreas „Zoltar” Boegner

Pierwsza historia przyszłości
— Andreas „Zoltar” Boegner

Zobacz też

Inne recenzje

Esensja czyta: Wrzesień 2013
— Miłosz Cybowski, Jacek Jaciubek, Alicja Kuciel, Paweł Micnas, Beatrycze Nowicka

Cierpienia młodego łowcy demonów (i czytelnika też)
— Anna Kańtoch

Tegoż twórcy

Intryga i miłosny wielokąt
— Magdalena Kubasiewicz

Co za dużo, to niezdrowo
— Magdalena Kubasiewicz

Esensja czyta: Wrzesień 2013
— Miłosz Cybowski, Jacek Jaciubek, Alicja Kuciel, Paweł Micnas, Beatrycze Nowicka

Clary i Jace w czasach królowej Wiktorii
— Magdalena Kubasiewicz

Bojowe nastolatki, czyli bez wampirów ani rusz
— Miłosz Cybowski

Esensja czyta: Styczeń 2010
— Anna Kańtoch, Paweł Laudański, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka, Mieszko B. Wandowicz, Konrad Wągrowski

Tegoż autora

Rzeczy, których zabrakło
— Miłosz Cybowski

Ultimate Goth
— Miłosz Cybowski

Kair nocą
— Miłosz Cybowski

Prowincjonalne niesnaski
— Miłosz Cybowski

Feliks W. Kres w „Esensji”
— Miłosz Cybowski

Samotność wśród gwiazd
— Miłosz Cybowski

Wiek obliczeń, obserwacji i wykresów
— Miłosz Cybowski

Amonity, łodziki i spółka
— Miłosz Cybowski

Coś ty Italii zrobił, Alighieri?
— Miłosz Cybowski

Wypisy z historii antysemityzmu
— Miłosz Cybowski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.