Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 5 lipca 2022
w Esensji w Esensjopedii

Jo Nesbø
‹Pancerne serce›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPancerne serce
Tytuł oryginalnyPanserhjerte
Data wydania10 listopada 2010
Autor
PrzekładIwona Zimnicka
Wydawca Wydawnictwo Dolnośląskie
CyklHarry Hole
ISBN978-83-245-8995-1
Format536s. 135×205mm
Cena39,90
Gatunekkryminał / sensacja / thriller
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Skandynawski superbohater ze skazą
[Jo Nesbø „Pancerne serce” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Na najnowszą powieść norweskiego autora bestsellerowych kryminałów Jo Nesbø Polacy musieli czekać przez rok; tyle bowiem minęło od jej premiery w ojczyźnie pisarza. W tym czasie Wydawnictwo Dolnośląskie nie zasypiało gruszek w popiele i wznowiło wcześniejsze dzieła Skandynawa, podsycając tym samym zainteresowanie jego najświeższym dokonaniem. A było czym, ponieważ „Pancerne serce” to – dosłownie! – thriller, który wywraca wszystkie wnętrzności.

Sebastian Chosiński

Skandynawski superbohater ze skazą
[Jo Nesbø „Pancerne serce” - recenzja]

Na najnowszą powieść norweskiego autora bestsellerowych kryminałów Jo Nesbø Polacy musieli czekać przez rok; tyle bowiem minęło od jej premiery w ojczyźnie pisarza. W tym czasie Wydawnictwo Dolnośląskie nie zasypiało gruszek w popiele i wznowiło wcześniejsze dzieła Skandynawa, podsycając tym samym zainteresowanie jego najświeższym dokonaniem. A było czym, ponieważ „Pancerne serce” to – dosłownie! – thriller, który wywraca wszystkie wnętrzności.

Jo Nesbø
‹Pancerne serce›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPancerne serce
Tytuł oryginalnyPanserhjerte
Data wydania10 listopada 2010
Autor
PrzekładIwona Zimnicka
Wydawca Wydawnictwo Dolnośląskie
CyklHarry Hole
ISBN978-83-245-8995-1
Format536s. 135×205mm
Cena39,90
Gatunekkryminał / sensacja / thriller
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Czy można o pisarzu, który wydał właśnie ósmą powieść cyklu napisać, że wciąż jeszcze się rozkręca? Że jego twórczość dojrzewa, a on sam zdobywa coraz większą pewność siebie, która z kolei przekłada się na tworzenie coraz bardziej wyrafinowanych i spektakularnych – w sensie rozmachu – fabuł? Nawet jeżeli byłoby to niewskazane, mogłoby bowiem oznaczać votum separatum wobec wcześniejszych dokonań autora, nie da się inaczej podsumować „Pancernego serca” – w ciągu ostatnich trzynastu lat ósmej książki, w której jako główny bohater pojawia się wykolejony przez los, teraz już ponad czterdziestoletni komisarz Wydziału Zabójstw Komendy Okręgowej Policji w Oslo Harry Hole. Po wznowionych w ostatnim czasie poprzednich kryminałach Jo Nesbø – vide składające się na „Trylogię z Oslo”: „Czerwone Gardło” (2000), „Trzeci klucz” (2002) i „Pentagram” (2003) oraz, już spoza podserii, „Wybawiciel” (2005) – apetyt na najnowsze dzieło Norwega urósł do granic nieprzyzwoitości. Tym bardziej że poprzednia odsłona cyklu, czyli „Pierwszy śnieg” (2007), przekonywała o sporym wzroście formy. Historią polowania na seryjnego zabójcę, któremu policja i dziennikarze nadali pseudonim Bałwan, pisarz bardzo wysoko postawił sobie poprzeczkę. Można było więc mieć uzasadnione podejrzenia, że tym razem nie uda mu się do niej doskoczyć. Na szczęście, wszystkie tego typu obawy – jeżeli ktoś je w ogóle miał – zostają rozwiane już na pierwszych stronach „Pancernego serca”. W myśl starej recepty dziadka Alfreda Hitchcocka Nesbø zaczął bowiem powieść od swoistego trzęsienia ziemi, aby następnie sukcesywnie… podnosić napięcie. Aż do – i to dosłownie – wulkaniczno-wybuchowego finału.
Sprawa Bałwana bardzo dała się we znaki komisarzowi Hole. Niewiele brakowało, aby w czasie rozprawy z seryjnym mordercą stracił życie nie tylko on, ale również ukochana przez niego kobieta Rakel Fauke i jej syn Oleg. Nie mogąc podnieść się psychicznie po tych traumatycznych przeżyciach, dobity jeszcze dodatkowo wiadomością o wyjeździe, czy też raczej ucieczce, Rakel z Norwegii, Harry przeżywa kolejne wielkie załamanie psychiczne, w wyniku którego trafia tam, gdzie był już wcześniej parokrotnie – na samo dno. Nie mogąc poradzić sobie z własnymi demonami, rzuca pracę w policji i ucieka najdalej, jak to chyba jest możliwe – do Hongkongu. Tam nikt już nie może przeszkodzić mu zmarnować sobie życie do reszty. Pali opium, pije, gra na wyścigach konnych, a gdy nie jest w stanie spłacić zaciągniętych długów, dostaje się na czarną listę Triady. Chińska mafia odbiera mu paszport, który będzie mógł odzyskać dopiero wtedy, gdy ureguluje należności. Czyli w zasadzie – nigdy! A to oznacza mniej więcej tyle, że nie opuści już wyspy do końca swoich dni, na co – jak sam uważa – nie powinien czekać zbyt długo. Wyjeżdżając z Oslo, zerwał kontakty ze wszystkimi, którzy byli mu bliscy – kolegami z pracy, chorą na zespół Downa siostrą Sio oraz ojcem Olavem, z którym zresztą nigdy nie łączyły go szczególnie przyjazne więzi. Tym większym zaskoczeniem jest dla Harry’ego fakt, że pewnego dnia zaczyna rozpytywać o niego kobieta z Europy. Hole nie ma zbytniej ochoty na spotkanie z nią, ale przecież nie może pozostać obojętnym, kiedy Norweżce zaczyna zagrać niebezpieczeństwo ze strony mętów w Chungking Mansions. Wyciągając ją z tarapatów, dowiaduje się przy okazji, że sierżant Kaja Solness jest emisariuszką nadkomisarza Gunnara Hagena, dawnego przełożonego Hole. A do Hongkongu przybyła nie tylko po to, aby Harry’ego odnaleźć, ale by również ściągnąć go z powrotem do kraju.
Pytanie tylko, po co policji w Oslo potrzebny jest taki degenerat? Żeby udzielić na nie odpowiedzi, należy cofnąć się do wcześniejszych powieści Nesbø – debiutanckiego „Człowieka-nietoperza” (1997) oraz poprzedzającego „Pancerne serce” „Pierwszego śniegu” – w których Hole wyjaśnia sprawy seryjnych zabójców, zdobywając tym samym sławę jedynego w całej Norwegii specjalisty od podobnych dochodzeń. A w Oslo prawdopodobnie objawił się właśnie kolejny taki psychopata. Na to przynajmniej wskazują wszystkie ślady na niebie i ziemi. Czy w takiej sytuacji można się więc dziwić, że nadkomisarz Hagen polecił swojej podwładnej wyciągnąć Harry’ego choćby i z piekła, do którego – jak sądzi – musiał on trafić? Problem stanowi jednak fakt, że ekskomisarz Hole ma już dosyć uganiania się za największymi szumowinami tego świata i nawet tak urocza kobieta jak sierżant Solness nie jest w stanie od tego postanowienia go odwieść. Były szef Harry’ego oczywiście i to przewidział, dlatego też poradził Kai, aby w ostateczności sięgnęła po jeszcze jeden argument (z gatunku tych nie do odrzucenia) – śmiertelną chorobę ojca. Jeśli to nie zadziała, to rzeczywiście można już sobie dać spokój. Ale na szczęście odnosi pożądany skutek i po załatwieniu niezbędnych formalności z Triadą bohater, choć nie zawsze pozytywny, norweskich mediów może wreszcie wsiąść na pokład samolotu odlatującego do Europy. Sprowadzenie Hole do kraju to jednak dopiero połowa sukcesu; teraz trzeba go jeszcze przekonać, aby w ogóle zechciał zająć się sprawą sadystycznych mordów dokonanych na dwóch kobietach. Hagen, nie mogąc odwołać się do ambicji Harry’ego (ta dawno już została utopiona w alkoholu), wybiera inną drogę – wciąga go w rozgrywkę de facto polityczną między Wydziałem Zabójstw a Centralą Policji Kryminalnej (KRIPOS), którą od jakiegoś czasu kieruje pełen pychy i żądny sławy i zaszczytów nadkomisarz Mikael Bellman, pragnący przejęcia, oczywiście za zgodą Ministerstwa Sprawiedliwości, pełnej kontroli nad prowadzonymi w Norwegii dochodzeniami kryminalnymi, co prawdopodobnie wiązałoby się z likwidacją dawnego miejsca pracy Hole. Rozwiązanie sprawy przez Wydział Zabójstw byłoby więc dla Hagena bardzo silną kartą przetargową w konflikcie z KRIPOS.
Pojawienie się policyjnego syna marnotrawnego w Oslo nie pozostaje jednak niezauważone przez Bellmana i jego ludzi, którzy od pierwszych minut spędzonych przez byłego komisarza na ojczystej ziemi śledzą każdy jego krok. Co dla takiego „wilka stepowego” jak Hole jest wyjątkowo uciążliwe. Na dodatek kiedy zostaje popełniona kolejna zbrodnia – jej ofiarą pada Marit Olsen, członkini Stortingu, czyli norweskiego parlamentu – a Harry znaną tylko sobie drogą przekrada się w pobliże miejsca mordu, zostaje nad wyraz nieprzyjaźnie potraktowany przez najbliższych współpracowników szefa KRIPOS. Tego zaś jest już zdecydowanie zbyt wiele! Hole ma wreszcie powód, by na poważnie zająć się tropieniem zwyrodnialca. Hagen godzi się na postawione przez przywróconego do pracy komisarza warunki – oddaje mu do dyspozycji biuro i dwoje ludzi, Kaję oraz starego przyjaciela, technika kryminalistycznego Bjørnego Holma. Zaznacza jednak, że muszą pracować w absolutnej tajemnicy, aby na ślad ich dochodzenia nie wpadł nikt z najbliższego otoczenia Bellmana. Grupa Harry’ego szybko ustala nowe, nieznane wcześniej fakty, ale gdy próbuje wreszcie dokonać zatrzymania podejrzanego, okazuje się, że przed nimi są już na miejscu funkcjonariusze z KRIPOS. Co oznacza tyle, że ktoś musiał ich przez cały czas informować na temat postępów w śledztwie. Kim jest zdrajca? To kolejne pytanie, na które Hole będzie musiał znaleźć odpowiedź.
Harry to kolejny z całej, bardzo zresztą długiej, listy literackich gliniarzy po przejściach. Żadnemu chyba jednak policjantowi przed nim nie było dane przeżyć aż tyle i upaść aż tak nisko. W poprzednich powieściach cyklu praktycznie nic nie zostało mu oszczędzone i „Pancerne serce” nie jest pod tym względem żadnym ewenementem. Ryzykując życie, komisarz musi uporać się ze zdrajcą we własnych szeregach; do końca nie może także mieć pewności, czy nie zostanie ostatecznie wykiwany przez swojego szefa, którzy bierze przecież udział w znacznie poważniejszej rozgrywce. Umierający w szpitalu ojciec również nie poprawia mu samopoczucia. Mimo to Hole, jak najlepszy pies gończy, zmierza – co prawda, nie zawsze prostą drogą – do rozwiązania zagadki, która raz wiedzie go w niedostępne zaśnieżone góry Norwegii, to znów do stóp wulkanu położonego w rozpalonej słońcem Afryce, gdzieś na pograniczu Konga i Rwandy. Nesbø starał się nadać swojej powieści jak największy rozmach, w czym przywodzi na myśl Henninga Mankella, który również nie stroni od rzucania swoich bohaterów – jak chociażby w „Zaporze” (1998) czy „Chińczyku” (2008) – w najodleglejsze zakątki świata. Na szczęście, ten impet geograficzny idzie również w parze z inwencją do wymyślania niezwykle skomplikowanych, lecz jednocześnie logicznie klarownych, intryg. W tej układance wszystko idealnie do siebie pasuje (czasami może nawet aż za bardzo); każdy element ma swoje miejsce, każdy rekwizyt znajduje zastosowanie.
Czasami można się wprawdzie zżymać na zbyt szczęśliwe zbiegi okoliczności – na przykład gdy Harry zastanawia się nad pochodzeniem sznura, na którym zawisła jedna z ofiar i nagle okazuje się, że dziadek Kai był powroźnikiem, a dziewczyna posiada na ten temat całkiem niezłą wiedzę, lub kiedy próbuje wyśledzić miejsce produkcji pewnego wyrafinowanego narzędzia tortur, a z pomocą przychodzi mu kompan z Hongkongu, zupełnie przypadkiem będący kolekcjonerem podobnych zabawek – ale to są szczegóły, które nie mogą, ba! nie mają prawa, popsuć obrazu całości. Hole to bohater, który nie pozostawia czytelnika obojętnym. Chociaż sprawia wrażenie skrajnie antypatycznego i cynicznego, obdarzony jest dużym poczuciem odpowiedzialności i cechą, która powinna charakteryzować każdego porządnego gliniarza – jest na wskroś uczciwy i nieprzekupny. Jeśli ktoś zdradza – to nie on, lecz jego. Nie boi się także ryzykować życiem i z tego właśnie powodu znacznie częściej niż przeciętni norwescy policjanci zbiera cięgi i przyjmuje ciosy. Nie jest nieomylny, ale potrafi przyznać się do błędu; nie brnie w zaparte, gdy umysł wywiedzie go na manowce. Słowem: ideał superbohatera. Tylko że z poważną skazą, swoistym obciążeniem genetycznym, które polega na niezdolności do życia w stadzie. Hole to typowy samotnik, drapieżnik polujący nocą, siejący strach, ale i – z tych samych powodów – niezmiennie fascynujący. Dla swoich koleżanek z policji i czytelników płci obojga.
koniec
4 stycznia 2011

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Krótko o książkach: Wiele pytań
Joanna Kapica-Curzytek

5 VII 2022

„Narzeczona nazisty” to zasługujący na uwagę literacki debiut. To nie tylko nadzwyczaj sprawnie napisana powieść obyczajowa osnuta wokół wydarzeń drugiej wojny światowej. Znajdziemy tu także wiele etycznych refleksji.

więcej »

Krótko o książkach: Antologia transhumanizmu
Miłosz Cybowski

4 VII 2022

„After the Fall” to zbiór kilkunastu krótkich opowiadań rozgrywających się w uniwersum gry fabularnej „Eclipse Phase”. Jak na okołoerpegową antologię prezentuje się ona całkiem nieźle – choć siłą rzeczy przypadnie do gustu raczej czytelnikom, którzy z tym systemem mieli już do czynienia.

więcej »

Zbrodnie w stylu retro: Zbrodnia bez trupa
Sebastian Chosiński

3 VII 2022

„Drugie wydanie powieści”, czyli środkowa część kryminalnej trylogii Romana Orwid-Bulicza o sprawach prowadzonych przez komisarza Śliwińskiego, jest lepsza od swojej poprzedniczki, ale słabsza od kończącej cały cykl. I to chyba najlepsze rozwiązanie dla czytelnika, który dotarłszy do finału całej historii, nie będzie czuł rozczarowania.

więcej »

Polecamy

Seksapokalipsa

W podziemnym kręgu:

Seksapokalipsa
— Marcin Knyszyński

Odwieczna dialektyka
— Marcin Knyszyński

Rzeczy, które robisz w piekle, będąc martwym
— Marcin Knyszyński

Bulwar Zachodzącego Słońca 2
— Marcin Knyszyński

Borat Dzong-Un z pasem szahida
— Marcin Knyszyński

Rozkład i rozkładówka
— Marcin Knyszyński

Nowoczesny mit
— Marcin Knyszyński

Horror rzeczywistości
— Marcin Knyszyński

Osaczona
— Marcin Knyszyński

Pan życia i śmierci
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Krótko o książkach: Bohaterowie i zdrajcy
— Dawid Kantor

I jeszcze jeden, i jeszcze raz
— Sebastian Chosiński

Ofiara na ołtarzu sprawiedliwości
— Sebastian Chosiński

Western na dalekiej północy
— Magdalena Makówka

Mniej krwi, więcej miłości
— Sebastian Chosiński

To Oslo sprzed czterdziestu lat
— Sebastian Chosiński

Święta wojna w Oslo
— Sebastian Chosiński

Zabili go? Czy uciekł?!
— Sebastian Chosiński

Esensja czyta: Kwiecień 2013
— Miłosz Cybowski, Anna Kańtoch, Joanna Kapica-Curzytek, Alicja Kuciel, Paweł Micnas, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka, Agnieszka Szady

Leczenie traumy na Antypodach
— Sebastian Chosiński

Tegoż autora

Ziemia obca, lecz swoja
— Sebastian Chosiński

Z twarzą zwróconą na wschód…
— Sebastian Chosiński

Dybuki krążą wokół nas
— Sebastian Chosiński

Żółw i diabeł
— Sebastian Chosiński

Cyceron kontra piękna Ormianka
— Sebastian Chosiński

Bohater na przekór
— Sebastian Chosiński

Spaghetti-superbohaterstwo
— Sebastian Chosiński

I nie wierz nikomu, bo nie trafisz do domu
— Sebastian Chosiński

Tajniak też człowiek (choć specyficzny)
— Sebastian Chosiński

Wśród kościołów i pałaców
— Sebastian Chosiński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.