Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 28 stycznia 2020
w Esensji w Esensjopedii

Mike Lee, Dan Abnett
‹Daemon’s Curse›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułDaemon’s Curse
Data wydania7 czerwca 2005
Autorzy
Wydawca Games Workshop
CyklDarkblade, Warhammer
ISBN978-1844161911
Format416s. 4,2×6,7″
Cena7,99$
Gatunekfantastyka
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Cudzego nie znacie: Mrocznego elfa przypadki
[Mike Lee, Dan Abnett „Daemon’s Curse” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Powieści oparte na grach fabularnych często nie urastają nawet do rangi pociągowych czytadeł, oferując czytelnikowi płaskich bohaterów, bezbarwny świat oraz fabułę opartą na przygodach rozgrywanych podczas sesji RPG. „The Daemon′s Curse” autorstwa Dana Abnetta i Mike′a Lee jest na szczęście czymś więcej.

Miłosz Cybowski

Cudzego nie znacie: Mrocznego elfa przypadki
[Mike Lee, Dan Abnett „Daemon’s Curse” - recenzja]

Powieści oparte na grach fabularnych często nie urastają nawet do rangi pociągowych czytadeł, oferując czytelnikowi płaskich bohaterów, bezbarwny świat oraz fabułę opartą na przygodach rozgrywanych podczas sesji RPG. „The Daemon′s Curse” autorstwa Dana Abnetta i Mike′a Lee jest na szczęście czymś więcej.

Mike Lee, Dan Abnett
‹Daemon’s Curse›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułDaemon’s Curse
Data wydania7 czerwca 2005
Autorzy
Wydawca Games Workshop
CyklDarkblade, Warhammer
ISBN978-1844161911
Format416s. 4,2×6,7″
Cena7,99$
Gatunekfantastyka
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Malus Darkblade, jeden z potomków potężnego elfiego lorda, nie ma łatwego życia. Jego bracia i siostry wciąż tylko planują, jak wbić mu nóż w plecy. Sytuacja tylko pogarsza się po powrocie bohatera z corocznej wyprawy łupieżczej do Bretonii. Nie mogąc zapłacić należnego trybutu królowi mrocznych elfów, staje się odszczepieńcem, którego prędzej czy później czeka śmierć z rąk zdrajców lub skrytobójców. W tej sytuacji decyduje się na podjęcie wyjątkowo ryzykownej wyprawy na odległe Pustkowia Chaosu, gdzie, dzięki skradzionemu artefaktowi, ma zamiar posiąść olbrzymią moc i zniszczyć swoich wrogów.
Jak widać fabuła do najoryginalniejszych nie należy. Jednak „The Daemon’s Curse” wyróżnia się spośród podobnych dzieł i nie jest sztampową powieścią drogi. Pierwszym z wyróżniających ją elementów jest sam bohater, choć, jak sugeruje wydawca, o wiele bardziej pasowałoby do niego określenie anty-bohater. Malus jest postacią złą do szpiku kości, kimś, kto nie zawaha się przed zdradą swoich najbliższych towarzyszy, byle tylko osiągnąć swój cel. Nie brak mu też sadystycznych skłonności objawiających się lubością, z jaką oddaje się torturowaniu schwytanych jeńców1). Drugim elementem wyróżniającym tę powieść jest sam świat. Nie chodzi jednak o ten Stary Świat, znany fanom z podręczników i przygód do Warhammera. Cała fabuła rozgrywa się po drugiej stronie oceanu, na kontynencie zamieszkanym przez mroczne elfy oraz na terenach położonych na północy. Opisy mrocznych, elfich miast rozrastających się wśród ruin zapomnianych i opuszczonych budowli czy wypaczona geografia Pustkowi Chaosu oraz dziwne istoty tam spotykane nadają powieści odpowiedniego klimatu.
Każdy rozdział, niezależnie od miejsca akcji, musi zwierać opis przynajmniej jednej walki stoczonej pomiędzy Malusem i jego podwładnymi a upiorami/innymi elfami/zwierzoludźmi/potworami/nieumarłymi. Przeciwników jest zawsze mnóstwo, protagonistów niewielu, ale mimo to zawsze udaje im się wyjść cało z opresji. Nawet odniesione rany nie stanowią dla nich problemu. Po krótkim odpoczynku wyruszają w dalszą podróż, nie rozstając się nawet na chwilę ze swoimi zbrojami płytowymi i bronią. Bohaterowie drugoplanowi oraz antagoniści nie zostali przedstawieni zbyt dokładnie. Za każdym razem Darkblade jest nieomal pewien, że jego przeciwnicy próbują go zdradzić, wykorzystać i oszukać (nie mija się przy tym z prawdą), ale mimo to służy im pomocą, wykonując kolejne misje przybliżające go do celu. Sojusznicy natomiast, mimo pewnego wysiłku włożonego w nadanie im indywidualnych cech, stanowią jedynie mięso armatnie rzucane przez Malusa do boju z kolejnymi potworami.
Narracja prowadzona jest bardzo zręcznie i przedstawiona historia nie nudzi czytelnika. Za każdym razem, gdy akcja zaczyna zwalniać, autorzy serwują nam starcie z potworami, które popycha fabułę dalej. Nie jest to niestety zbyt wyszukany sposób na podtrzymywanie tempa opowieści, ale w tak luźnej i niezobowiązującej powieści, jaką jest „The Daemon’s Curse”, można to bezboleśnie przełknąć.
Tym bardziej, że zły bohater wiedziony jedynie pragnieniem zemsty i potęgi jest miłą odmianą od dziesiątek prawych i heroicznych postaci, a niektóre sceny (jak choćby starcie Malusa z duszą czarnoksiężnika zaklętą w artefakcie czy przegnanie nieumarłych strażników) naprawdę robią wrażenie. Całość psuje niestety zakończenie pełne absurdów i radosnego wyrzynania przeciwników w pień.
koniec
23 września 2010
1) Co ciekawe, w większości przypadków takie sceny są zręcznie pomijane, a czytelnik ma możliwość zapoznać się jedynie z krwawymi efektami działań Darkblade’a.

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Hiszpania jest jedną wielką mogiłą
Joanna Kapica-Curzytek

28 I 2020

„Strup” to wstrząsające świadectwo o pokłosiu wojny domowej w Hiszpanii. Choć żyjący nie chcą o niej z różnych przyczyn rozmawiać, szczątki zmarłych krzyczą. Oskarżąją i ostrzegają.

więcej »

Czarne chmury nad klasztorem
Marcin Mroziuk

27 I 2020

„Bjørn – syn burzy” to niezbity dowód na to, że powieść historyczna może być dla młodzieży równie wciągającą lekturą co pierwszorzędna fantastyka. To efekt tego, że Paweł Wakuła w swej książce umiejętnie łączy trzymającą w napięciu intrygę kryminalną z barwną opowieścią o początkach państwa Polan.

więcej »

Na marginesie historii
Miłosz Cybowski

26 I 2020

Historia Zakonu Ubogich Rycerzy Chrystusa i Świątyni Salomona, powszechnie znanego jako templariusze, to temat, który nie traci na swojej popularności. Paul Hill w książce „Templariusze na wojnie, 1120-1312” podejmuje się opisania ich militarnego udziału w konfliktach nie tylko na Bliskim Wschodzie, ale także na Półwyspie Iberyjskim i w Europie Wschodniej. Efekt pozostawia bardzo wiele do życzenia.

więcej »

Polecamy

Pif-Paf! Zium!

Na rubieżach rzeczywistości:

Pif-Paf! Zium!
— Marcin Knyszyński

Droga bez powrotu
— Marcin Knyszyński

„Bycie” jest kalejdoskopem
— Marcin Knyszyński

„I Have a Dream”
— Marcin Knyszyński

Koszmarna teofania
— Marcin Knyszyński

Nowe rozdanie
— Marcin Knyszyński

Prawdziwe kłamstwa
— Marcin Knyszyński

„Normalni” szaleńcy
— Marcin Knyszyński

Dwadzieścia sroczych ogonów
— Marcin Knyszyński

Kto tu jest chory?
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Z tego cyklu

Raz lepiej, raz gorzej
— Miłosz Cybowski

Wybrańców dwóch (a właściwie dwoje)
— Miłosz Cybowski

Droga do odkupienia
— Miłosz Cybowski

Za tych, co na morzu
— Miłosz Cybowski

Uratuj świat raz jeszcze
— Miłosz Cybowski

Niekończąca się wojna
— Miłosz Cybowski

Myślę, że nie dzieje się nic
— Miłosz Cybowski

Za dużo Meksykanów
— Joanna Kapica-Curzytek

Nie tylko o wampirach
— Miłosz Cybowski

Przygody pewnego emeryta
— Miłosz Cybowski

Tegoż twórcy

Duszno i mało mroczno
— Miłosz Cybowski

Nie tylko Frankenstein
— Miłosz Cybowski

Czy te oczy mogą kłamać?
— Miłosz Cybowski

W tym szaleństwie jest metoda
— Miłosz Cybowski

Nowoedycyjny regres
— Miłosz Cybowski

Bracia, Żmij już nie zaatakuje!
— Miłosz Cybowski

WoDnista nijakość
— Miłosz Cybowski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.