Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 6 marca 2021
w Esensji w Esensjopedii

Oscar Wilde
‹Portret Doriana Graya›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPortret Doriana Graya
Tytuł oryginalnyThe Picture of Dorian Gray
Data wydania29 września 2010
Autor
PrzekładMaria Feldmanowa
Wydawca W.A.B.
ISBN978-83-7414-880-1
Format298s. 135×195mm; oprawa twarda
Cena39,90
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Tajemnica portretu
[Oscar Wilde „Portret Doriana Graya” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Jedyna powieść w dorobku pisarskim Oscara Wilde’a, wydana w kwietniu 1891 roku, od razu spotkała się z falą krytyki. Umieszczone w książce, prawie niezauważalne w pierwszej chwili, podteksty homoseksualne, a także niebudząca wątpliwości afirmacja hedonizmu wstrząsały angielskimi dziennikarzami.

Martyna Bańcerek

Tajemnica portretu
[Oscar Wilde „Portret Doriana Graya” - recenzja]

Jedyna powieść w dorobku pisarskim Oscara Wilde’a, wydana w kwietniu 1891 roku, od razu spotkała się z falą krytyki. Umieszczone w książce, prawie niezauważalne w pierwszej chwili, podteksty homoseksualne, a także niebudząca wątpliwości afirmacja hedonizmu wstrząsały angielskimi dziennikarzami.

Oscar Wilde
‹Portret Doriana Graya›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPortret Doriana Graya
Tytuł oryginalnyThe Picture of Dorian Gray
Data wydania29 września 2010
Autor
PrzekładMaria Feldmanowa
Wydawca W.A.B.
ISBN978-83-7414-880-1
Format298s. 135×195mm; oprawa twarda
Cena39,90
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Sam pisarz zapewne był świadomy zgorszenia, jakie utwór może wywołać w „przyzwoitym” wiktoriańskim środowisku. Przeczuwał, że Anglicy nie zrozumieją jego swobodnego stylu, przypominającego kunszt francuskich pisarzy. W celu odparcia krytyki, a także lepszego odbioru dzieła umieścił w swej książce przedmowę, stanowiąca zbiór aforyzmów dotyczących sztuki i roli artysty. Co zatem tak oburzyło purytańskie społeczeństwo schyłku dziewiętnastowiecznej Anglii?
Oto młody, przystojny mężczyzna, tytułowy Dorian Gray, zostaje uwieczniony na płótnie przez swojego przyjaciela, artystę Bazylego Hallwarda. W pracowni malarskiej młodzieniec poznaje także lorda Henryka Wottona. Obaj są sobą oczarowani: starszy Henryk – pięknem i urokiem młodzieńca, zaś Doriana w swoim nowym znajomym fascynuje życiowa mądrość oraz nonszalancki styl bycia. Nie mniej zachwyceni są powstałym obrazem; sam portretowany bez namysłu deklaruje, że oddałby wszystko za to, aby pozostać młodym, a jego wiek odmalowywał się na portrecie. Słowa, wówczas nieważkie, zaciążyły na całym życiu Doriana – stały się klątwą rzuconą na samego siebie.
Pozornie prosta fabuła skrywa reguły rządzące światem, egzystencjalne prawdy o życiu, człowieku i sztuce. Paraboliczność powieści pozwala na rozmaite interpretacje dzieła. W przedmowie utworu Wilde pisze: „W rzeczywistości sztuka odzwierciedla widza, nie życie”. Dlatego też każdy w Dorianie Grayu odnajdzie coś z siebie i dla siebie. On sam zaś staje się przestrogą przed zbytnim przywiązywaniem uwagi do rzeczy tak powierzchownych jak wygląd oraz absolutnym, bezkrytycznym zapatrzeniu w drugą osobę i uleganiu jej zgubnemu wpływowi. Powieść ukazuje proces nakręcania machiny zła, która nie zatrzymuje się wcale, a jeśli już, to z wielkim hukiem. Niewątpliwie stanowi też ciekawe studium degeneracji człowieka, a właściwie różnych postaw ludzkich prowadzących do samozagłady. I chociaż historie trzech głównych postaci kończą się w inny sposób, to każda pokazuje zgubny wpływ niezłomnej wiary w swoje ideały.
Całość co rusz zadziwia olśniewającym stylem, paradoksami i interesującymi aforyzmami. Prowadzona żwawo narracja nie pozwala oderwać się od powieści – nie znajdziemy tutaj ani jednej nudniejszej strony, którą chcielibyśmy pominąć. Autor doskonale „namalował” także portrety psychologiczne postaci – bohaterowie nie rażą sztucznością, przez co na wiarygodności zyskuje cała opowieść. Wraz z rozwojem akcji obserwujemy proces dorastania i demoralizowania Doriana. Czytając powieść, ma się wrażenie, że „nic nie mogło być inaczej”1).
Warto zauważyć, że wznowienie książki Oscara Wilde’a przez wydawnictwo W.A.B. jest ściśle związane z wejściem z początkiem października do kin wersji filmowej „Doriana Graya” w reżyserii Olivera Parkera. Wszystkim jednak, którzy zamierzają wybrać się na seans albo obejrzeć późniejsze DVD, a nie mieli jeszcze przyjemności przeczytać powieści, polecam najpierw sięgnąć po pierwowzór, bo bez wątpienia przetrwał on ponadstuletnią próbę czasu.
Recenzja nadesłana na konkurs „Esensji”.
koniec
31 października 2010
1) „Nic nie mogło być inaczej” to tytuł listów O. Wilde. Zob. „Nic nie mogło być inaczej. Listy Oskara Wilde’a”, przeł. i oprac. D. Piestrzyńska, Warszawa 2005.

Komentarze

01 XI 2010   11:20:55

Gwoli ścisłości: lord Henryk WOTTON

01 XI 2010   21:06:30

Niestety do tekstu wdarł się błąd rzeczowy - zadziałała autokorekta w Wordzie i w ten sposób zamiast lord Henryk Wotton jest lord Henryk Otton [sic!]. Proszę o poprawę.

02 XI 2010   09:48:49

Poprawione. Przepraszamy w imieniu Worda.

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

PRL w kryminale: Polskie porachunki pod italskim niebem
Sebastian Chosiński

5 III 2021

Tak, ten moment musiał w końcu nadejść! Zwłaszcza że w Polsce Ludowej dość rygorystycznie przestrzegano przepisów emerytalnych. Kto przekroczył odpowiedni wiek, był wysyłany na „zieloną trawkę”. Nawet doświadczony oficer milicji nie mógł być wyjątkiem. Nie powinno więc dziwić, że wydana w 1984 roku powieść Zygmunta Zeydlera-Zborowskiego została zatytułowana „Major Downar przechodzi na emeryturę”. Ale czy na pewno?

więcej »

Zbrodnie w stylu retro: Sanacyjny „Napoleon zbrodni”
Sebastian Chosiński

4 III 2021

Wydany w 1935 roku „Dom tajemnic” był czwartą odsłoną bestsellerowej serii kryminalnej „Wielkie gry Bernarda Żbika”. Tym razem Adam Nasielski – jeden z najpopularniejszych przedwojennych twórców literatury popularnej – nakazał swemu bohaterowi, inspektorowi Bernardowi Żbikowi z Centrali Służby Śledczej, rozwiązać zagadkę, która mniej rozgarniętych policjantów doprowadziłaby zapewne do szaleństwa. A pewnie i… do grobu.

więcej »

Mnich i rycerze na tropie zbrodni
Beatrycze Nowicka

3 III 2021

Otwierająca serię o bracie Godfrydzie „Pęknięta korona” oraz tom drugi „Czarcie słowa” mogą zapewnić przyjemną rozrywkę na kilka wieczorów.

więcej »

Polecamy

Imperium wcale się nie rozpadło

Na rubieżach rzeczywistości:

Imperium wcale się nie rozpadło
— Marcin Knyszyński

Lęk i odraza w Kalifornii
— Marcin Knyszyński

Las oblany słonecznym blaskiem
— Marcin Knyszyński

Dick jak Dickens
— Marcin Knyszyński

Kochać to nie znaczy zawsze to samo
— Marcin Knyszyński

Chorzy na życie
— Marcin Knyszyński

Dick w starym stylu
— Marcin Knyszyński

Faust musi przegrać
— Marcin Knyszyński

W poszukiwaniu rzeczywistości obiektywnej
— Marcin Knyszyński

Myślę, ale czy jestem?
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.