Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 17 kwietnia 2021
w Esensji w Esensjopedii

Haruki Murakami
‹1Q84. Tom 1›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Tytuł1Q84. Tom 1
Tytuł oryginalny1Q84
Data wydania10 listopada 2010
Autor
PrzekładAnna Zielińska-Elliott
Wydawca Muza
Cykl1Q84
ISBN978-83-749-5866-0
Format408s. 145×205mm
Cena44,—
Gatunekmainstream
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Dwa światy
[Haruki Murakami „1Q84. Tom 1” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Zabójstwa, przekręty w literackim światku, sekciarstwo. I ślepa koza, nie zapominajmy o ślepej kozie! Pierwszy tom „1Q84” zawiera tyle intrygujących elementów, że można z pełnym przekonaniem powiedzieć: Haruki Murakami ma się dobrze i nadal pisze fantastycznie zajmujące powieści.

Daniel Markiewicz

Dwa światy
[Haruki Murakami „1Q84. Tom 1” - recenzja]

Zabójstwa, przekręty w literackim światku, sekciarstwo. I ślepa koza, nie zapominajmy o ślepej kozie! Pierwszy tom „1Q84” zawiera tyle intrygujących elementów, że można z pełnym przekonaniem powiedzieć: Haruki Murakami ma się dobrze i nadal pisze fantastycznie zajmujące powieści.

Haruki Murakami
‹1Q84. Tom 1›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Tytuł1Q84. Tom 1
Tytuł oryginalny1Q84
Data wydania10 listopada 2010
Autor
PrzekładAnna Zielińska-Elliott
Wydawca Muza
Cykl1Q84
ISBN978-83-749-5866-0
Format408s. 145×205mm
Cena44,—
Gatunekmainstream
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Układ książki przypomina ten znany już z „Końca świata i Hard-boiled Wonderland”, gdzie również mieliśmy do czynienia z równoległymi wątkami, rozgrywającymi się w oddzielnie oznaczanych rozdziałach. Różnica polega na tym, że w „1Q84” obie narracje prowadzone są na podobnym poziomie – wprawdzie elementy magiczne są wyraźne tylko w jednej z nich, to nie ma znanej z „Końca świata…” formy baśniowej. Na pierwszy rzut oka wygląda na to, że rzeczywistości oznaczane rozdziałami, których nazwy zaczerpnięto od imion bohaterów, pokrywają się. Jednak w miarę lektury korelacja między tymi dwoma światami stanie się niezwykle ciekawym elementem gry, jaką Murakami podejmuje ze swoim czytelnikiem.
Poszczególne wątki w „1Q84” są jak krzywe matematyczne – prędzej czy później splotą się. Konstrukcja tomu została dobrze przemyślana, akcja zazębia się w sposób na tyle jasny, że czytelnik nie ma szans się pogubić. Mimo całej tajemniczości opowiadanej historii zapowiada się ona na jedną z bardziej klarownych w dorobku Japończyka. Być może zostało to nieco wymuszone tematyką – większość nitek prowadzi tu do wyewoluowanej z komuny sekty religijnej, będącej najprawdopodobniej siedliskiem pokrętnych interesów i seksualnego wykorzystywania dzieci.
Właśnie biorąc pod uwagę powyższe elementy trzeba stwierdzić, że książkę czyta się… dziwnie. Z jednej strony mamy świadomość, że gdzieś tam głęboko kryje się ogromna krzywda wyrządzana ludziom, z drugiej zaś Murakami imponuje lekkością stylu. Metafory, (choć niektóre niebezpiecznie zdążające w stronę grafomanii) wydają się niewymuszone, a to tylko jeden z wielu oddechów, jakie daje się zaczerpnąć podczas lektury. Innym są świetnie skrojone postacie i dialogi, jakie prowadzą – już pierwsze rozdziały z Aomame w roli głównej przynoszą dużą satysfakcję. Co prawda jej męski odpowiednik jest znacznie mniej interesujący, to części z jego udziałem czyta się nie mniej ciekawie, bo to taki charakterystyczny dla pisarza „człowiek bez właściwości”. Ledwo zarysowany, przykuwający uwagę nie samym sobą, ale tym, co się wokół niego dzieje.
A w „1Q84” dzieje się wiele – na przemian wkraczamy to w świat morderstw, to znowu w krąg literacki, gdzie właśnie debiutuje siedemnastolatka, o której w zasadzie nic nie wiadomo. Dziewczyna ta, nosząca pseudonim Fukaeri, jest jedną z najciekawszych, o ile nie najciekawszą, postacią autora „Norwegian Wood”. Jej przeszłość póki co pozostaje nieodgadniona, wiadomo jedynie, że towarzyszyły jej przeżycia na tyle traumatyczne, że ma teraz problemy z komunikacją. Murakami znakomicie dobiera środki – Fukaeri mówi krótkimi zdaniami, nie zaznaczając, w którym momencie powinna pojawić się kropka, przecinek czy znak zapytania.
„1Q84” nie ma zakończenia. A raczej: jeszcze nie ma. Niektórzy z recenzentów zdążyli już Japończykowi ten brak końca zarzucić. Uspokajam: będą jeszcze dwa tomy. Wypada mi jednocześnie wyrazić żal, że nie ukazują się one jednocześnie, jak w oryginale. Po lekturze ma się wrażenie, że pierwsza część została od reszty oddzielona na siłę – bardziej, niż wyczekiwanie na kolejną, towarzyszy czytelnikowi uczucie niedosytu. Jak najbardziej zresztą uzasadnione – swoją najnowszą powieścią Murakami jak na razie udowadnia, że jest w świetnej, literackiej dyspozycji. Jego światy chce się eksplorować, opowieści – podziwiać, a dialogami – zachwycać. Jeśli w dwóch kolejnych odsłonach ten poziom nie spadnie, to „1Q84” powinna okazać się jeszcze lepsza od i tak wybornej „Kafki nad morzem”, zaś złożonością i wagą podejmowanych tematów uplasować się w okolicach największego dotychczas dzieła pisarza, czyli „Kroniki ptaka nakręcacza”.
koniec
3 stycznia 2011

Komentarze

03 I 2011   12:31:15

Kroniki ptaka nakręcacza a nie przygód :P A drugi tom wyjdzie już w tym miesiącu więc nie trzeba będzie długo czekac :)

03 I 2011   13:14:03

jest oczywiste, że Koniec świata.. odstawia pozostałe książki pana "Parówki z Burakami" razem wzięte...

03 I 2011   13:47:56

@tomash33: Niestetny, potem będzie się czekac na trzeci...

03 I 2011   20:48:00

"naprzemian"? - polecam zajrzeć do słownika albo zatrudnić korektora.

04 I 2011   08:49:45

Dziekuje za szybka poprawe. Co jak co, ale akurat Esensja powinna dbac o poprawna polszczyzne. :)

14 II 2011   14:23:34

Absolutnie nie przekonują mnie postaci zbudowane w tej powieści, natomiast dialogi wydają mi się być sztuczne i czasem zupełnie "na siłę". Zawiodłam się

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

PRL w kryminale: Dziki Zachód w Bagniskach
Sebastian Chosiński

16 IV 2021

Obecność Józefa Hena w rubryce „PRL w kryminale” może być pewnym zaskoczeniem. Wszak nie jest to autor kojarzony z „powieścią milicyjną”. A jednak zdarzyło mu się wydać przynajmniej jedną powieść, w której wątek detektywistyczny odgrywa niebagatelną rolę. To opublikowana pierwotnie w 1972 roku, a wznowiona przed kilkoma tygodniami „Twarz pokerzysty”.

więcej »

Kaplica w Berezie
Sebastian Chosiński

15 IV 2021

W „Królu” nic nie jest proste ani nic nie jest oczywiste. Nawet to, kto jest narratorem powieści i jakie są jego prawdziwe losy. Snując swoją opowieść o międzywojennej polsko-żydowskiej Warszawie, Szczepan Twardoch wykorzystał postaci historyczne (wprost bądź nieco je przerobiwszy), lecz jednocześnie stworzył dzieło dalekie od stricte historycznego. Czy z tego powodu mniej wartościowe? Nic z tych rzeczy!

więcej »

Cień nieuchronnego kresu
Joanna Kapica-Curzytek

14 IV 2021

„Pan Rasmussen” jako kryminał oraz thriller budzi ciekawe refleksje związane z upływem czasu i schyłkiem życia.

więcej »

Polecamy

„Sen bowiem jest istnością też…”

Na rubieżach rzeczywistości:

„Sen bowiem jest istnością też…”
— Marcin Knyszyński

Imperium wcale się nie rozpadło
— Marcin Knyszyński

Lęk i odraza w Kalifornii
— Marcin Knyszyński

Las oblany słonecznym blaskiem
— Marcin Knyszyński

Dick jak Dickens
— Marcin Knyszyński

Kochać to nie znaczy zawsze to samo
— Marcin Knyszyński

Chorzy na życie
— Marcin Knyszyński

Dick w starym stylu
— Marcin Knyszyński

Faust musi przegrać
— Marcin Knyszyński

W poszukiwaniu rzeczywistości obiektywnej
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Co pisarzowi w duszy gra
— Marcin Mroziuk

Portrety i metafory
— Marcin Mroziuk

Melodia smętnego popu
— Daniel Markiewicz

Barwny Murakami
— Daniel Markiewicz

Znika coś więcej niż słoń
— Daniel Markiewicz

Kronika pisarza przynudzacza (czasami)
— Daniel Markiewicz

Definicja przegadania
— Daniel Markiewicz

Człowiek biegnący
— Daniel Markiewicz

Esensja czyta: IV kwartał 2008
— Artur Chruściel, Ewa Drab, Jakub Gałka, Daniel Gizicki, Anna Kańtoch, Paweł Sasko, Agnieszka Szady, Konrad Wągrowski

Ludzie i małpy
— Daniel Markiewicz

Tegoż autora

Zapomną o nas
— Daniel Markiewicz

Mistrzostwo formy
— Daniel Markiewicz

Walc nasz (zbyt) powszedni
— Daniel Markiewicz

Odmienne stany moralności
— Daniel Markiewicz

Czytając (dobre) science fiction
— Daniel Markiewicz

Całodobowe szczęście
— Daniel Markiewicz

Nieustające wakacje
— Daniel Markiewicz

Trudna miłość
— Daniel Markiewicz

Szeptanie traumy
— Daniel Markiewicz

Magiczna apokalipsa
— Daniel Markiewicz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.