Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 18 października 2019
w Esensji w Esensjopedii

Leif GW Persson
‹Między tęsknotą lata a chłodem zimy›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułMiędzy tęsknotą lata a chłodem zimy
Tytuł oryginalnyMellan sommarens längtan och vinterns köld
Data wydania11 listopada 2010
Autor
PrzekładWojciech Łygaś
Wydawca Czarna Owca
CyklTrylogia policyjna
ISBN978-83-7554-239-4
Format648s. 135×210mm
Cena39,90
Gatunekkryminał / sensacja / thriller
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Kup wSelkar.pl: 32,47 zł
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Palme is dead, long live Persson!
[Leif GW Persson „Między tęsknotą lata a chłodem zimy” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Polowanie polskich wydawców na wziętych autorów kryminałów rodem ze Skandynawii trwa bez chwili wytchnienia. Nie ma praktycznie miesiąca, aby na rynku nie zadebiutował nowy pisarz z północy Europy. Czarna Owca postanowiła właśnie zapoznać czytelników nad Wisłą z pierwszym tomem „Trylogii policyjnej” Szweda Leifa GW Perssona. Nosi on poetycki tytuł „Między tęsknotą lata a chłodem zimy” i wyjaśnia jedną z największych zagadek ostatniego ćwierćwiecza – kto zabił Olofa Palmego!

Sebastian Chosiński

Palme is dead, long live Persson!
[Leif GW Persson „Między tęsknotą lata a chłodem zimy” - recenzja]

Polowanie polskich wydawców na wziętych autorów kryminałów rodem ze Skandynawii trwa bez chwili wytchnienia. Nie ma praktycznie miesiąca, aby na rynku nie zadebiutował nowy pisarz z północy Europy. Czarna Owca postanowiła właśnie zapoznać czytelników nad Wisłą z pierwszym tomem „Trylogii policyjnej” Szweda Leifa GW Perssona. Nosi on poetycki tytuł „Między tęsknotą lata a chłodem zimy” i wyjaśnia jedną z największych zagadek ostatniego ćwierćwiecza – kto zabił Olofa Palmego!

Leif GW Persson
‹Między tęsknotą lata a chłodem zimy›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułMiędzy tęsknotą lata a chłodem zimy
Tytuł oryginalnyMellan sommarens längtan och vinterns köld
Data wydania11 listopada 2010
Autor
PrzekładWojciech Łygaś
Wydawca Czarna Owca
CyklTrylogia policyjna
ISBN978-83-7554-239-4
Format648s. 135×210mm
Cena39,90
Gatunekkryminał / sensacja / thriller
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Kup wSelkar.pl: 32,47 zł
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Aż dziw bierze, że tak długo musieliśmy czekać, aż któreś z polskich wydawnictw zainteresuje się kryminałami Szweda Leifa GW Perssona, jednego z największych specjalistów w tej dziedzinie w całej Skandynawii, cieszącego się wielką popularnością jeszcze przed pośmiertnym objawieniem się Stiega Larssona i jego trylogii „Millenium”. Pisarz przyszedł na świat – jako Leif Gustav Willy Persson (stąd to GW przed nazwiskiem)1) – w Sztokholmie w marcu 1945 roku; jego ojciec był stolarzem, a matka gospodynią domową, co zdaje się wyjaśniać pochodzenie zdeklarowanych poglądów socjaldemokratycznych autora „Trylogii policyjnej”. Jako dwudziestolatek rozpoczął studia na uniwersytecie sztokholmskim; na tej samej uczelni piętnaście lat później obronił doktorat (zatytułowany „Ukryta przestępczość”), stając się tym samym specjalistą od pomiaru błędów statystycznych w kryminologii. Był już wtedy dość znaną postacią i to wcale nie z powodu swoich sukcesów literackich. Począwszy od 1967 roku Persson dorabiał sobie jako ekspert, konsultant, a później doradca naukowy w instytucjach rządowych – między innymi w Ministerstwach Spraw Społecznych i Sprawiedliwości; współpracował również z kancelarią premiera Olofa Palmego oraz Komendantem Głównym Policji. Jego nazwisko stało się głośne w 1977 roku, kiedy to dziennikarz śledczy Peter Bratt rozpętał tak zwaną „aferę Geijera”. Jej głównym bohaterem był minister sprawiedliwości w pierwszym rządzie Palmego (1969-1976), Lennart Geijer, oskarżony przez „Dagens Nyheter” o korzystanie z usług prostytutek. Jak się okazało, jego informatorem w policji, czyli whistleblowerem, był właśnie Persson. Gdy jego udział w nagłośnieniu skandalu przestał być tajemnicą, policja rozwiązała z nim umowę; wówczas podjął pracę wykładowcy oraz zaczął wykorzystywać swoje zawodowe doświadczenie, pisząc kryminały.
Zadebiutował w 1978 roku powieścią „Grisfesten”, której fabuła była luźno oparta na „aferze Geijera”. Pojawiły się w niej postaci policjantów, którzy powracali później również w kolejnych książkach Perssona i po latach odegrali ważne role w „Trylogii policyjnej” – Lars Martin Johansson, Bo Jarnebring oraz Eryk Berg. Po roku ukazała się druga odsłona cyklu – „Profitörerna”, a po trzech kolejnych latach trzecia – „Samhällsbärarna”. Ostatnia z nich, w której autor wprowadził dodatkowo do akcji Claesa Waltina, została pierwszą laureatką przyznawanej przez Szwedzką Akademię Twórców Literatury Kryminalnej właśnie od 1982 roku nagrody dla najlepszego kryminału roku. To jedynie podgrzało atmosferę wokół pisarza i zaowocowało wzmożonym zainteresowaniem filmowców2). Teraz znacznie więcej czasu Persson musiał poświęcać, oprócz pracy naukowej – ma on przecież na koncie około dwudziestu książek oraz niezliczoną wręcz ilość artykułów i raportów z dziedziny kryminologii i problemów społecznych – również pisaniu scenariuszy dla kina i telewizji. Spodobało mu się to do tego stopnia, że kiedy już zaadaptował wszystkie własne powieści, zabrał się za tworzenie oryginalnych tekstów – najpierw sam, a następnie w duecie z innym tuzem skandynawskiej literatury sensacyjnej i kryminalnej Janem Guillou3). Początek lat 90. XX wieku był dla Perssona szczególnie udany – nie dość bowiem, że otrzymał tytuł profesorski, to na dodatek po piętnastu latach przerwy przywrócono go do pracy w policji. Powoli też dojrzewał do stworzenia swego opus magnum, czyli „Trylogii policyjnej”, która w rodzinnej Szwecji nosiła jednak zupełnie inny, zahaczający o politykę tytuł – „Upadek państwa dobrobytu”. Zaczęło się od „Między tęsknotą lata a chłodem zimy” (2002), później ukazały się natomiast: nagrodzona przez Szwedzką Akademię „W innym czasie, w innym życiu” (2003) oraz „Swobodny upadek jak we śnie” (2007). Pomiędzy drugim a trzecim tomem na półkach księgarskich zagościła powieść „Linda – som i Lindamordet” (2005), w której pojawiły się postaci znane z – wtedy jeszcze – dylogii (Johansson, Evert Bäckström i Anna Holt). Dwa kolejne kryminały Perssona – „Den som dödar draken” (2008) oraz „Den döende detektiven” (2010) – ukazały się już po domknięciu „Trylogii policyjnej”.
Powieść skandynawskiego kryminologa, mimo swej historyczności, podejmuje temat wciąż bardzo aktualny i niezwykle bolesny dla szwedzkiego społeczeństwa – nierozwiązaną po dziś dzień sprawę zabójstwa socjaldemokratycznego premiera Olofa Palmego, do którego doszło na sztokholmskiej ulicy w późnych godzinach wieczornych 28 lutego 1986 roku. Powraca ona jak bumerang nie tylko w życiu politycznym kraju, ale też w jego literaturze kryminalnej. Związane z nią wątki pojawiły się bowiem w znanej także nad Wisłą książce Jensa Lapidusa „Zimna stal” (2008), a pośrednio zahacza o nią również Henning Mankell w ostatniej odsłonie cyklu o komisarzu Kurcie Wallanderze, czyli w „Niespokojnym człowieku” (2009). Persson, i to już kilka lat wcześniej, poszedł jednak znacznie dalej niż jego koledzy po piórze i zaprezentował własną wersję wydarzeń, wskazując jednocześnie wprost zabójcę słynnego polityka. Tyle że „Między tęsknotą lata a chłodem zimy” nie jest relacją opartą na faktach; na kartach powieści prawda miesza się z fikcją, a ustalenia trwającego już ponad piętnaście lat – oczywiście w chwili gdy powstawała książka – śledztwa z domniemaniami i hipotezami. Niekiedy granica między tym, co prawdziwe, a tym, co zmyślone, jest bardzo cienka i dla czytelnika niemal niezauważalna, co z kolei uznać można za przejaw talentu autora. Ale czy powinniśmy się temu dziwić, skoro książkę napisał człowiek przez wiele lat, choć pozostający w cieniu, to mimo wszystko związany z najwyższymi kręgami władzy i mający dostęp do osób z pierwszych stron gazet… Który doskonale poznał mechanizmy rządzące szwedzką polityką i, jak można wywnioskować z lektury, posiadający ogromną wiedzę na temat funkcjonowania służb specjalnych w swoim kraju…
Akcja powieści toczy się dwutorowo, a punktem wyjścia do całej intrygi jest zagadkowa śmierć trzydziestodwuletniego Amerykanina Johna P. Krassnera, który pewnego piątkowego listopadowego wieczoru wypada – a może wyskakuje bądź zostaje wyrzucony? – z okna sztokholmskiego akademika. Jako że pokój znajdował się na piętnastym piętrze, nie miał najmniejszych szans na przeżycie. Policjanci, którzy pojawiają się na miejscu zdarzenia, mogą jedynie zabezpieczyć ślady na miejscu wypadku i wezwać ekipę dochodzeniową. Oglądający pokój denata Evert Bäckström, znalazłszy napisany na maszynie list pożegnalny, dochodzi do wniosku, że ma do czynienia z aktem samobójstwa i nie zmienia swojego zdania nawet po krótkiej rozmowie ze spotkanym na korytarzu czarnoskórym studentem, który stwierdza, że Krassner był świetnym kumplem i nie przejawiał wcześniej żadnych oznak depresji. Napisany przez Bäckströma raport, który następnego dnia trafia na biurko tymczasowego naczelnika wydziału kryminalnego w Östermalm Bo Jarnebringa, nie pozostawia wątpliwości co do przebiegu zdarzenia, wyklucza też udział w nim osób trzecich. Nie tłumaczy jednak, jakim cudem drugi but ofiary wyleciał przez okno dopiero kilka minut później, zabijając przy okazji spacerującego pod akademikiem ze swoim panem psa. Jarnebring, któremu ten fakt nie daje spokoju, postanawia dowiedzieć się nieco więcej o Krassnerze, w czym pomaga mu Olle Hultman, w przeszłości również gliniarz, a obecnie ochroniarz w ambasadzie Stanów Zjednoczonych.
To od Hultmana dowiaduje się, że zmarły był dziennikarzem z Albany, który już wcześniej miewał kłopoty ze zdrowiem psychicznym i przed dziesięciu laty zaliczył nawet nieudaną próbę samobójczą – z tą różnicą, że tamten skok z okna zakończył się jedynie złamaniem nogi i wstrząśnieniem mózgu. A więc jednak psychol, który postanowił skończyć ze sobą na szwedzkiej ziemi w wyjątkowo spektakularny sposób? Tak można by pomyśleć, gdyby nie niecodzienne znalezisko, które przypadkiem odkrywa Jarnebring. W obcasie buta ofiary jest bowiem skrytka, w niej natomiast mały kluczyk i wizytówka z adresem inspektora Larsa Martina Johanssona, obecnego szefa – co prawda tylko pełniącego obowiązki – wydziału kryminalnego policji szwedzkiej, a zarazem dawnego partnera Bo z czasów, gdy obaj zaczynali karierę w służbach mundurowych. Johansson, do którego ostatecznie trafia sprawa domniemanego samobójstwa amerykańskiego dziennikarza, w czasie wolnym od innych zajęć stara się rzucić na nią nieco światła. Po nitce do kłębka dociera w końcu do Sarah J. Weissman, eksnarzeczonej Krassnera za Oceanem, którą odwiedza przy okazji służbowego pobytu w Akademii Federalnego Biura Śledczego (FBI) w Quantico. Wtedy też dowiaduje się, do czego służy kluczyk znaleziony w obcasie buta i wchodzi w posiadanie dokumentów, których zawartość wstrząsa nim do głębi. Jednocześnie też zastanawia się, czy stwierdzenie samobójstwa Amerykanina nie było wyrokiem ferowanym zbyt wcześnie.
Drugi tor narracji przedstawia wydarzenia z punktu widzenia szwedzkich służb specjalnych, a mówiąc precyzyjniej – supertajnej Grupy do spraw Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Zapobiegania Wyciekom, którą kieruje Eryk Berg. Jej podstawowym zadaniem jest ochrona porządku konstytucyjnego Królestwa, co polega przede wszystkim na inwigilacji środowisk ekstremistycznych (o charakterze faszystowskim czy wręcz nazistowskim) – głównie, co może nieco zaskakiwać, na własnym podwórku, a więc w policji i wojsku. Specjaliści doszli bowiem do wniosku, że jeśli ktoś zechce dokonać zamachu na – przypuśćmy – premiera kraju, to największe szanse będzie miała osoba mundurowa. W ramach Grupy Berg powołał do życia komórkę do działań zewnętrznych, funkcjonującą praktycznie poza wszelką kontrolą. Stojący na jej czele Claes Waltin to nie tylko bardzo ambitny policjant, ale przede wszystkim człowiek o mocno powikłanej osobowości, co jest głównie „zasługą” jego niezbyt szczęśliwego dzieciństwa. W czasie rutynowych działań uwagę Grupy zwraca na siebie Krassner, który za zgodą Berga zostaje wzięty przez Waltina pod szczegółową obserwację. Największe podejrzenia wzbudza zaś fakt, że Amerykanin dociera do ściśle zakonspirowanego eksagenta szwedzkiego wywiadu profesora Johana Forseliusa, na dodatek powołując się na wspólnego znajomego – profesora Johna Buchanana, przed laty pracownika ambasady amerykańskiej w Sztokholmie, który był także funkcjonariuszem Centralnej Agencji Wywiadowczej. Czyżby więc Krassner również działał na zlecenie CIA? A jeśli tak, to jakie jest jego obecne zadanie? I dlaczego nagle ginie?
Persson skonstruował niezwykle skomplikowaną i wyrafinowaną fabułę, w której nie ma miejsca na luki logiczne. Sprawia ona wręcz wrażenie rozbudowanego do granic przyswajalności przez czytelnika wzoru matematycznego. I choć momentami można się pogubić w gmatwaninie postaci, wzajemnych powiązań, sympatii i animozji, ostatecznie – po dobrnięciu do finału – wszystko okazuje się znajdować na swoim miejscu. Z powodu podjętego przez Szweda tematu „Między tęsknotą lata a chłodem zimy” bardziej jednak przypomina thriller polityczny niż klasyczny kryminał – wyjaśnienie śmierci Krassnera, choć istotne, szybko bowiem zostaje zepchnięte na dalszy plan, a akcja zaczyna się kręcić wokół domniemanego spisku na życie premiera. Ale można też spojrzeć na powieść Perssona z innego punktu widzenia – jako na demaskatorski obraz szwedzkiej policji, pełen kąśliwych uwag i pewnie nie zawsze sprawiedliwych sądów. Dość powiedzieć, że Komendant Główny, z którym pisarz miał prywatnie na pieńku po tak zwanej „aferze Geijera”, przedstawiony został, mówiąc delikatnie, jako buc i idiota. Większość funkcjonariuszy służb porządkowych – jawnych i tajnych – to z kolei całkowicie pozbawieni ambicji nieudacznicy, podatni na korupcję, którzy nie potrafią poradzić sobie nawet z własnym życiem. A nie brakuje też psychopatów, wykorzystujących pełnione stanowisko do zaspokajania własnych – niekiedy ewidentnie chorych i popapranych – potrzeb. Johansson i Jarnebring, bardzo zresztą negatywnie oceniani przez swoich kolegów, to w zasadzie jedyne chwalebne wyjątki.
Trochę szkoda, że trylogia Perssona nie ukazuje się w Polsce pod oryginalnym tytułem, czyli „Upadek państwa dobrobytu” – wyjaśnia on bowiem wiele z intencji autora, notabene zdeklarowanego socjaldemokraty. Wskazuje też jednoznacznie na polityczno-społeczne inklinacje pisarza, które – przynajmniej w przypadku „Między tęsknotą lata a chłodem zimy” – pociągają go chyba znacznie bardziej niż wątek kryminalny, to znaczy wyjaśnienie śmierci Krassnera. Persson stawia też całą masę pytań, ale ma również odwagę pójść krok dalej – nie wymiguje się bowiem od zwerbalizowania swojej diagnozy stanu szwedzkiego społeczeństwa. A jest ona wyjątkowo krytyczna.
koniec
16 grudnia 2010
1) W 1972 roku Persson opublikował w jednej z gazet felieton, który, aby dowartościować autora, zilustrowano jego zdjęciem. Jakież jednak musiało być zdziwienie przyszłego pisarza, kiedy pod swoim tekstem zauważył fotkę znanego w tamtym czasie sportowca motocyklisty Leifa Perssona. By już nigdy więcej nie być z nim mylonym, zaczął dodawać przed nazwiskiem inicjały dwóch pozostałych imion – GW.
2) Trzy pierwsze powieści Leifa GW Perssona zostały przeniesione na ekran jeszcze w latach 80. XX wieku. Dobra passa pisarza zaczęła się od adaptacji drugiej w kolejności „Profitörerny” (1983), której dokonał Per Berglund, a w której pojawił się między innymi – w roli komisarza kryminalnego Jana Lewina – Krister Henriksson, późniejszy odtwórca postaci Kurta Wallandera. Rok później Bo Widerberg zekranizował, pod tytułem „Mannen från Mallorca”, debiutancką powieść „Grisfesten”, zaś w 1986 roku powstał film „I lagens namn”, oparty na zamykającej pierwszą trylogię książce „Samhällsbärarna”, a podpisał się pod nim Kjell Sundvall.
3) Lata 90. XX wieku Persson rozpoczął scenariuszem do thrillera Pera Berglunda „Goltuppen” (1991), a następnie do spółki z Janem Guillou napisał sześć części kryminału „Kvällspressen” (1992), którego bohaterami byli dziennikarze śledczy, a więc podobnie jak słynny w przyszłości dzięki „Millenium” Stiega Larssona Mikael Blomkvist. Co ciekawe, wśród reżyserów tego serialu znalazł się Daniel Alfredson, który w ubiegłym roku przeniósł na ekran „Dziewczynę, która igrała z ogniem” oraz „Zamek z piasku, który runął”. Ten sam twórca zrealizował też czteroodcinkowy miniserial „Den vite riddaren” (1996), w którym poza Bo Jarnebrigiem, bardzo ważną postacią była komisarz Anna Holt. Ona stała się również główną bohaterką dwóch kolejnych seriali Perssona i Guillou – „Anna Holt – polis” (1996-1997) oraz „Anna Holt” (1999). Obaj pisarze tak bardzo się do niej przyzwyczaili, że wprowadzili ją później na karty swoich powieści. Stąd jej obecność we wszystkich kolejnych kryminałach Perssona, począwszy od „W innym czasie, w innym życiu” (2003); u Guillou natomiast spotkać ją możemy w „Tjuvarnas marknad” (2004), „Fienden inom oss” (2007) oraz „Men inte om det gäller din dotter” (2008).

Komentarze

22 III 2011   16:47:15

Niestety, nie zgadzam się ze stwierdzeniem, że "Persson skonstruował niezwykle skomplikowaną i wyrafinowaną fabułę, w której nie ma miejsca na luki logiczne." Są tam luki, np. fragment dotyczący młodego Berga, jego zawieszenia za pobicie i sprawa jakiegoś zdrajcy z podwójną tożsamością, którego młody Berg odkrywa razem z kumplami. Dla mnie również nie jest do końca jasne dla kogo szpiegował pełnomocnik i kim są Bjorn i Mikael z zaszyfrowanego oświadczenia. I do kogo w ogóle było kierowane?

17 I 2015   16:36:50

Chodzi tu chyba o bratanka Berga, też policjanta - o poglądach faszystowskich, który był kiedyś zawieszony. A tym zdrajcą jest chyba premier, na którego planowali zamach. Może w przesłaniu pełnomocnika chodziło o wyznanie błędu jakiego się dopuścił przekazując informacje o braku obstawianie premiera...

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Gdy zmienił im się świat
Joanna Kapica-Curzytek

18 X 2019

Joanna Kapica-Curzytek pisze krótko o „Uziemionych” autorstwa aż siedmiorga autorów.

więcej »

PRL w kryminale: Czy okrutna zbrodnia może być „elegancka”?
Sebastian Chosiński

17 X 2019

Gdy w 1956 roku zmarł Bolesław Bierut, rozpoczął się w Polsce demontaż systemu stalinowskiego. Przez kolejne lata mogli nieco odetchnąć pisarze, filmowcy, jak również artyści z innych dziedzin. Nieco poluzowany gorset cenzury sprawił, że do księgarń zaczęły trafiać powieści kryminalne. Jedną z nich był „Walther 45771” cenionego dziennikarza Jacka Wołowskiego.

więcej »

Mała Esensja: Guzik szczęścia
Marcin Mroziuk

16 X 2019

Dzięki lekturze „Sklepu z babciami” młodzi czytelnicy mogą się przekonać, że mimo niesprzyjających okoliczności można spędzić czas w całkiem przyjemny i atrakcyjny sposób. Konieczne jest do tego jednak, by w odpowiednim momencie trafić na właściwe osoby. Wtedy pojawia się bowiem taka magia (niemająca nic wspólnego z czarami!) jak w pełnej ciepła opowieści Dominiki Gałki.

więcej »

Polecamy

Koszmarna teofania

Na rubieżach rzeczywistości:

Koszmarna teofania
— Marcin Knyszyński

Nowe rozdanie
— Marcin Knyszyński

Prawdziwe kłamstwa
— Marcin Knyszyński

„Normalni” szaleńcy
— Marcin Knyszyński

Dwadzieścia sroczych ogonów
— Marcin Knyszyński

Kto tu jest chory?
— Marcin Knyszyński

„Osacza nas zewsząd wug!”
— Marcin Knyszyński

Otwórz oczy!
— Marcin Knyszyński

Zapchajdziura
— Marcin Knyszyński

Ten świat to jeden wielki Kant!
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Anatomia wzlotu (na razie bez upadku)
— Sebastian Chosiński

Antybohater z krwi i kości
— Sebastian Chosiński

Zbrodniarz i jego kat
— Sebastian Chosiński

Za śmierć Olofa Palmego odpowiada…
— Sebastian Chosiński

Jeśli masz „trupa w szafie” – strzeż się!
— Sebastian Chosiński

Tegoż autora

Na bezdrożach nostalgiczni poganie
— Sebastian Chosiński

Smutek nad Rusią
— Sebastian Chosiński

Bez nieba gwiaździstego, bez prawa moralnego
— Sebastian Chosiński

Kanibal z Niebuszewa
— Sebastian Chosiński

Olbrzym, którego nie należy się bać
— Sebastian Chosiński

Kim jestem? Czego chcę? Dokąd dążę?
— Sebastian Chosiński

Olof Palme musiał zginąć!
— Sebastian Chosiński

Hodowla Zła w centrum Londynu
— Sebastian Chosiński

Nekrofil z Poznania
— Sebastian Chosiński

Nieprzewidywalna przewidywalność
— Sebastian Chosiński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.