Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 3 grudnia 2021
w Esensji w Esensjopedii

David Zindell
‹Klejnot Światła›

EKSTRAKT:40%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułKlejnot Światła
Tytuł oryginalnyThe Lightstone
Data wydaniawrzesień 2002
Autor
PrzekładWojciech Szypuła
Wydawca MAG
CyklEa
ISBN83-89004-11-9
Cena29,-
Gatunekfantastyka
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Danie odgrzane
[David Zindell „Klejnot Światła” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Skłamałabym twierdząc, że nie ma w „Klejnocie Światła” żadnego oryginalnego pomysłu. Niewątpliwie niespotykane są zbroje Meshan, powstałe przez przymocowanie (klejem o tajemniczym składzie – czyżby Kropelką?) do skórzanego kaftana … diamentów, w które obfitują góry ich kraju. Dzięki temu zbroje Meshan są niezwykle odporne na cięcia mieczy przeciwnika.

Joanna Słupek

Danie odgrzane
[David Zindell „Klejnot Światła” - recenzja]

Skłamałabym twierdząc, że nie ma w „Klejnocie Światła” żadnego oryginalnego pomysłu. Niewątpliwie niespotykane są zbroje Meshan, powstałe przez przymocowanie (klejem o tajemniczym składzie – czyżby Kropelką?) do skórzanego kaftana … diamentów, w które obfitują góry ich kraju. Dzięki temu zbroje Meshan są niezwykle odporne na cięcia mieczy przeciwnika.

David Zindell
‹Klejnot Światła›

EKSTRAKT:40%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułKlejnot Światła
Tytuł oryginalnyThe Lightstone
Data wydaniawrzesień 2002
Autor
PrzekładWojciech Szypuła
Wydawca MAG
CyklEa
ISBN83-89004-11-9
Cena29,-
Gatunekfantastyka
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Nazwisko autora rozbudza nadzieję. David Zindell znany jest u nas z wydanej w dwóch tomach powieści „Nigdylia”, będącej zresztą częścią większego cyklu. Tak więc z zainteresowaniem wzięłam do ręki napisaną przez niego powieść fantasy. I przeżyłam rozczarowanie.
Oto świat stoi w obliczu zagrożenia ze strony Morjina, zwanego na co dzień Czerwonym Smokiem. Ów Morjin jakieś trzy tysiące lat wcześniej wykradł tytułowy Klejnot Światła i prawie uwolnił z okowów Króla Kłamstw. Jednak Klejnot został z kolei wykradziony Morjinowi i teraz znów musi on mozolnie podbijać kolejne kraje i, co gorsza, szukać zaginionego Klejnotu. Według starożytnych przepowiedni nadciąga czas narodzin Maitreji, tego, któremu Klejnot Światła został przeznaczony. Tak więc Król Kiritan zwołuje na swój dwór wszystkich chętnych do wyprawy na poszukiwanie Klejnotu.
Wezwania posłuchał między innymi Valashu Elahad, siódmy syn króla górzystego Meshu, wojownik obdarzony darem empatii tak silnym, że nie pozwala zabić cierpiącej w męczarniach wiewiórki (bo i tak niedługo sama umrze), odczuwający każdą ranę zadaną przeciwnikowi oraz naznaczony od dnia narodzin blizną w kształcie błyskawicy na czole. W drogę na dwór króla Kiritana wyrusza wraz z dwoma towarzyszami, jednak zanim tam dotrą, przyłącza się do nich jeszcze dwójka poszukiwaczy (płci obojga), a potem uzupełniają stan osobowy do siódemki. I tak nasza Dzielna Drużyna podąża Drogą ku Przeznaczeniu, zwalczając Trudności. Odwiedza po drodze starodawny las, do którego zło nie ma wstępu, przeżywają atak grupy sług Morjina, potrafiących dosłownie wyssać z ofiar życie…
Jeśli w poprzednim akapicie znaleźliście same zapożyczenia, to macie rację – tak właśnie jest. Godłem Meshu jest srebrny łabędź i siedem gwiazd, Klejnot Światła ma postać pucharu, na świecie żyje Zły, chcący uwolnić Jeszcze Gorszego, zaś kluczem do odzyskania Klejnotu jest odnalezienie siedmiu pomniejszych gelstei (Klejnot jest ósmym, unikalnym i najpotężniejszym gelstei) – kamieni o potężnych mocach.
Jednak skłamałabym twierdząc, że nie ma w „Klejnocie Światła” żadnego oryginalnego pomysłu. Niewątpliwie niespotykane są zbroje Meshan, powstałe przez przymocowanie (klejem o tajemniczym składzie – czyżby Kropelką?) do skórzanego kaftana … diamentów, w które obfitują góry ich kraju. Dzięki temu zbroje Meshan są niezwykle odporne na cięcia mieczy przeciwnika.
Na koniec niestety muszę jeszcze wrzucić kamyk – a nawet dwa – do ogródka wydawcy. Ostatnio MAG coraz częściej daje mi powód do narzekań… Po pierwsze w „Klejnocie” najwyraźniej zginął spory fragment tekstu, być może cały rozdział. Między ostatnim zdaniem rozdziału 18, a pierwszym 19, nasza Dzielna Drużyna znienacka rozrasta się z pięciu osób do siedmiu, w dalszej części tekstu zaś wspominane są wydarzenia, o których jako żywo nie mieliśmy wcześniej okazji przeczytać. Wszystko wskazuje na to, że powiększenie Drużyny i owe wydarzenia są ze sobą związane, a wszystko razem miało miejsce w Dziurze Międzyrozdziałowej. Po drugie – w książce umieszczona jest informacja że „Klejnot Światła” to „Księga pierwsza cyklu Ea” – jednak z samego porównania objętości oryginału i polskiego przekładu (a są i inne przesłanki) wynika, że jest to najwyżej połowa owej pierwszej księgi, a o tym fakcie w polskim wydaniu już żadnej wzmianki nie udało mi się znaleźć.
koniec
10 kwietnia 2003

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Jesteśmy tylko nośnikami
Miłosz Cybowski

2 XII 2021

Zarówno pozbawiony emocji styl, jak i niektóre tezy stawiane przez Richarda Dawkinsa mogą budzić instynktowny sprzeciw. „Samolubny gen” nie na darmo uchodzi za książkę kontrowersyjną, choć może wraz z rozpowszechnieniem nauki o genetyce to wrażenie nieco przygasło.

więcej »

Mała Esensja: W oczekiwaniu na Boże Narodzenie
Joanna Kapica-Curzytek

1 XII 2021

Ponownie spotykamy się z sympatycznym myszkiem wykreowanym przez autora i ilustratora Alexa T. Smitha. „Winston wraca na święta” pozwoli młodszym (i starszym czytelnikom) odliczać dni do Gwiazdki!

więcej »

Spektaklu akt drugi
Beatrycze Nowicka

30 XI 2021

„Dziesięć Żelaznych Strzał” – kolejny tom cyklu Sama Sykesa o Sal Kakofonii – uważam za lepszy od pierwszego.

więcej »

Polecamy

Pogrzeb pośród mgławic

Stulecie Stanisława Lema:

Pogrzeb pośród mgławic
— Mieszko B. Wandowicz

O korzyściach z bycia ślimakiem (śluzem na marginesie „Głosu Pana”)
— Mieszko B. Wandowicz

List znad Oceanu
— Beatrycze Nowicka

Lem w komiksie
— Marcin Knyszyński

Przeciętniak w swym zawodzie
— Agnieszka Hałas, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Jam jest robot hartowany, zdalnie prądem sterowany!
— Miłosz Cybowski, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Zawsze szach, nigdy mat
— Marcin Knyszyński

Świadomość jako błąd
— Marcin Knyszyński

Człowiek jako bariera ostateczna
— Marcin Knyszyński

Nie wszystko i nie wszędzie jest dla nas
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż autora

Alternatywne wersje II wojny światowej
— Jakub Gałka, Michał Kubalski, Joanna Słupek, Konrad Wągrowski

Wstęp do kontynuacji
— Joanna Słupek

Zdrayco!!! Łaydaku!!! Oddaj brzytwę!!!
— Joanna Słupek

Demony i ludzie
— Joanna Słupek

Umarł król, niech żyje…?
— Joanna Słupek

Magiczne światło gazowych lamp
— Joanna Słupek

Nowe szaty Błazna
— Joanna Słupek

Słowo się rzekło…
— Joanna Słupek

Tkaczka Pieśni
— Joanna Słupek

Z Pamiętnika Szalonego Wynalazcy
— Joanna Słupek

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.