Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 25 października 2021
w Esensji w Esensjopedii

Henning Mankell
‹Niespokojny człowiek›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułNiespokojny człowiek
Tytuł oryginalnyDen orolige mannen
Data wydania24 listopada 2010
Autor
PrzekładBeata Walczak-Larsson
Wydawca W.A.B.
CyklKurt Wallander
ISBN978-83-7414-839-9
Format574s. 125×195mm; oprawa twarda
Cena49,90
Gatunekkryminał / sensacja / thriller
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Żegnaj, Wallanderze!
[Henning Mankell „Niespokojny człowiek” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
To zła wiadomość dla wielbicieli prozy Henninga Mankella i stworzonej przez szwedzkiego autora kryminałów postaci Kurta Wallandera. Wydany właśnie w języku polskim, w rok po premierze skandynawskiej, „Niespokojny człowiek” jest – z prawdopodobieństwem niemal graniczącym z pewnością – ostatnią odsłoną przygód komisarza z nadbałtyckiego Ystad. Tyle że tak samo czytelnicy myśleli już przed dwunasty laty, kiedy ukazała się „Zapora”…

Sebastian Chosiński

Żegnaj, Wallanderze!
[Henning Mankell „Niespokojny człowiek” - recenzja]

To zła wiadomość dla wielbicieli prozy Henninga Mankella i stworzonej przez szwedzkiego autora kryminałów postaci Kurta Wallandera. Wydany właśnie w języku polskim, w rok po premierze skandynawskiej, „Niespokojny człowiek” jest – z prawdopodobieństwem niemal graniczącym z pewnością – ostatnią odsłoną przygód komisarza z nadbałtyckiego Ystad. Tyle że tak samo czytelnicy myśleli już przed dwunasty laty, kiedy ukazała się „Zapora”…

Henning Mankell
‹Niespokojny człowiek›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułNiespokojny człowiek
Tytuł oryginalnyDen orolige mannen
Data wydania24 listopada 2010
Autor
PrzekładBeata Walczak-Larsson
Wydawca W.A.B.
CyklKurt Wallander
ISBN978-83-7414-839-9
Format574s. 125×195mm; oprawa twarda
Cena49,90
Gatunekkryminał / sensacja / thriller
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Sześćdziesięciodwuletni Henning Mankell nie daje o sobie zapomnieć. Na przełomie maja i czerwca 2010 roku ponownie zrobiło się o nim bardzo głośno. Tym razem jednak nie z przyczyn artystycznych, ale… politycznych. Pisarz nigdy nie ukrywał swoich lewicowych poglądów; pod tym względem po dziś dzień pozostaje nieodrodnym synem swojej epoki, który w dorosłe życie wkraczał w zrewoltowanych latach 60. ubiegłego wieku. Jak większość europejskiej młodzieży studenckiej tamtych czasów, również on brał udział w marszach protestacyjnych przeciwko amerykańskiej interwencji w Wietnamie, apartheidowi w Republice Południowej Afryki oraz prowadzonej przez Portugalczyków wojnie kolonialnej w Mozambiku (w którym to kraju mieszka zresztą teraz przez sporą część roku). Ta wrażliwość społeczna pozostała mu do dzisiaj. Stąd też udział Mankella przed kilkoma miesiącami w wyprawie „Pokojowej Flotylli”, która chcąc dostarczyć pomoc humanitarną dla Palestyńczyków, próbowała przełamać wojskową blokadę morską Strefy Gazy i z tego też powodu została zaatakowana przez izraelską marynarkę wojenną. Incydent ten trafił na pierwsze strony gazet, a jednym z uczestników ekspedycji, którzy później najczęściej udzielali wywiadów na temat dramatycznych wydarzeń u wybrzeży Izraela światowym mediom, był właśnie autor powieści o komisarzu Kurcie Wallanderze. Nie dlatego jednak, że zabiegał o rozgłos, ale z powodu szczególnego zaangażowania w sprawy krajów Trzeciego Świata i szacunku, jakim cieszy się wśród aktywistów walczących o prawa człowieka.
Tematyka ta często zresztą znajdowała odzwierciedlenie w powieściach Szweda. O apartheidzie pisał w „Białej lwicy” (1993), przemocy wobec kobiet poświęcił „Piątą kobietę” (1996), w „Zaporze” (1998) natomiast wskazywał na zagrożenia społeczne związane z globalizacją i cyberterroryzmem. Najbardziej wstrząsającym dziełem Mankella – przynajmniej spośród tych, które doczekały się polskiej edycji (a wciąż jest ich, wbrew pozorom, niewiele) – jest jednak, niepowiązana w żaden sposób z serią o policjancie z Ystad, opowiadająca o krwawej codzienności w postkolonialnym Mozambiku „Comédia infantil” (1995). Również na kartach znacznie późniejszego „Chińczyka” (2008) pisarz dał upust swoim poglądom politycznym, dostrzegając – w pewnym uproszczeniu – we współczesnej ekspansji ekonomicznej Chińskiej Republiki Ludowej swoistą reakcję na wykorzystywanie tego kraju przez Amerykanów i Europejczyków w epoce kolonialnej. Po lekturze ostatniej ze wspomnianych powieści można się więc było zastanawiać, dokąd zaprowadzi Mankella jego artystyczna wyobraźnia w następnej książce. A tak się złożyło, że tą następną stał się „Niespokojny człowiek”, będący powrotem – po dziesięcioletniej przerwie – do postaci Kurta Wallandera.
W latach 90. XX wieku Henning Mankell opublikował osiem powieści z Wallanderem w roli głównej. „Zapora” zdawała się wieńczyć dzieło. Wprawdzie rok po niej światło dzienne ujrzał jeszcze zbiór pięciu opowiadań zatytułowany „Piramida” (1999), ale – chronologicznie plasując się przed wydarzeniami opisanymi w pierwszej odsłonie cyklu, czyli „Mordercy bez twarzy” (1991) – przedstawiały one młodość Kurta. Od tamtej pory, choć wielokrotnie namawiany przez swego wydawcę, Szwed niechętnie odnosił się do pomysłu wskrzeszenia komisarza. Owszem, umieścił jego postać w poświęconym Lindzie Wallander „Nim nadejdzie mróz” (2002), lecz na zdecydowanie dalszym planie1). W 2004 roku natomiast w Holandii – i tylko tam – ukazało się kolejne opowiadanie „Händelse om hösten”, po czym Mankell na dobre zaangażował się w produkcję serialu, tworząc na jego potrzeby zupełnie nowe oryginalne scenariusze. Wielka popularność filmów na całym świecie przyniosła niebawem długo oczekiwane i pożądane przez fanów policjanta z Ystad owoce: BBC nakręciło sześć pełnometrażowych obrazów z Kennethem Branaghiem jako Wallanderem (2008-2010), sam autor zaś siadł do komputera, aby stworzyć kolejną powieść. „Niespokojny człowiek” ukazał się w ojczyźnie pisarza w sierpniu 2009 roku, na polskie tłumaczenie musieliśmy czekać trochę ponad rok (co i tak jest niezłym wynikiem, biorąc pod uwagę, że wydanie angielskie ukaże się dopiero w lutym 2011).
Akcja powieści rozpoczyna się w końcu 2007 roku. Wallander ma już prawie sześćdziesiąt lat i coraz poważniejsze kłopoty z cukrzycą. Spełnił jednak jedno ze swoich największych marzeń, wyprowadzając się kilka lat wcześniej z nieco przyciasnego mieszkania na Mariagatan. Dzięki kredytowi bankowemu kupił niewielką wiejską posiadłość o mrocznej nazwie Svarthöjden, czyli Czarne Wzgórze. By nie czuć się samotnym, dla towarzystwa sprawił sobie labradora o fińskim imieniu Jussi. Linda w tym czasie ukończyła studia w sztokholmskiej Wyższej Szkole Policyjnej i, podobnie jak ojciec, podjęła pracę w komisariacie w Ystad. Niebawem też związała się z pracującym w Kopenhadze finansistą Hansem von Enke; nie wychodząc za mąż, urodziła mu córeczkę. W czasie gdy ojciec prowadzi, ciągnące się już od roku, trudne śledztwo w sprawie napadu na sklep z bronią, córka siedzi w domu na urlopie macierzyńskim i zastanawia się nad najbliższą przyszłością. Dochodzenie udaje się wreszcie, po wielu perypetiach, doprowadzić do szczęśliwego końca; napastnicy trafiają na ławę oskarżonych, a sąd wydaje sprawiedliwe wyroki. W dniu ich ogłoszenia Wallander postanawia oblać swój sukces; skutki spędzonego samotnie w barze wieczoru są jednak dla niego opłakane. Z powodu zaniku pamięci zostawia bowiem w lokalu służbową broń, która następnego dnia rano trafia na biurko Magnusa Martinssona, ten zaś – zgodnie z regulaminem – przekazuje ją komendantowi Lennartowi Mattsonowi. Przeciwko Kurtowi zostaje wszczęte wewnętrzne śledztwo, sam komisarz natomiast do czasu jego zakończenia ma przebywać na przymusowym urlopie.
Wieść o wpadce znanego policjanta szybko roznosi się po mieście, Wallander, zupełnie niechcący, staje się negatywnym bohaterem mediów, jego dom nawiedzają żądni sensacji dziennikarze. Z odsieczą przybywa ojcu Linda, która zaprasza go do Sztokholmu na uroczystość siedemdziesiątych piątych urodzin ojca swojego partnera. Tam Kurt poznaje wywodzącego się z arystokratycznego rodu emerytowanego komandora porucznika Håkana von Enkego, niegdyś dowódcę jednostek królewskiej marynarki wojennej, specjalizujących się w wykrywaniu łodzi podwodnych. Ku zaskoczeniu komisarza, ojciec Hansa prosi go o rozmowę w cztery oczy. Sprawia wrażenie bardzo niespokojnego, zatroskanego, może nawet przestraszonego. Ale też informacje, jakie ma do przekazania, brzmią nad wyraz poważnie. Håkan wspomina tajemnicze wydarzenia, które rozegrały się na Bałtyku w pierwszej połowie lat 80. ubiegłego wieku, kiedy to parokrotnie stwierdzono obecność obcych jednostek podwodnych w pobliżu szwedzkich baz wojskowych. Jedna z nich znalazła się nawet w zatoce Hårsfjärden niedaleko bazy marynarki Muskö. Okręt ten udało się później zapędzić w pułapkę, von Enke postanowił wydać rozkaz ostrzelania go, ale wymagało to zgody ministerstwa obrony narodowej. Zgody, która nie nastąpiła. Więcej nawet: Håkan otrzymał nakaz dokonania odwrotu, co równało się umożliwieniu wrogowi ucieczki. Zdając sobie sprawę, że podobną decyzję mógł podjąć tylko rząd, względnie jednoosobowo ówczesny premier Olof Palme, nabrał podejrzeń, że na najwyższych szczeblach władzy może kryć się szpieg. A mówiąc dokładniej – radziecki szpieg! Von Enke nie miał bowiem wątpliwości, że okręt, któremu pozwolono uciec, pochodził z któregoś z nadbałtyckich państw Układu Warszawskiego. Znalazłszy się już na emeryturze, ponownie zajął się tą sprawą.
Rozmowa komandora z komisarzem kończy się wyznaniem byłego marynarza, że prawdopodobnie jest już bardzo blisko rozwiązania zagadki sprzed ponad ćwierćwiecza. Nie zdradza jednak nic ponad to, a trzy miesiące później znika w niewyjaśnionych okolicznościach w czasie swego codziennego porannego spaceru. Zrozpaczona Linda prosi ojca o pomoc w wyjaśnieniu sprawy. Kurt, wciąż jeszcze zawieszony w prawach policjanta, postanawia pomóc córce i jej partnerowi; udaje się więc do Sztokholmu, aby porozmawiać z żoną von Enkego, Louise. Rozpoczynając prywatne dochodzenie, Wallander nie zdaje sobie oczywiście sprawy, dokąd ono go doprowadzi – w każdym razie stanie przed nie lada dylematami, tym poważniejszymi, że dotyczyć będą one osób bliskich Lindzie. Tytuł powieści może odnosić się do postaci emerytowanego komandora (taki trop wskazuje sam Mankell w pierwszej części), ale tak naprawdę chodzi o samego komisarza – coraz bardziej zaniepokojonego pogarszającym się stanem własnego zdrowia, zaawansowaną cukrzycą, zawrotami głowy i zanikami pamięci. Nic więc dziwnego, że z biegiem czasu Kurt intensyfikuje swoje działania w poszukiwaniu Håkana (i na dodatek jego żony, która znika zaledwie miesiąc później), wie bowiem, że tak naprawdę prowadzi nieubłagany wyścig z czasem. Można wręcz odnieść wrażenie, że wszystko sprzysięgło się przeciw Wallanderowi; los nie szczędzi mu kolejnych ciosów, stopniowo odbierając to, co przedstawia dla niego jakąkolwiek wartość – nadzieję, marzenia, miłość.
Jak w każdej powieści Mankella – a nawet szerzej: jak w (niemal) każdym skandynawskim kryminale – równie ważny co sensacyjny (w tym konkretnym przypadku czytaj: szpiegowski), jest także wątek obyczajowy. Tym razem szwedzki pisarz serwuje nam wstrząsający portret psychologiczny starzejącego się człowieka, pogrążonego w beznadziejnej samotności i powoli zdającego sobie sprawę z nieodwołalności wyroków boskich (w czym ostatecznie utwierdza go los Baiby Liepy, postaci, która po raz pierwszy pojawiła się na kartach „Psów z Rygi”). W wielu fragmentach uwagę czytelnika ogniskują właśnie opisy walki, jaką Wallander toczy z własnym, odmawiającym mu posłuszeństwa ciałem. Poszukiwanie sowieckiego szpiega w szeregach elit władzy też jest intrygujące, ale nie aż do tego stopnia, aby przyćmić wewnętrzne rozterki głównego bohatera. Tym bardziej, że autorowi nie udaje się uciec od jak najbardziej współczesnej polityki i przemyca do książki, zupełnie zresztą niepotrzebnie, własne przekonania i uprzedzenia (by nie rzec wręcz – fobie). „Niespokojny człowiek” jest najsmutniejszą i najmroczniejszą książką cyklu; unosi się nad nią nie tylko aura życiowego niespełnienia, ale przede wszystkim – bolesne (i to w dosłownym znaczeniu tego słowa) przekonanie o marności ludzkiej egzystencji. To powieść o rozkładzie – psychicznym i moralnym, jednostki i świata, w którym przestają się już liczyć takie wartości, jak lojalność, uczciwość, wierność. Mankell, kończąc serię o komisarzu z Ystad, nie silił na wystrzałowy finał. Nie musiał. Łzy i tak płyną do oczu.
koniec
18 listopada 2010
1) Opowiadanie to stało się trzy lata później podstawą scenariusza pierwszego odcinka serialu „Wallander”, w którym rolę komisarza zagrał Krister Henriksson. Co ciekawe, pojawia się w nim – zarówno w tym odcinku, jak i w całej pierwszej serii (2005-2006) – postać doświadczonego policjanta Stefana Lindmana, któremu wcześniej (2000) Mankell poświęcił powieść „Danslärarens återkomst” (W.A.B. zapowiada ją na maj jako przyszłego roku pt. „Powrót nauczyciela tańca”). Zgodnie z zamysłem autora, „Nim nadejdzie mróz” miał być początkiem cyklu poświęconego córce Kurta. Szwed zrezygnował jednak z pracy nad nim po samobójczej śmierci Johanny Sällström (w lutym 2007 roku), odtwórczyni roli Lindy we wspomnianym już serialu.

Komentarze

28 VII 2013   20:45:39

Ponieważ nadzieja umiera ostatnia, wciąż wierzę w powrót Kurta...

28 VII 2013   20:47:01

Ja też. Brakuje mi powieści-requiem dla Kurta Wallandera.

28 VII 2013   22:45:21

Jest jeszcze jedna niewydana w Polsce powieść, która ukazała się przed laty jedynie w Holandii. Na jej podstawie BBC nakręciło pierwszy odcinek trzeciej serii "Wallandera" z Kennethem Branaghiem - "An Event in Autumn". Na polski też na pewno zostanie przetłumaczona. A co będzie później... Bóg jeden wie. ;)

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Mała Esensja: Z kociej perspektywy
Marcin Mroziuk

25 X 2021

W „Mruczandzie na trzy rodziny i jedną kamienicę” Grzegorz Kasdepke z poczuciem humoru sportretował mieszkańców pewnego dwupiętrowego budynku na warszawskiej Saskiej Kępie, których zachowania niejednokrotnie wprawiają w zdumienie pewnego szarego dachowca. Obserwując ich perypetie, młodzi czytelnicy będą z pewnością doskonale się bawić.

więcej »

Chopin – globalny fenomen
Joanna Kapica-Curzytek

24 X 2021

Osiemnasty Konkurs Chopinowski właśnie przechodzi do historii, liczącej sobie już prawie sto lat. W „Wielkiej grze” przeżyjemy jeszcze raz wszystkie poprzednie edycje tej wielkiej imprezy. Ciekawostek, anegdot, emocji nie zabraknie!

więcej »

Duch czy Demiurg?
Sławomir Grabowski

23 X 2021

„Gnoza” Michała Cetnarowskiego nie rozczarowuje jako pełnoprawna powieść SF z trochę wyższej półki – może trochę epigońska, ale nadrabiająca ciekawym konceptem, choć dalekim od naukowej ortodoksji.

więcej »

Polecamy

Jam jest robot hartowany, zdalnie prądem sterowany!

Stulecie Stanisława Lema:

Jam jest robot hartowany, zdalnie prądem sterowany!
— Miłosz Cybowski, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Zawsze szach, nigdy mat
— Marcin Knyszyński

Świadomość jako błąd
— Marcin Knyszyński

Człowiek jako bariera ostateczna
— Marcin Knyszyński

Nie wszystko i nie wszędzie jest dla nas
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Dom na kościach
— Sebastian Chosiński

Życie może nie jest piękne, ale sens ma
— Sebastian Chosiński

Dies irae Henninga Mankella
— Sebastian Chosiński

Esensja czyta: Sierpień 2012
— Miłosz Cybowski, Anna Kańtoch

Esensja czyta: Lipiec 2012
— Miłosz Cybowski, Jacek Jaciubek, Joanna Kapica-Curzytek, Magdalena Kubasiewicz, Daniel Markiewicz, Beatrycze Nowicka, Konrad Wągrowski

Esensja czyta: Czerwiec 2012
— Anna Kańtoch, Joanna Kapica-Curzytek, Michał Kubalski, Daniel Markiewicz, Konrad Wągrowski

My name is Wallander. Linda Wallander!
— Sebastian Chosiński

Esensja czyta: Marzec 2012
— Joanna Kapica-Curzytek, Michał Kubalski, Mieszko B. Wandowicz, Konrad Wągrowski

Uwaga na spadające samoloty!
— Sebastian Chosiński

Kraj, który trzeszczy w szwach
— Sebastian Chosiński

Tegoż autora

Poobiednie lenistwo
— Sebastian Chosiński

Śpij, kochanie, po słonecznej stronie ulicy
— Sebastian Chosiński

Ballady i impro-romanse
— Sebastian Chosiński

Puma skacząca do gardeł wampirów
— Sebastian Chosiński

Mroczna zatoka
— Sebastian Chosiński

Zdradzona i porzucona
— Sebastian Chosiński

Znaki na niebie i ziemi
— Sebastian Chosiński

Noir w kolorze… żółtym
— Sebastian Chosiński

Miłość w cieniu katastrofy
— Sebastian Chosiński

Na Dzikim Zachodzie i w kraju Łokietka
— Sebastian Chosiński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.